1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011
ZBIORKA PUBLICZNA

Monika i 1000 osób, na które wpłynęła

20.07.2011
Monika i 1000 osób, na które wpłynęła
Monika podczas zeszłorocznej Paczki, kierowała największym, liczącym 100 wolontariuszy rejonem. Po akcji każdy dostał od niej ręcznie wypisane, osobiste podziękowanie! Kiedy opowiada o swoim doświadczeniu bycia liderką zaczyna od tego, ile radości sprawiło jej zaangażowanie ludzi w pomaganie, o trudności trzeba ją dopytywać.
- Rok wcześniej byłam wolontariuszką i bardzo, bardzo mi się spodobało. Wkręciłam się w SZLACHETNĄ PACZKĘ, zaproponowano mi nawet bycie konsultantem (czyli osobą odpowiedzialną za wsparcie województw z centrali Stowarzyszenia WIOSNA), ale stwierdziłam, że to jest za dużo, że wymaga działania na skalę kraju, województwa. Postanowiłam zacząć od lokalnej społeczności i chciałam zostać liderem rejonu. Wiedziałam, że jestem w stanie to zrobić, więc się zgłosiłam!

Życie pod Paczkę

Monika mówi, że „bardzo, bardzo zaangażowała się w pełnienie tej funkcji”. Zaangażowanie przełożyło się na 4 miesiące, z których każdy dzień był podporządkowany Paczce. Nawet plan zajęć na studiach ułożyła sobie pod Paczkę. Dwa wolne dni w całości przeznaczała na przygotowanie do akcji. W pewnym momencie dopadało ją przeświadczenie, że nie ma wokół niej nikogo, z kim może rozmawiać o czymś innym niż o Paczce.

Pytana o to, jakie cechy charakteru pomogły jej w byciu liderem, wymienia: otwartość na zmiany i otwartość na drugiego człowieka, łatwość nawiązywania kontaktów. Ważne było także przekonanie, że ta pomoc ma sens. Monika od dawna wiedziała, że ma zdolności przywódcze, ale też, że działa chaotycznie i organizacja czasu nie są jej mocną stroną. Dzięki Paczce sporo się nauczyła. Czego?

- Na pewno tego, w jaki sposób mówić do ludzi, żeby słuchali, jak ich motywować, jak przekonać, że ta pomoc ma sens!

1000 osób pod wpływem

Monika motywowała pisząc długie maile i dzwoniąc do wszystkich ludzi z rejonu. - Starałam się przekazywać informacje mówiąc, że to jest wyzwanie i że warto to zrobić, starałam się pisać do konkretnych osób, zwracać się do nich po imieniu – mówi.- Ja myślę, że oni się zarażali ode mnie tym, że warto. Byłam taka rozentuzjazmowana!

Bardzo się cieszy, że mogła zarządzać grupą 100 wolontariuszy. - Ostatnio podliczyłam sobie, na ile osób miało wpływ to moje działanie. Dodałam darczyńców i średnią liczbę osób, która tworzyła paczki, rodziny, w których średnio są po cztery osoby, wszystkich wolontariuszy, no i wyszło, że to, że byłam liderem rejonu miało wpływ na ponad 1000 osób. Jak sobie człowiek o tym pomyśli to naprawdę robi wrażenie!

Dowodem na to, że razem z drugim liderem dobrze zarządzali rejonem, był finał akcji, kiedy wszyscy na raz spotkali się w magazynie. - Najbardziej niesamowite było to, że tam było tyle osób, a ja miałam czas, żeby wypić kawę i porozmawiać z panem Jerzym Stuhrem. Ludzie się sami zorganizowali, mieliśmy świetnych liderów zespołów (to też była sztuka, żeby ich dobrać). I było tyle radości!

Mocno zaangażowani byli także wolontariusze: - Widać było, że naprawdę każdy dawał z siebie, ile mógł i wiedziałam też, że mogę liczyć na wolontariuszy. Nieraz było tak, że brakowało papieru czy taśm. Mówiłam: Idź proszę do sklepu i kup, ale nie oddam Ci pieniędzy, a te osoby szły, wracały z uśmiechem i nawet kupowały więcej niż trzeba.

Otwierać się jeszcze bardziej

Pytana o trudności podczas akcji mówi o problemach z adresami – dla 100 wolontariuszy mieli ich tylko 160, z czego wiele zostało odrzuconych, bo wolontariusze chcieli udzielić naprawdę adekwatnej pomocy i byli rygorystyczni. Myślała wtedy, że nazbierali setkę osób, ale potem nie mieli adresów, pod które mogliby iść. Nie byli w stanie ich zaspokoić.

Opowiada też o sytuacji, kiedy pani pedagog jednej ze szkół domagała się, by Monika poszła pod wskazane przez nią adresy rodzin, które znajdowały się poza jej rejonem, a kontakt został przekazany zbyt późno. Wtedy z pomocą przyszedł koordynator regionalny, pomógł Monice przygotować się do rozmowy z nauczycielką. Wyjaśniła, że przekazany adres nie oznacza, że pomoc zostanie udzielona i że może w przyszłej edycji wolontariusze pójdą ankietować te rodziny. - Zadzwoniłam do niej, ale się zbierałam w sobie chyba dwa dni. Tak się denerwowałam okropnie.

Ten telefon wymagał od Moniki przełamania się, przestała się także bać pisać maile do wielu osób i nauczyła słowem pisanym przekazywać to, co naprawdę chce powiedzieć. Doświadczenie bycia liderką zmieniło także ją samą: - Otworzyłam się jeszcze bardziej na innych ludzi, zdobyłam niesamowite doświadczenie, jeżeli chodzi o zarządzanie. Nauczyłam się organizować sobie czas dużo lepiej – to na pewno i przestałam się bać takich wyzwań. Wiem, że jestem w stanie sprostać większym rzeczom, skoro sobie z tym poradziłam!

Wakacje na oswojenie

A jeśli ktoś chce spróbować, ale boi się, ze sobie nie poradzi? Monika powiedziałaby mu, że jak nie spróbuje, to się nie dowie! - Też się na początku trochę bałam, ale jak człowiek już w czerwcu wie, że będzie liderem to ma całe wakacje, żeby sobie to przemyśleć, żeby oswoić się z tą myślą.

- Warto, bo to jest niesamowite doświadczenie. Człowiek się sprawdza i wychodzi się z tego dużo, dużo silniejszym. Super! Polecałabym każdemu i sama bym chciała jeszcze raz…

W tym roku Monika nie będzie liderką, została koordynatorem systemu szkoleń całej SZLACHETNEJ PACZKI, wyzwanie na skalę kraju, którego bała się jeszcze rok temu, dziś nie przeraża, a motywuje do działania.

- Teraz z perspektywy czasu patrzę na to, ile rzeczy trzeba było ogarnąć i że to się dało zrobić, to teraz się nie boję robić czegoś więcej!

Monika wierzy, że MOC DOSKONALI SIĘ W SŁABOŚCI. – Widziałam zmiany w ludziach, którzy byli cisi, którzy nigdy w życiu, niczego dobrego nie zrobili, jak zaangażowali się w Paczkę to się zmieniło. Mój kumpel ze łzami w oczach (i to nie jest przenośnia!) dziękował mi za to, że go wciągnęłam, bo on pierwszy raz w życiu komuś pomógł i pierwszy raz zobaczył, że może zrobić coś dobrego i że może zrobić coś więcej niż tylko siedzieć przed komputerem i grać w jakieś gry.

***

Wyjdź z tłumu i zostań liderem Paczki
Przejdź do formularza rekrutacyjnego

Komentarze:
Dodaj komentarz 1
  • daria
    2011-09-21 17:32:24
    Cytuj
    Witaj sluchaj znam rodzinie ktorej przydala by sie pomoc czy mogla bys mi pomoc w tym zeby im pomoc ?sama jestem uboga ale chciala bym pomoc im gdyz bardziej potrzebuja pomocy niz ja.prosze o kontakt na priv ,pozdrawiam
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni