1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011

W twoim mieście nie ma Paczki?

18.11.2011
W twoim mieście nie ma Paczki?
Jeżeli w twoim mieście nikt jeszcze nie słyszał o SZLACHETNEJ PACZCE to znaczy, że masz niepowtarzalną okazję wziąć sprawy w swoje ręce i realnie pomóc najbardziej potrzebującym. To od Ciebie zależy, czy system, dzięki któremu ludzie mogą pomagać sobie nawzajem, zacznie działać w twojej okolicy!
Włączając się w projekt SZLACHETNA PACZKA stajesz się bohaterem. Stajesz się bohaterem, bo nie oglądasz się na innych i bierzesz sprawy w swoje ręce. To właśnie ty możesz sprawić, że skuteczny system mądrej pomocy zadziała też w twoim mieście!

Oferujemy Ci:

•    szansę na realną pomoc ludziom żyjącym w ubóstwie w Twojej okolicy,
•    wolontariat w prężnie działającej organizacji pozarządowej,
•    zdobycie doświadczenia w zarządzaniu ludźmi,
•    kompleksowe szkolenia z zakresu zarządzania oraz organizacji akcji społecznych,
•    świetną paczkę ludzi pozytywnie zakręconych, w której z pewnością znajdziesz przyjaciół!

Wyzwania lidera:

•    organizacja akcji SZLACHETNA PACZKA w Twojej miejscowości lub dzielnicy
•    rekrutacja i nadzór nad pracą wolontariuszy,
•    organizacja zaplecza technicznego akcji (np. magazynu, transportu)

Oczekujemy od Ciebie:
•    samodzielności i kreatywności w działaniu,
•    łatwości nawiązywania kontaktów i umiejętności pracy w grupie,
•    umiejętności pracy pod presją czasu,
•    odpowiedzialności, sumienności i wytrwałości w dążeniu do celu…

Lider działa od września do stycznia, pierwsze szkolenia liderów kolejnej edycji Paczki zaplanowane są na czerwiec 2012 roku. Do tego czasu pozostaniemy z Tobą w kontakcie, żebyś mógł lepiej poznać projekt.

Zgłoś się już dziś! Wyślij maila na adres: lider@wiosna.org.pl




Komentarze:
Dodaj komentarz 26
  • Iwona
    2011-11-18 15:53:28
    Cytuj
    W naszym mieście niema takiej paczki szlachetnej a pochodzę z Legnicy na dolnym śląsku jestem matką wychowującą siedmioro dzieci w tym pięcioro uczęszcza do szkoły a dwójka 3-latków w domu przydała by u nas w Legnicy się taka pomoc w ramach Szlachetnej Paczki.
  • Justyna
    2011-11-21 21:04:17
    Cytuj
    Jestem mamą 5 dzieci nigdy na święta nie dostawałam żadnej paczki ale teraz proszę o pomoc mój mąż jest bezrobotny a ja choruje na depresje.. Nie potrafię już tłumaczyć dzieciom,że na święta nie dostaną prezentów.. PROSZĘ O POMOC TO MÓJ NUMER TELEFONU 785241315 Z GÓRY DZIĘKUJĘ :)
  • tekla
    2011-11-21 23:10:37
    Cytuj
    estem z po za poznania z gminy suchy las moja sytuacja rodzinna jest trudna odkąd zmarł mi mąż 4lata temu wychowuje sama syna 17 lat jest uczniem zsz. utrzymujemy sie tylko z renty rodzinnej to jest 960zł.ja mam 54 lata choruje na serce choroba wiecowa sporo co miesiac wydaje na leki brakuje mi na żywność i srodki czystosci opłaty i opał oraz odzież dla syna i dlmnie niemam pomocy z nikad czasami ops.dlatego zwracam sie do was poraz 1 morze ktos by mi pomugł jestem juz ukresu załamania i bez radnosci muj adres ;d puziak chludowo ul. poznańska 3 tel. 608102859 prosze nie ujawniac moich danych .jeszcze raz prosze o pomoc pomagacie tylu rodzinom morze w tym roku pomorzeci mojej rodzinie z góry bardzo dziękuję i prosze o odpowiedz cz mam szanse na pomoc
  • tekla
    2011-11-21 23:10:39
    Cytuj
    estem z po za poznania z gminy suchy las moja sytuacja rodzinna jest trudna odkąd zmarł mi mąż 4lata temu wychowuje sama syna 17 lat jest uczniem zsz. utrzymujemy sie tylko z renty rodzinnej to jest 960zł.ja mam 54 lata choruje na serce choroba wiecowa sporo co miesiac wydaje na leki brakuje mi na żywność i srodki czystosci opłaty i opał oraz odzież dla syna i dlmnie niemam pomocy z nikad czasami ops.dlatego zwracam sie do was poraz 1 morze ktos by mi pomugł jestem juz ukresu załamania i bez radnosci muj adres ;d puziak chludowo ul. poznańska 3 tel. 608102859 prosze nie ujawniac moich danych .jeszcze raz prosze o pomoc pomagacie tylu rodzinom morze w tym roku pomorzeci mojej rodzinie z góry bardzo dziękuję i prosze o odpowiedz cz mam szanse na pomoc
  • Wioletta
    2011-11-22 10:07:23
    Cytuj
    Witam wszystkich serdecznie .Mam troje dzieci ,jestem załamana ,proszę o pomoc .Znalazłam się w bardzo trudnej sytuacji.Żyję z zasiłku MOPR ,ale obecnie na zasiłki nie ma pieniędzy,pracy też nie ma.Jestem w trakcie sprawy o alimenty.Odebrano mi zasiłki rodzinne na córki.Nie mam na żywność i prąd mi się skończył,a ogrzewanie mam elektryczne.Nie wiem co będzie dalej.Jeśli ktoś mógłby mi i dzieciom pomóc byłabym wdzięczna.Wioletta z Torunia
  • Marta
    2011-11-22 20:23:00
    Cytuj
    Witam wszystkich i prosze o pomoc mam 6 rodzennstwa troje z nich mieszka w domu i chodzi do szkoly moj najmlodszy brat jest niepelnosprawny mama juz nie daje rady brakuje nam na wszystko bardzo prosze o pomoc materialna przyjmiemy wszystko odziez buty jedzenie staram sie pomoc mamie jak tylko moge ale nie ma w naszym regionie zadnej pracy bardzo blagam o co kolwiek co by nam pomoglo chociaz w minimalnym stopniu .moje rodzenstwo to brat 15 lat siostra 16 i siostra 17 juz dla siebie nie prosze o nic ale oni chodza do szkoly potrzebuja cieplyc ubran butow.moj numer telefonu 795759476 lub mail martusia449@amorki.pl
  • Anna
    2011-11-23 09:52:57
    Cytuj
    Jestem mamą ośmiorga dzieci coraz trudniej jest nam podołać z codziennymi wydatkami, szczególnie teraz gdy zbliżają się święta,dzieci cieszą się z każdej rzeczy,jeżeli byłby taka możliwość to chętnie skorzystałabym z pomocy jaką jest szlachetna paczka.Proszę o kontakt Danszc6@wp.pl
  • konto zablokowane
    2011-11-27 20:30:17
    Cytuj
    witam mam 24 lata jestem mężatką mamy z mężem 4 dzieci są to same córcie w wieku 6 lat 3lata 2 lata 0,6 niesięcy , jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji materialnej i bytowej , jesteśmy rodziną wielodzietną mąż obecnie stracił pracę ponieważ nie był zatrudniony na umowe ma dziecko z poprzedniego związku płaci alimenty po 50 zł bo na więcej nie stać go , ja dokańczam szkołe gimnazjalną poniewaz wcześniej nie mogłam jej ukończyć ze wzgledu na szybkie załozenie swojej rodziny i częste bycie w ciąży. Dokańczam ją obecnie teraz , mąż pilnuje dzieci podczas mojego chodzenia do szkoły ze wględu na brak pracy. Bez szkoły jest ciężko ze znalezieniem potem pracy więc dlatego poszłam ją dokonczyć dzieci rosną bardzo szybko i po odchowaniu ich myślę iśc do jakiejś pracy .Nie mamy żadnej pomocy ze stron rodzin poniewaz nie utrzymujemy kontaktów. 2 lata temu dostałam mieszkanioe w nowym budownictwie czynsz jaki may jest to 708 złotych gaz co 2 miesiące mam około 70 złotych prąd też co 2 miesiące w kwocie 170 dodatek mieszkaniowy w kwocie 490 złotych to są nasze wydatki co 2 miesiące nie licząc dla dzieci i nas rodziców odzieży , obuwia kosmetyków pielęgnacyjnych np, pampersów cherbatek mlek obiadków itp oraz wiele innych potrzeb bytowych które są niezbędne do zycia. Dzieci rosną i coraz bardziej potrzebują wszystkiego ale nie ma z kąd brać nasze dochody składają się z fundusz alimentacyjny na najstarszą córke i zasiłki rodzinne oraz tytuł wielodzietnosci który daje nam dochód łączny o kwocie 805 złotych tak jak pisałam wcześniej dodatek mioeszkaniowy 490 złotych i pomoc z mopru w kwocie około 600 złotych na prad , gaz odzież obuwie leki zywność środki czystosci pampersy mleka i zasiłek okresowy to jest nasza pomoc od miejskiego osrodka pomocy rodzinie . Napisałam tu podstawowe rzeczy na które można spojrzeć jak moja rodzina żyje i z jakimi dochodami , córka najstarsza chodz już do zerówki mają różne wycieczki , do teatru do muzeum do pleciugi a to na jakieś warsztaty co chwile mi przynosi karteczki na to 5 zł na 15 na to 10 a to bilety a to picie , klasowe co miesiąc , rytmika 25 zł i wciąz pieniądze a tu nie ma z kąd brać pralka mi się zepsuła nie pierze musze kupić nową a nie mam za co przy 4 dzieci to jest nie uniknione , mam pomazane sciany kredkami przydałoby sie odświezyc bo przez 2,5 roku jak tu mioeszkamy to nie malowaliśmyu nigdzie , nie stać nas bo czasy są trudne i będą jeszcze trudniejsze pisałam do opieki ale twierdzą ze nie maja funduszy więc pomocy nie uzyskałam na to i pewnie nmie uzyskam a tu chodzi odzieci zeby były w czystym .
    BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY 517549801
  • sandra
    2011-11-28 09:46:03
    Cytuj
    witam jestem mama dwojki dzieci 3letniej corki emilki i 9 miesiecznego synka juliana.do niedawna jakos wiazalismy koniec z koncem choc bylo ciezko niestety teraz teraz stanelismy naprawde w ciezkiej sytuacji . stracilam prace dzieki ktorej moglismy jakos zyc teraz tylko mąz zarabia i to nie za wiele ledwo starczna na oplaty i nic nam nie zostaje na zycie nie ma z czego kupowac pampersow malemu mleka i podstawowyc zywnosci typu chleb,jest naprawde ciezko moi rodzice niemaja jak nam pomoc tez sa w ciezkeij sytuacji a rodzina mojego meza jest daleko od nas i praktycznie nie mozemy liczyc na nia. wiec sami sobie musimy radzic. mieszkamy w wynajetym domu ktory nie nadaje sie do zamiedzkania powoli wali sie dach stropy sie sypia niemamy lazienki i cieplej wody mieszkamy w czworke w jednym pokoju z kuchnia.dzieci marza o zabawkach a ja marze tylko o tym zeby bylo co jesc od wyplaty do wyplaty jesli znajdzie sie osoba ktora moglaby nam pomoc bede ogoromnie wdzieczna do konca zycia
    prosze o kontakt 783745707
  • konto zablokowane
    2011-11-28 11:42:56
    Cytuj
    witam mam 24 lata jestem mężatką mamy z mężem 4 dzieci są to same córcie w wieku 6 lat 3lata 2 lata 0,6 niesięcy , jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji materialnej i bytowej , jesteśmy rodziną wielodzietną mąż obecnie stracił pracę ponieważ nie był zatrudniony na umowe ma dziecko z poprzedniego związku płaci alimenty po 50 zł bo na więcej nie stać go , ja dokańczam szkołe gimnazjalną poniewaz wcześniej nie mogłam jej ukończyć ze wzgledu na szybkie załozenie swojej rodziny i częste bycie w ciąży. Dokańczam ją obecnie teraz , mąż pilnuje dzieci podczas mojego chodzenia do szkoły ze wględu na brak pracy. Bez szkoły jest ciężko ze znalezieniem potem pracy więc dlatego poszłam ją dokonczyć dzieci rosną bardzo szybko i po odchowaniu ich myślę iśc do jakiejś pracy .Nie mamy żadnej pomocy ze stron rodzin poniewaz nie utrzymujemy kontaktów. 2 lata temu dostałam mieszkanioe w nowym budownictwie czynsz jaki may jest to 708 złotych gaz co 2 miesiące mam około 70 złotych prąd też co 2 miesiące w kwocie 170 dodatek mieszkaniowy w kwocie 490 złotych to są nasze wydatki co 2 miesiące nie licząc dla dzieci i nas rodziców odzieży , obuwia kosmetyków pielęgnacyjnych np, pampersów cherbatek mlek obiadków itp oraz wiele innych potrzeb bytowych które są niezbędne do zycia. Dzieci rosną i coraz bardziej potrzebują wszystkiego ale nie ma z kąd brać nasze dochody składają się z fundusz alimentacyjny na najstarszą córke i zasiłki rodzinne oraz tytuł wielodzietnosci który daje nam dochód łączny o kwocie 805 złotych tak jak pisałam wcześniej dodatek mioeszkaniowy 490 złotych i pomoc z mopru w kwocie około 600 złotych na prad , gaz odzież obuwie leki zywność środki czystosci pampersy mleka i zasiłek okresowy to jest nasza pomoc od miejskiego osrodka pomocy rodzinie . Napisałam tu podstawowe rzeczy na które można spojrzeć jak moja rodzina żyje i z jakimi dochodami , córka najstarsza chodz już do zerówki mają różne wycieczki , do teatru do muzeum do pleciugi a to na jakieś warsztaty co chwile mi przynosi karteczki na to 5 zł na 15 na to 10 a to bilety a to picie , klasowe co miesiąc , rytmika 25 zł i wciąz pieniądze a tu nie ma z kąd brać pralka mi się zepsuła nie pierze musze kupić nową a nie mam za co przy 4 dzieci to jest nie uniknione , mam pomazane sciany kredkami przydałoby sie odświezyc bo przez 2,5 roku jak tu mioeszkamy to nie malowaliśmyu nigdzie , nie stać nas bo czasy są trudne i będą jeszcze trudniejsze pisałam do opieki ale twierdzą ze nie maja funduszy więc pomocy nie uzyskałam na to i pewnie nmie uzyskam a tu chodzi odzieci zeby były w czystym .
    BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY 517-549-801 prosze by sie zgłosił jakiś wolnotariusz
  • Anna
    2011-11-29 21:29:13
    Cytuj
    Kiedy przeczytałam o świątecznej paczce serce zabiło mi mocniej wiedziałam że musze napisać o naszej sytuacji. I tą drogą znajde osoby o dobrym sercu które pomogą mojej rodzinie . Nigdy nie było dobrze, ale jakoś wiązaliśmy koniec z końcem. Mieszkamy na wsi tutaj trudno o pracę dla kobiet, mąż pracuje dorywczo. Koszmar zaczoł się rok temu kiedy nasz wnuczek 9 miesięczny zachorował na zapalenie mózgu. Zaraz w lutym zachorował drugi wnuk 2 latek na nerczycę. Syn i synowa nie pracują ze względu na częste pobyty z dziećmi w klinice. Filipek przeszedł już dwie operacje głowy. Jest sparaliżowany, lekarstwia, rehabilitacja pochłoneły masę pieniędzy braliśmy kredyty by ratować dzieci sami mamy jeszcze na wychowaniu 13 letnią córkę i syna 18 lat. Zaczeło brakować już nam podstawowe rzeczy w domu, odzierz, jedzenie, opał. Długi rosną a serce się kraje z rozpaczy patrząc na te maleństwa którym bez pomocy innych osób nie jesteśmy w stanie ulżyć w cierpieniu, zapewnić im rehabilitacje i sprzęd medyczny nie mówić już o remoncie, zakupie łóżek, czy malowaniu. Jeżeli znajdą się osoby które mogą nam pomóc to podaję nr. tel. 519767370. BARDZO DZIEKUJĘ ZA JAKĄKOLWIEK POMOC .
  • Anita Zasadni
    2011-11-30 20:47:56
    Cytuj
    Witam mam na imię Anita mam 22 lata wraz z mężem wychowuję 3 dzieci w tym jeden syn 22 miesięczny z czterokończynowym paraliżem mózkowym, drugi 3 letni Kacper zespół nerczycowy. Najmłodszy też często choruje i się przeziębia. Mieszkamy z moją mamą i 9 - giem. rodzeństwa w wieku od 6 do 20 lat oraz z zachorowanym dziadkiem 77 lat. Ojciec od nas odszedł. Sytuację miszkaniową mamy bardzo ciężką. Do dyspozycji dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Dzieci nie mają łóżek, śpią po kilkoro na jednym. Nie mam miejsca dla synka który jest sparaliżowany. Potrzebny jest remont pokoju założenie centralnego ogrzewania , remont łazienki, meble, odzież, buty środki czystości, żywność, co prawda mój mąz pracuje dorywczo, ale jego wypłaty ida na leczenie i rehabilitacje chłopców i tak nie wystarcza. Jesteśmy bardzo zadłużeni, sa dni kiedy kładziemy się głodni spać, żeby dzieci miały chleb na śniadanie. Nadchodzą święta tak bardzo bym pragneła by moje dzeci i rodzeństwo to młodsze dostało paczke z żywnością czy z ubraniami. Wierzę mocno że znajdą się osoby którzy zlitują się nad nami i pomogą naszej rodzinie uwieżyć w lepsze jutro że już nic złego nas nie spodkai będzie tylko lepiej . Za okazaną nam pomoc w karzdej postaci dziękujemy z całego serca, podaję mój email - anitka-90@o2.pl i życzę Wesołych Świąt i wierzę że te święta i dla mojej rodziny bedą radosne .
  • Ewelina
    2011-12-01 22:36:54
    Cytuj
    Witam.
    Dwa lata temu jako wolontariusz pomagałam w akcji "szlachetna paczka" w tym roku sama potrzebuję pomocy, niestety stowarzyszenie działające w mojej okolicy nie zgłosiło się w tym roku do akcji.
    Nasza rodzina składa się z 4 osób, ja, mąż, synek i moja mama. Za kilka dni nas przybędzie bo jestem w 39 tygodniu ciąży. Utrzymujemy się tylko z pensji męża i renty mamy.
    Po opłaceniu rachunków niewiele zostaje na życie. Mama choruje więc spora część jej renty idzie na leki.
    Jest nam bardzo ciężko.
    Nie korzystamy z pomocy opieki społecznej bo takowej niestety nie otrzymamy, gdyż nasz dochód zdaniem urzędników jest za duży.
    Może znajdzie się ktoś kto zechciałby nam pomóc.
    Z góry dziękuję.
    Proszę o kontakt na maila ewe.bor@wp.pl.
  • Anna
    2011-12-02 13:45:21
    Cytuj
    Witam jesteśmy rodziną wielodzietną 10 osobową mieszkamy w gminnym budynku
    na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
    posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
    posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
    pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
    potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
    których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
    jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
    leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
    opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
    do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
    tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
    Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
    kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
  • dwiesciee
    2011-12-02 22:20:19
    Cytuj

    Anita Zasadni

    Witam mam na imię Anita mam 22 lata wraz z mężem wychowuję 3 dzieci w tym jeden syn 22 miesięczny z czterokończynowym paraliżem mózkowym, drugi 3 letni Kacper zespół nerczycowy. Najmłodszy też często choruje i się przeziębia. Mieszkamy z moją mamą i 9 - giem. rodzeństwa w wieku od 6 do 20 lat oraz z zachorowanym dziadkiem 77 lat. Ojciec od nas odszedł. Sytuację miszkaniową mamy bardzo ciężką. Do dyspozycji dwa pokoje, kuchnia, łazienka. Dzieci nie mają łóżek, śpią po kilkoro na jednym. Nie mam miejsca dla synka który jest sparaliżowany. Potrzebny jest remont pokoju założenie centralnego ogrzewania , remont łazienki, meble, odzież, buty środki czystości, żywność, co prawda mój mąz pracuje dorywczo, ale jego wypłaty ida na leczenie i rehabilitacje chłopców i tak nie wystarcza. Jesteśmy bardzo zadłużeni, sa dni kiedy kładziemy się głodni spać, żeby dzieci miały chleb na śniadanie. Nadchodzą święta tak bardzo bym pragneła by moje dzeci i rodzeństwo to młodsze dostało paczke z żywnością czy z ubraniami. Wierzę mocno że znajdą się osoby którzy zlitują się nad nami i pomogą naszej rodzinie uwieżyć w lepsze jutro że już nic złego nas nie spodkai będzie tylko lepiej . Za okazaną nam pomoc w karzdej postaci dziękujemy z całego serca, podaję mój email - anitka-90@o2.pl i życzę Wesołych Świąt i wierzę że te święta i dla mojej rodziny bedą radosne .
  • Anna
    2011-12-05 19:42:41
    Cytuj
    Jestem samotną matka wychowójaca
  • Aneta
    2011-12-05 22:01:56
    Cytuj
    Witam.
    Jestem kobietą samotnie wychowującą nastoletniego syna, który w tym roku zaczął szkołę średnią.
    Utrzymujemy się tylko z alimętów od byłego męża i zasiłku rodzinnego.
    Po opłaceniu rachunków niewiele zostaje na życie.
    Jest nam naprawdę ciężko a zbliżające się święta jeszcze bardziej mnie dołują zamiast radować z powodu biedy.
    Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.
    Proszę o kontakt na maila aneta21100@wp.pl
  • konto zablokowane
    2011-12-07 15:08:48
    Cytuj
    witam mam 24 lata jestem mężatką mamy z mężem 4 dzieci są to same córcie w wieku 6 lat 3lata 2 lata 0,6 niesięcy , jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji materialnej i bytowej , jesteśmy rodziną wielodzietną mąż obecnie stracił pracę ponieważ nie był zatrudniony na umowe ma dziecko z poprzedniego związku płaci alimenty po 50 zł bo na więcej nie stać go , ja dokańczam szkołe gimnazjalną poniewaz wcześniej nie mogłam jej ukończyć ze wzgledu na szybkie załozenie swojej rodziny i częste bycie w ciąży. Dokańczam ją obecnie teraz , mąż pilnuje dzieci podczas mojego chodzenia do szkoły ze wględu na brak pracy. Bez szkoły jest ciężko ze znalezieniem potem pracy więc dlatego poszłam ją dokonczyć dzieci rosną bardzo szybko i po odchowaniu ich myślę iśc do jakiejś pracy .Nie mamy żadnej pomocy ze stron rodzin poniewaz nie utrzymujemy kontaktów. 2 lata temu dostałam mieszkanioe w nowym budownictwie czynsz jaki may jest to 708 złotych gaz co 2 miesiące mam około 70 złotych prąd też co 2 miesiące w kwocie 170 dodatek mieszkaniowy w kwocie 490 złotych to są nasze wydatki co 2 miesiące nie licząc dla dzieci i nas rodziców odzieży , obuwia kosmetyków pielęgnacyjnych np, pampersów cherbatek mlek obiadków itp oraz wiele innych potrzeb bytowych które są niezbędne do zycia. Dzieci rosną i coraz bardziej potrzebują wszystkiego ale nie ma z kąd brać nasze dochody składają się z fundusz alimentacyjny na najstarszą córke i zasiłki rodzinne oraz tytuł wielodzietnosci który daje nam dochód łączny o kwocie 805 złotych tak jak pisałam wcześniej dodatek mioeszkaniowy 490 złotych i pomoc z mopru w kwocie około 600 złotych na prad , gaz odzież obuwie leki zywność środki czystosci pampersy mleka i zasiłek okresowy to jest nasza pomoc od miejskiego osrodka pomocy rodzinie . Napisałam tu podstawowe rzeczy na które można spojrzeć jak moja rodzina żyje i z jakimi dochodami , córka najstarsza chodz już do zerówki mają różne wycieczki , do teatru do muzeum do pleciugi a to na jakieś warsztaty co chwile mi przynosi karteczki na to 5 zł na 15 na to 10 a to bilety a to picie , klasowe co miesiąc , rytmika 25 zł i wciąz pieniądze a tu nie ma z kąd brać pralka mi się zepsuła nie pierze musze kupić nową a nie mam za co przy 4 dzieci to jest nie uniknione , mam pomazane sciany kredkami przydałoby sie odświezyc bo przez 2,5 roku jak tu mioeszkamy to nie malowaliśmyu nigdzie , nie stać nas bo czasy są trudne i będą jeszcze trudniejsze pisałam do opieki ale twierdzą ze nie maja funduszy więc pomocy nie uzyskałam na to i pewnie nmie uzyskam a tu chodzi odzieci zeby były w czystym .
    BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY
  • ela
    2011-12-08 16:30:53
    Cytuj
    Witam Paśstwa serdecznie.
    Zwracam się z prosbą o pomoc , bo brakuje mi juz pomysłów na dalsze przyżycie dni.
    Jestem samotna matką wychowującą chłopczyka w wieku rok i 9 mies.Mąż przestał łożyć na nas ponieważ zaczął pić. Mimo moich próśb nie chcę nam pomagać ani nami interesować.Mieszkam aktualnie razem z rodzicami i psiemnastoletnią siostrą, który w tym roku zdaje maturę. Mama jest schorowaną osobą chorą na depresję.Od kiedy straciła pracę z powodu redukcji etatów załamała się jeszcze bardziej. Straciła chęci do życia i nie umie z niczego się cieszyć. Nasza sytuacja finansowa pogarsza jej stan tym bardziej. Nie umiem już jej pocieszac, bo sama ledwo wytrzymuję ten ciężar utrzymania.Mama ostrzymuej z opieki społecznej 190 zł zasiłku okresowego, którym musi niestety płacić ratę pożyczki, który w poprzednich latach brala na zapewnienie podstawowych potrzeb.Ja otrzymuję 400zł zasiłku okresowego z którego muszę zapewnic mamie lekarstwa w wysokości ok. 120zł i mniejsze opłaty bierzące. Z powyższej kwoty równiez przeznaczam ok. 100 zł na pampersy dla dziecka i ok. 100 zł na mleko.Cały miesiąc musimy przeżyć za ok. 80zł.Brakuje nam jedzenia i podstawowych srodkow codziennych z tego też względu jesteśmy zadłużeni, poniewaz poczucie glodu jest silne.
    Ojciec jest bezrobotny i czasami uda mu sie zarobić cos dorywczo jednak wystarcza mu to jedynie na opłacenie rachunków domu, reszte niestety przepija , ponieważ jest alkoholikiem. Ze względu na to, ze nie dokładam sie jemu do rachunków nie życzy sobie mojej obecności w domu razem z dzieckiem. Szukam pracy jakiejkolwiek dorywczej sezonowej, ale to trwa pół miesiąca czasem miesiąc, i zostajemy z niczym. Cały czas szukam pracy w jakimkolwiek sklepie czy innej dziedzinie. Jest mi bardzo trudno i szkoda mi mamy , która wszystko strasznie przeżywa i zalewa łzami,jak również mojego synka, któremu nie mogę zapewnić godnego dzieciństwa. Bardzo proszę o pomoc. Najbardziej potrzebne jest nam jedzenie oraz pampersy i mleko dla dziecka. Bardzo mi nie niezręcznie kogoś prosić o pomoc, ale w tej sytuacji muszę przełamać swój wstyd. Mój nr tel 517683900. Z góry dziękuję za zainteresowanie się naszą historią.
  • Roza
    2012-01-08 18:01:58
    Cytuj
    Witam to przykre co czytam tu ze wiele rodzin nic nie dostalo na swieta. Ja w tym roku robilam pierwszy raz paczke dla rodziny i osobiscie ja zawozilam tej rodzinie bo nie ufam osoba ktore pracuje na magazynach wole robic wszystko sama :) i jestem z tego zadowolona wybralam bardzo kochana rodzine i bylo warto Wiem ze jeszcze sie z nimi zobacze w tym roku i to nie jeden raz. Pozdrawiam wszystkich i zycze powodzenia
  • andrzej
    2012-01-22 20:52:56
    Cytuj
    mam 26 lat jestem zparalizowany jestem z pod opola bardzo prosze was o pomoc gdyz mamy kiepskom sytuacje finansowa
    nie umiem patszec jak mama niedaje sobie rady z zaduzeniami mamy bardzo duze zadluzenie za prad nie jestesmy w stanie
    tego wyruwnac mama ma komornika za pozyczke kturom wziela na ogzewanie centralne i lazienke komornik zabiera mamie polowe
    pensji z drugiej polowy wplaca do drugego banku moja mama niewie co ma robic bo wie ze jak prad odetnom to ja zostane bez
    [luzka materaca pszeciw odlezynowego co grozom mi odlezyny i inhalatora bo mieszkamy w starym domku blizniak gdzie mamy
    duza wilgoc widocznom na scianie naszego pokoju z tego mam te duszenie moja mama pracuje w piekarni dziennie dojezdza tak
    okolo 14 kilometruw dojezdza skuterem kturego wziela na raty 4 lata temu tez zaczyna sie psuc a do pracy czyms musi
    dojezdzac bo inaczej zostanie bez pracy a wtedy komornik zajmie mieszkanie mieszka z nami tez muj brat z konkubina
    i 3 dzeci najmlodsze ma roczek 2 ma 5 lat 3 ma 10 brat niema stalej pracy pracuje dorywczo co zarobi to daje na potszeby
    dla dzieci na oplaty nie daje bo ledwie im starcza dlanih nic niemorzemy zrobic prosze o jakom kolwiek pomoc muj adres to
    andrzej sypniewski wojewuctwo opolskie pszepraszam za bledy ale operuje myszke glowa a jeszcze sie ucze
    muj numer 883 724 140 emayl byczek20025@o2.pl
  • Barbara
    2012-01-23 21:23:59
    Cytuj
  • Agnieszka76
    2012-01-24 09:26:57
    Cytuj

    Roza

    osobiscie ja zawozilam tej rodzinie bo nie ufam osoba ktore pracuje na magazynach wole robic wszystko sama :)

    smutne... niby ma Pani prawo tak myslec, ale mimo wszystko to, ze ktos głosno tak mowi, podważa cały sens naszej pracy... a lekka nie jest. Na magazynach pracują wolontariusze, ktorzy odwiedzaja rodziny.
  • Agawich
    2012-01-25 12:07:11
    Cytuj

    andrzej

    mam 26 lat jestem zparalizowany jestem z pod opola bardzo prosze was o pomoc gdyz mamy kiepskom sytuacje finansowa
    nie umiem patszec jak mama niedaje sobie rady z zaduzeniami mamy bardzo duze zadluzenie za prad nie jestesmy w stanie
    tego wyruwnac mama ma komornika za pozyczke kturom wziela na ogzewanie centralne i lazienke komornik zabiera mamie polowe
    pensji z drugiej polowy wplaca do drugego banku moja mama niewie co ma robic bo wie ze jak prad odetnom to ja zostane bez
    [luzka materaca pszeciw odlezynowego co grozom mi odlezyny i inhalatora bo mieszkamy w starym domku blizniak gdzie mamy
    duza wilgoc widocznom na scianie naszego pokoju z tego mam te duszenie moja mama pracuje w piekarni dziennie dojezdza tak
    okolo 14 kilometruw dojezdza skuterem kturego wziela na raty 4 lata temu tez zaczyna sie psuc a do pracy czyms musi
    dojezdzac bo inaczej zostanie bez pracy a wtedy komornik zajmie mieszkanie mieszka z nami tez muj brat z konkubina
    i 3 dzeci najmlodsze ma roczek 2 ma 5 lat 3 ma 10 brat niema stalej pracy pracuje dorywczo co zarobi to daje na potszeby
    dla dzieci na oplaty nie daje bo ledwie im starcza dlanih nic niemorzemy zrobic prosze o jakom kolwiek pomoc muj adres to
    andrzej sypniewski wojewuctwo opolskie pszepraszam za bledy ale operuje myszke glowa a jeszcze sie ucze
    muj numer 883 724 140 emayl byczek20025@o2.pl




    Panie Andrzeju, proszę odebrać wiadomość na privie.
  • Magdalena
    2012-02-02 00:34:51
    Cytuj
    Mam 30 lat troje dzieci oboje z mężem jesteśmy od ponad miesiąca bezrobotni wszędzie wysyłamy cv oraz dzwonimy ale bez rezultatu po prostu bezrobocie i kryzys , o szlachetnej paczce dowiedziałam się niedawno , niestety płakać mi się chce przy pisaniu tych krótkich słów , moja rodzina błaga i prosi ludzi o dobrych sercach jeżeli tylko mogą pomóc w zakupieniu żywności oraz środkach czystości to byłabym bardzo wdzięczna , na dzień dzisiejszy nie mamy chleba ani co do garnka włożyć , nie wiem czy możemy wogóle liczyć na taką pomoc ale prosimy moje dzieci to syn Kamil ma 13 lat córcia Natalia ma lat 11 i amelia ma lat 5 nie mamy się do kogo zgłosić z rodziny o pomoc , korzystamy z gops lecz niestety trzeba czekać , a jeść trzeba codziennie niestety a dzieciom jest trudno wytłumaczyć że w domu nie ma chleba!!mój numer kontaktowy to 504620190. Z GÓRY BÓG ZAPŁAĆ ludziom za dobre serca.województwo pomorskie!!
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni