1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011
ZBIORKA PUBLICZNA

Buraczki za złotówkę

15.12.2011
Buraczki za złotówkę
fot. Karol Leon Pantelewicz
Mieszkam w Warszawie. Mieście, które kojarzone jest z dobrze sytuowanymi ludźmi i wysokimi zarobkami. Ale to właśnie tu widać największy dysonans pomiędzy ludźmi bogatymi, a biednymi. Szczególnie, gdy robią zakupy w tym samym sklepie.
Kilka miesięcy temu zdarzyła mi się sytuacja, która te różnice chyba najlepiej pokazuje. Stałam w kolejce do kasy w jednym z osiedlowych marketów. Przede mną zakupy wypakowała na taśmę już pewna kobieta, miała ich mnóstwo. Były tam słodycze, sery, drogie markowe napoje. Natomiast przed nią, już przy kasie, stała starsza kobieta, z zaledwie garstką produktów, najtańszych.

Pamiętam, że kupowała buraki, kilka sztuk. Rachunek wyniósł niecałe 10 zł, w tym 1,20 za buraki właśnie. Zabrakło jej złotówki do opłacenia całości. Spytała kasjerkę czy mogłaby oddać następnym razem, pewnie za kilka dni. Kasjerka absolutnie nie zgodziła się na to.

Pani stojąca przede mną, z wieloma zakupami, tylko westchnęła i ze zniecierpliwieniem przestąpiła na drugą nogę. Starsza kobieta ze smutkiem poprosiła więc kasjerkę, żeby odliczyła buraczki od rachunku. Kasjerka też zrobiła minę męczennicy i zaczęła coś wystukiwać na kasie. Natychmiast kazałam jej przerwać i powiedziałam, że zapłacę za te buraki. To była tylko złotówka!

Nigdy nie zapomnę wyrazu wdzięczności na twarzy starszej kobiety. Powiedziała, że już tak dawno nie jadła buraków, a tych kilka sztuk starczy jej na kilka dni. To mnie przeraziło całkowicie – pięć małych buraczków na kilka dni? Chciałam poprosić tę panią, aby jeszcze raz weszła ze mną do sklepu i zrobiła sobie normalne zakupy, za które zapłacę, ale pani podziękowała mi bardzo i szybko wyszła z budynku, jakby była się, że się rozmyślę i każę jej oddać tę złotówkę.

Bardzo długo myślałam o tej sytuacji. Podczas gdy ja w sklepie zastanawiam się czy kupić sobie kubełek lodów waniliowych czy orzechowych, ktoś inny marzy o pięciu buraczkach na kilka dni. Więc gdy tylko dowiedziałam się o Szlachetnej Paczce – nie wahałam się ani chwili. Wprawdzie wybrałam rodzinę z małego miasta, mojego rodzinnego, ale to może lepiej, bo tam mniej osób wie o tym programie i ciężej znaleźć darczyńcę. Dając radość komuś, dałam także radość samej sobie, bo kupowanie tych wszystkich produktów było dla mnie olbrzymią frajdą. Zdecydowanie polecam tę formę pomocy!

Anna Czerwińska

Już teraz możesz przekazać 1% na Paczkę!
KRS 0000050905
Komentarze:
Dodaj komentarz 22
  • Gosia
    2011-12-15 20:37:01
    Cytuj
    To takie smutne aż serce pęka z bólu..ale ma też i dobre zakończenie.Życie uczy nas aby iść przed siebie z podniesioną głową ale kochani Warto popatrzeć co dzieje sie obok nas...zawsze gdzieś jest ktoś kto woła o pomoc cichutko aby nie robić sobie wstydu że nie może sobie dać rady..Życie czasami jest okrutne ale zawsze też trzeba pamiętać że ktoś może mieć jeszcze gorzej niż my.
  • gabi
    2011-12-15 20:49:37
    Cytuj
    Do Gosi:)Masz racje,że boli serce jak się na to wszystko patrzy ale są dobre ANIOŁKI które bardzo chętnie pomagają bez żadnych zobowiązań.Ale skromny człowiek zawsze sobie poradzi bo musi...i dlatego są bardziej kochani:)Pozdrawiam
  • Gosia
    2011-12-15 22:04:10
    Cytuj
    To prawda gabi!!!
  • Zuzanna Lupa
    2011-12-16 09:50:34
    Cytuj
    Smutne, miała podobną sytuację....wydaję mi się, że jedynie co można zrobić, by zmienić świadomość ludzi , to dawać przykład sobą, pomagać, uwrażliwiać na wiele spraw- ludzie chcą pomagać tylko czasami boję się reakcji innych, że ktoś weźmie ich za naiwnych ich, ze zostaną wyśmiani itp- czynników tego jest wiele- głupie poglądy panujące w społeczeństwie.ludzka mestalność- temat rzeka.To samo ludzi wołający o pomoc, tez się wstydzą- a to nie wstyd prosić o pomoc- czasami trzeba nikt nie jest samowystarczalny -i poproszenie o pomoc nie jest oznaką słabości,tak naprawdę Wielkości, bo walczy się o siebie- chcemy sobie pomóc. Czego jak ktoś jest chory nie wstydzi się iść do lekarza, czy jak ma problemy pogadać z przyjaciółką, więc to samo jak ktoś jest w dołku społecznym- czego się wstydzi?? Każdy ma gorsze i lepsze momenty w życiu i każdy z nad może za 50 lat być w takiej sytuacji jak ta babcia w sklepie...
  • Emilia
    2011-12-16 09:55:37
    Cytuj
    Wczoraj chodziłam po mieście ,łaziłam od sklepu do sklepu i zbierałam reklamy żeby mieć na podpałką do pieca,wycodzącz jednegoz nich zauważyłam starszego pana stojącego przy koszu na śmieci.Miał na sobie cieniutką kurtkę ,nie miał czapki ani ciepłych butów.Przekopywał zawartość kosza i nawet nie spoglądał wokół siebie.Po chwili podszedł do niego młody chłopak ,rozejrzał się dookoła i widział jak wszyscy ludzie omijają szerokim łókiem starszego Pana.Wyjął z kieszeni portfel i wyciągnął banknot ,podał go staruszkowi a ten uśmiechnął się do niego i kiwnął głową dziękując mu.Młody chłopak uścisnął Panu rękę i odwzajemnił uśmiech.Wiecie w tym momencie pomyślałam o tym forum.Na wieczór długo o tym myślałam i przyznam ,że łza mi poszła.
  • Zbigniew Chojnacki
    2011-12-16 18:20:17
    Cytuj
    Tu jest prawdziwa bieda ludzka ze płakać się chcę !

    Dramat rodziny z Gdyni. "Coraz więcej tego złego" - Mieszkają w domku na działce w Gdyni, bez bieżącej wody. Nikt nigdy niczego im nie dał. Mimo skromnych emerytur do tej pory jakoś dawali sobie radę. Ale teraz poza biedą muszą się też zmagać z nieuleczalną chorobą. Anna i Ludwik Romejko są ze sobą na dobre i na złe, ale jak sami przyznają "jakoś więcej tego złego" w ich życiu. - To będą smutne i chore święta - przyznaje pani Anna zwracając się z dramatycznym apelem o pomoc.

    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/dramat-rodziny-z-gdyni-swieta-beda-smutne,1,4968599,region-wiadomosc.html
  • Mała
    2011-12-17 02:05:56
    Cytuj
    To bardzo przykre:-( Z chęcią dołożyłabym tej Pani na te buraczki,choć sama tak mało mam.I tez jestem zmuszona prosić o pomoc dla siebie i swoich dzieci.Ale wiecie co? Kilka dni temu dostałam od pewnej przemiłej Pani paczkę,a w niej- Margaryna Delma z masłem.Tego chyba nigdy nie zapomnę.Nigdy nawet nie próbowialśmy takiej margaryny,bo jest za droga na nasze skromne możliwości.Była przepyszna:-)To jest wspaniałe,że są na świecie tacy wspaniali ludzie,którzy dadzą coś od serca innym,potrzebującym.
  • Mała
    2011-12-17 02:07:33
    Cytuj
    Przepraszam za błąd.Jakoś tak samo mi wyszło.Pozdrawiam.
  • Gosia
    2011-12-17 10:31:52
    Cytuj
    To prawda Mała są dobrzy ludzie i ich jest coraz więcej.Syn wczoraj był pomóc sąsiadce i dała w zamian zgrzewkę jogurtów.Gdyby nie to moje dzieciaczki jedli by dziś suchy chleb.bo nawet na margarynę zabrakło mi gdyż miałam 20zł i musiałam kupić chleba na 3 dni..ech życie!
  • Nela Piersiak
    2011-12-17 15:42:49
    Cytuj
    kurcze, aż lezka poszla....
  • 2011-12-18 14:46:25
    Cytuj
    Niestety ta historia pokazuje prawdziwa biedę.Prawdziwa bieda to taka która każe wybierać ,zapłacić czynsz i inne opłaty czy kupić jedzenie.Jeśli nie zapłaci to albo w następnym miesiącu będzie miała 2x więcej,albo w najgorszym przypadku wyląduje na bruku.Mając taki wybór ludzie często chodzą głodni.Znam smak starego czerstwego chleba rozmaczanego w rosole zrobionym z soli i pieprzu,moje dzieci też... Pamiętam też sytuacje kiedy wstyd mi było iść do sklepu bo brakowało 40 gr do chleba,poszła córka ,wiedziałam ze nad dzieckiem się zlitują...Teraz jest lepiej,takie sytuacje są bardzo rzadkie,chleb zawsze jest.Ktoś pomyśli "rodzina patologiczna" ale niestety nie ,u nas nie ma alkoholu,ba nawet nie ma kieliszków ani tym podobnych,mąż pracuje na "czarno" zarabia niecałe 1300 zł przy czym tylko czynsz wynosi 800 zł,ja non stop szukam pracy i o dziwo nie ma z nią problemów tylko z dojazdami,po prostu ich nie ma!Nie mamy ubezpieczenia,ani my ani dzieci...Nie z naszej winy,nie mamy zameldowania,więc nie mamy żadnych praw,człowiek jak szczur... żyje mieszka,ale dla urzędu jest nikim.Jutro na 10 tą mam umówione kolejne spotkanie w sprawie pracy,praca od 6 ej rano i kolejny raz problem,nie mam czym dojechać! Co zrobić???
    ------------------------------
    Gdybym miała możliwość poszłabym za tą starsza kobietą,żeby porozmawiać ,zobaczyć w jakich warunkach mieszka,zrobiłabym zakupy,nie wiem spać bym chyba po takim dniu nie mogła spokojnie....
  • Gosia
    2011-12-18 15:34:34
    Cytuj
    To prawda Edyto przez biedę coś się w człowieku wypala.Nawet dziś gdy patrzę w stronę sklepu na stałych bywalców to myślę sobie gdyby zebrać te wszystkie pieniądze przeznaczone na alkohol to moje dzieci miałyby jedzenia na cały następny tydzień..a my na obiad i na kolacje mamy gofry.mam chleb ale bez margaryny.Ale dziękuje Bogu że jest chleb.Rano dzieci do szkoły.Mąż z synem w pracy to zjedzą u ludzi a w domciu jeszcze 4 dzieci.Czasem niechce mi się już żyć ale ta nadzieja trzyma mnie przy życiu.i moje kochane dzieci.
  • Gosia
    2011-12-19 11:20:38
    Cytuj
    Kochani!Mam nadzieję że w te wyjątkowe.rodzinne Święta każda rodzina znajdzie tego swojego Anioła Dobra..
  • Zbigniew Chojnacki
    2011-12-19 15:10:53
    Cytuj
    Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia
    przyjmijcie ode mnie skromne życzenia.
    Niech nadchodzące Święta będą dla was niezapomnianym czasem spędzonym bez
    pośpiechu, trosk i zmartwień.
    Życzę, aby odbyły się w spokoju, radości wśród
    rodziny, przyjaciół oraz wszystkich bliskich osób. Gdy nadejdzie dzień Wigilii i opłatek weźmiesz w
    ręce, chociaż jestem gdzieś w oddali z Tobą będzie moje serce.
    Miłej i pełnej nastroju Wieczerzy Wigilijnej
    zdrowia, spełnienia marzeń.
    Pokoju serca, wiary, nadziei i miłości dla wszystkich darczynców Szlachetnej Paczki i tym którzy potrzebują pomocy nie zapominajmy o chorych samotnych,ubogich rodzinach pozbawionych nadziei.Z całego serca życzę Wam spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze!
  • Hanna Dobierska
    2011-12-22 15:27:21
    Cytuj
    Kolejna piękna, wzruszająca historia.
  • Lidia
    2011-12-22 17:27:53
    Cytuj
    wyleczona z pomagania
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Droga Szlachetna Paczko.
    Pisze do Was w związku z akcją jaką prowadziecie-jest to bardzo szlachetne -bo ponoć pomagać innym należy .Też tak myślałam jakiś czas temu -teraz jednak zdanie zmieniłam ,jestem zbulwersowana i rozgoryczona -bo osoby które starają się o pomoc innych wcale na nią nie zasługują ( owszem są nieliczni , ale jak ich znależć w tym tłumie ?) .........Dlaczego tak myślę ..oto dowód.
    Moja córka jest wolontariuszem w Szlachetnej Paczce.Wiele popołudni spędziła u rodzin spisując ankiety , rozmawiając i dopytując o różne rzeczy.( nie mówiąc już , że opuściła się w szkole, bo czasu na naukę nie miała -żyła tylko tym - pomocą dla innych ).Wybrała rodzinę której uważała że należy się pomoc -biedni- praktycznie bez sprzętów AGD, z trójką małych dzieci.Skrupulatnie spisała czego im potrzeba i szukała darczyńcy.Znalazła się rodzina która zaoferowała pomoc .Zakupiła wszystko co było na liście -czyli( tapczan , pralka,
    kuchnia gazowa , mikrofalówka, żelazko,buty i ubrania dla rodziców, zabawki i ubranka dla dzieci oraz masę soków , jogurtów, konserw.itp-wszystko w zgrzewkach po kilkanaście sztuk-oczywiscie nówka wszystko z paragonami i gwarancją ).Wynajęli specjalne auto i pana gazownika który miał od razu zamontować piecyk i 2 panów do wyładunku .Pojechali razem z moją córką na miejsce--radości dzieci i rodziców tej biednej rodziny nie było końca.Okazało się jednak ,że rodzina ta nie ma instalacji gazowej miejskiej , więc konieczna tu była butla gazowa.Rodzina która oto tak obdarowała z serca tych ludzi postanowiła , że dokupi jeszcze ową butle gazową dla tych potrzebujących.Dwa dni później zadzwonili do mojej córki aby przyjechała do nich i zabrała butle i sama juz przekazała biednej rodzinie.Do butli dołożyli jeszcze kartkę ż życzeniami i opłatkiem oraz 300 zł. na słodycze dla dzieci.4 dni pod rząd koczowała córka pod domem tych ludzi i nie została wpuszczona do środka,nikt jej nie otworzył choć słyszała z głębi mieszkania głosy dzieci ( które potem przycichły). 5 dnia pojechała innym samochodem aby nie mogli poznać po aucie -nim zdążyła jednak wysiąć z samochodu zauważyła , że ojciec tej biednej rodziny akurat wyrzuca śmieci.Pobiegła szybko do niego , powiedziała że przywiozła butlę i pieniadze i że jest tu już 5 raz . Kazał im isć na górę aby tam poczekali na niego- poszli a facet beszczelnie się zmył.Czekali na schodach 45 minut i jedyne co usłyszeli to delikatne zamykanie zamka w drzwiach .Nasze przypuszczenia są takie , że rodzina sprzedała owe rzeczy i dlatego teraz bała się wpuscić do domu )Córka poinformowała o tym fakcie Szlachetną paczkę w naszym mieście oraz zadzwoniła do darczyńców z pytaniem co ma dalej zrobić z tymi rzeczami.Nie chcieli jednak zwrotu a za pieniądze owe 300zł poprosili aby córka w swoim otoczeniu znalazła biedną rodzinę i zakupiła dla nich art. spożywcze na święta.Tak też zrobiła .Wybraliśmy rodzinę , biedna gdzie miesiąc temu urodziło się trzecie dziecko.Córka zakupiła pampersy , kawę, czekolady, konserwy , owoce - za 300 zł. tego było 3 reklamówki i zaniosła to owej pani .Ta owszem podziękowała -takim tonem jakby dawanie jej czegokolwiek było naszym obowiązkiem , ale z żalem stwierdziła że zamiast kawy mogła córka kupić zupki dla małego w słoiczkach. W tym momencie brak mi słów, pisze ten list i łzy cisną mi się do oczu -pytam więc czy po takim czymś ludzie chętnie pomogą ? czy ci darczyńcy , ludzie z wielkim sercem na dłoni teraz w przyszłości będą chętni do pomocy ? --chyba nie , myślę ,że takie jak te rodziny skutecznie wyleczyły nas z pomagania.
  • Gosia
    2011-12-22 18:36:07
    Cytuj
    P.Lidio tak mi przykro.Ale też rozumiem Pani i Córki rozgoryczenie...Sama proszę o pomoc i nie dostała się nasza rodzina do bazy.Ale proszę mi wierzyć że nie każda rodzina taka jest.Wczoraj gdy dostaliśmy paczki od P.Agnieszki76 i P.Ani L to dzieci nie patrzyły co jest w kartonach(a było dużo)moje dzieci były szczęśliwe że są płatki czekoladowe i cały wieczór chrupały..taka niby mała rzecz a tak cieszy...Proszę wierzyć w ludzi bo nie każdy postąpiłby tak jak ta rodzina.I bardzo mi żal dzieci w tej rodzinie.One są niewinne!!!
  • Gosia
    2011-12-23 21:57:26
    Cytuj
    Kochani życzę Wam cudownych.radosnych.rodzinnych Świąt...Błogosławieństwa Bożego.
  • Katarzyna
    2011-12-30 15:41:36
    Cytuj
    Dzwoniłam tam, odzew był podobno spory, Święta państwa Romejków nie były głodne i biedne :) Tak tylko ku pokrzepieniu serc :)

    Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!! :)

    Zbigniew Chojnacki

    Tu jest prawdziwa bieda ludzka ze płakać się chcę !

    Dramat rodziny z Gdyni. "Coraz więcej tego złego" - Mieszkają w domku na działce w Gdyni, bez bieżącej wody. Nikt nigdy niczego im nie dał. Mimo skromnych emerytur do tej pory jakoś dawali sobie radę. Ale teraz poza biedą muszą się też zmagać z nieuleczalną chorobą. Anna i Ludwik Romejko są ze sobą na dobre i na złe, ale jak sami przyznają "jakoś więcej tego złego" w ich życiu. - To będą smutne i chore święta - przyznaje pani Anna zwracając się z dramatycznym apelem o pomoc.

    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/dramat-rodziny-z-gdyni-swieta-beda-smutne,1,4968599,region-wiadomosc.html
  • dominika
    2012-01-01 17:53:02
    Cytuj

    Zbigniew Chojnacki

    Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia
    przyjmijcie ode mnie skromne życzenia.
    Niech nadchodzące Święta będą dla was niezapomnianym czasem spędzonym bez
    pośpiechu, trosk i zmartwień.
    Życzę, aby odbyły się w spokoju, radości wśród
    rodziny, przyjaciół oraz wszystkich bliskich osób. Gdy nadejdzie dzień Wigilii i opłatek weźmiesz w
    ręce, chociaż jestem gdzieś w oddali z Tobą będzie moje serce.
    Miłej i pełnej nastroju Wieczerzy Wigilijnej
    zdrowia, spełnienia marzeń.
    Pokoju serca, wiary, nadziei i miłości dla wszystkich darczynców Szlachetnej Paczki i tym którzy potrzebują pomocy nie zapominajmy o chorych samotnych,ubogich rodzinach pozbawionych nadziei.Z całego serca życzę Wam spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze!

    Chciałabym serdecznie Pana przeprosic za całe zamieszanie , tak naprawde dopiero dzis odczytałam dla kogo była ta pralka powtorzyłam slowa osoby ktora tak zamotała mi w głowie pisze Panu tutaj bo tu wchodzi mało osob i nie chce by zagłuszone byly slowa moich przeprosic jestem mloda osoba zbyt impulsywna czasami prosze o zrozumienie i tak naprawde o wybaczenie ze postapilam tak zle w stosunku do Pana nie wiedzac tak naprawde do kogo pisze ,przepraszam Dominika
  • Agnieszka76
    2012-01-08 16:41:59
    Cytuj
    PANI MARTO!!! JESLI CZEKA PANI NA WPŁATY, TO PRZYNAJMNIEJ POWINNA PANI PODAC SWOJ DOKLADNY ADRES, ABY KTOS MOGL POTWIERDZIĆ PANI SYTUACJĘ.
    TO, ŻE PODAŁA PANI SWOJ NR KONTA NA FORUM JEST NIE DO POMYŚLENIA!

    MAM TYLKO NADZIEJE, ZE NIKT NIE DOKONA WPLATY BEZ SPRAWDZENIA PANI SYTUACJI!
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni