Radio, rajstopy, oliwa
Pani Helena została przesiedlona ze Lwowa. Ma 90 lat i po śmierci męża jest zupełnie sama. Marzyła o radiu, bo niedowidzi i radio byłoby dla niej dobrym towarzystwem. Marzyła o ciepłych papciach na gumowej podeszwie, bo zeszłej zimy poślizgnęła się i złamała rękę. Od słodyczy wolała oliwę, potrzebowała też środków czystości, swetra, rajstop i koca.Paczkę dla niej przygotowała grupa znajomych. - Wiedziałam, że chcę przygotować paczkę dla starszej, samotnej osoby. Kiedy trafiłam na panią Helenę – bardzo szybko dokończyłam wybór i z wielką ekscytacją skierowałam do przyjaciół prośbę o pomoc w kompletowaniu paczki. Trochę się obawiałam, że nikt się nie przyłączy - opowiada inicjatorka pomysłu.
Znajomi spisali się na medal! Udostępniona w internecie lista potrzeb zapełniała się imionami osób, które rezerwowały kupienie poszczególnych produktów.
- W sklepie powiedziałam, że potrzebuje ciepłych rajstop do babci. Sprzedawczyni spytała, jakiej budowy jest babcia, a ja powiedziałam chwileczkę i wybrałam numer do wolontariusza - śmiała się jedna z koleżanek. Nikt nie mówił inaczej niż „nasza pani Helenka”, wszyscy zastanawiali się, czy potrzeba jeszcze czegoś. Często konsultowali z wolontariuszem, jakie powinny być kupowane sprzęty.
Wizyta u okulisty, kurs obsługi komputera
Natalia, wolontariuszka z Bydgoszczy, miała trudnego darczyńcę. Ciągle dopytywał, co jeszcze może kupić. Lista potrzeb zdecydowanie była dla niego za krótka.- Już tydzień przed finałem darczyńca miał skompletowaną paczkę i ciągle było mu mało. Kazał opowiadać sobie, jak wygląda mieszkanie, przypominać, czy któryś ze sprzętów nie wymaga wymiany na nowy, czy czegoś jeszcze im brakuje. Potem wymyślili, że mogą zapłacić za usługi, na które obdarowana sama nie może sobie pozwolić.
Samotnej młodej matce, która ma problemy ze wzrokiem – zapłacili za wizytę u dobrego okulisty i komplet badań. Oddali używany komputer, ale od razu dokupili do niego kurs obsługi, żeby zwiększyć jej szanse na rynku pracy i pomóc stanąć na nogi.
Paczka z klasą
- Sama nie wiem, kto powiedział o tym pierwszy, na pewno inicjatywa wyszła od uczniów, a my dyrekcja szkoły natychmiast przyklasnęliśmy pomysłowi. Zamiast klasowych mikołajek i kupowania wylosowanej osobie miłych upominków, w I Liceum Ogólnokształcącym w Będzinie była zrzuta na paczkę i wspólne zakupy uczniów i nauczycieli. Udało się przygotować paczki dla trzech rodzin.To nie jedyna szkoła, która zaangażowała się w Paczkę. W wielu podstawówkach, gimnazjach, liceach i przedszkolach to już przedświąteczna tradycja i powód do dumy dla całej społeczności. – Paczkę dla mojej rodziny przygotowało przedszkole. Pracownicy i rodzice kupili wszystkie potrzebne rzeczy, dzieci pakowały prezenty i ozdabiały paczki, w tym roku zaangażowali się już po raz drugi – opowiada Edyta.
Korki, garnki i słownik ortograficzny
Rafał pracuje w korporacji. W biurze, gdzie zwykle głównym tematem rozmów są trudni klienci, skomplikowane zlecenia, na trzy tygodnie bohaterami stał się Bartuś i jego rodzice. – Na hasło „zróbmy paczkę” zainteresowało się tylko kilka osób. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęliśmy czytać opisy rodzin – ich historia i lista potrzeb sprawiały, że coraz więcej osób chciało się przyłączyć.- Z wyborem rodziny było dużo śmiechu, bo jak nad kimś się chwilę zastanawialiśmy, to nagle okazywało się, że ta rodzina właśnie została wybrana. To był prawdziwy wyścig z czasem, żeby zdążyć załapać się na możliwość zrobienia paczki! – opowiadają.
Potem już wszyscy stawali na głowie, żeby przygotować dla rodziny jak najlepszą pomoc. Namawiali kolejne osoby „z piętra”, porównywali ceny w różnych sklepach, niektórzy nawet zdecydowali się na zrobienie drugich paczek w gronie znajomych spoza pracy czy rodziny.
Ośmioletni Bartuś dostał wymarzone korki i piłkę, modną kurtkę zimową i buty, przybory szkolne i słownik ortograficzny. Jego rodzice potrzebną zimową odzież i garnki. Wszystko razem kosztowało 1800 zł. 14 wielkich pudeł wypełniło jednopokojowe mieszkanie rodziny.
Bartek miał już korki – dostał od sąsiada, używane i za duże o kilka rozmiarów. Teraz ma nowe, kupione specjalnie dla niego. Zapowiadał, że nie zdejmie ich nawet na noc! – Popłakali się ze szczęścia i szykują dla Państwa coś, co chcą dać od siebie – relacjonuje wolontariuszka.
Bojler, kafelki, karma dla psa
Michał, który prowadzi własną, dobrze prosperującą firmę, nie było łatwo namówić. Projekt mu się podobał, doceniał, że stawia na konkretną pomoc, ale jednocześnie kalkulował, że chętnie podzieli się pieniędzmi, ale już czas pracy przedstawicieli handlowych jest zbyt cenny, żeby pozwalać im na charytatywne zakupy w godzinach pracy.Być może przekonał go Mamed Khalidov pochodzący z Czeczenii zawodnik MMA, który zrobił paczkę w Warszawie, a Michał jest fanem sztuk walki. Być może ta decyzja musiała w nim dojrzeć. W tym roku jego firma po raz pierwszy zrobiła paczkę.
Dla schorowanej pani Danuty i jej syna-studenta utrzymujących się z renty i dorywczych prac syna - kupili kafelki do wyremontowania łazienki, zapas jedzenia – w tym produkty potrzebne do przygotowania kolacji wigilijnej. Pies dostał ulubioną karmę. – Wyzwaniem było zdobycie ekologicznego bojlera w sobotę rano tuż przed zawiezieniem paczki do magazynu – opowiadają.
Pomaganie bez oszczędzania
Kaśka razem z działem promocji instytucji kulturalnej w Warszawie zrobiła paczkę dla rodziny z małymi dziećmi.- W mojej rodzinie nie kupujemy sobie wielu prezentów na święta, robimy losowanie i każdy kupuje coś symbolicznego tylko dla jednej osoby. Wychodzimy z złożenia, ze wszystko już mamy, a tego czego nie mamy możemy sobie kupić. Zupełnie inaczej jest, kiedy robimy zakupy dla kogoś, kto potrzebuje niemal wszystkiego i nie może sobie pozwolić na piękne prezenty – opowiada Kasia.
Nie było mowy o oddawaniu używanych rzeczy po własnych dzieciach. Wszystkie ubranka kupili w markowych sklepach, meble – kolorowe i funkcjonalne prosto z Ikei, zabawki – edukacyjne, stymulujące rozwój dziecka.
- Kiedy przywieźliśmy wszystko do magazynu wolontariusze przybiegli i za nas wyładowali wszystko z samochodu. My tylko mieliśmy zjeść pierniczki i przyjąć podziękowania. Czuliśmy się świetnie obsłużeni, w takich warunkach chce się pomagać i dbać o jak najlepszą jakość tej pomocy.

Komentarze:
Dodaj komentarz 327Moi Kochani trzy dni spędziliśmy w magazynie , było naprawdę świetnie zmęczenie radość ,łzy mieszały się ze szczęściem innych ..........................
Darczyńcy okazali się wspaniałymi i wielkimi Aniołami ..................
ale nie wszyscy obdarowani umieli docenić ten trud naszej pracy .
ŻYCZĘ WSZYSTKIM ZDROWYCH, WSPANIAŁYCH ,RODZINNYCH I CIEPLUTKICH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA NIECH DZIECIĄTKO JEZUS OTOCZY WIARĄ I MIŁOŚCIĄ WSZYSTKICH LUDZI ORAZ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
,
Na alimenty czekam juz od pazdziernika wiec od tej pory nie mamy nic na zycie oprocz rodzinnego i nikt nie zainteresowal sie moja sytuacja.
Tegoroczne swieta beda naprawde smutne i bedne ale coz zyc trzeba dalej. Kiedy ja pomagalam jak moglam a dziskiedy sam potrzebuje pomocy kazdy sie odwrocil bo dzieki mezowi ludzie postrzegaja nas jako rodzine patoloiczna a przeciez to nie moja ani dzieci wina.
pozdrawiam
Pozdrawiam
Pzdrawiam
Aż trudno uwierzyć w to, co zrobiły dzieciaki - dzięki ich zaangażowaniu udało się spełnić wszystkie prośby Rodzin i nawet podarować każdemu drobny upominek. Serce rosło, gdy rosła sterta darów :)
Podobnie było w dniu dostarczania paczek. Wolontariuszki opiekujące się obiema Rodzinami cieszyły się tak, jakby te paczki były dla nich samych. Wiem, że Rodziny były szczęśliwe, że ktoś pomógł im bezinteresownie, a i dzieciaki wiele się nauczyły. W dzisiejszych czasach często mówi się o tym jaka młodzież jest okropna - nasi uczniowie pokazali, że tak nie jest - wystarczy im wskazać drogę.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Droga Szlachetna Paczko.
Pisze do Was w związku z akcją jaką prowadziecie-jest to bardzo szlachetne -bo ponoć pomagać innym należy .Też tak myślałam jakiś czas temu -teraz jednak zdanie zmieniłam ,jestem zbulwersowana i rozgoryczona -bo osoby które starają się o pomoc innych wcale na nią nie zasługują ( owszem są nieliczni , ale jak ich znależć w tym tłumie ?) .........Dlaczego tak myślę ..oto dowód.
Moja córka jest wolontariuszem w Szlachetnej Paczce.Wiele popołudni spędziła u rodzin spisując ankiety , rozmawiając i dopytując o różne rzeczy.( nie mówiąc już , że opuściła się w szkole, bo czasu na naukę nie miała -żyła tylko tym - pomocą dla innych ).Wybrała rodzinę której uważała że należy się pomoc -biedni- praktycznie bez sprzętów AGD, z trójką małych dzieci.Skrupulatnie spisała czego im potrzeba i szukała darczyńcy.Znalazła się rodzina która zaoferowała pomoc .Zakupiła wszystko co było na liście -czyli( tapczan , pralka,
kuchnia gazowa , mikrofalówka, żelazko,buty i ubrania dla rodziców, zabawki i ubranka dla dzieci oraz masę soków , jogurtów, konserw.itp-wszystko w zgrzewkach po kilkanaście sztuk-oczywiscie nówka wszystko z paragonami i gwarancją ).Wynajęli specjalne auto i pana gazownika który miał od razu zamontować piecyk i 2 panów do wyładunku .Pojechali razem z moją córką na miejsce--radości dzieci i rodziców tej biednej rodziny nie było końca.Okazało się jednak ,że rodzina ta nie ma instalacji gazowej miejskiej , więc konieczna tu była butla gazowa.Rodzina która oto tak obdarowała z serca tych ludzi postanowiła , że dokupi jeszcze ową butle gazową dla tych potrzebujących.Dwa dni później zadzwonili do mojej córki aby przyjechała do nich i zabrała butle i sama juz przekazała biednej rodzinie.Do butli dołożyli jeszcze kartkę ż życzeniami i opłatkiem oraz 300 zł. na słodycze dla dzieci.4 dni pod rząd koczowała córka pod domem tych ludzi i nie została wpuszczona do środka,nikt jej nie otworzył choć słyszała z głębi mieszkania głosy dzieci ( które potem przycichły). 5 dnia pojechała innym samochodem aby nie mogli poznać po aucie -nim zdążyła jednak wysiąć z samochodu zauważyła , że ojciec tej biednej rodziny akurat wyrzuca śmieci.Pobiegła szybko do niego , powiedziała że przywiozła butlę i pieniadze i że jest tu już 5 raz . Kazał im isć na górę aby tam poczekali na niego- poszli a facet beszczelnie się zmył.Czekali na schodach 45 minut i jedyne co usłyszeli to delikatne zamykanie zamka w drzwiach .Nasze przypuszczenia są takie , że rodzina sprzedała owe rzeczy i dlatego teraz bała się wpuscić do domu )Córka poinformowała o tym fakcie Szlachetną paczkę w naszym mieście oraz zadzwoniła do darczyńców z pytaniem co ma dalej zrobić z tymi rzeczami.Nie chcieli jednak zwrotu a za pieniądze owe 300zł poprosili aby córka w swoim otoczeniu znalazła biedną rodzinę i zakupiła dla nich art. spożywcze na święta.Tak też zrobiła .Wybraliśmy rodzinę , biedna gdzie miesiąc temu urodziło się trzecie dziecko.Córka zakupiła pampersy , kawę, czekolady, konserwy , owoce - za 300 zł. tego było 3 reklamówki i zaniosła to owej pani .Ta owszem podziękowała -takim tonem jakby dawanie jej czegokolwiek było naszym obowiązkiem , ale z żalem stwierdziła że zamiast kawy mogła córka kupić zupki dla małego w słoiczkach. W tym momencie brak mi słów, pisze ten list i łzy cisną mi się do oczu -pytam więc czy po takim czymś ludzie chętnie pomogą ? czy ci darczyńcy , ludzie z wielkim sercem na dłoni teraz w przyszłości będą chętni do pomocy ? --chyba nie , myślę ,że takie jak te rodziny skutecznie wyleczyły nas z pomagania.
Jako darczyńca, po zawiezieniu paczek "mojej" rodzinie, też byłam zdegustowana. Kupiliśmy wszystko, o co prosiła rodzina i jeszcze sporo więcej, a na twarzy obdarowanej raz zagościł lekki uśmiech, a tak to czułam się tam niepotrzebna i nie na miejscu. Wcześniej, na samą myśl, że komuś mogę sprawić radość, wzruszałam się i zastanawiałam, jak się nie popłakać już tam na miejscu. Tymczasem nic nie czułam. Usłyszałam ciche dziękuję pod nosem i to wszystko. Na pytanie wolontariusza do ankiety, co by chciała pani powiedzieć darczyńcy - nie wiem.
Nie czułam szczęścia z obdarowania kogoś, ale później zaczęłam przeglądać stronę szlachetnej paczki i tak z dnia na dzień poznawałam kolejne smutne historie ludzi potrzebujących pomocy. I mimo, że nie chciałam już pomagać - spróbowałam. A jak spróbowałam, to do tej chwili nie mogę skończyć :-)
W pomaganiu wystarczy mała iskierka, małe słowa i człowiekowi znowu się chce. Moje 18 paczek nie wywołało tyle radości, co drobne rzeczy przekazane innym, za które ludzie dziękowali w taki sposób, że siedziałam i ryczałam jak bóbr.
Dlatego, jeżeli ktoś się zraził do pomagania, to bardzo bardzo proszę - nie rezygnujcie, spróbujcie kolejny raz, w końcu w najmniej oczekiwanym momencie traficie na kogoś, kto za przysłowiowy bochenek chleba podziękuję wam z takim sercem, że puścicie w niepamięć poprzednie rozczarowania.
A takie rodziny jak opisana przez Panią Lidię? No cóż, brak słów. Odebrali Paczkę komuś, kto tego naprawdę potrzebował i los na pewno im za to odpłaci.
Jak tak można postępować, faktycznie nie jest to wina dzieci tylko samych rodziców ale niestety na to patrzą i sie od nich uczą takiego postępowania.
Ja z rodziną również czekałam na wolontariusza który do nas nie przyszedł choć wniosek był złożony. Nic się nie stało, tu na tej stronie znalazłam tak wspaniałych ludzi dobrych ANIOŁKÓW którzy pomogli naszej rodzinie że nasze Święta będą radosne. Jedynie boleję nad tym że nie mogę podziękować osobiście, że nie mogę ujrzeć twarzy powiedzieć DZIĘKUJE JESTEŚCIE WSPANIALI,
zostało mi to tylko napisać, a jednak człowiek czuje niedosyt dziękowania, że to co czynią ANIOŁKI na tym forum to jest piekne i szlachetne, że gdzieś w polsce są osoby które pomagają i napewno chciałyby ujrzeć uśmiech rodzin którym się pomaga.
Zycze Wesolych Swiat wszystkim i obyscie nigdy nie musieli korzystac z łaski innych!
W sumie magazyny SZLACHETNEJ PACZKI przyjęły 100 000 paczek. Średnio na jedną rodzinę w tym roku przypadało 8 paczek z pomocą.
To raport : My w 4 kartonikach mielismy paragony ze sklepu laczna pomoc dla naszej rodziny to 300 zl wiec gdzie reszta ????? Kto zyska na tym ???? Plakac sie chce :(
Matka
Wstępnie wartość pomocy szacujemy na 18-20 mln zł. Średnia wartość pomocy dla jednej rodziny to 1500-1700 zł. Dokładne dane będą znane w połowie stycznia.W sumie magazyny SZLACHETNEJ PACZKI przyjęły 100 000 paczek. Średnio na jedną rodzinę w tym roku przypadało 8 paczek z pomocą.
To raport : My w 4 kartonikach mielismy paragony ze sklepu laczna pomoc dla naszej rodziny to 300 zl wiec gdzie reszta ????? Kto zyska na tym ???? Plakac sie chce :(
Jak dla mnie to pomoc nie powinna byc anonimowa , a paczki od darczyńców wysyłane prosto do rodzin, nie powinny przechodzić przez recę osób postronnych, przez magazyny etc.... - to moje zdanie....
Lidia
Wyleczona z pomagania~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Droga Szlachetna Paczko.
Pisze do Was w związku z akcją jaką prowadziecie-jest to bardzo szlachetne -bo ponoć pomagać innym należy .Też tak myślałam jakiś czas temu -teraz jednak zdanie zmieniłam ,jestem zbulwersowana i rozgoryczona -bo osoby które starają się o pomoc innych wcale na nią nie zasługują ( owszem są nieliczni , ale jak ich znależć w tym tłumie ?) .........Dlaczego tak myślę ..oto dowód.
Moja córka jest wolontariuszem w Szlachetnej Paczce.Wiele popołudni spędziła u rodzin spisując ankiety , rozmawiając i dopytując o różne rzeczy.( nie mówiąc już , że opuściła się w szkole, bo czasu na naukę nie miała -żyła tylko tym - pomocą dla innych ).Wybrała rodzinę której uważała że należy się pomoc -biedni- praktycznie bez sprzętów AGD, z trójką małych dzieci.Skrupulatnie spisała czego im potrzeba i szukała darczyńcy.Znalazła się rodzina która zaoferowała pomoc .Zakupiła wszystko co było na liście -czyli( tapczan , pralka,
kuchnia gazowa , mikrofalówka, żelazko,buty i ubrania dla rodziców, zabawki i ubranka dla dzieci oraz masę soków , jogurtów, konserw.itp-wszystko w zgrzewkach po kilkanaście sztuk-oczywiscie nówka wszystko z paragonami i gwarancją ).Wynajęli specjalne auto i pana gazownika który miał od razu zamontować piecyk i 2 panów do wyładunku .Pojechali razem z moją córką na miejsce--radości dzieci i rodziców tej biednej rodziny nie było końca.Okazało się jednak ,że rodzina ta nie ma instalacji gazowej miejskiej , więc konieczna tu była butla gazowa.Rodzina która oto tak obdarowała z serca tych ludzi postanowiła , że dokupi jeszcze ową butle gazową dla tych potrzebujących.Dwa dni później zadzwonili do mojej córki aby przyjechała do nich i zabrała butle i sama juz przekazała biednej rodzinie.Do butli dołożyli jeszcze kartkę ż życzeniami i opłatkiem oraz 300 zł. na słodycze dla dzieci.4 dni pod rząd koczowała córka pod domem tych ludzi i nie została wpuszczona do środka,nikt jej nie otworzył choć słyszała z głębi mieszkania głosy dzieci ( które potem przycichły). 5 dnia pojechała innym samochodem aby nie mogli poznać po aucie -nim zdążyła jednak wysiąć z samochodu zauważyła , że ojciec tej biednej rodziny akurat wyrzuca śmieci.Pobiegła szybko do niego , powiedziała że przywiozła butlę i pieniadze i że jest tu już 5 raz . Kazał im isć na górę aby tam poczekali na niego- poszli a facet beszczelnie się zmył.Czekali na schodach 45 minut i jedyne co usłyszeli to delikatne zamykanie zamka w drzwiach .Nasze przypuszczenia są takie , że rodzina sprzedała owe rzeczy i dlatego teraz bała się wpuscić do domu )Córka poinformowała o tym fakcie Szlachetną paczkę w naszym mieście oraz zadzwoniła do darczyńców z pytaniem co ma dalej zrobić z tymi rzeczami.Nie chcieli jednak zwrotu a za pieniądze owe 300zł poprosili aby córka w swoim otoczeniu znalazła biedną rodzinę i zakupiła dla nich art. spożywcze na święta.Tak też zrobiła .Wybraliśmy rodzinę , biedna gdzie miesiąc temu urodziło się trzecie dziecko.Córka zakupiła pampersy , kawę, czekolady, konserwy , owoce - za 300 zł. tego było 3 reklamówki i zaniosła to owej pani .Ta owszem podziękowała -takim tonem jakby dawanie jej czegokolwiek było naszym obowiązkiem , ale z żalem stwierdziła że zamiast kawy mogła córka kupić zupki dla małego w słoiczkach. W tym momencie brak mi słów, pisze ten list i łzy cisną mi się do oczu -pytam więc czy po takim czymś ludzie chętnie pomogą ? czy ci darczyńcy , ludzie z wielkim sercem na dłoni teraz w przyszłości będą chętni do pomocy ? --chyba nie , myślę ,że takie jak te rodziny skutecznie wyleczyły nas z pomagania.
I ja też wyleczyłam się własnie z pomagania rodzinom ze szlachetnej takich przykładów jak te i inne jest duzo , u mnie własnie tez widziałam kogo wybrali jakie rodziny i doznałam szoku..... sama teraz szukam rodzin .... nie dziwie się temu przypadkowi tutaj....
Rodzina wspaniała choć bardzo biedna brakowało na wszystko....133 zł na miesiąc na jedna osobę...nigdy wcześniej nie widziałam takiej radości dziękuję Wam że jesteście Szlachetna Paczko
Pozdrawiam Super Paczka
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.
Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.Moze mi ktoś wytłumaczy,bo tacy wszyscy dumni są ze akcja się udała.No chyba nie do końca i na przyszły rok warto kilka rzeczy pozmieniać.Rodziny wracały do bazy bo:
-darczyńca nie dał kompletnej paczki
-okazało sie że czegos brakuje a przecież wypisane było co chca itp
Ale...no właśnie to ale,piszą w niektórych tematach osoby które dostały sie do szlachetnej paczki,otrzymały 1/10 tego co potrzebowali.Np kobieta która dostała męskie ciuchy a ma małych synów,dzieci czekały na zabawki dostały mapy jakiegoś banku itd.To jak to jest?Pytacie darczyńce co spakował,czy sprawdzacie?Bo nie rozumie.Dlaczego jest tak,że jedni nie dostają prawie nic a bieda piszczy że słychać w Warszawie a inni całe wyposazenie mieszkania po czy w ciągu 2 dni to sprzedają????Moje zdanie małolata jest takie NA WERYFIKACJE/WYBÓR RODZINY JEST ZA MAŁO CZASU!!!!Akcja powinna sie zacząć miesiąc wcześniej.Przegladając profile rodziny wyczytałam że biedni rodzice WYCHOWUJĄ 31 letniego syna a ten biedny nie może znaleźć pracy.Boszsze mnie mama wychowuje ale ten byk chyba czas najwyższy zeby zadbał o rodziców.Albo kobitka której mąż przepija wszystko a ona ma dzieci i z kolejnym jest w ciąży.Moze jej zafundować tabletki anty a mężusia wykopać z domu,wtedy może ta rodzina zaczęłaby oddychać.Jaki problem na czas odwiedzin wolontariuszy schowac co nieco żeby w oczy nie kłuło?Żaden :)Tak robi tysiace rodzin korzystajacy z pomocy opieki społecznej.Jaki problem ukryc faktyczne dochody?żaden ,bo tak robi tysiące rodzin korzystający z pomocy opieki społęcznej.Myślę też że wolontariuszom przydałoby się szkolenie z wychwytywania kombinatorów,powinni być silni emocjonalnie,niech płacz na nich nie działa.Mama pokazywała mi wpis kobiety która ma 13 dzieci z 14 ym jest w ciąży ,utrzymują sie z zasiłków rodzinnych i ani ona ani jej mąż nie pracują.Jaaaasne :)Jeszcze z tuzin dzieci i dzieci będą robić na mamusie i tatusia a potem beda wszystkim wmawiać jacy są szczęśliwi.....Oki to jak to jest sprawdzane są paczki ?
Dziekujemy za szlachetną paczkę, życzenia i opłatek.
Wielką radość sprawiliście naszym dziecią.
Żałuje że nie mieliśmy sposobności żeby Was poznać.
Nieznajomi
Emanuela
W życiu nie byłam szczęśliwsza,w końcu święta się skończyły,ale cieszę sie ze niektórzy je mieli.Jestem młoda ,ale chyba nie głupia.Moze mi ktoś wytłumaczy,bo tacy wszyscy dumni są ze akcja się udała.No chyba nie do końca i na przyszły rok warto kilka rzeczy pozmieniać.Rodziny wracały do bazy bo:
-darczyńca nie dał kompletnej paczki
-okazało sie że czegos brakuje a przecież wypisane było co chca itp
Ale...no właśnie to ale,piszą w niektórych tematach osoby które dostały sie do szlachetnej paczki,otrzymały 1/10 tego co potrzebowali.Np kobieta która dostała męskie ciuchy a ma małych synów,dzieci czekały na zabawki dostały mapy jakiegoś banku itd.To jak to jest?Pytacie darczyńce co spakował,czy sprawdzacie?Bo nie rozumie.Dlaczego jest tak,że jedni nie dostają prawie nic a bieda piszczy że słychać w Warszawie a inni całe wyposazenie mieszkania po czy w ciągu 2 dni to sprzedają????Moje zdanie małolata jest takie NA WERYFIKACJE/WYBÓR RODZINY JEST ZA MAŁO CZASU!!!!Akcja powinna sie zacząć miesiąc wcześniej.Przegladając profile rodziny wyczytałam że biedni rodzice WYCHOWUJĄ 31 letniego syna a ten biedny nie może znaleźć pracy.Boszsze mnie mama wychowuje ale ten byk chyba czas najwyższy zeby zadbał o rodziców.Albo kobitka której mąż przepija wszystko a ona ma dzieci i z kolejnym jest w ciąży.Moze jej zafundować tabletki anty a mężusia wykopać z domu,wtedy może ta rodzina zaczęłaby oddychać.Jaki problem na czas odwiedzin wolontariuszy schowac co nieco żeby w oczy nie kłuło?Żaden :)Tak robi tysiace rodzin korzystajacy z pomocy opieki społecznej.Jaki problem ukryc faktyczne dochody?żaden ,bo tak robi tysiące rodzin korzystający z pomocy opieki społęcznej.Myślę też że wolontariuszom przydałoby się szkolenie z wychwytywania kombinatorów,powinni być silni emocjonalnie,niech płacz na nich nie działa.Mama pokazywała mi wpis kobiety która ma 13 dzieci z 14 ym jest w ciąży ,utrzymują sie z zasiłków rodzinnych i ani ona ani jej mąż nie pracują.Jaaaasne :)Jeszcze z tuzin dzieci i dzieci będą robić na mamusie i tatusia a potem beda wszystkim wmawiać jacy są szczęśliwi.....Oki to jak to jest sprawdzane są paczki ?
Droga Emanuelo, paczki NIE są sprawdzane przez wolontariuszy. Nie ma takiej możliwości. Paczki sa przywożone do magazynów przez darczyńcę w finałowy weekend a wolontariusz zabiera je i zawozi do rodziny. Tam dopiero w jego obecności obdarowani otwierają paczki i wtedy okazuje się, że co darczyńca do nich włożył. I albo jest powód do radości albo jest kompletna żenada i rozczarowanie, bo DARCZYŃCA się nie przyłożył do paczki tak jak w przypadku, o którym wspomniałaś w swojej wypowiedzi czyli mapy z banku itd.
My nie mamy mebli,szafy,półek -nic wcale,wynajmujemy mieszkanie w którym mamy na czym spac i umeblowana jest kuchnia,ale ubrania ,książki itp trzymamy na podłodze.Myśli Pani ze chciałabym meble na święta?Nie,chciałabym miec co zjeść .....Mam mi zawsze mówiła,ze pomagać trzeba mądrze,sama przez kilka lat pomagała,teraz nie może.Wędka a nie podstawione wszystko pod nos.A moze po prostu jeszcze mało wiem o zyciu,chociaż watpie ,bo już mnie bardzo doswiadczyło,nauczyło mnie jednego,nie bede miała 7 rga dzieci,meża pijaka,u mnie w domu nie bedzie kieliszków!I bardzo,bardzo chce pomagać ,ale tak jak mama mówi-mądrze....
O pozostałych sprzętach nie mówię gdyż jak każdy radzę sobie z tym co mamy:)
Ale p.Emanuelu z tego co zauważyłam ma pani tyle lat co moja córka,jej marzenie było takie jak pani aby w Święta mogła najeść się do syta i tak było,ale nie jadła mówiła że chce aby na dłużej starczyło.I tak nasze Święta była bardzo smutne gdyż mój maluszek się rozchorował i dwie noce mieliśmy nie przespane.Zawsze jak dzieci są chore boję się że zaraz będą potrzebne leki i już dwie recepty leżą mojego męża na nadciśnienie i na serce i nawet nie wiem skąd wziąć.Sprzedałam telefon aby mieć zapłacony prąd i gaz i powiem strasznie się z tego cieszę bo sami sobie z tym poradziliśmy.I dziś dostałam znów za prąd ,ale dopiero w kwietni mam do zapłaty gdyż mam nadpłatę super :)Aby więcej takich wspaniałych wiadomości:):)
Moja rodzina nigdy nie trafi do szlachetnej paczki bo mama jest zbyt dumna i ciagle wierzy z tata ze dadza rade (jejku mam nadzieje ze tego nie przeczyta :) )Do opieki poszła tutaj raz ,w rozmowie dała do zrozumienia ze jest silna i za taką ją uważają ,wiec jak to panie powiedziały"da sobie pani rade"...wiec już wiem jak większość rozmawia ,płaczą i narzekaja i dostają pomoc.Nie ważne ze mamy ogromne opłaty ,zostaje po zapłaceniu 200 zł i musi starczyc na miesiac.....Dobrze ze spotkałam na swej drodze cudowną osobe ,która sprezentuje mi okulary ,bo jestem ślepa jak kret.Mama cierpi na zapalenie stawów,reumatyzm i RLS które nie pozwoli jej spac ,powinna brać leki żeby jej ulżyło,nocą siedzi i płacze ,nie pamietam kiedy przespała normalnie noc.Nie stać jej na prywatną wizyte,nie mamy ubezpieczenia,bo dla jakiegoś .... ważne jest zameldowanie a nie człowiek....Wiem chyba co zrobie,zaczne ją namawiać żeby zaczęła kłamać i kombinować ,dostanie wtedy pomoc z opieki :) Żartuje oczywiście,kłamać też trzeba umieć.Może przyszły rok bedzie weselszy
Dokładnie tak jak piszesz:"porywają się z motyką na słońce". Darczyńca, który przygotowywał paczkę dla "mojej" rodziny też nie wywiązał się z 3 priorytetów. Nie kupił żadnych butów dla 5-dzieci. Wyszło to dopiero przy rozpakowywaniu paczki. Ja też byłam rozczarowana, że darczyńca się nie przyłożył. Też pomyślałam:"Po co wzięła taką dużą rodzinę gdzie były takie potrzeby odzieżowo-obuwnicze?" Niestety nie mamy możliwości sprawdzania jak darczyńca przygotowuje paczkę. Możemy mi jedynie "odebrać" rodzinę darczyńcy w przypadku gdy nie reaguje on na nasze telefony i maile. A jeżeli odbiera telefony i twierdzi, że on wszystko wie i przygotuje paczkę to już nic się nie da zrobić.
Ale mam jeszcze jedno pytanie.
Co z rodziną opisaną w wątku Lidii ?Czy trafią tylko na tzw czarną liste ,czy jeśli wyjdzie na jaw ze sprzedali coś ,bedą wyciągane jakieś konsekwencje?Strasznie bezczelni ludzie,w głowie się nie mieści........
Gdybym była darczyńcą chciałabym wiedziec czy rodzina która wybrałam jest naprawde potrzebująca.I gdybym trafiła na taką właśnie rodzinę ,to chyba miałabym pretensje do wolontariusza ,który sprawdzał rodzine :( smutne i może nie całkiem sprawiedliwe,ale zobaczcie jak ogromne poszły tam pieniądze,nie chciałabym zeby były tak perfidnie wykorzystane......
Pani Agusiu(moge tak ? :))mama śpi teraz,zasneła chyba nad ranem,musze wyciagac z mamy telefonu karte i wkładać do modemu,jak sie uda to jest internet,ale rzadko.Rozmawiałam wczoraj z mamą,dostała bardzo dużą pomoc,łańcuszek do komunii dla mojej siostry,różaniec,ubrania,choinke i ozdoby :)Brakuje jedzenia,ja buty już mam,sporo adidasów :)Mama nosi 2 numery za duze,ale jest zadowolona :)Moze gdyby ktoś miał jakieś takie na zimę dla taty rozm.43.O i mamie przydałaby sie kurtka na zimę z kapturem,bo chodzi w takiej cienkiej że az teraz mi zimno jak pomyślę :)Czasem razem kombinujemy co zrobić do jedzenia...Mama złożyła podania do dwóch kolejnych sklepów do Pepco i Stokrotki.Chyba ciężko będzie bo są tylko 3 miejsca a osób chetnych strasznie dużo.Może się uda,mam nadzieję ,bo jest taka smutna ze szok.Ja mogłabym oddać ubrania z których wyrosłam,albo które są na mnie za duże.Jeśli byłby ktoś chętny to wyślę,tylko chetna osoba musiałaby pokryc koszty wysyłki niestety.
Życze wszystkim miłego dnia :)
Emi
Na strone Rodziny wielodzietnej nie moge wejść ,mam za słaby internet i strona otwiera mi sie tylko do listopada.Pani Agusiu(moge tak ? :))mama śpi teraz,zasneła chyba nad ranem,musze wyciagac z mamy telefonu karte i wkładać do modemu,jak sie uda to jest internet,ale rzadko.Rozmawiałam wczoraj z mamą,dostała bardzo dużą pomoc,łańcuszek do komunii dla mojej siostry,różaniec,ubrania,choinke i ozdoby :)Brakuje jedzenia,ja buty już mam,sporo adidasów :)Mama nosi 2 numery za duze,ale jest zadowolona :)Moze gdyby ktoś miał jakieś takie na zimę dla taty rozm.43.O i mamie przydałaby sie kurtka na zimę z kapturem,bo chodzi w takiej cienkiej że az teraz mi zimno jak pomyślę :)Czasem razem kombinujemy co zrobić do jedzenia...Mama złożyła podania do dwóch kolejnych sklepów do Pepco i Stokrotki.Chyba ciężko będzie bo są tylko 3 miejsca a osób chetnych strasznie dużo.Może się uda,mam nadzieję ,bo jest taka smutna ze szok.Ja mogłabym oddać ubrania z których wyrosłam,albo które są na mnie za duże.Jeśli byłby ktoś chętny to wyślę,tylko chetna osoba musiałaby pokryc koszty wysyłki niestety.
Życze wszystkim miłego dnia :)
Napisałam do ciebie na priv.
Może ktoś by mi pomógł ,brak mi mleka bebko 3 ,i pampersów roz,5.
Emi
Pani Malutka,muszę tu odpisać bo nie da sie na priv,zawiesza mi się.Nie potrzebujemy ubrań,nie mamy po prostu gdzie ich trzymać ,wszystko leży na podłodze z powodu braku mebli.A mamy też psa,który przynajmniej dwa razy dziennie robi w nich Sajgon :)Dlatego musi nam wystarczyc to co mamy,ale spokojnie wystarczy.Jedynie ta kurtka dla mamy i buty dla taty.Pozdrawiam :)Emi ale czemu wszystko leży na podłodze? Problem z meblami czy miejscem na meble?
Zwracam się z tą prosbą o pomoc ponieważ były swieta , wydałam prawie wszystkie pieniądze na swieta nawet nie starczyło mi na opłaty za mieszkanie , gaz ,prad ..... nastepne pieniążki mam dopiero po połowie stycznia , więc po to zwracam się o pomoc dla córeczek w postaci pampersów , bo jedzenia mi jeszcze zostało ze świąt
Pani Aguniu dorwałam buty ,zrobiłam patyczek na długość jego stopy i jest na styk,to sama nie wiem bo jedne trampki ma 43,stare buty dziurawe ma 42 ,to może musi być rozmiar patyka czyli 26 cm + 1 cm na skarpetę na przykład?
Mam jeszcze dwie prośby ,moze ktoś mógłby je spełnić:)
W kwietniu mam egzaminy kończące gimnazjum,wiadomo już że są trudne,miałam już próbne i chyba wysiądę :( Dopiero rok uczę sie niemieckiego,ale jestem dobra i uwielbiam ten język,będę podchodziła do egzaminu rozszerzonego.Ale po próbnym już nie wierzę ze dam radę ,bo okazało sie ze jestem duuużo do tyłu.W szkole jesteśmy dopiero albo jeszcze z książką z drugiej klasy....Nawet nie zaczeliśmy trzeciej...Potrzebuje jakiś materiałów,książek do nauki niemieckiego,,czego kolowiek ,Płyt nie mam jak odtworzyc bo mam zepsutą nagrywarkę w komputerze,chyba ze ktoś miałby zapasową niepotrzebną :)
I druga prośba,może ma ktoś zakurzone gry planszowe?Siostra w szkole na Mikołaja dostała Chińczyka ,tu gdzie mieszkamy nie ma dzieci w jej wieku,wiec jak wyjdzie chodzi jak cień,w domu gramy z nią i okazało sie to super rodzinną zabawą ,sama nie myślałam że to takie fajne tate ograć hihihihi.Chińczyk już sie znudził,może ma ktoś Scrablle (nie wiem jak sie pisze) albo Eurobussines,czy Monopoly albo inne ,nie znam innych gier :)
Emi .
mam taki kieszonkowy samouczek do j. niemieckiego, jak chcesz to mogę go wysłać- choć nie wiem na ile byłby ci przydatny. I chyba też mam słownik taki mały kieszonkowy.
Najlepiej idź do biblioteki, takiej miejskiej nie szkolnej, i tam skorzystaj z tego co mają- ja tak robiłam, i przynosiło mi to efekty. Albo zapytaj nauczycielki, na pewno coś ci da do samodzielnej pracy w domu, i w razie czego wytłumaczy i poprawi. I proponuje też Victora, na pewno jest w szkolnej czytelni- tam jest cały cykl przygotowań do egzaminów.
Dominika:)
Pani Aguniu dorwałam buty ,zrobiłam patyczek na długość jego stopy i jest na styk,to sama nie wiem bo jedne trampki ma 43,stare buty dziurawe ma 42 ,to może musi być rozmiar patyka czyli 26 cm + 1 cm na skarpetę na przykład?
Mam jeszcze dwie prośby ,moze ktoś mógłby je spełnić:)
W kwietniu mam egzaminy kończące gimnazjum,wiadomo już że są trudne,miałam już próbne i chyba wysiądę :( Dopiero rok uczę sie niemieckiego,ale jestem dobra i uwielbiam ten język,będę podchodziła do egzaminu rozszerzonego.Ale po próbnym już nie wierzę ze dam radę ,bo okazało sie ze jestem duuużo do tyłu.W szkole jesteśmy dopiero albo jeszcze z książką z drugiej klasy....Nawet nie zaczeliśmy trzeciej...Potrzebuje jakiś materiałów,książek do nauki niemieckiego,,czego kolowiek ,Płyt nie mam jak odtworzyc bo mam zepsutą nagrywarkę w komputerze,chyba ze ktoś miałby zapasową niepotrzebną :)
Emi, z butami jest taka zasada: dł.stopy + 0,5 cm. Czyli co szukamy roz.43 jednak (27,5 cm)? Nie chcę mu kupić za duzych butów?
I napisz mi koniecznie jakie książki konkretnie Ci są potrzebne. Jakies repetytorium dla gimnazjalistów? Ja jestem nauczycielem i mam rabatowy kupon na 100 zł do wykorzystania do 31.12. Pojadę do miasta i kupię Ci te książki bo ja dla siebie tego kuponu nie wykorzystam, bo nic w tej chwili nie potrzebuję a szkoda żeby przepadł. poszukaj w internecie link do ksiązki, którą chcesz i przyslij mi proszę.
I co robimy z butami?
a buty chyba lepiej 42 :) tak żeby mu noga weszła :)No bo jeśli on ma 26 cm + 0,5 to wychodzi 26,5 ,te 43 byłyby duze :)Buuuuziaki :)
Pani Aguniu dziekuje,dziekuje,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,,dziekuje,
Ale uważam, że powinnaś robić zadania ze słuchu koniecznie. Nie masz żadnego magnetofonu z CD do słuchania?
Mam magnetofon na płyty cd zwykłe,ale nie ma takich płyt...
Moja nauczycielka sama mnie namawiała na egzamin rozszerzony,bo byłam najlepsza,ale po próbnym zwątpiłam,nie jest łatwo,tym bardziej ze jesteśmy do tyłu z materiałem.Sama nie wiem jeszcze jaka szkoła,zastanawiam sie nad technikum hotelarsko turystycznym,nie wiem jakie mają wymagania co do kandydatów....Chciałam coś pod kątem niemieckiego bo z nim wiąże przyszłość,moze kiedys wyemigruje ;)Mam zresztą ograniczenia przez słaby wzrok.Aha na zdjeciu mam stare okulary,już ich nie ma,teraz chodze bez,czekam na nowe :)
Popytam ,może ktoś ma jakieś płyty,ma Pani rację ,też o tym wcześniej myślałam ,ale nie wiem skad takie wziąć.Ciesze sie z repetytorium,fajna rzecz i ta z testami,super:) bardzo bardzo bardzo dziekuje :) Nie wiem jak ja sie odwdzięczę :):)
http://moda.allegro.pl/trekkingowe-czarne-1118-rozmiar-42-i2008285819.html
Mogą być?
Tak mnie wciągła szlachetna paczka ze spac spokojnie nie umię .Szkoda ze nie mogę wejść na strone wielodzietnych,wieki mnie tam nie było.
Moze administrator mógłby tamten temat podzielic na 2 strony?Wtedy ci co maja słabszy internet,też mogliby zagladać.....
Pani Mała odpisałam Pani na priv,poszukam odpowiednich ubrań ,ale czekam na odpowiedź ;)
U nas też z jedzeniem jest cienko,mama z tatą zbierają na czynsz i prąd,do 3 ego stycznia muszą mieć 1060 zł....bo przyjedzie właścieciel mieszkania.Pani Mała a nie można iść do "opieki" i poprosic żeby dali wcześniej i opisać sytuacje?Nie znam się na tym zupełnie,ale może można co?Albo pożyczyc od kogoś i oddac jak już bedzie zasiłek...
Dziękuję bardzo.
Tak mnie wciągła szlachetna paczka ze spac spokojnie nie umię .Szkoda ze nie mogę wejść na strone wielodzietnych,wieki mnie tam nie było.
Moze administrator mógłby tamten temat podzielic na 2 strony?Wtedy ci co maja słabszy internet,też mogliby zagladać.....
Emi, napisałam do "technicznych",że niektórzy maja problem z wejściem na temat "Rodzina wielodzietna" i poprosiłam, żeby wyczyścili te stare wpisy, z zeszłego roku i pierwszej połowy tego roku, bo nie chce się temat załadować. Zobaczymy czy coś odpiszą i zrobią :)
Tak sie zastanawiam ,może miałby ktos niepotrzebną kuchenkę gazową z zachodniopomorskiego ?W mieszkaniu które wynajmujemy jest na stanie kuchenka na prąd.Mama z niej nie korzysta bo byłyby ogromne rachunki.Dostalismy od taty znajomego starą ,bardzo starą dwupalnikową na gaz,ale właśnie ze starości mama boi sie jej używać.Często pod nią jest ogień...
A teraz nieśmiało zwracam się znowu do Państwa z prośbą o pomoc dla P.Celiny, której zepsuła się kuchenka. Jest to sprawdzona rodzina. Tam jest 6 dzieci, kuchenka jest naprawdę potrzebna. Pani Celina i tak ma ciężko, bo jej padła pompa i musi chodzić po wodę do studni. Koszt naprawy albo nowej pompy jest ogromny. Teraz Celina czeka na decyzję, czy jej urząd gminy dofinansuje zakup nowej pompy. Nie jest w stanie kupić sobie nowej kuchenki bez naszej pomocy. Ja wyłożyłam 100 zł i mam też 100zł od Hani. Musimy zebrać około 800-900zł. Niestety nie zdążymy zapewne do końca roku i nie załapiemy się na promocję darmowego transportu (www.euro.com.pl) Transport kosztuje 50 zł i pewnie jeszcze coś trzeba będzie zapłacić za podłączenie.
Drodzy Państwo, wszystkim, którzy chcą pomóc podam na privie mój numer konta do wpłat. Bardzo prosimy o pomoc. Tak nam się pięknie udało z węglem i pralką, może teraz też damy radę?
Zwracam sie z prosba jak ktos by miał jakies uzywane trampki(takie na rzepy),lub kapcie ale na takiej gumowej podeszwie,potrzebuje dla corek do szkoły jako obuwie zmienne.Bo wszystkie im sie porozpadały.Jedna nosi rozmiar 35 a druga 33.Oraz jak by ktos miał zbedne ciuszki takie galowe na apel,czy jakies uroczystosci szkolne ,na rozmiar 134-152(jest to rozmiar taki szerszy gdyz podałam rozmiary dwoch corek).Bo jedna nosi 134/140 a druga 146/152.
Po za tymi rzeczami to chyba tak jak wszystkim najbardziej brakuje zywnosci i proszku do prania.
Stary Rok odchodzi wielkimi krokami,
niech więc złe chwile zostaną za nami.
Niech Nowy Rok przyniesie dużo zdrowia,
radości a przede wszystkim morze miłości!
Stary Rok mija lecz marzenia zostają,
niech one się WAM wszystkie spełniają
i z Nowym Rokiem niech los się odmieni,
a ogród życia wnet się zazieleni.
Dziesięć, dziewięć… głośno liczę,
a WAM życzy:Edyta i Emi z rodziną
niechaj wszystko o czym marzycie,
w Nowym Roku się wydarzy
A wiec Pani Oliwio moja mama ma na imię Edyta,ja jej córka Emi ,jaki byłby sens zakładania dwóch kont dla jednej i tej samej osoby z tym samym adresem ? :)
Myślałam ze ten nowy rok zacznie się miło,ale Pani robi wszystko by obrzydzić każdemu dzień.Proponuję wizytę u lekarza bo nie radzi sobie Pani ze swoimi problemami emocjonalnymi .....Mama przestała dawno pisać bo zbrzydło jej czytanie Pani postów...ja jestem bardziej odporna ;)Pozdrawiam.
Emi
Hmmm kolejny klon Pani Dominiki?A wiec Pani Oliwio moja mama ma na imię Edyta,ja jej córka Emi ,jaki byłby sens zakładania dwóch kont dla jednej i tej samej osoby z tym samym adresem ? :)
Myślałam ze ten nowy rok zacznie się miło,ale Pani robi wszystko by obrzydzić każdemu dzień.Proponuję wizytę u lekarza bo nie radzi sobie Pani ze swoimi problemami emocjonalnymi .....Mama przestała dawno pisać bo zbrzydło jej czytanie Pani postów...ja jestem bardziej odporna ;)Pozdrawiam.
A sprawdz sobie ip bo ja nie pisalam na Pana kacpra imeil o wegiel i mleko bo wegiel dostalam z GOPS sama bylam zdziwiona bo nie widzialam postow tej oliwi a przyszlam tu po jej wpisach bo zastanawialam sie co ona jeszcze pisala "NIE OCENIAJ JAK NIE CHCESZ BYC OCENIANA" A i widze ze i oszustka Dominika Sląsk sie odnalazla wlasnie tu hehe dobre ,narobic sciem na jednej stronie i pojsc potem na inna by kazdy myslal ze wszystko jest ok a ty emi mało mnie obchodzi ile masz nickow bo nie czytam twoich wpisów :)
Emi
Hmmm kolejny klon Pani Dominiki?A wiec Pani Oliwio moja mama ma na imię Edyta,ja jej córka Emi ,jaki byłby sens zakładania dwóch kont dla jednej i tej samej osoby z tym samym adresem ? :)
Myślałam ze ten nowy rok zacznie się miło,ale Pani robi wszystko by obrzydzić każdemu dzień.Proponuję wizytę u lekarza bo nie radzi sobie Pani ze swoimi problemami emocjonalnymi .....Mama przestała dawno pisać bo zbrzydło jej czytanie Pani postów...ja jestem bardziej odporna ;)Pozdrawiam.
To tu pisała cała twoja rodzina????? wiesz za mloda jestes by robic mi morały o lekarzach i specjalistach a kim jest oliwia okaze sie bo podobno prosila o wegiel kacpra i agewich prosila o pomoc
Mogę podać nr telefonu na priv,jeśli ktoś chce porozmawiać ze mna i moja mamą.Jeśli ktoś jest zazdrosny o to co dostane ja czy dostała moja mama to proszę,przydadzą sie komus książki od niemieckiego?oddam,przyda sie komuś łańcuszek i różaniec do komunii? oddamy,trzeba byc nieźle podłym żeby być zazdrosnym o pomoc.My potrzebujemy mnóstwa rzeczy,mam byc zazdrosna bo ktos dostał to co ja bym chciała???Nie- ja sie bardzo cieszę i Wam też radzę zmienić podejście!Nie będę już pisała ani ja ani moja mama,bo niestety jest na stronie więcej jadu niż w gromadzie żmij.Jak sie kiedyś uspokoi ,może zaczniemy rozmawiać,a póki co zapraszamy na priv i gg.Mimo wszystko życze miłego dnia.Emi
Jest mi przykro i tyle.Porozmawiam z IwonąZ ,jeśli wyrazi zgodę oddam również łańcuszek który dostała moja młodsza córka do komunii,porozmawiam również z BasiąW która dała jej różaniec.
Pani Oliwio jeśli są przydatne Pani te rzeczy które tu wymieniłam proszę zwrócić się do osób które mi je podarowały ....
I proszę administrację o usunięcie mojego konta ,bo proszę o to od dwóch tygodni na e mailu i podobno trzy krotnie było usuwane a nadal jest!Chciałam uniknąć tego co tutaj wyczytałam i niestety nie udało się .Mojej córce zabroniłam tutaj pisać ,wiec pozostaje kontakt telefoniczny dla tych którzy chcieliby się przekonać czy my to dwie osoby czy jedna.Pozdrawiam.
Gosia
Dominiko..Emi mam nadzieję że wszystko będzie dobrze..pozdrawiamno i sama widzi Pani co Edyta pisze :( czy ma pewnosc ze zmienilam nick na Oliwie?? na rodzinie wielodzietnej tez wszyscy oceniaja tam jest konkurecja kto wiecej dostanie jakby mogli bili by sie o dary Edyto sprawdz i miej pewnosc dopiero sie wypowiadaj i skoncz robic szopki ze ty oddasz cos co dostalas bo tym wzbudzasz litosc wymuszona .
Oliwia
czemu wszyscy pomagają tu jednym i tym samym osobom? Pani Edyto myśli Pani że wszyscy są tacy tępi i nie wiedzą że Pani i Pani Emi to jedna i ta sama osoba. Fajny sposób na podlizanie się do AgaWich?Pani Oliwo co to ma w ogóle być? Nikt mi się nie musi podlizywać. Nie życzę sobie tego typu stwierdzeń. Pani Edyta i Emi to 2 różne osoby i to akurat jest sprawdzone więc proszę nie zabierać głosu jeśli Pani nie wie!
Agawich
Oliwia
czemu wszyscy pomagają tu jednym i tym samym osobom? Pani Edyto myśli Pani że wszyscy są tacy tępi i nie wiedzą że Pani i Pani Emi to jedna i ta sama osoba. Fajny sposób na podlizanie się do AgaWich?Pani Oliwo co to ma w ogóle być? Nikt mi się nie musi podlizywać. Nie życzę sobie tego typu stwierdzeń. Pani Edyta i Emi to 2 różne osoby i to akurat jest sprawdzone więc proszę nie zabierać głosu jeśli Pani nie wie!
I za to jestem wdzieczna poniewaz tak jak obiecałam nie bede zmieniac nicka by sie wypowiadac jedyna Pani chyba stara sie nie oceniac tu z góry , dziekuje
edyta
Wielka prośba do Pani Agawich Po tym co tutaj przeczytałam,proszę nie wysyłać mojej córce książek do niemieckiego.Proszę zapytać na Szlachetnej Paczce ,może komuś również będą bardzo potrzebne.Ostrzegałam Emiśke że będą z tego problemy ,jeśli też będzie miała tutaj konto(choć to przecież nie zabronione,prawda??)Tym bardziej że ona niczego nie ukrywała!!!Jest mi przykro i tyle.Porozmawiam z IwonąZ ,jeśli wyrazi zgodę oddam również łańcuszek który dostała moja młodsza córka do komunii,porozmawiam również z BasiąW która dała jej różaniec.
Pani Oliwio jeśli są przydatne Pani te rzeczy które tu wymieniłam proszę zwrócić się do osób które mi je podarowały ....
I proszę administrację o usunięcie mojego konta ,bo proszę o to od dwóch tygodni na e mailu i podobno trzy krotnie było usuwane a nadal jest!Chciałam uniknąć tego co tutaj wyczytałam i niestety nie udało się .Mojej córce zabroniłam tutaj pisać ,wiec pozostaje kontakt telefoniczny dla tych którzy chcieliby się przekonać czy my to dwie osoby czy jedna.Pozdrawiam.
Pani Edyto, ja wydałam trochę pieniędzy na te książki i nie mam co z nimi zrobić, bo mnie się nie przydadzą. Nie wiem co Pani dalej zadecyduje ale ja wyślę je dziewczynie. Proszę uszanować moją decyzję, bo jako stary belfer popieram bardzo chęć uczenia się. A osobami takimi jak Oliwia i Dominika proszę się nie przejmować, bo zawsze znajdą się osoby, które z zazdrości będą mącić. P.Dominika namąciła w temacie Rodzina wielodzietna a teraz przeniosła się tutaj, żeby też mieszać.
edyta
Pani Agnieszko,chciałam uniknąć tego typu oskarżeń na forum,dlatego kiedy zorientowałam się ze moja córka też tu ma konto,poprosiłam administracje o usunięcie mojego,coś im to nie wychodzi bo już otrzymałam dwa maile że jest usunięte,a jednak nadal jest.Ja wiem ze to jest zazdrość,ale ona po prostu boli.Jestem Pani bardzo wdzięczna za pomoc,moja córka jeszcze bardziej.I szanuje Pani decyzję,Iwonka również odmówiła zwrotu łańcuszka,bo nie dla mnie a dla córki :)A osobami takimi jak Dominika i Oliwia nie da się niestety nie przejmować ,ja przynajmniej nie potrafię.....i skutecznie starają się stąd wszystkich wykurzyć...aLE eDYTO CO TY PLECIESZ NIE MUSISZ USÓWAC KONTA WYSTARCZY ZE NIE BEDZIESZ SIE Z NIEGO LOGOWAC I SPRAWA ZALATWIONA JA NIKOGO STAD NIE WYKURZE BO I TAK NIKT STAD NIE POJDZIE ROBISZ Z SIEBIE MECZENNICE BO NA TYM TA STRONA POLEGA A SKAD MAM WIEDZIEC ZE PANI CORKA NIE NAPISALA Z PROFILU oliwia?? by nie narobic zamieszania wokol mojej osoby i by nie miec pretekstu by poprosic wiece?
dominika
Jak wogole smie Pani pisac bym byla tu ignorowana?? kim Pani jest by tak pisac?? czy do Pani nalezy decyzja czy otrzymam tu pomoc???Bo ma 100% rację na'' Rodzinie Wielodzietniej ''narobiła Pani zamieszania teraz przeniosła się Pani tutaj bo tam już wszyscy mają tego dość jestem tu od ponad roku ale takiej osoby jak Pani to tu jeszcze nie było.
AgnieszkaKatowice
dominika
Jak wogole smie Pani pisac bym byla tu ignorowana?? kim Pani jest by tak pisac?? czy do Pani nalezy decyzja czy otrzymam tu pomoc???Bo ma 100% rację na'' Rodzinie Wielodzietniej ''narobiła Pani zamieszania teraz przeniosła się Pani tutaj bo tam już wszyscy mają tego dość jestem tu od ponad roku ale takiej osoby jak Pani to tu jeszcze nie było.
Ale kobieto przeciez moje posty maja byc ignorowane wiec spokojnie pomoc dostaniesz:) nikt nie przeoczy cie napewno:)walnij tylko smutna historie swojego zycia i pomoc bedzie w moment:)
Widac ze lubi byc Pani w centrum zainteresowania,to chyba działa u Pani jak narkotyk ,nie moze Pani zyc bez tego aby tu nie napisac i nie obrazic kogos.
Poli
Wywołam zaraz burze ale sadze ze Pani Dominika załozyła sobie drugie konto Oliwia,dlatego tak dobrze jedna o drugiej mowi.Oliwia odezwała sie dzis po raz pierwszy,wiec to pewnie twor Pani Dominiki,jej nastepne konto.pewnosci na 100% nie mam ale przeczucie mi to mowi.Wspołczuje tylko dzieciom takiej mamy,ktora non stop siedzi na forum.Widac ze lubi byc Pani w centrum zainteresowania,to chyba działa u Pani jak narkotyk ,nie moze Pani zyc bez tego aby tu nie napisac i nie obrazic kogos.
No jasne tylko ze oliwia chciala wegiel od kacpra pisala mu podobno na meila a ja nie potrzebuje wegla:) a jesli ci szkoda czyichs dzieci i tak bardzo kochasz dzieci to dorób se swoich :):)
Składam Wszystkim najserdeczniejsze życzenia Noworoczne. Zdrowia, szczęścia, miłości i wszelkiej pomyślności:)
Muszę publicznie coś oświadczyć bo tych bzdur na forum nie będzie końca.
Nie wierzyłem Dominiko że wyślesz tą paczkę, tym bardziej że szła cały tydzień. Po tylu kłamstwach, które mi pociskałaś miałem prawo Ci nie wierzyć. Dlatego JA podałem Ci adres na Kościuszki. Nie chciałem abyś miała mój adres. Wystarczy że masz gadu. Ciuszki od Ciebie po uprzednim wypraniu pojechały razem z paczką żywnościową do Pani Magdy. Myślę że szczegółów nie musisz znać. Prawda? Za paczkę wysłałem ci 50zł, wyceń te ciuchy i za nie też Ci wyślę pieniądze. I będziemy kwita.
Jesteś straszna desperatka, skoro tyle czasu zaśmiecasz forum.
Jak tylko będę w domu to wkleję tu zdj potwierdzenia nadania. Z uśmiechem na twarzy.
Dlatego nie czepiaj się innych a zwłaszcza Dominiki Śląsk.- ona od ciebie żadnej paczki nie dostała.
I korzystając z okazji zrób sobie rachunek sumienia i zastanów się nad sobą.
Dziękuję wszystkim za życzenia- mówię "nawzajem, bawcie się dobrze."
Pozdrawiam,
Kacper .............. i czy mi sie zdaje czy Kacper własnie przyznal sie do swojej sciemy?? :)
dominika
AgnieszkaKatowice a wogole to przez rok chyba wystarczajaco sie nachapałas wiec moze wypadaloby teraz ustapic miejsce osobie ktora potrzebuje pomocy nie sadzisz?? coz za worek bez dna:)WEŻ SIĘ ZACZNIJ LECZYĆ OTRZYMAŁAM STĄD POMOC OD DWÓCH OSÓB TERAZ NA ŚWIĘTA BYŁY TO PREZENTY DLA DZIECI I UBRANIA CIĄZOWE JAK NIE WIESZ NIE OCENIAJ POSPRAWDZAJ SOBIE WPISY OD POCZĄTKU ZESZŁEGO ROKU CZY O COŚ PROSIŁAM WCZEŚNIEJ
AgnieszkaKatowice
dominika
AgnieszkaKatowice a wogole to przez rok chyba wystarczajaco sie nachapałas wiec moze wypadaloby teraz ustapic miejsce osobie ktora potrzebuje pomocy nie sadzisz?? coz za worek bez dna:)WEŻ SIĘ ZACZNIJ LECZYĆ OTRZYMAŁAM STĄD POMOC OD DWÓCH OSÓB TERAZ NA ŚWIĘTA BYŁY TO PREZENTY DLA DZIECI I UBRANIA CIĄZOWE JAK NIE WIESZ NIE OCENIAJ POSPRAWDZAJ SOBIE WPISY OD POCZĄTKU ZESZŁEGO ROKU CZY O COŚ PROSIŁAM WCZEŚNIEJ
Ale mnie nie interesuje czy ty dostalas i co poprostu nie zycze sobie bys zarzucala mi ze ja tu licze na pomoc bo nie licze:)
P.Dominiko podziwiam panią a wie pani dlaczego???? Za ten zamęt co robi pani koło siebie chce pani aby wszystkich odechciało się tu wchodzić .
Ja też dostałam wiadomości do siebie aby mnie ignorowali ,i nawet od tych co szukają pomocy,ale nie robię koło siebie burzy.
Ja też tu jestem ponad rok i też dostawałam pomoc.
Ale tak czytam pani posty i albo jest pani chora ,albo na ten rok ma pani kaca ,albo mąż pani nie zaspokoił potrzeb :) Jest mi obojętne co pani napisze bo napisałam do administracji aby moje konto usunęli ,bo i tak już nikt nie czyta moich postów :)
AgnieszkaKatowice
Do dominika a kto tu teraz pisał że chce Pani jakąś pomoc bo chyba nie ja poprostu uwielbia Pani być w centrum zainteresowania i tyle.A bo kazdy tu tak pisze jakby Pani nie zauwazyla :) kazdy pisze ze ma najgorzej i trwa licytacja kto ma zle a kto lepiej :)ludzie wam rzucic peto kiełbachy i 2 paczki pieluch wrzucic was do klatki z tym to pozabijali byscie sie o to :)no moze nie wszyscy;) niczym małpy w klatkach hehe
B.J.W.S
No i mamy Kochani Nowy Rok :) Wszystkim składam serdeczne życzenia ,zdrowia i aby ten Rok był dla Nas wszystkich dobry:)P.Dominiko podziwiam panią a wie pani dlaczego???? Za ten zamęt co robi pani koło siebie chce pani aby wszystkich odechciało się tu wchodzić .
Ja też dostałam wiadomości do siebie aby mnie ignorowali ,i nawet od tych co szukają pomocy,ale nie robię koło siebie burzy.
Ja też tu jestem ponad rok i też dostawałam pomoc. bo nie szukasz tu gdzie trzeba pomocy tu jej nie sadze bys dostala wiesz ile ludzi mi pisalo prosilam i nic ? a co do glupich uwag to powiem tak: nie pije bo karmie cyckiem, zaspokojenie hmm głodnemu chcleb na mysli;) oj i jak mam sie zajac dziecmi jak musze kazdemu osobno odpisywac nooo hehehehehe
Ale tak czytam pani posty i albo jest pani chora ,albo na ten rok ma pani kaca ,albo mąż pani nie zaspokoił potrzeb :) Jest mi obojętne co pani napisze bo napisałam do administracji aby moje konto usunęli ,bo i tak już nikt nie czyta moich postów :)
PISAŁAM ŻE DOSTAWAŁAM TU POMOC I DOSTAŁAM NAWET NA ŚWIĘTA POMOC DZIĘKI PANI AGNIESZCE76 I PANI HANI:):):) NO SĄ DUŻE LITERKI TYLKO NIE KOLOROWE:):):)
dominika
Jak wogole smie Pani pisac bym byla tu ignorowana?? kim Pani jest by tak pisac?? czy do Pani nalezy decyzja czy otrzymam tu pomoc???A dlaczego ja nie moge głosno napisać tego co myslę? To Pani zawsze podkresla, że ma Pani pisać tutaj co chce? Ja tez mam. Ja nie zabraniam nikomu pomagać Pani. Ode mnie Pani pomocy nie uzyska ale to jest tylko moje stanowisko. Niech inni Pani pomagają jesli mają ochotę. Wczoraj zarzuciła mi Pani gdzieś tam na forum, że porządziłam się pieniędzmi za węgiel. Nie przeczytała Pani postów w tej sprawie a wydała Pani na mnie wyrok. Nie wiem co Pani do tego, bo nie wpłaciła Pani nawet złotówki na węgiel. Po czym Pani zrzuciła winę na p.Kacpra, który tez na węgiel nie wpłacał, więc tez nie powinien zabierać głosu w tej sprawie. A on mi dzisiaj napisał, że to jest kłamstwo, że miała rzekome "wonty" jak to Pani ujęła. Mam powody, żeby nie wierzyć ani Pani, ani jemu, ponieważ konwersowaliście sobie na gg i nie wiem co tam ustaliliście. Nikt sie prawdy nie dowie. Dlatego też nie będę brała udziału w rozstrzyganiu sporu na temat wysłanej przez Panią paczki. Po prostu nie interesuje mnie to zupełnie. Proszę pozwolić mi działać tutaj i pozwolić mnie samej wybierać komu pomogę a komu nie. Ja nie będę się Pani czepać jesli Pani przestanie się czepiać mnie. Zawrzyjmy taki kompromis i już. Pozdrawiam Panią.
Niech w Nowym Roku świat będzie dla was pełen ciepła, radości i przyjaciół,
a w waszym domu niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.
Pozdrawiam Zbyszek
Zbigniew Chojnacki
Pragnę wyrazić swoje podziękowanie wszystkim darczyncom ze Szlachetnej Paczki którzy pomogli mi w zakupie pralki którą otrzymałem w sobotę 31.12.2011. bardzo się cieszę że w końcu będę mógł zrobić porządne pranie.Dla mnie to naprawdę duży prezent bardzo dziękuje.Pozdrawiam Panią Agawich która dużo mi pomogła również Pani Hania dziękuję.Pragnę złożyć wszystkim Życzenia NoworoczneNiech w Nowym Roku świat będzie dla was pełen ciepła, radości i przyjaciół,
a w waszym domu niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.
Pozdrawiam Zbyszek
z radościami którymi warto się dzielić, z przyjaciółmi z którymi warto być i z nadzieją bez której nie da się żyć!Tego życzę tutaj wszystkim na Szlachetnej Paczce,i Dziekuję wszystkim Tym którzy mi pomogli:)))))))))))))))))))))))))))
emilk@
mama Beata
P.Ewo (szkrabolandia) to dzieki pani moje dzieci mialy w tym roku prezenty pod choinka dostaly zabawki na ktore wczesniej mogly popatrzec na wystawie lub w reklamie telewizyjnej.Podczas rozpakowywania jakie dawali okrzyki radosci az mnie w piersi zatkalo nawet w tej chwili kiedy to pisze i przypomne sobie ich radosc i szczesliwe buzki az mnie zaciska i lzy do oczu naplywaja. Dzikuje rowniez pani,pani Aneto jak wolontariusz wszedl w drzwi i zaczol nam wyciagac zywnosc,slodycze i owoce to zuzia(3latka) z radosci myslalam ze rzuci sie mu na szyje nie wiedziala od czego zaczac co zaczac chowac ona nie wierzyla ze to wszystko dla nas...DZIEKUJE PANIOM BARDZO ZA TAK WIELKA POMOCSuper :) Cieszę się że mogłam pomóc, dużo osób się odezwało ale wysłaliśmy zabawki tylko osobom sprawdzonym .... postaram się jeszcze Wam porozsyłac słodycze dla dzieci, ale tak po koniec stycznia mam za dużo pracy teraz :) Na dzień dziecka też postaram się coś zorganizować :) Pozdrawiam cieplutko :)
Ewa
Nie będziemy więcej uczestniczyć w szlachetnej paczce.
Sprawę wyjaśniamy z liderką.
Jest nam przykro, może zamysł szlachetnej paczki jest słuszny ale będziemy jednak woleli pomagać osobiście w przyszłości.
Mamy tylko nadzieję na wyjaśnienie tej sytuacji i doprowadzenie sprawy do końca.
Sprawę poruszę i opiszę w przypadku gdy nie zostanie ona wyjaśniona.
Na chwile obecną jesteśmy zwyczajnie zaskoczeni i rozczarowani to tyle.
ŻANETA 1987
Pani Ago już nic nie pisze .A cos ty go tak nagle zaczeła bronic poczytaj swoje posty na Rodzina wielodzietna jak jechałas po nim bo co wysłał ci paczke badz szczera ze swoim sumieniem wywalilas litanie na pol strony czytac sie tego nie chce , bo nie wierze jakos w twoje szczere intencje nie komentuj moich postów posłuchaj Agawich pozdrawiam
szkrabolandia.com
mama Beata
P.Ewo (szkrabolandia) to dzieki pani moje dzieci mialy w tym roku prezenty pod choinka dostaly zabawki na ktore wczesniej mogly popatrzec na wystawie lub w reklamie telewizyjnej.Podczas rozpakowywania jakie dawali okrzyki radosci az mnie w piersi zatkalo nawet w tej chwili kiedy to pisze i przypomne sobie ich radosc i szczesliwe buzki az mnie zaciska i lzy do oczu naplywaja. Dzikuje rowniez pani,pani Aneto jak wolontariusz wszedl w drzwi i zaczol nam wyciagac zywnosc,slodycze i owoce to zuzia(3latka) z radosci myslalam ze rzuci sie mu na szyje nie wiedziala od czego zaczac co zaczac chowac ona nie wierzyla ze to wszystko dla nas...DZIEKUJE PANIOM BARDZO ZA TAK WIELKA POMOCSuper :) Cieszę się że mogłam pomóc, dużo osób się odezwało ale wysłaliśmy zabawki tylko osobom sprawdzonym .... postaram się jeszcze Wam porozsyłac słodycze dla dzieci, ale tak po koniec stycznia mam za dużo pracy teraz :) Na dzień dziecka też postaram się coś zorganizować :) Pozdrawiam cieplutko :)
Ewa
Jest pani naprawde ANIOŁEM dla tych dzieciaczkow :)
Piotr
Jesteśmy rozczarowani tym co nas spotkało ze strony wolontariusza.Nie będziemy więcej uczestniczyć w szlachetnej paczce.
Sprawę wyjaśniamy z liderką.
Jest nam przykro, może zamysł szlachetnej paczki jest słuszny ale będziemy jednak woleli pomagać osobiście w przyszłości.
Mamy tylko nadzieję na wyjaśnienie tej sytuacji i doprowadzenie sprawy do końca.
Sprawę poruszę i opiszę w przypadku gdy nie zostanie ona wyjaśniona.
Na chwile obecną jesteśmy zwyczajnie zaskoczeni i rozczarowani to tyle.
Co się stało Panie Piotrze?
Agawich
Pani Żaneto, znowu Pani wywoła dyskusję na ten temat. Po co? Nikogo to nie interesuje. Niech Kacper i Dominika sami to rozwiążą. Miałam nadzieje, że bo tym koszmarnym weekendzie tutaj na forum temat się skończył a Pani znowu go wyciąga.Najsmieszniejsze Pani Agawich to jest to, ze ja zupełnie tego postu poplatanego nie rozumiem wychowala mnie ulica no takie bzdety ze czytalam 3 razy i nie rozumiem ide spac jutro wazny dzien pozdrawiam:):):)
Piotr
Jesteśmy rozczarowani tym co nas spotkało ze strony wolontariusza.Nie będziemy więcej uczestniczyć w szlachetnej paczce.
Sprawę wyjaśniamy z liderką.
Jest nam przykro, może zamysł szlachetnej paczki jest słuszny ale będziemy jednak woleli pomagać osobiście w przyszłości.
Mamy tylko nadzieję na wyjaśnienie tej sytuacji i doprowadzenie sprawy do końca.
Sprawę poruszę i opiszę w przypadku gdy nie zostanie ona wyjaśniona.
Na chwile obecną jesteśmy zwyczajnie zaskoczeni i rozczarowani to tyle.
Popieram , ja też wolę pomóc osobiście , też nie biorę udziału w szlachetnej paczce, ze względu na to iż zaszokowałam się tymi rodzinami co w moim miescie były wytypowane , parę z nich to na pewno nie osoby biedne !!!
mama Beata
Witam :) W dalszym ciagu poszukuje odziezy dla chopcow 110-122 i obowia takiego na zmane w szkole...Serdecznie diekuje i pozdrawiammam tenisówki na rzepy ale zostało mi na sklepie bodajże tylko rozmiar 31 i 32 z odzieży mogę wyszperać coś z domu na 110 po moim synie.....
szkrabolandia.com
mama Beata
Witam :) W dalszym ciagu poszukuje odziezy dla chopcow 110-122 i obowia takiego na zmane w szkole...Serdecznie diekuje i pozdrawiammam tenisówki na rzepy ale zostało mi na sklepie bodajże tylko rozmiar 31 i 32 z odzieży mogę wyszperać coś z domu na 110 po moim synie.....
Jakby co to jestem na gg 5192236 mam sporo pracy teraz ale na gg mnie najszybciej złapać .... tutaj wchodzę czasami :)
szkrabolandia.com
mama Beata
Witam :) W dalszym ciagu poszukuje odziezy dla chopcow 110-122 i obowia takiego na zmane w szkole...Serdecznie diekuje i pozdrawiammam tenisówki na rzepy ale zostało mi na sklepie bodajże tylko rozmiar 31 i 32 z odzieży mogę wyszperać coś z domu na 110 po moim synie.....
Super 31 i 32 to akurat rozmiary Oskarka i Doriana a 110 to rozmiar Oskara wiec jesli w wolnej chwili miala by ani czas to bardzo bym prosila bo bardzo ale to bardzo mi zalezy
Moze ma ktos ubrania chlopiece na 110(4.5roku) i ciuszki damskie roz.39-40.Bardzo prosze o pomoc brakuje mi takze pampersow od 7kg i zywnosci.Jesli ktos zechce mi pomoc z gory dziekuje.Agnieszka z Torunia
MOŻE KTOŚ MA ZABAWKI NA 5 L.I CIEPŁE UBRANIA?
PISZE PANI RENA PIEKOŚ NUMER 519,746,264
(PISZ OD KOLEŻANKI) BO NIE POSIADAM KOMPUTERA)
jeżeli by ktoś miał ubranka na chłopca 156,dziewczynkę 146 oraz chłopczyka 80/86.Byłabym wdzięczna
dominika
ZANETA1987 (wychowała mnie ulica tam mnie nauczyli tego i owego )-ulica sezamkowa chyba cie wychowałaMuszę się wtrącić, Pani Dominiko wychowana przez ulicę to żaden wstyd, najczęsciej oznacza to, że rodzice nie mają czasu zajmować się dzieckiem,(np. cały dzień pracują), a dziecko musi organizować sobie samo czas.
Ulica kieruje sie swoistymi prawami.
Kto Pani dał prawo by obrażać Żanete ?
Ona jest szczera, to nie była jej wina, nikt jej nie dał wyboru.
Z Pani postów przebija chamstwo i prostactwo !
http://zusmiechem.free.ngo.pl/?marcel,129
Zaczęła się walka o życie moje i naszego nienarodzonego Dziecka, my wierzyliśmy ,choć wielu ludzi i lekarzy przekreśliło nas i nasze życie że Pan Bóg ma inne plany wobec Mateuszka ,usłyszałam usunąć
Ja tego na szczęście nie zrobiłam choć lekarze w Mateuszku widzieli nie dziecko ,które już w łonie mamy czuje i rozwija się –lecz PROBLEM .
.Coraz trudniej uwierzyć ,że to stąd, z Polski pochodził Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II-następca Świętego Piotra-który propagował ochronę każdego życia ,i ostatnie pięć miesięcy które powinny być najpiękniejsze powinnam była się skupić na tym ,jak będzie wyglądać ,kim będzie ,no i taki pytanka które każda mama ,sobie zadaje ,marzy ,ja zadawałam sobie pytania ,a co będzie jak nie przeżyję jak dają sobie radę i milion innych ,na dodatek żaden lekarz nie chciał się podjąć ,prowadzenia tej ciąży. Ale udało się Mateuszek się urodził ,choć problem w postaci choroby został.
Dwa lata później ,mój mąż uległ wypadkowi ,został inwalidą ,po wypadku ,ratowano mu życie miał nie chodzić ,ale też się udało choć niema czuci a penetralnego i musi się cewnikować, Mateusz choć ma pięć lat jest na etapie rozwoju trzy letniego dziecka jeździmy ,z nim na terapię psychologiczno –logopedyczną i jest bardzo ciężko ,ale żyje ,niestety nasze państwo nas nie rozpieszcza ,i często trzeba wybierać ,leczyć się albo żyć ,i przykre to jest gdy człowiek chory musi sam się ratować ,i prosić innych o pomoc
Ta walka stała by się łatwiejsza dzięki pomocy ,podobno dla mnie niema już nadziei, ale w czasie ciąży też niebyło dlatego , mamy nadzieję że będzie mi dane patrzeć jak Mateuszek dorasta i uda się nam wspólnie pomóc synkowi a jednocześnie ,chcemy aby nigdy nie został sam ,a przede wszystkim zacznie mówić ,
Nasza parafia nie prowadzi działalności charytatywnej ,niema również pomocy w ramach dożywiania z UE nasz dochód to 901,zł z tytułu renty męża ,będę wdzięczna za każdą pomoc ,za każdy odruch serca .
Beata Tadeusz I MATEUSZEK
ŁYSEK
Kisielów
Ul GŁÓWNA 51
43-440 Goleszów
iwsia
dominika
ZANETA1987 (wychowała mnie ulica tam mnie nauczyli tego i owego )-ulica sezamkowa chyba cie wychowałaMuszę się wtrącić, Pani Dominiko wychowana przez ulicę to żaden wstyd, najczęsciej oznacza to, że rodzice nie mają czasu zajmować się dzieckiem,(np. cały dzień pracują), a dziecko musi organizować sobie samo czas.
Ulica kieruje sie swoistymi prawami.
Kto Pani dał prawo by obrażać Żanete ?
Ona jest szczera, to nie była jej wina, nikt jej nie dał wyboru.
Z Pani postów przebija chamstwo i prostactwo !
prosze nie komentowac moich postow mam inne wazniejsze problemy niz czytanie jaka ja chamka i prostaczka
Agawich
Kochani! Mamy następną wpłatę na kuchenkę! Całe 150 zł od Pana Andrzeja. Dziękuję Panu za wielkie serce :)KOCHANA Agawich czytaj i podziwiaj ....priv od zanetki Od: ŻANETA 1987
Do: dominika
Odpowiedź
posłuchaj mnie ty tępa kobieto , nawet nie wiesz ile kosztuje byc wychowanym przez ulice , nie wiesz jak to pachnie idiotko wiec sie nie wypowiadaj !! nastepnie ulica sezamowa to jest u ciebie w domu !! następnie oszustko za dyche choroba zapalenia płóc to to j20 i niesciemniaj bo ja mam przewlekłe zapalenie płóc jaki oskrzeli a w dodatku astme , nie pierlod wierszy bo nikt nie jest głupi , nawet na forum to daj to ci kazdy pojedzie po gaciach !!!!!!!!!! a jak jestes taka kozaczka to zatancz ze mną bohaterko !!
04.01.2012 00:10:43
Od: ŻANETA 1987
Do: dominika
Odpowiedź
posłuchaj mnie ty tępa kobieto , nawet nie wiesz ile kosztuje byc wychowanym przez ulice , nie wiesz jak to pachnie idiotko wiec sie nie wypowiadaj !! nastepnie ulica sezamowa to jest u ciebie w domu !! następnie oszustko za dyche choroba zapalenia płóc to to j20 i niesciemniaj bo ja mam przewlekłe zapalenie płóc jaki oskrzeli a w dodatku astme , nie pierlod wierszy bo nikt nie jest głupi , nawet na forum to daj to ci kazdy pojedzie po gaciach !!!!!!!!!! a jak jestes taka kozaczka to zatancz ze mną bohaterko !!
MIALŁÓ BYC TAK:)
Nr stat. Nazwa choroby
J10 Grypa wywołana zidentyfikowanym wirusem
J11 Grypa wywołana niezidentyfikowanym wirusem
J12 Wirusowe zapalenie płuc niesklasyfikowane gdzie indziej
J13 Zapalenie płuc wywołane paciorkowcami (Stereptococcus pneumoniae)
J14 Zapalenie płuc wywołane pałeczką grypy (Haemophilus influenzae)
J15 Zapalenie płuc bakteryjne niesklasyfikowane gdzie indziej
J16 Zapalenie płuc wywołane innymi drobnoustrojami niesklasyfikowane gdzie indziej
J17 Zapalenie płuc w chorobach sklasyfikowanych gdzie indziej
J18 Zapalenie płuc wywołane nieokreślonym drobnoustrojem .....widzisz to wychowana przez ulice?? (j18)
daj sobie spokuj i nie podlizuj sie pani agawich :) a nastepnie mnie wychowała ulica ja wychowuje swoje dzieci w domu , ciebie wychowano w domu a jestes gorsza niz z ulicy !!!!! to nas różni !!! zegnam cie !!!!
ty masz dzieci i nie czaisz ze dziecko lapie jedno od drugiego?? hehehehehe mama mi wychowuje dobra jestes a agnieszka76 dzwonila z zaskoczenia i jakos wtedy slyszla moje dziewczynki ok sprawdzaj oddzial noworodkowy w janowie lubelskim i niech twoja kuzynka sprawdza:) wieszjedna kochaana osoba stad dzwonila do szpitala i juz wie :)ty nie wiesz co ja przeszlam zagiela bym cie w sekunde ty grypserko od .... szkoda mi slow masz bajere ze szok narka malutka :)
ŻANETA 1987
nagle cała 3 ci choruje i wszystkie na to samo , własnie weszłas na statystyki choroby i wymyslilas głupoty bo co mi wiadomo to ty swoich dzieci nie masz przy sobie tylko mama ci je wychowuje , wiec jak to jest , bądz taka jak ja i wychowaj je sama bez pomocy mamy !! a nie udajesz bidulke jaka to ty jestes kochana mama !!! nie lubie takich osób z kąd ty sie wziełas . jestes z lublina tak ?? ja ma kuzynke która pracuje na ginekologii i zna sie z lekarzami wiec dzwonie do niej podaje dane twoje i mówie ze leza tam twoje dzieci i ona mi to sprawdzi i po co ci to jesli kłamiesz ??daj sobie spokuj i nie podlizuj sie pani agawich :) a nastepnie mnie wychowała ulica ja wychowuje swoje dzieci w domu , ciebie wychowano w domu a jestes gorsza niz z ulicy !!!!! to nas różni !!! zegnam cie !!!!
ty nie musialas wchodzic na statystyki by dowalic ze masz przewlekle zapalenie pluc bajkopisarko
Mamy w tej chwili 450 zł i zbieramy dalej. Pozdrawiam serdecznie.
ŻANETA 1987
Pani Ago już nic nie pisze .Pani Żaneto, obiecała Pani nie pisać już w sprawach p.Dominiki! A znowu Pani wywołała awanturę. Proszę nie kwestionować na forum prawdomówności p.Dominiki. Ja ktoś będzie chciał jej pomóc, to sprawdzi tą informację lub nie ale to nie jest Pani sprawa - chyba, że chce Pani pomóc p.Dominice.... Te scysje odbijają się na wszystkich WAS. Ilość Darczyńców skurczyła się tak, że w tej chwili zostałyśmy tylko chyba my z Hanią i Agnieszką 76 - może ktoś jeszcze w ukryciu, nie wiem. Ale sytuacja jest fatalna, bo my w trójkę nie będziemy w stanie pomagać na większą skalę. Zastanówcie się obie, miłe Panie, nad sobą..
Zawsze uważałam że wiadomości priv. są po to aby nie zaśmiecać forum, dlatego proszę nie wklejać tu wiadomości priv. Okażmy trochę kultury wobec tych osób, które nie mają ochoty "żyć" tymi kłótniami.
A teraz ja wam coś napiszę dziś rano mój synuś obudził się jak zwykle o 10 uśmiechnięty i do zabawy ,ale gdy go przebierałam zobaczyłam na jego nóżkach i ciałku plamy czerwone wystraszyłam się jak każda matka ,gdy coś złego zobaczy u dziecka ,od razu telefon do męża ten do oddziału dziecięcego ,i mąż odrazu do mnie ubierz synka i chodz na izbę dziecięcą poszłam okazało się że to wysypka że jest uczulony na coś tylko na co ????? Pan doktor powiedział że jak mu nie przejdzie będzie musiał wrócić do szpitala :( Dostał wapno i jakiś jeszcze lek nie pamiętam już jaki i wyobrażcie sobie że teraz jak weszły te nowe przepisy nawet nie może wypisać synkowi recepty :(:( Musze teraz czekać do 17 aż pójdziemy do swojego lekarza i też nie wiem co mu poda i najgorsze za co je wykupię :(:(
I teraz tak Przyjmował go doktor Chryniewicz
oddział dziecięcy w Białogardzie telefon Oddział Dziecięcy: (94) 312 0290
Przyjmował synka o godzinie 12.15 .
W grudniu a dokładnie w Wigilię moja rodzina dostała 3 paczki ,radość 3 dzieci była wielka ,odrazu podejrzewałam ,że to akcja Szlachetna Paczka ,jednak paczki dostała trójka dzieci ja i mój najstarszy syn 14 letni nie dostalismy ,jeszcze ja to ja ale synowi było smutno ,jednakże tłumaczyliśmy ten fakt ,że on jest w gimnazjum a młodsze dzieci w szkole podstawowej,Chciałabym podziękować tym ludziom którzy podarowali moim dzieciom tyle radości,może to przeczytaja,dziękują Julka,Mateusz i Olek z Lidzbarka Warmińskiego!!!!
B.J.W.S nie denerwuj się za wczasu ,jeśli oprócz plamek mały czuje się dobrze to być może to nic groźnego ;)A co do lekarzy i aptekarzy...chyba powinni zmienić zawody,bo nie rozumie dlaczego jedni lekarze i aptekarze spokojnie odnaleźli się w nowej rzeczywistości,wypisują recepty ze zniżkami a inni maja problemy.....
AgaWich Super :) ,to już bliżej kuchenki Pani Celiny :)Będzie radość oj będzie :) :) :)
Zuzanna
Pani Dominiko, bardzo Pani współczuję że takie nieszczęście się zdarzyło, czytam uważnie Pani wpisy i się zastanawiam. Dlaczego to mąż jest z dziećmi w szpitalu a nie Pani, wcześniej Pani pisała że idzie Pani do pracy ale widzę że skoro jest Pani na forum to nie ma Pani w pracy. A przecież pierwszego dnia w pracy nie dają urlopu. Tez jestem matką i nie mogłabym w takiej sytuacji siedzieć ot tak w domu.Zawsze uważałam że wiadomości priv. są po to aby nie zaśmiecać forum, dlatego proszę nie wklejać tu wiadomości priv. Okażmy trochę kultury wobec tych osób, które nie mają ochoty "żyć" tymi kłótniami.
Pani Zuzanno juz tłumacze a wiec owszem dostalam prace wczoraj bylam sprzatac w tym kiosku dzis szef mial przywiesc towar wiec nie bylo sensu bym tam byla Janów Lubelski jest 45 km od nas paliwo lub zaplacic komus za przywiezienie to koszta wiec nie bylo sensu bym 1 dzien siedziala ja a potem znowu problem kto mnie przywiezie odwiezie itd rozumie mnie teraz Pani jestem w ciaglym kontakcie z mezem telefonicznym bałam sie poprostu ze jak sie okaze ze nikt nie bedzie chcial po mnie przyjechac nie bede miala mozliwosci by pojsc jutro do Pracy mam pełne zaufanie do meza jest dobrym Ojcem bardzo je kocha i nie dalby by stala im sie krzywda w przeciwienstwie do innych tatusiów ktorzy siedza przed tv i maja gdzies bo uwazaja ze matka powinna sie opiekowac dziecmi niestety nieraz tak jest w zyciu ze maz siedzi z dziecmi a matka pracuje wiec jesli nie zna pani sytuacji prosze nie umoralniac dziekuje :)
Drogie Panie po co te kłótnie na forum.Jedna drugiej wypomina,ubliża sobie,to wszystko niepotrzebne.
Ma Pani dzieci w szpitalu to niech Pani myśli o nich,a nie dochodzicie kto mówi prawdę a kto kłamie
Bardzo rzadko zaglądam na temat Rodzin Wielodzietnych,niestety nie wszyscy mają możliwość tam bywać... a tam właściwie toczy się życie Paczki.Jedyne co mi przeszkadza,ale to oczywiście tylko moje zdanie,to osoby non stop proszące o pomoc.Mam wrażenie ze są tu, bo oczekują ze ktoś je będzie utrzymywał cały rok.A tak nie może być... trzeba się wziąć w garść i przemyśleć swoje życie,próbować coś zmienić a nie siedzieć i jęczeć.Święta się skończyły i chcących pomóc będzie jak na lekarstwo,pojawią się znów przed Świętami Wielkanocnymi. I czy nam się to podoba czy nie trzeba się ruszyć i próbować coś na własną rękę.Tysiące ludzi ,pewnie więcej ma ogromne problemy.Trzeba się zastanowić czy naprawdę nie poradzimy sobie chociaż z niektórymi sami.
I Pani Lidio Paczka nie działa w każdej miejscowości.... w mojej okolicy jest kilka miast a tylko w jednym działa.
Ostatnio zastanawiałam się nad nazwą "Szlachetna Paczka" co to oznacza? Paczka jako grupa ludzi,czy "Paczka " jako prezent ... bo jeśli prezent to dziwne jest by jednemu dać dosłownie wszystko a innemu nic... wolałabym obdarować mniejszymi prezentami,żeby więcej ludzi się cieszyło,niż cieszyć się że pomogłam jednej osobie......
A co da wywiad sasiadów jak np. okaze sie ze mamy "zyczliwa" sasiadke ktora lubi tylek obrobic??mamy wierzyc? bo np mnie nie lubi i postanowila ze nagada glupot lub inna strona medalu ze jest fajna sasiadka ktora bedzie klamac jak z nut bo poprosimy ja o to, ja przytoczylam teraz moj post poniewaz myslalam ze Pani pisze wlasnie o mnie wiec dlatego napisalam ze pobyt moich dzieci w szpitalu mozna potwierdzic telefonicznie tak jak i to ze mamy zaleglosc w elektrowni bo ja nie chce pieniedzy dla siebie
Lidia
Wątpie czy jest taka mozliwość --co będzie Pani szukała sąsiadów w okolicy i do nich pisała ? ..a Mopsy i te inne ośrodki nigdy nie powiedżą o osobie bo jest ochrona danych ---no chyba że Pani jest jakąś szychą i ma wielkie znajomości bo normalnemu człowiekowi nijak sie dowiedziec prawdy o danej rodzinie.Droga Pani Lidio, mojej rodzinie przed świętami pomogła jedna Pani i wiem że dzwoniła do MOPSU o informacje na temat naszej rodziny, którą dostała bez żadnego problemu.
To tylko i wyłącznie zalezy od pracowników MOPS czy podadzą taka informacje czy też nie. tak mi sie wydaje.
Ja dowiedziałam sie o tej informacji, o telefonie od darczyńcy, dopiero na trzeci dzień, z usmiechem na ustach pracownik socjalny powiedział mi wtedy że dostaniemy paczuszke lada dzień od sponsora. Tak to ujęła dosłownie.
Pani Lidio nie zgodze się z panią gdyż u nas też nie ma Szlachetnej Paczki najbliższa jest 50 km i napewno nas nikt nie znajdzie na wsi w lesie .
OPS szybciej pomoże tam gdzie jest patologia i rodzice piją lub sobie nie radzą ja usłyszałam od pani z ops ,że jak na osoby niepełnosprawne z dwójką dzieci jesteśmy zabardzo zaradni i damy sobie rade i nikt nam nie pomógł gdybym tutaj nie trafiła nie mielibyśmy nawet chleba.A ludzie w okolicy podam pani taki przykład na sobie zbieraliśmy na proteze pare lat temu były ogłoszenia w gazecie w sklepach na całej wsi na sam koniec poprosiłam o wykaz aby podziekowac tym osobą .W mojej miejscowości nikt nie wpłacił nawet złotówki ,a wieś jest naprawde duża .
Bardzo mi przykro ,że Pani też pisze ,że ludzie na forum piszą Bajki w tych BAJKACH jest dużo cierpienia ,biedy i ludzkich tragedi .Pozdrawiam
Lidia
Kochani moje zdanie jest takie ---Jeśli naprawdę chcemy komuś pomóc róbmy to w naszym otoczeniu , wtedy wiemy komu , jak i co należy kupić .Takie pomaganie w necie jest najgłubszą metodą pomocy jaka może być .Każdy może pisać co chce i podszywać się pod kogoś kim nie jest.Ludzie wymyślają różne bajeczki aby wyłudzić od innych pomoc.-choć wcale tak naprawde jej nie potrzebują -ale jeśli się da komuś wcisnąć kit to czemu nie skorzystać , ludzie przeciez nadal są tacy naiwni.Od pomagania przeciez tez jest właśnie szlachetna paczka w każdej miejscowości działają i wtedy osobiście mogą sprawdzić jaka sytuacja jest w danej rodzinie i widzą kto potrzebuje pomocy naprawdę....i tu nikt nie oszuka.A przez inetrnet to czysta głupota i nabijanie kieszeni oszustom....bo na 100 zgłoszeń tych potrzebujących naprawdę jest pewno ze 2 lub 3 -ale jak to sprawdzić ?-nijak ........Dlatego jeśli nie widze na swoje oczy jaka jest sytuacja to nikomu w ich pisanie bajek nie wierzę .Pani Lidko, jesli Pani chce pomóc jakiejś rodzinie proszę się zgłosić do Hani, Agnieszki76 lub do mnie. Zapewniam Panią, że podpowiemy Pani, której rodzinie pomóc bo mamy już sporą bazę sprawdzonych w MOPSie rodzin.
Ja wiem jak przyszedł do nas pracownik socjalny i powiedział o jak tu ładnie widzę że meble nowe, a ja w szoku jakie nowe one maja 8 lat, tylko jestem nauczona dbałości i czystości, dobrego wychowania. Więc stwierdziła że dajemy sobie rade bardzo dobrze, tak właśnie powiedziała.
Pozdrawiam wszystkich
A co do opieki społęcznej.Jak urodziła sie Emi,babcia kupiła dla niej łóżeczko z szufladą.Wtedy to była nowość.Mieliśmy ciężko,wiec napisałam do opieki o pomoc.Przyszła Pani obejzała mieszkanie i stwierdziła ze mamy sprzedac łóżeczko,będzie na jedzenie a dziecko moze spać z nami....
Są urzedniczki i są ludzie ze zrozumieniem,jak w każdej instytucji i albo mamy szczęscie albo pecha :)
Agawich
Wielkie dzięki dla p.Krzysiax-1 za kolejną wpłatę na kuchenkę..całe 350zł!Rewelacja : )
----------------------------------
Pani Emilio mama naszykowała ubranka dla Pani córeczki ,jest ich sporo ,proszę napisać na moje konto swój adres .
Pani Mała Pani też niech napisze adres,dla Pani też coś naszykowałyśmy.
Mama konta już nie ma,wiec mamy nadzieję że przynajmniej w naszym temacie plotki się skończą ;)
Kochani Darczyńcy, zbiórka na kuchenkę dla Pani Celiny właśnie dobiegła końca.Do tej pory nie mogę uwierzyć, że zebraliśmy ....1650 zł! Na początku szło tak ciężko, że chciałam się poddać, zrezygnować.... ale pomyślałam "Ach
spróbuję jeszcze przez 2-3 dni" i wtedy Kochani wyszliście z ukrycia.
Składam głębokie ukłony wszystkim, którzy bez wahania wpłacali pieniądze na moje konto czyli:
Hani (mojej przewodniczce :))
Panu Krzysiowi-x1
Pani Iwonie z Gdańska
Pani Agnieszce z Gdańska
Pani Joli
Pani Danusi (XXX)
Pani IwonieZ
Pani MarcieP
Pani Anecie
no i Agnieszce76, która cały czas mnie wspierała.
Chciałam jeszcze dodać, że współpraca z Państwem jest dla mnie zaszczytem... :)
AGNIESZKA.P.
Dlatego też wiem, że MOPSY daja pieniążki alkoholikom, bo to choroba społeczna, dają ludziom którzy pokazują definitywnie swoja biedę, bo im sie ścian nie chce pomalowac bo po co żeby pracownik powiedział że za ładnie mamy?, chodzi się brudnym i śmierdzącym bo jak sie pachnie to już nas stać na nie wiadomo co?Ja wiem jak przyszedł do nas pracownik socjalny i powiedział o jak tu ładnie widzę że meble nowe, a ja w szoku jakie nowe one maja 8 lat, tylko jestem nauczona dbałości i czystości, dobrego wychowania. Więc stwierdziła że dajemy sobie rade bardzo dobrze, tak właśnie powiedziała.
Witam. Nawiążę do postu Pani AGNIESZKI.P.,a w zasadzie do ostatniej części postu.
Otóż moja pracownik socjalna,powiedziała kiedyś,że akurat moja rodzina i owszem kwalifikuje się do pomocy i nie chodziło bynajmniej o dochody,a o wystrój wnętrza,a właściwie o ilość i jakość "sprzętu" w domu.
Powiedzała wtedy,że są rodziny,które mają "ful wypas" sprzęt np.RTV,a mimo wszystko proszą o pomoc,która im się nie należy wg. wystroju i ilości sprzętu.
Zgadza się,że co niektórzy skutecznie robią z siebie biednych i niezaradnych życiowo.A mimo wszystko otrzymują pomoc z MOPRu.
Ja nie mam "ful wypas" wystroju i sprzętu.
Mam stary telewizor,kupiony z trzeciej ręki,stare wideo i zepsuty odtwarzacz dvd.A i jeszcze komputer,który dzieci otrzymały od znajomego.Ale to nie oznacza,że nie potrzebuję pomocy,bo ile osób i rodzin,tyle indywidualnych zainteresowanych kwalifikujących się,albo i nie, do pomocy.
Ja mieszkam w lokalu socjalnym,gdzie wiadomo,że takie lokale są dla osób z niskim dochodem.I mimo,że mam dach nad głową,to jest nie za wesoło z tym moim mieszkaniem.Wszystko wszystkim,ale Urząd Miasta ma z głowy,że dostarczył lokale osobom ubiegajoncym się o nie,ale zrobił to w karygodny sposób montując wszystkim ogrzewanie elektryczne..., bojler do podgrzewania wody(to już można przetrawić) i braku gazu(to w swoim zakresie).Urzędnicy wykonali swoje zadanie i teraz niejako umywają ręce,od różnego rodzaju skarg ,petycji itd... A ty człowieku,martw się jak używać prądu,aby ograniczyć zużycie. Albo po prostu nie korzystaj z prądu...,bo jak będziesz używał ponad stan i nie zapłacisz co miesiąc,to przyjdą z elektrowni i odłączą ci prąd,bez żadnego "ale". Słowami "to nasz obowiązek i mamy odgórne zalecenia" odłączają ludziom prąd i przekreślają najbliższą bytność w takim mieszkaniu.A ty weź człowieku,stań na głowie i kombinuj jak zapłacić za ten nieszczęsny prąd, mając niski lub znikomy dochód na miesiąc.Dodatkowo u nas elektrownia wypomina nam mieszkańcom,że dali się wciągnąć i nabić w butelkę przez Urząd Miejski,podpisując z nim umowę,czy jeszcze coś innego na przekazywanie prądu do lokalów socjalnych. Tylko co my mieszkańcy mamy powiedzieć,skoro mamy duże zadłużenia i zerowe szanse na spłatę w całości.Tak czy siak,zawsze będzie się na minusie.
Niemała część rodzin ma odłączony prąd od jakiegoś czasu.Ale nikogo to z urzędników nie obchodzi.Oni nie wymienią grzejników na centralne,bo nie mają funduszy na to,bo nie opłaca się.Głównie chodzi oto,że za drogie koszta jak dla Urzędu,proponowało przedsiębiorstwo ciepłownicze. I ręce opadają.Albo płacisz,albo nie masz prądu i ciepła w domu. A za to wilgoć i wszystko od mebli, po ubrania i sprzęt domowy zapleśniały.Co roku przeważnie wszystko nadaje się do wymiany i wyrzucenia.Najstarsza córka tu nabawiła się alergii min. na pleśń.
I dużo by tu jeszcze pisać.Zima dla mojej rodziny,to rosnące zadłużenia i bój o przetrwanie.
Także w obecnej chwili jestem bez kuchenki gazowej,a za to mam elektryczną,nie w użyciu.Dwa lata temu kupiłam nadstawkę palnikową do gazu,która obecnie posiada tylko jeden palnik,z czterech, nadający się do użycia.Reszta uległa zniszczeniu i korozji i w rezultacie,rozpadła się.
Przy czwórce dzieci i przygotowaniu dla całej rodziny posiłków,już lada moment całkiem się rozpadnie.I nie wiem co pocznę,na pewno nie mogę powrócić do korzystania z elektrycznej.Rachunki całkiem nas by wykończyły.
To tyle,bo za bardzo się rozpisałam.
Pozdrawiam i W Nowym Roku życzę Wam wszystkim
dużo zdrówka, minimum trosk, dużo radości,
szczęścia i pomyślności!
Wielkie DZIĘKUJĘ i Bóg zapłać!Jesteśmy bardzo wdzięczni!
witam mam 24 lata jestem mężatką mamy z mężem 4 dzieci są to same córcie w wieku 6 lat 3lata 2 lata 0,6 niesięcy , jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji materialnej i bytowej , jesteśmy rodziną wielodzietną mąż obecnie stracił pracę ponieważ nie był zatrudniony na umowe ma dziecko z poprzedniego związku płaci alimenty po 50 zł bo na więcej nie stać go , ja dokańczam szkołe gimnazjalną poniewaz wcześniej nie mogłam jej ukończyć ze wzgledu na szybkie załozenie swojej rodziny i częste bycie w ciąży. Dokańczam ją obecnie teraz , mąż pilnuje dzieci podczas mojego chodzenia do szkoły ze wględu na brak pracy. Bez szkoły jest ciężko ze znalezieniem potem pracy więc dlatego poszłam ją dokonczyć dzieci rosną bardzo szybko i po odchowaniu ich myślę iśc do jakiejś pracy .Nie mamy żadnej pomocy ze stron rodzin poniewaz nie utrzymujemy kontaktów. 2 lata temu dostałam mieszkanioe w nowym budownictwie czynsz jaki may jest to 723,79 złotych(PODWYŻKA OD STYCZNIA 2012) gaz co 2 miesiące mam około 70 złotych prąd też co 2 miesiące w kwocie 190 dodatek mieszkaniowy w kwocie 490 złotych to są nasze wydatki co 2 miesiące nie licząc dla dzieci i nas rodziców odzieży , obuwia kosmetyków pielęgnacyjnych np, pampersów cherbatek mlek obiadków itp oraz wiele innych potrzeb bytowych które są niezbędne do zycia. Dzieci rosną i coraz bardziej potrzebują wszystkiego ale nie ma z kąd brać nasze dochody składają się z fundusz alimentacyjny na najstarszą córke i zasiłki rodzinne oraz tytuł wielodzietnosci który daje nam dochód łączny o kwocie 805 złotych tak jak pisałam wcześniej dodatek mioeszkaniowy 490 złotych i pomoc z mopru w kwocie około 600 złotych na prad , gaz odzież obuwie leki zywność środki czystosci pampersy mleka i zasiłek okresowy to jest nasza pomoc od miejskiego osrodka pomocy rodzinie . Napisałam tu podstawowe rzeczy na które można spojrzeć jak moja rodzina żyje i z jakimi dochodami , córka najstarsza chodz już do zerówki mają różne wycieczki , do teatru do muzeum do pleciugi a to na jakieś warsztaty co chwile mi przynosi karteczki na to 5 zł na 15 na to 10 a to bilety a to picie , klasowe co miesiąc , rytmika 25 zł i wciąz pieniądze a tu nie ma z kąd brać pralka mi się zepsuła nie pierze musze kupić nową a nie mam za co przy 4 dzieci to jest nie uniknione , mam pomazane sciany kredkami przydałoby sie odświezyc bo przez 2,5 roku jak tu mioeszkamy to nie malowaliśmyu nigdzie , nie stać nas bo czasy są trudne i będą jeszcze trudniejsze pisałam do opieki ale twierdzą ze nie maja funduszy więc pomocy nie uzyskałam na to i pewnie nmie uzyskam a tu chodzi odzieci zeby były w czystym .
BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY 517549801
I CZY SĄ TU JESZCZE ANIOŁY??????? BO JA ICH JESZCZE NIE WIDZIAŁAM TU CO DO SWOJEJ POMOCY :( A JESTEM POTRZEBUJĄCA JAK WIEKSZOŚC TU LUDZI.