To tylko jeden rejon:
Lider
Jestem Kinga, Lider rejonu Kraków Śródmieście. Obecnie współpracuję w PACZCE ze świetnymi ludźmi – razem jest nas 72 osoby. Wspólnymi siłami udało nam się już wiele zdziałać: odwiedziliśmy 131 rodzin, z których zakwalifikowaliśmy 80.
Jedna z Wolontariuszek powiedziała, że "bardziej nie może się doczekać finału akcji niż Świąt".
Buty
Jedną z potrzeb rodziny były 4 pary butów zimowych. Kiedy ok.2 tyg. temu Darczyńca zobaczył, że na dworze panuje taka mroźna zima, zadzwonił do Wolontariusza z zapytaniem, czy butów zimowych nie mógłby przekazać rodzinie wcześniej. Potrzebne są na już! Akcja się udała.
Węgiel
Wolontariusz dzwoni do mnie lekko przerażony z pytaniem: "Darczyńca załatwił 2 tony węgla. Jest to główna potrzeba rodziny. Czy węgiel ma zostać zwieziony do magazynu?" Dodam, że magazyn jest w jednej z sal uniwersyteckich! Opis rodziny: "Pani Władysława (80l.) wraz z mężem - panem Adamem (72l.) mieszkają w starej, zaniedbanej kamienicy. Nie mają dzieci ani rodziny, która mogłaby im co jakiś czas pomóc. Oboje chorują na zaćmę, co znacznie utrudnia ich codzienne życie. Brakuje pieniędzy na wszystko… Rodzina najbardziej potrzebuje węgla do pieca. Oprócz tego zepsuł się piecyk łazienkowy i wymaga wymiany. Brakuje też środków czystości, głównie proszku do prania ręcznego. Pomoc w zorganizowaniu tych rzeczy będzie dla starszego małżeństwa ogromnym wsparciem." Trudno nam sobie wyobrazić samochód, który zrzuca 2 tony węgla na terenie Uniwersytetu, a potem wolontariusze… Co byłoby po tym wydarzeniu? W każdym razie, sprawa załatwiona.
Piecyk i spółka
Jeden z darczyńców nie mógł zapewnić wszystkiego z listy potrzeb, a bardzo chciał pomóc. Ponownie opublikowałam rodzinę z wytłumaczeniem całej sytuacji i dosłownie w ciągu 30 min znalazł się drugi Darczyńca, który zorganizował m.in. piecyk gazowy, odzież i obuwie). Oto opis: „Z uwagi na zły stan zdrowia (jest ciężko chora - ma zdiagnozowany nowotwór, chorobę serca oraz cukrzycę, pozbawiona jest również nerki. Przeszła już 8 operacji), Pani Krystyna bardzo potrzebuje ciepłej, bieżącej wody. Nowy łazienkowy piecyk gazowy jest sprawą wielkiej wagi - stary popsuł się i obecnie nie ma możliwości umycia się w ciepłej wodzie – tak bardzo potrzebnej poważnie chorej Pani Krystynie. SZLACHETNEJ PACZCE udało się znaleźć Darczyńcę, który ofiaruje żywność i środki czystości dla Pani Krystyny. Do najważniejszych potrzeb ciągle należą: piecyk gazowy, ciepła odzież i obuwie zimowe (płaszcz i para butów)."
Dziękujemy, Kinga
I jeszcze Emilka:
Prosto po pracy (o 20.30) poszliśmy z mężem na zakupy do PACZKI, nie mamy samochodu, więc robimy je na "raty". Nagle, wybierając zeszyty zobaczyłam młodą parę wybierającą piórnik. Najpierw trochę podsłuchiwałam, ale po minucie nie miałam już wątpliwości: oni też robią PACZKĘ! Podeszłam, porozmawialiśmy, to niesamowite... Przy kasie znowu się spotkaliśmy . A panie kasjerki mówią: O, Państwo też robią te paczki, już któraś osoba dziś!
Okruchy zbierał
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek
Lider
Jestem Kinga, Lider rejonu Kraków Śródmieście. Obecnie współpracuję w PACZCE ze świetnymi ludźmi – razem jest nas 72 osoby. Wspólnymi siłami udało nam się już wiele zdziałać: odwiedziliśmy 131 rodzin, z których zakwalifikowaliśmy 80.
Jedna z Wolontariuszek powiedziała, że "bardziej nie może się doczekać finału akcji niż Świąt".
Buty
Jedną z potrzeb rodziny były 4 pary butów zimowych. Kiedy ok.2 tyg. temu Darczyńca zobaczył, że na dworze panuje taka mroźna zima, zadzwonił do Wolontariusza z zapytaniem, czy butów zimowych nie mógłby przekazać rodzinie wcześniej. Potrzebne są na już! Akcja się udała.
Węgiel
Wolontariusz dzwoni do mnie lekko przerażony z pytaniem: "Darczyńca załatwił 2 tony węgla. Jest to główna potrzeba rodziny. Czy węgiel ma zostać zwieziony do magazynu?" Dodam, że magazyn jest w jednej z sal uniwersyteckich! Opis rodziny: "Pani Władysława (80l.) wraz z mężem - panem Adamem (72l.) mieszkają w starej, zaniedbanej kamienicy. Nie mają dzieci ani rodziny, która mogłaby im co jakiś czas pomóc. Oboje chorują na zaćmę, co znacznie utrudnia ich codzienne życie. Brakuje pieniędzy na wszystko… Rodzina najbardziej potrzebuje węgla do pieca. Oprócz tego zepsuł się piecyk łazienkowy i wymaga wymiany. Brakuje też środków czystości, głównie proszku do prania ręcznego. Pomoc w zorganizowaniu tych rzeczy będzie dla starszego małżeństwa ogromnym wsparciem." Trudno nam sobie wyobrazić samochód, który zrzuca 2 tony węgla na terenie Uniwersytetu, a potem wolontariusze… Co byłoby po tym wydarzeniu? W każdym razie, sprawa załatwiona.
Piecyk i spółka
Jeden z darczyńców nie mógł zapewnić wszystkiego z listy potrzeb, a bardzo chciał pomóc. Ponownie opublikowałam rodzinę z wytłumaczeniem całej sytuacji i dosłownie w ciągu 30 min znalazł się drugi Darczyńca, który zorganizował m.in. piecyk gazowy, odzież i obuwie). Oto opis: „Z uwagi na zły stan zdrowia (jest ciężko chora - ma zdiagnozowany nowotwór, chorobę serca oraz cukrzycę, pozbawiona jest również nerki. Przeszła już 8 operacji), Pani Krystyna bardzo potrzebuje ciepłej, bieżącej wody. Nowy łazienkowy piecyk gazowy jest sprawą wielkiej wagi - stary popsuł się i obecnie nie ma możliwości umycia się w ciepłej wodzie – tak bardzo potrzebnej poważnie chorej Pani Krystynie. SZLACHETNEJ PACZCE udało się znaleźć Darczyńcę, który ofiaruje żywność i środki czystości dla Pani Krystyny. Do najważniejszych potrzeb ciągle należą: piecyk gazowy, ciepła odzież i obuwie zimowe (płaszcz i para butów)."
Dziękujemy, Kinga
I jeszcze Emilka:
Prosto po pracy (o 20.30) poszliśmy z mężem na zakupy do PACZKI, nie mamy samochodu, więc robimy je na "raty". Nagle, wybierając zeszyty zobaczyłam młodą parę wybierającą piórnik. Najpierw trochę podsłuchiwałam, ale po minucie nie miałam już wątpliwości: oni też robią PACZKĘ! Podeszłam, porozmawialiśmy, to niesamowite... Przy kasie znowu się spotkaliśmy . A panie kasjerki mówią: O, Państwo też robią te paczki, już któraś osoba dziś!
Okruchy zbierał
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

Komentarze:
Dodaj komentarz 30-
Monika
2010-12-08 21:57:58
Cytuj
Węgiel mnie rozwalił
-
Ewa Ablewska
2010-12-09 01:22:31
Cytuj
U nas matka samotnie wychowująca dziecko zadzwoniła ze szlochem do wolontariuszki, że właśnie ktoś zrzuca jej do piwnicy 3 tony węgla i ona nie może w to uwierzyć (węgiel i facet do zrzucenia został opłacony przez darczyńcę). Wolontariuszka też w płacz... i tak chlipały obie :)))
-
Agnieszka Ziemińska
2010-12-09 14:46:36
Cytuj
Okruchy, a tak obficie karmią nasze serca! :))
-
Agnieszka Malik
2010-12-09 21:36:24
Cytuj
Tak, u nas też jedna Staruszka otrzymała już tonę węgla (około dwa tygodnie temu - czyli tuż po otwarciu bazy).. a jak ta tona się skończy to Darczyńca kupi nastepną :)
-
Gosia
2010-12-24 21:56:53
Cytuj
wolontariusze to anioly ludzi w potrzebie
-
Gosia
2010-12-24 22:04:16
Cytuj
wiem ze jest setki ludzi.rodzin ktore nie potrafia wygrac z bieda.bezradnoscia...ja sama majac 5dzieci przegralam bo bieda zawiazala petle wokol mojej rodzinny..ale mam iskre nadzieji w sercu ze i dla nas zablysnie swiatelko i wygram
-
andrzej
2011-04-28 17:19:51
Cytuj
„Zrozumiałam tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.”
-
Emilk@
2011-05-03 20:12:08
Cytuj
Ponownie pozwoliłam sobie że trochę rozszerzyłam swoją historie po to byście poznali bardziej moją sytuacje.Wychowuję ze swoim chłopakiem 2 letniego synka.Jesteśmy w trudnej sytuacji materialnej i nie mozemy liczyć na pomoc rodziny,bo im też jest ciężko.Moja mama utrzymuje się z zasiłku,który też niedługo się skończy,a o pracę trudno w wieku 53 lat.Ojciec od kilkunastu lat ma nowa rodziną i żyje swoim życiem.Od kiedy pamiętam w domu było biednie i brakowało pieniędzy,ale zostałyśmy z siostrami dobrze wychowane i wykształcone na tyle ile było stać rodziców.Mój chłopak też pochodzi z biednej rodziny.Jego ojciec zmarł kilkanascie lat temu i matka sama go wychowywała.Ta bieda ciągnie się za nami do teraz.W miasteczku w którym mieszkamy jest duże bezrobocie i małe zarobki.Wynajmujemy oboje stancję,bo oboje jesteśmy z różnych wiosek.Chcąc stworzyć naszemu synkowi pełną rodzinę zamieszkaliśmy razem.Opłaty za stancję pochłaniają większą część wypłaty,a na życie pozostaje nam niewiele.Ja zajmuję sie wychowaniem dziecka,a mój chłopak pracuje zmianowo. .Nie pijemy,nie palimy,jest nam ciężko wyżyć z tych pieniążków,które mamy.Z opieki społecznej nie otrzymujemy nic.Kiedyś parę razy dostałam po 50 zł na miesiąc to wszystko.Jest mi przykro,że tzw.pijacy ciągle dostają pieniądze z mopsu i je natychmiast przepijają,,a człowiek,któremu najzwyczajniej w swiecie jest cięzko nic nie dostanie-otrzymuje odmowę.Mam dosyć tej biedy,która się za nami ciągnie,nie mamy swojego kąta,są dni kiedy pieniązki się kończą i nie ma nawet dziecku co dać zjeść.Wtedy się pożycza,ale nawet nie ma od kogo ich pożyczyć,bo każdy w koło narzeka,ze też nie ma.Człowiek jest wtedy bezsilny i zadaje sobie pytanie,dlaczego tak jest? Pieniążki,które mamy nie starczają nam na opłaty za wynajem stancji,jedzenie,ubranka dla dziecka,jedzenie dla kotka ,którego przygarnęliśmy.Nasz synek jest alergikiem z zapaleniem atopowym skóry.Mleko dla niego jest drogie,trzeba uważać na jedzenie,żeby go zaraz nie wysypało.Nie stać nas na kosmetyki
-
Anna29
2011-08-11 13:48:21
Cytuj
Witam jestesmy wielodzietna rodzina potrzebuje pomocy jakej kolwiek chociazby mala . moj maz pracyje na pol etatu nasz dochod miesieczny to 800 zl wiekszosc dochodu idzie na pokrycie rachonkow nasza sytuacjia finasowa i materialna pogorszyla sie szukam pracy ale bez skutku wiem ze jest duzo takich osob ja potzrebne sa rzeczy dal dzieci do szkoly i przyjme meble do pokoju dla dzieci jesli ktos by mnial a ich nie potrzebowal chetnie je przyjme osoby ktore by chcialy nam pomuc lub poznac osobiscie to zapraszam podam moj numer 691-293-354 nie posiadam swojego internetu korzystam czasem od sasiada bo pisze tagze ogloszenia o prace dla siebie i sie nie poddam bede tak dlugo pisac i szukac az znajde blagam ludzi z dobrej woli i o zlotym sercu o jaka kolwiek pomoc :(:(:(
-
Agnieszka76
2011-08-22 16:21:05
Cytuj
W naszym rejonie tez mielismy Darczynce z Inowrocławia, ktory zaproponowal zakup węgla, ale do rodziny potrzebującej miał az 150 km. Jako wolontariuszki zadzwonilysmy do lokalnego dostawcy węgla (Spółdzielnia GS), opowiedzialysmy mu o akcji i Darczyncy z Inowrocławia. Prezes GS dał jeszcze 100 zł upustu na tonę węgla i transport gratis:))) a za zoszczedzone pieniadze Darczyńca dokupił żywnosci dla potrzebujacej rodziny - to było cudowne zrządzenie i radosc dla wszystkich:)
-
Mini
2011-08-26 09:39:08
Cytuj
Zgadza sie bardzo ciezko starac sie gdzies o pomoc,ja mam o tyle dobrze ze moj dochod na jedna osobe nie przekracza nawet 300zł,wiec wszedzie sie kwalifikuje.Dostałam teraz z MOPSU pieniazki na zakup koksu,jednak strczy n a 300 kg,bo tona koksu to prawie 1400 zł,a ja potrzebuje minimum 1,5 tony ,w zeszym roku wozkiem sie woziło worki po 25 kg,zeby chociaz palic co 2-3n dzien.Tylko z kad tez co 2 dzien brac na worek koksu.Jeszcze połbiedy jak zima lekka ,ale jak jest taka mrozna jak ostatnio czy dwa lata temu to porazka.Okna mamy stare ,całe sprochniałe ze całe cieplo przez noc ucieka i rano z powrotem jest zimno.O wymiane ani o nic nie mozemy sie strac bo jestesmy bardzo mocno zadłuzeni w TBS i nie chca słysze o oknach.Opłaty pochłaniania ogromna czesc,plus zadluzenie spłacamy,ale to i tak kropla w morzu zadłuzenia w TBS.Wiec juz ma sama mysl o zimie drże.Mieszkanie mamy poniemieckie,wiec pokoje sa wysokie i ciekzo jest ogrzac.ćała instalacje ogrzewania naszego jest juz w kiepskim stanie,a niestety na instalacje gazowa nas nie stac.Nieraz musimy wybierac czy kupic cos dzieciom pod choinke czy worek koksu.
-
Mini
2011-08-26 19:27:12
Cytuj
Chciałam jeszcze dodac,ze niektorzy mysla ze jak mam komputer i internet to jestem bogata i tylko udaje biedna.Prawda jest taka ze mieszkam z rodzicami i młodsza siostra i to dzieki rodzicom mam internet gdyz oni swoj sygnał podzielili na dwa komputery.A komputer maz dostał w pracy podczas wymiany na nowy.Dla mnie najwazniejsze ze mam internet,to moja odskocznia .Jak dzieci spia to moge sie troche zrelaksowac po całym dniu,a po drugie dzieciom przydaje sie do nauki.Rodzice tez pracuja dorywczo,a siostra sie jeszcze uczy.Na ile moga to pomagaja,ale maja tez swoje zobowiazania finasowe ktore musza płacic,wiec na zycie tez duzo im nie zostaje.
-
ewa
2011-09-07 22:46:24
Cytuj
UCICHŁ ŚMIECH I GWAR, NIE ROZŚWIETLAJĄ ICH JUŻ KOLOROWE ŚWIATEŁKA, CHOĆ BLASK POZOSTAŁ..piękny fragment wiersza...
-
Gosia
2011-10-12 20:49:39
Cytuj
Kochani ostatnie dni postawiły mnie na cienkiej lini której nie mogę przekroczyć.Tak jak każdy człowiek popełniam błędy.Chciałabym prosić o pomoc wręcz wołam o ratunek o żywność.opał.
-
Madzia M
2011-11-16 18:44:58
Cytuj
Gdzie można się zgłosić, do kogo, jakie dokumenty przedstawić jak z serca potrzebuje się chociaż maleńkiej pomocy? Pozdrawiam cieplutko
-
agnieszka34
2011-11-21 21:16:31
Cytuj
do kiedy dziala ta akcja
-
tekla
2011-11-21 23:09:54
Cytuj
jestem z po za poznania z gminy suchy las moja sytuacja rodzinna jest trudna odkąd zmarł mi mąż 4lata temu wychowuje sama syna 17 lat jest uczniem zsz. utrzymujemy sie tylko z renty rodzinnej to jest 960zł.ja mam 54 lata choruje na serce choroba wiecowa sporo co miesiac wydaje na leki brakuje mi na żywność i srodki czystosci opłaty i opał oraz odzież dla syna i dlmnie niemam pomocy z nikad czasami ops.dlatego zwracam sie do was poraz 1 morze ktos by mi pomugł jestem juz ukresu załamania i bez radnosci muj adres ;d puziak chludowo ul. poznańska 3 tel. 608102859 prosze nie ujawniac moich danych .jeszcze raz prosze o pomoc pomagacie tylu rodzinom morze w tym roku pomorzeci mojej rodzinie z góry bardzo dziękuję i prosze o odpowiedz cz mam szanse na pomoc
-
konto zablokowane
2011-11-27 20:19:33
Cytuj
witam mam 24 lata jestem mężatką mamy z mężem 4 dzieci są to same córcie w wieku 6 lat 3lata 2 lata 0,6 niesięcy , jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji materialnej i bytowej , jesteśmy rodziną wielodzietną mąż obecnie stracił pracę ponieważ nie był zatrudniony na umowe ma dziecko z poprzedniego związku płaci alimenty po 50 zł bo na więcej nie stać go , ja dokańczam szkołe gimnazjalną poniewaz wcześniej nie mogłam jej ukończyć ze wzgledu na szybkie załozenie swojej rodziny i częste bycie w ciąży. Dokańczam ją obecnie teraz , mąż pilnuje dzieci podczas mojego chodzenia do szkoły ze wględu na brak pracy. Bez szkoły jest ciężko ze znalezieniem potem pracy więc dlatego poszłam ją dokonczyć dzieci rosną bardzo szybko i po odchowaniu ich myślę iśc do jakiejś pracy .Nie mamy żadnej pomocy ze stron rodzin poniewaz nie utrzymujemy kontaktów. 2 lata temu dostałam mieszkanioe w nowym budownictwie czynsz jaki may jest to 708 złotych gaz co 2 miesiące mam około 70 złotych prąd też co 2 miesiące w kwocie 170 dodatek mieszkaniowy w kwocie 490 złotych to są nasze wydatki co 2 miesiące nie licząc dla dzieci i nas rodziców odzieży , obuwia kosmetyków pielęgnacyjnych np, pampersów cherbatek mlek obiadków itp oraz wiele innych potrzeb bytowych które są niezbędne do zycia. Dzieci rosną i coraz bardziej potrzebują wszystkiego ale nie ma z kąd brać nasze dochody składają się z fundusz alimentacyjny na najstarszą córke i zasiłki rodzinne oraz tytuł wielodzietnosci który daje nam dochód łączny o kwocie 805 złotych tak jak pisałam wcześniej dodatek mioeszkaniowy 490 złotych i pomoc z mopru w kwocie około 600 złotych na prad , gaz odzież obuwie leki zywność środki czystosci pampersy mleka i zasiłek okresowy to jest nasza pomoc od miejskiego osrodka pomocy rodzinie . Napisałam tu podstawowe rzeczy na które można spojrzeć jak moja rodzina żyje i z jakimi dochodami , córka najstarsza chodz już do zerówki mają różne wycieczki , do teatru do muzeum do pleciugi a to na jakieś warsztaty co chwile mi przynosi karteczki na to 5 zł na 15 na to 10 a to bilety a to picie , klasowe co miesiąc , rytmika 25 zł i wciąz pieniądze a tu nie ma z kąd brać pralka mi się zepsuła nie pierze musze kupić nową a nie mam za co przy 4 dzieci to jest nie uniknione , mam pomazane sciany kredkami przydałoby sie odświezyc bo przez 2,5 roku jak tu mioeszkamy to nie malowaliśmyu nigdzie , nie stać nas bo czasy są trudne i będą jeszcze trudniejsze pisałam do opieki ale twierdzą ze nie maja funduszy więc pomocy nie uzyskałam na to i pewnie nmie uzyskam a tu chodzi odzieci zeby były w czystym .
-
konto zablokowane
2011-11-28 12:18:53
Cytuj
moim zdaniem to jest idealne rozpatrzanie , ponieważ tam czyli w mops czy w mopr pracownicy socjalni są w stanie udzielić wywiadu o rodzinie w moim przypadku np ja nie jestem od kłamania gdzie czytałam że już ktoś fałszywie oczekuje na pomoc , wiadomo że nie jest lekko ale nie do przesady że ludzie którzy mają to i tak najwięcej krzyczą ja mam mały problem bo mąz utracił prace a ja mam szkołe do ukonczenia więc podczas gdy on nie pracuje to ja mogę ukończyć toą szkole byłam w rodzinie zastępczej przez około 5 lat życia słodkiego nie miałam załozyłam sobie dośc wczesnie rodzinę wiadomo ze nie miałam mieć az 4 ale bardzo je kocham i staram się jak najlepiej zawsze jak pisze o jakąs pomoc do mopr i dostaje ją to zawsze wykorzystuje ją na to na co ją dostałam ale wiekszość ludzi nawet wielodzietne tak nie robią z wielu problemów , zebym miała tak opowiadać co mi się przydarzyło w moim całym rzyciu to nie jednym poszły by łzy , ale to nie o to mchodzi żeby się nad sobą uzalac mąż ma kredyty bo w tych czasach to też nie uniknione bo nikt wiecznie nie będzie pomagał ale najgorszy ból to to ze wziął 25 tysięcy 2 lata temu wujkowi i wujek wpłacił 5 rat i przestał ją płacić i mąz nie ma wyboru jak wpłacać po pare groszy zeby nie poszedł do więzienia ma alimenty też których nie płacił bo nie miał za co to dostał zawiasy 2 na 3 lata i tak to jest płacimy jak możemy gdzie nam na nic nie starcza , chodzi o to że dzieci potrzebują obojga rodziców i jak to się mówi ciepło miłosc w domu yo nie wszystko bo potrzeby kosztują i rosną , JESTEM ZA TYM ZEBY RODZINY KTÓRE CZEKAJĄ NA DARCZYŃCE I WOLONTARIUSZA KTÓRY MA PRZEPROWADZIĆ WYWIAD BYŁY SPRAWDZANE W MOPR , PONIEWAZ RODZINY KTÓRE POTRZEBUJA TO DOSTANĄ A NIE TE CO NIE POTRZEBUJĄ I DOSTAJĄ !!!!! POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTÓRZY SĄ W TAKICH SAMYCH WARUNKACH JAK JA I SYTUACJACH :)
-
2011-12-01 14:20:26
Cytuj
A ja nie jestem za tym by były sprawdzane w Mopr,co cwańsi a jest ich mnóstwo,nauczyli sie jak kombinować zeby wykombinować i często Opieka nie ma pojęcia jakie sa faktyczne dochody rodziny.
-
Anna
2011-12-01 15:39:02
Cytuj
Kiedy przeczytałam o świątecznej paczce serce zabiło mi mocniej wiedziałam że musze napisać o naszej sytuacji. I tą drogą znajde osoby o dobrym sercu które pomogą mojej rodzinie . Nigdy nie było dobrze, ale jakoś wiązaliśmy koniec z końcem. Mieszkamy na wsi tutaj trudno o pracę dla kobiet, mąż pracuje dorywczo. Koszmar zaczoł się rok temu kiedy nasz wnuczek 9 miesięczny zachorował na zapalenie mózgu. Zaraz w lutym zachorował drugi wnuk 2 latek na nerczycę. Syn i synowa nie pracują ze względu na częste pobyty z dziećmi w klinice. Filipek przeszedł już dwie operacje głowy. Jest sparaliżowany, lekarstwia, rehabilitacja pochłoneły masę pieniędzy braliśmy kredyty by ratować dzieci sami mamy jeszcze na wychowaniu 13 letnią córkę i syna 18 lat. Zaczeło brakować już nam podstawowe rzeczy w domu, odzierz, jedzenie, opał. Długi rosną a serce się kraje z rozpaczy patrząc na te maleństwa którym bez pomocy innych osób nie jesteśmy w stanie ulżyć w cierpieniu, zapewnić im rehabilitacje i sprzęd medyczny nie mówić już o remoncie, zakupie łóżek, czy malowaniu. Jeżeli znajdą się osoby które mogą nam pomóc to podaję nr. tel. 519767370. BARDZO DZIEKUJĘ ZA JAKĄKOLWIEK POMOC .
-
Anita Zasadni
2011-12-01 15:47:28
Cytuj
Witam mam na imię Anita mam 22 lata wraz z mężem wychowuję 3 dzieci w tym jeden syn 22 miesięczny z czterokończynowym paraliżem mózkowym, drugi 3 letni Kacper zespół nerczycowy. Najmłodszy też często choruje i się przeziębia. Mieszkamy z moją mamą i 9 - giem. rodzeństwa w wieku od 6 do 20 lat oraz z zachorowanym dziadkiem 77 lat. Ojciec od nas odszedł. Sytuację miszkaniową mamy bardzo ciężką. Do dyspozycji dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Dzieci nie mają łóżek, śpią po kilkoro na jednym. Nie mam miejsca dla synka który jest sparaliżowany. Potrzebny jest remont pokoju założenie centralnego ogrzewania , remont łazienki, meble, odzież, buty środki czystości, żywność, co prawda mój mąz pracuje dorywczo, ale jego wypłaty ida na leczenie i rehabilitacje chłopców i tak nie wystarcza. Jesteśmy bardzo zadłużeni, sa dni kiedy kładziemy się głodni spać, żeby dzieci miały chleb na śniadanie. Nadchodzą święta tak bardzo bym pragneła by moje dzeci i rodzeństwo to młodsze dostało paczke z żywnością czy z ubraniami. Wierzę mocno że znajdą się osoby którzy zlitują się nad nami i pomogą naszej rodzinie uwieżyć w lepsze jutro że już nic złego nas nie spodkai będzie tylko lepiej . Za okazaną nam pomoc w karzdej postaci dziękujemy z całego serca, podaję mój email - anitka-90@o2.pl i życzę Wesołych Świąt i wierzę że te święta i dla mojej rodziny bedą radosne .
-
Aleksandra
2011-12-02 21:12:59
Cytuj
Witam,jak widzę szlachetna paczka funkcjonuje, ale nie jestem tego pewna z skąd oni mogą widzieć komu pomóc?? Chciała bym się podzielić z wami moją historią.Moja rodzina składa się z 4 osób, ja Aleksandra mam 16 lat uczęszczam od tego roku do technikum w Poznaniu na dojazd do szkoły co miesiąc tracę ok.100zł, moja mama choruje na kręgosłup, ale komisja lekarska wysłała ją do pracy więc pracuje za 450zł miesięcznie na pół etatu,a tata jest na rencie inwalidzkiej i dostaje zaledwie 900zł razem mają 1350zł- 100zł na dojazd(mój)- 600zł, bo tyle wynoszą opłaty (gaz,woda i prąd)zostaje 650zł z tego 100zł na ubezpieczenie mojego taty i 150zł na lekarstwa mamy na kręgosłup.Te 450zł nie wystarcza nawet na chleb, a gdzie tu na książki,których jeszcze nie mam i węglu na opał do domu.Moja mama złożyła wniosek do opieki społecznej o dofinansowanie w dojazd do szkoły,ale odrzucili, bo tata ma iść do pracy. A ja nie dostałam rodzinnego bo przekroczyliśmy 150zł czy coś o koło tego. A mój brat zarabia 600zł gdzie 400zł daje na studia, a 200zł na dojazd do pracy, obecnie na wigilie mojej mamie zostało 50zł. A tata wraz z bratem szukają pracy w okolicy Poznania i Czerwonaka jeżeli mogą państwo w jakiś sposób pomóc proszę o kontakt: aleksandra450@wp.pl.A nie posiadam internetu, ale moja kuzynka ma i za to jej dziękuję bo w szkole by mi szło o wiele gorzej gdy bym nie miała dostępu internetu.
-
Anna
2011-12-04 19:34:25
Cytuj
Witam jesteśmy rodziną wielodzietną 10 osobową mieszkamy w gminnym budynku
-
Anna
2011-12-04 19:34:36
Cytuj
Witam jesteśmy rodziną wielodzietną 10 osobową mieszkamy w gminnym budynku
-
Anna
2011-12-04 19:35:04
Cytuj
Witam jesteśmy rodziną wielodzietną 10 osobową mieszkamy w gminnym budynku
-
Anna J.
2011-12-05 23:28:11
Cytuj
Tak czytam i czytam wszystkie te historie paczkowe i smutno tak jakoś się robi...
-
konto zablokowane
2011-12-06 14:03:10
Cytuj
witam wszystkich ,wszystkiego najlepszego z okazji mikołajek
-
Zbigniew Chojnacki
2011-12-10 02:35:48
Cytuj
Witam, tym roku ominęła mnie świąteczna paczka może nie zasługuje już na nic a może tak jest wola boża nie wiem.Czy kogoś obchodzi los schorowanego człowieka jak ja którego nie stać na kupno tony węgla na zimę na pewno nie jest przyjemne przebywanie w nie ogrzewanym mieszkaniu.Mam 62 choruje na cukrzycę od 15 lat mam uszkodzony kręgosłup trudno jest mi się poruszać.Nie mam wsparcia od rodziny czuje się bardzo samotnie wigilie zawsze spędzam sam od 15 lat moja mama nie żyje od tego czasu tę Święta Bożego Narodzenia tez będę sam jest to przykre dla mnie wspomnienia. Jak żyła moja mama wspólna kolacja wigilijna dziś mam tylko pustkę niepewność chorobę.Proszę mi wierzyć żyje mi się trudno mam 450 złotych na życie zimowy okres jest trudny dla mnie tona węgla kosztuje 820 złotych mam za mało by ogrzać sobie mieszkanie pale piecem mieszkam w starym budownictwie.Na pomoc opieki nie mogę liczyć zwracałem się powiedziano ze nie maja pieniędzy , na rodzinę tez nie mogę liczyć co mam robić? Opieka Społeczna tak pomaga ludziom ze targają się na swoje życie z biedy i rozpaczy tak jak było to niedawno w Oleśnicy gdzie matka z córka powiesiły się na kracie kościelnej.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze kontaUwielbiam czytać paczkowe historie - bo mają szczęśliwe zakończenia :) Dlatego jestem z Wami! Dzięki, że pozwalacie nam pomagać!
Natomiast Kobieta samotnie wychowująca trójkę dzieci, której tuż przed wizytą wolontariuszy zepsuła się lodówka i terma do ogrzewania wody cieszy się już od tygodnia nowiuśką lodówką. Nowa terma też już została zamontowana przez hydraulika wynajętego przez Wspaniałego Darczyńcę :)
Kochani Draczyńcy - jesteście Aniołami!! :)
kremy pielegnacyjne dla dziecka.Ubranka mam zawsze uzuwane,bo na nowe nas nie stać.Syn często ma infekcje i czesto potrzebne sa lekarstwa.Wizyta w aptece to juz wielka dziura w budzecie.Całe życie pod górkę i nic człowieka nie cieszy,na nic nas nie stać.Mam nadzieję ,że nadejdą lepsze dni.
Witam państwa serdecznie ..... jestem zalogowana na tym portalu
SZLACHETNA PACZKA od niedawna to dopiero jakies pare miesięcy
jestem mamą dwoje dzieci mam syna 11 lat i córeczkę 1,9
miesięcy jest mi cięzko bo nie pracuje utrzymuje sie z zasiłku dla
bezrobotnych a wiadomo ile teraz wynosi zasiłek .....jeśli państwo pomagają i mogą mi w jaki kolwiek sposób pomóc to prosiła bym
jeśli by była taka możliwość... bede zadowolona z jakiej
kolwiek pomocy !!nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc ale teraz PROSZĘ!!.czekam z niecierpliwoscią na państwa odpowiedz ...
pozdrawiam i z góry dziękuje ....EWA
BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY 517549801
Zresztą mysle ze wolontariusze dobrze wiedza jak sprawdzać :) Ciepłych dni dla nich bo jak chodzą to marzna "biedaki" :)
na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
Chciałabym ale nie mogę wszystkim pomóc, poza tym zanim bym pomogła chcę sprawdzić rodzinę przez wolontariuszy.
Nie wiem czy uda mi się w tym miesiącu wysłać więcej niż jedną paczkę, ponieważ nawet dla mojej rodziny na prezenty kończą mi się pieniążki...
Wiadomo łatwo nie jest w tych czasach.. Ale ważne by mieć nadzieję i zapał do tego by jakoś zmienić swoje życie, czy innych(pomagając im)...
Pozdrawiam wszystkich gorąco.
Chciałabym prosić o to czy nie miał by ktoś mleka bebiko 2 i kaszek dla mojej córci 7 miesięcznej ? jeśli ktoś jest chętny to prosze o pomoc w takiej postaci z góry dziekuje i pozdrawiam
Bardzo proszę o wsparcie będę wdzięczny każdemu za okazaną pomoc.
533575935 Zbyszek Chojnacki Ugory 8/8 Gdańsk