Żadnymi słowami
Tych chwil się nie zapomina - pozostają w sercach wolontariuszy i obdarowanych. Choć minęło już troche czasu, wciąż są żywe.
Czekaliśmy na paczkę od kliku godzin, dzieci co chwilkę wyglądały przez okno. Gdy już prawie straciły nadzieję na dostanie prezentów, ktoś zapukał do drzwi – kto była Marcelina, wolontariuszka. Uśmiechy od razu pojawiły się na buźkach czwórki moich dzieci. Zaczęły pomagać przynosić paczki z samochodu. – Aż tyle! – krzyknęła Dagmara.
Po wniesieniu wszystkich kartonów byłam przerażona (było ich tak dużo) i bardzo szczęśliwa. Zaczęliśmy rozpakowywać paczki: pierwszy karton to maskotki i bajki dla dzieci. Dziewczynki od razu „dopadły” do bajek, bo bardzo lubią, jak czytamy im różne bajeczki. Następny to ubrania i klocki, o których zawsze marzył Dawid, oczka mu zamigotały i widać było prawdziwe szczęście. Gdy pokazywałam ubrania, które znalazły się w paczce, słychać było z ust córki że "już nas od biedaków nie będą wyzywać". To było przykre, ale prawdziwe – tak niestety jest w szkołach. Uśmiechnęłam się tylko, gdy córka Dagmara zachwyciła się bordowymi spodniami – "Ale będę laska!".
Następne kartony to żywność. Gdy zaczęłam je rozpakowywać, Dagmara nie wytrzymała i popłakała się ze szczęścia, a mi samej łzy zakręciły się w oku. Pomyślałam, że już nie muszę kupować dzieciom słodyczy, bo dostały, ani ryżu, makaronu czy cukru – ten wydatek miałam już z głowy dzięki Państwu.
Mała Marcelinka aż pisnęła, gdy zobaczyła mini laptopa, o którym zawsze marzyła. Jednak kakao sprawiło o wiele większą radość: podeszła i powiedziała: "Cysi kawka!" – to było piękne!
Wiem, że żadnymi słowami nie jestem wstanie Państwu przekazać tego, co działo się w domu po otrzymaniu paczek, ani tego jak bardzo jesteśmy wdzięczni za tak dobre serca dla ludzi których nawet nie znacie. Dzięki Państwu mieliśmy najpiękniejsze od wielu lat święta. DZIĘKUJEMY BARDZO Z CAŁYCH NASZYCH SERC!
Cała nasza rodzina
SZLACHETNA PACZKA to przede wszystkim odpowiedź na konkretne potrzeby - pozwól nam ze skuteczną pomocą dotrzeć do jeszcze większej ilości rodzin potrzebujących w kolejnej edycji - zobacz, jak możesz pomóc!
Po wniesieniu wszystkich kartonów byłam przerażona (było ich tak dużo) i bardzo szczęśliwa. Zaczęliśmy rozpakowywać paczki: pierwszy karton to maskotki i bajki dla dzieci. Dziewczynki od razu „dopadły” do bajek, bo bardzo lubią, jak czytamy im różne bajeczki. Następny to ubrania i klocki, o których zawsze marzył Dawid, oczka mu zamigotały i widać było prawdziwe szczęście. Gdy pokazywałam ubrania, które znalazły się w paczce, słychać było z ust córki że "już nas od biedaków nie będą wyzywać". To było przykre, ale prawdziwe – tak niestety jest w szkołach. Uśmiechnęłam się tylko, gdy córka Dagmara zachwyciła się bordowymi spodniami – "Ale będę laska!".
Następne kartony to żywność. Gdy zaczęłam je rozpakowywać, Dagmara nie wytrzymała i popłakała się ze szczęścia, a mi samej łzy zakręciły się w oku. Pomyślałam, że już nie muszę kupować dzieciom słodyczy, bo dostały, ani ryżu, makaronu czy cukru – ten wydatek miałam już z głowy dzięki Państwu.
Mała Marcelinka aż pisnęła, gdy zobaczyła mini laptopa, o którym zawsze marzyła. Jednak kakao sprawiło o wiele większą radość: podeszła i powiedziała: "Cysi kawka!" – to było piękne!
Wiem, że żadnymi słowami nie jestem wstanie Państwu przekazać tego, co działo się w domu po otrzymaniu paczek, ani tego jak bardzo jesteśmy wdzięczni za tak dobre serca dla ludzi których nawet nie znacie. Dzięki Państwu mieliśmy najpiękniejsze od wielu lat święta. DZIĘKUJEMY BARDZO Z CAŁYCH NASZYCH SERC!
Cała nasza rodzina
SZLACHETNA PACZKA to przede wszystkim odpowiedź na konkretne potrzeby - pozwól nam ze skuteczną pomocą dotrzeć do jeszcze większej ilości rodzin potrzebujących w kolejnej edycji - zobacz, jak możesz pomóc!
Aby komentować, musisz być zalogowanym. Zaloguj się
Serce roście po takiej lekturze. Oby ten bodziec trwał przy rodzinie przez cały rok !
Ja natomiast dziękuję, że mogę czytać tak ciepłe wpisy !
Pozdrawiam gorąco!!



Przejdź do archiwum



