Uczucie, gdy czujesz się gorszy od innych, bo nie masz na chleb i artykuły pierwszej potrzeby , bo masz zimno w mieszkaniu, bo nie jedziesz na wczasy, jesteś bezrobotny, bez prawa do zasiłku i sam liczysz na pomoc własnych dzieci i zasiłek celowy z opieki społecznej, chcesz dzielić się jeszcze z kimś drugim, chcesz dać choć mały okruch radości.
Postanowiłam pomóc rodzinie, której model znałam na pamięć: troje dzieci, mama i ciężko pracujący ojciec, którzy poświęcają wszystko, by dzieci nie czuły się gorsze od tych z bogatych rodzin, by znały swoją wartość i potrafiły oddzielić ją od pieniądza. Do tego jeszcze schorowani rodzice i 2000 tys. zł na siedmioosobową rodzinę.
Wieczorem po oddaniu naszej paczki w punkcie otrzymałam relację z przekazania mojej paczki wybranej rodzinie. Była radość dzieci na widok wymarzonych zabawek, szamponu do włosów i używanej odzieży, którą jeden przez drugiego wyciągały z worka.
Były łzy w oczach matki, dobrej i silnej kobiety, która nie potrafiła nic powiedzieć. Wiem, że wybrałam dobrze. Cieszę się, że mogłam pomóc pani Magdzie i jej dzieciom, a tym samym pomóc sobie sprzed lat.
Maria Piekarska
Już teraz możesz przekazać 1% na Paczkę!
KRS 0000050905
Pomóc sobie sprzed lat
03.01.2012
fot. Marcin Lachowicz
Wybór rodziny to była najtrudniejsza decyzja. Każda historia to obraz, który znam ze swojego codziennego życia.
- POLECANE
- Rodzina wielodzietna (40)
- BENEDYKT XVI POBŁOGOSŁAWIŁ SZLACHETNĄ PACZKĘ (31)
- Okruchy (28)
- PIŁKARZE REALU ZROBILI SZLACHETNĄ PACZKĘ! (26)
- Zostań liderem! (22)
- NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
- Rodzina wielodzietna (3797)
- Raport o darczyńcach (333)
- Bieda, która nie krzyczy (213)
- Magazyny pełne cudów (76)
- Paczka uczy marzyć (56)
- OSTATNIO KOMENTOWANE
- Rodzina wielodzietna (3797)
- SZLACHETNA PACZKA bliska aż 66% Polaków! (1)
- W twoim mieście nie ma Paczki? (24)
- Bieda, która nie krzyczy (213)
- To niesamowite osobowości! (1)

Komentarze:
Dodaj komentarz 28-
Gosia
2012-01-05 10:51:11
Cytuj
Są sytuacje gdzie jestem bezradna i nie mogę dać moim dzieciom tego o czym marzą..Już nieraz przepłakałam noce gdy wszyscy spali a ja bijąc się z myślami nie wiedziałam co robić.Faktycznie mąż jest w pracy czasem od świtu do nocy lecz nie zawsze jest tak że odrazu dostanie pieniążki za wykonaną pracę.A dzieci nie pytają tylko jak są głodne to powiedzą wprost.Wczoraj dostaliśmy rachunek za prąd.córce rozpadły się buty w przedszkolu.synek przeziębiony a najstarszy syn nie jeździ od dwóch dni do szkoły bo zabrakło na miesięczny.I tak każdy dzień przynosi mi kolejne niespodzianki.Czasem zastanawiam się po co żyję?.chyba tylko dla dzieci bo ich miłość nie pozwala mi się poddać.
-
Emilia
2012-01-05 10:57:47
Cytuj
Pani Małgosiu tak naprawdę to my matki żyjemy tylko dla naszych dzieciaczków,to dla nich mamy siłę na walkę z trudami dnia codziennego ,co dać im na obiad w co ubrać i jak wytłumaczyć ,że nie mam.To trudne ale warto choć czasem tego nie widzimy. Nie wolno nam się poddać bo dzieci liczą tylko na nas. Pozdrawiam.
-
AGNIESZKA.P.
2012-01-05 11:08:18
Cytuj
Tak to prawda, ukrywanie biedy przed całym światem, wstyd się przyznawac obcym ludziom w otoczeniu czy nawet w szkole że brakuje pieniążków na wszystko, mój mąż też bardzo ciężko pracuje, w warunkach szkodliwych, przychodząc do domu ma taki kaszel ze nieraz myślę że płóca wypluje. Ale niestety innej pracy nie znajdzie jest bardzo ciężko, pracuje tam gdzie jest jakakolwiek praca, już przestał patrzeć czy wykonywana praca jest warta tego co zarobi bo to i tak nic już nie da, a żyć w coraz trudniejszym życiu trzeba, gdzie wszystko coraz droższe, rachunki bieżace idą w góre. sama nie wiem jak oszczędzać, staram się ale nie wiem, zawsze brakuje, czego bym nie zrobiła to i tak brakuje. Same opłaty nas zżeraja mieszkanie i prąd,i raty za zaległośc za prąd a o zaległości za mieszkanie to nie wspomnę bo już nie ma kompletnie z czego.
-
Małgorzata
2012-01-05 16:34:47
Cytuj
Ja też zgodze się z tym co Panie napisały w dzisiejszych czasach trudno się żyje wszystko jest coraz droższe ,opłaty pochłaniają coraz więcej piniązków ,ale jednak warto życ bo jest dla kogo mamy dzieci ,mężów .Mój mąż mimo ,że ma niedowład prawostronny (niewładną prawą reke )robi wszystko aby chodz troszkę dorobic do naszych rent chodz zimą jest bardzo cięzko .Przez 5 lat pracował w ochronie do pracy dojeżdzał najpierw pociągiem gdy polikwidowali pociągi to skuterem zarabiał 700 zł na ręke a na dojazdy musiał dawać 400 ,ale jest zdania ,że grosz do grosza i wychodzi okrągła suma ,zimą nieraz wracał w zamarzniętych spodniach a w ochronie jest tak nie ma niedzieli ani świąt nie raz jechał na służbe w wigilie lub nowy rok nawet w opiece mówili ,że nie warto dojeżdzać ,ale jak ktoś chce pracowac to łapie się wszystkiego ,ale wiecie co jest najlepsze to ,że jak na rencie socjalnej chce się pracowac to mimo ,ze zgłaszał księgowej nie można przekroczyć progu dochodu który określa GUS i po roku przyszło nam oddawać 4000 tysiące do ZUS bo mąż dokładnie przekroczył dochód w każdy miesiąc o 10 zł .W tym roku w maju musieliśmy do ZUS oddawać całą rente bo przekroczył ąż 35 groszy>Czy w naszym państwie da śię osobą takim jak my pracować uczciwie chyba nie .W tej chwili mąz spędza po 10 godzin w lesie z piłą wyrabia drewno dla nas ,po zwolnieniach w firmie ochroniarskiej założyliśmy swoją działalność niestety nie mieliśmy swojego wkładu mąz pracował od rana do wieczora a i tak musieliśmy ją zamknąc ,bo mąz zarabiał na księgową ,zus i urząd skarbowy .W tej chwili musimy znów oddawać Zus za składki zdrowotne ,ale rozłożyli nam na raty o umożeniu nie ma mowy .Mimo to dalej się nie poddaje chodz nie jeden powiedział by dość .Trzyma nas powiedzenie co nas nie zabije to nas wzmocni .Pozdrawiam
-
Sandra
2012-01-06 13:45:21
Cytuj
Kochane pani, ciezko sie czyta takie rzeczy naprawde.
-
Gosia
2012-01-06 16:00:08
Cytuj
P.Sandro czasem i dobre słowo daje dużo dobrego.pozrawiam
-
Emilia
2012-01-06 17:19:46
Cytuj
P.Sandro wiele osób na tym forum potrzebuje właśnie dobrego słowa i wsparcia,bo tylko to tak naprawdę buduje chęć do walki z przeciwnościami.
-
Grażyna
2012-01-06 22:15:31
Cytuj
Współczuje Wam wszystkim,
-
Emilk@
2012-01-06 22:32:19
Cytuj
Prosimy ludzi wielkich serc♥ o POMOC!!! Wychowuję z mężem 3 letniego synka.Jesteśmy w trudnej sytuacji materialnej i nie możemy liczyć na pomoc rodziny,bo im też jest ciężko.Mojej Mamie skończył się zasiłek ,intensywnie szuka jakiejkolwiek pracy ,a o pracę trudno w wieku 53 lat.Ojciec od kilkunastu lat ma nowa rodziną i żyje swoim życiem.Od kiedy pamiętam w domu było biednie i brakowało pieniędzy,ale zostałyśmy z siostrami dobrze wychowane i wykształcone na tyle ile było stać rodziców.Mój mąż też pochodzi z biednej rodziny.Jego ojciec zmarł kilkanaście lat temu i matka sama go wychowywała.Ta bieda ciągnie się za nami do teraz.W miasteczku w którym mieszkamy jest duże bezrobocie i małe zarobki.Wynajmujemy stancję,bo oboje jesteśmy z różnych wiosek.Chcąc stworzyć naszemu synkowi pełną rodzinę Opłaty za stancję pochłaniają większą część wypłaty,a na życie pozostaje nam niewiele.Ja zajmuję się wychowaniem dziecka,a mąż pracuje zmianowo. .Nie pijemy,nie palimy,jest nam ciężko wyżyć z tych pieniążków,które mamy.Z opieki społecznej nie otrzymujemy nic.Kiedyś parę razy dostałam po 50 zł na miesiąc to wszystko.Jest mi przykro,że tzw.pijacy ciągle dostają pieniądze z Mopsu i je natychmiast przepijają,,a człowiek,któremu najzwyczajniej w świecie jest ciężko nic nie dostanie-otrzymuje odmowę.Mam dosyć tej biedy,która się za nami ciągnie,nie mamy swojego kąta,są dni kiedy pieniążki się kończą i nie ma nawet dziecku co dać zjeść.Wtedy się pożycza,ale nawet nie ma od kogo ich pożyczyć,bo każdy w koło narzeka,ze też nie ma.Człowiek jest wtedy bezsilny i zadaje sobie pytanie,dlaczego tak jest? Pieniążki,które mamy nie starczają nam na opłaty za wynajem stancji,jedzenie,ubranka dla dziecka.Nasz synek ma alergie na kurz,sierść,cytrusy.Piję jeszcze mleko które trochę kosztuję,trzeba uważać na jedzenie,żeby go zaraz nie wysypało.Nie stać nas na kosmetyki kremy pielęgnacyjne dla dziecka.Ubranka mam zawsze używane,bo na nowe nas nie stać.Syn często ma infekcje i często potrzebne są lekarstwa.Ja od września choruję na serce i też na bieżąco potrzebuję leków(concor2,5)Wizyta w aptece to już wielka dziura w budżecie.Ale muszę brać leki ponieważ gdy raz przerwałam leczenie po tygodniu znalazłam się w szpitalu z takychardią zatokową .Całe życie pod górkę i nic człowieka nie cieszy,na nic nas nie stać.Mam nadzieję ,że nadejdą lepsze dni.
-
Malutka
2012-01-06 22:34:12
Cytuj
[quote="Gosia"] P.Sandro czasem i dobre słowo daje dużo dobrego.pozrawiam
-
Gosia
2012-01-06 23:35:20
Cytuj
Malutka masz rację nieraz też brak mi sił i boję się każdego dnia gdyż niewiem co przyniesie.Gdyby nie paczka i osoby które tu poznałam to byłoby źle. Już nieraz miałam takie myśli że boję się gdy o tym pomyślę...też mi wstyd pisać o pomoc.ale jest mi tak lżej gdy cokolwiek napiszę i wiem że nie jestem sama.Zawsze mam tę nadzieję.. A szczęście jeszcze większe gdy ktoś napisze do mnie.Mogę podzielić się smutkiem i radością.Życie mnie już tak doświadczyło że nieraz pytam Boga.dlaczego? Martwię się tym już jakie dzieci będą miały wspomienia z domu..ciągle wszystkiego im odmawiam bo ciąle czegoś brak.. Ale tak bardzo kocham te moje dzieci że zrobię dla nich wszystko.wiem że chłopcy chcieli mieć níejedno co ich rówieśnicy ale są wyrozumiali.Dziś najstarszy syn dał mi 5zl bo powíedział że i tak na bilet niema bo to musi być 7zl w jedną stronę do szkoły..łzy to same lecą.
-
Agawich
2012-01-09 09:19:43
Cytuj
Drodzy Państwo,
-
Agawich
2012-01-09 09:25:49
Cytuj
Poza tym, rezygnuję z funkcji WOLONTARIUSZA, pozostanę sobie ukrytym darczyńcą. W związku z tym proszę do mnie nie pisać o informacje o konkretnych rodzinach. Będę sobie pomagać komu mam ochotę unikając kolejnych komentarzy takich jak p.DominikiŚląsk, że faworyzuje kogoś a komuś pomóc nie chcę. Pani DominikaŚląsk zarzuciła również Agnieszce76 i mnie kłamstwo, dlatego będę odsyłać potencjalnych darczyńców do samodzielnego sprawdzania w OPSie sytuacji wybranej rodziny.Miejmy nadzieję, że będzie im się chciało. Powodzenia i dziękuję innym Wolontariuszom za współprace.
-
Emilia
2012-01-09 09:36:00
Cytuj
A ja dementuję plotki jakoby Pani Agawich nie polecała innych rodzin w trakcie zbiórki na kuchenkę.Moja rodzina właśnie podczas tej zbiórki uzyskała pomoc nie tylko dzięki samej Pani Agawich ,czy Pani Agnieszce76 ,ale również kiedy jedna z Pań była gotowa ofiarować swoją pomoc jakiejś rodzinie to właśnie naszą rodzinę poleciła Pani Agawich.To czysta zazdrość ,żeby wypisywać takie bzdury i to na temat osób które właśnie dla was organizują tak wiele.Swoją drogą Pani Agawich jeszcze raz wielkie dzięki.
-
Małgorzata
2012-01-09 10:18:44
Cytuj
JA zgodzę się z Panią Emilią jest mi niezmiernie przykro czytać takie oskarzenia jak musi Pani się czuć ,a jak się czuje Pani Celina gdy zaczyna się licytacja czy powinna dostac kuchenkę czy nie zamiast w pełni się nią cieszyć .Założe się ,że najwięcej mają do powiedzenia osoby które ,nic nie dołożyły .Drogie panie niestety NIKT NIE MA OBOWIĄZKU POMAGANIA NAM .Ale ostatnio za to na forum widać dużo chorej zazdrości i zawiści .Pani Agawich oraz Pani Agnieszka 76 pomagają jak tylko mogą , służą też dobrym słowem oraz potrzymują nas na duch i właśnie dla nas robią tak wiele .I przykre to jest ,że mają taką zapłate .
-
Poli
2012-01-09 10:23:59
Cytuj
Zagadzam sie z powyzszymi wypowiedziami.Po prostu przez ludzi przemawia zazdrosc .Pani Agnieszka poswiecałą swoj czas,wkładała w to swoje serce i co ja spotkało?Oskarzenia,pomowienia.Wstyd ze tak zachowuja sie dorosli ludzie.Pani Agnieszka ma złote serce,przekonałam sie o tym osobiscie bo mi juz pare razy pomogła.
-
Gosia
2012-01-09 10:36:04
Cytuj
Może i mnie się oberwie ale muszę napisać..Przykre nawet bardzo przykre jest to co dzieje sie na Paczce..Kochani nikt niema obowiązku nam pomagać.Jak możecie oskarżać Panią Agnieszkę76 przecież od początku gdy tylko weszłam na tę stronę ona dwoiła się i troiła aby tylko pomagać..A P.Agawich coście się tak uczepili przecież ona od kiedy się pojawiła robi tyle dobrego.Boże kochany dać wam palec to byście chcieli całą rękę..Po tego typu oskarżeniach co niektórzy sami zniszczą szlachetną paczkę i osoby które chcą pomagać.Pomyślcie czasem też o tym że te Panie też mają swoje rodziny a jeszcze pomagają innym,Przy okazji pozdrawiam P.Hanię..
-
Poli
2012-01-09 10:40:36
Cytuj
Gosiu masz racje,na poczatku zeszłego roku jak i w połowie zeszłego roku nie było czegos takie co sie dzieje teraz.Nie było oskarzeń ,kłotni.To sie dzieje teraz jest bardzo przykre dla tych co nam pomogaja.Wkładaja w to swoj czas,serce,i bardzo czesto swoje pieniazki.I co ich spotyka?
-
anwike
2012-01-09 13:53:51
Cytuj
Panie które oskarżyły panią Agawich ipanią Agnieszkę 76, panie wiencej pokory bo ludzie którzy są biedni mają w sobie pokore , wy chyba żeście nie zaznały biedy ,co wy jesteście ludzmi pierwotnymi walka o ogień , pochamujcie swje instykty. wstyd matki polki ,wy chyba jesteście bardzo tępe bo dziecku się powie to zrozumie, żeby robić we własne gniazdo , no nie mogę jestem tak zbulwersowana tą sprewą że zaraz wybuchnę.serce kture nam okazały panie wolontariuszki i swój cenny czas jest mi za was wstyd panie oskarżycielki jak tak można... bez komentarza
-
Gosia
2012-01-09 15:36:10
Cytuj
Kochani co tu się dzieje?myślę że prywatne wiadomości nie powinny być publikowane.Odpychacie tym wszystkich wolontariuszy.darczyńców którzy dzielą się sercem i tym czym mają..życzę wam kochani powodzenia.mam nadzieję że to mój kolejny i ostatni komentarz.
-
Aneta
2012-01-10 15:23:31
Cytuj
Czy naprawdę pod każdym artykułem muszą się pojawiać te same treści? Do niektórych to jak grochem o ścianę.
-
AGNIESZKA.P.
2012-01-10 15:31:50
Cytuj
Pani Aneto szybciej zrozumieją dzieci niż niektóre Panie z forum. Ale jakos muszą być w centrum uwagi a że tak to już lekka przesada.
-
mama Beata
2012-01-10 15:58:12
Cytuj
Przesada ? To za malo powiedziane.....one zagluszaja wszystkie posty osob proszacych o jaka kolwiek pomoc !!! Uwazam ze takie osoby powinly byc usowane raz na zawsze.A nie sadze ze swoja krzykliwoscia i pretensjami o co kolwiek zwroca uwage na siebie jakiegokolwiek darczynce
-
AGNIESZKA.P.
2012-01-11 06:34:53
Cytuj
-
Dorota
2012-01-12 14:11:09
Cytuj
Witam tak czytam te posty i zastanawiam sie dlaczego są tacy ludzie którzy potrafią nieźle namieszać,Jak najbardziej uwaźam ze Panie wolontariuszki Starają sie jak tylko mogą by pomóc jak najwiekszej ilosci rodzin.Jak mówi przysłowie Nie Czyń Drugiemu Co Tobie NieMIŁE!!!!!POZDRAWIAM I WYTRWAŁOSCI
-
Małgorzata
2012-01-13 22:27:13
Cytuj
Myślę, że wśród darczyńców znajdzie się nie jedna taka osoba z "przeszłością". Czytając ten krótki artykuł miałam wrażenie, że czytam o sobie. I dla mnie "Szlachetna Paczka" jest chyba jakąś formą podziękowania życiu za to, że dzięki wielu dobrym ludziom wokół i być może niekiedy szczęściu udało mi się wyrwać z tego zaklętego kręgu jakim jest bieda. Kiedyś nie miałam czasami nawet chleba w domu, nosiłam używane ubrania po starszym rodzeństwie i kuzynostwie (nie było lumpeksów :) ), na fasolkę po bretońsku nie mogę patrzeć do dziś i znam uczucie wstydu gdy w domu nie ma lodówki a jedzenie chłodzi się zimą za oknem a latem wszystko co się jest zagotowywane w słoikach (masakra). Dziś jestem "wykształciuchem", prowadzę własną małą firmę i przyzwoicie zarabiam. Moje dziecko na tę chwilę będzie miało zupełnie inny start niż ja. I modlę się tylko, żeby potrafiło to docenić i się tym cieszyć jednocześnie nie zapominając, że życie potrafi płatać figle i zawsze sytuacja może się odwrócić. Oby nie... Moje odczucie wieczorem po przekazaniu paczki: poczucie dobrze wykonanego zadania, odrobina zazdrości dla tych emocji towarzyszących mojej rodzinie przy otwieraniu prezentów (tylko ktoś komu na wszystkiego brakuje potrafi się tak cieszyć z najmniejszych nawet rzeczy) i najsilniejsze uczucie: przekonanie, że to nie koniec - swoich rachunków jeszcze nie wyrównałam. A więc do zobaczenia za rok :)
-
Mała
2012-01-13 23:26:11
Cytuj
Ja miałam podobnie.Moje jedzenie też chłodziło się za oknem na parapecie,a zepsuta lodówka służyła jako dodatkowa szafka na garnki.A telewizor stał tylko po to,żeby było widać,że jest w ogóle w domu.Nie działał od ładnych paru lat.My mieliśmy ubrania rzadko kiedy nowe,natomiast mama jak najbardziej,bo ona się przecież nie będzie ubierać w byle co. Teraz w moim domu jest co prawda działający telewizor i sprawna lodówka,ale nie bardzo jest co do niej włożyć.Czy kiedykolwiek to się zmieni? Nie wiem.
-
Sandra
2012-01-16 00:20:06
Cytuj
Jestem w ogromnym szoku co tu czytam.
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze kontanajgorsze jest to że syn w tym roku ma przyjąć sakrament Komuni, jest to piękne przeżycie, chyba każdy z nas o tym wie, ale ...nie ma z czego odłożyć na podstawowe potrzeby przygotowywujące do tego sakramentu a za chwilkę będą wołac o druga ratę na składke dla kościoła.
Problem za problemem, ja już mam dość, musze wytrwać, nie okazywac słabości, ale to coraz gorzej mi już wyhodzi, już nie potrafie ukrywać smutku i łez przed dziećmi.A z tym strasznie się czuje.
Niestety ceny, rachunki wszystko idzie w gore... Ja pomimo swojego wieku z pewnoscia nie wyprowadze sie od odzicow gdyz wiem ze z partnerem nie bedzie nas stac na samodzielne uttrzymanie się a jednak w kupie nam razniej.
Przykro mi starsznie. Chcialabym podzielic sie ze wszystkimi, czymkolwiek. Ale wiadomo ze sama nie mam takiej sily i ilosci potrzebnych do tego pieniedzy.
Jedyne co moge to wspierac dobrym slowem i wspierac raz na jakis czas wybrana rodzine paczka zywnosciowa....
Trzymajcie się. Pozdrawiam
Sandra
ja też nie mam łatwo. Każdy dzien przynosi mi nowe problemy. Tu na forum najbardziej to brakuje dobrego słowa.
Nie wiem na jakiej podstawie "wybierane" są rodziny do pomocy.
Tak samo nie rozumiem jak opieka dzieli kase. Dla mnie jej nie maja a dla alkoholików i patologi tak. Bo alkoholik to chory,jak chory to niech się leczy.
Gosiu masz rację czasem dobre słowo też jest potrzebne,bo wiemy że nie jesteśmy sami z problemami że jest ktoś kto rozumie pocieszy.
Ja rzadko wchodzę ostatnio na te strony bo mam małe problemy z internetem i na rodzinę wielodzietną mam problemy żeby wejść.
Staram się jak mogę radzić sobie z problemami sama,bo już mi wstyd tu pisać o pomoc.Wszystko wali mi się pomału,ale próbuję jakoś to przeżyć.
Wiem że muszę bo mam dzieci i partnera,który już od dłuższego czasu przebywa w szpitalu i to dla nich staram się,chociaż czasem brakuje mi sił.
Żyję nadzieją że jutro będzie lepiej.
oficjalnie informuję, że zbiórka na kuchenkę dla p.Celiny była ostatnią zbiórką organizowaną przez mnie, ponieważ mam dosyć kłamliwych oskarżeń, że namawiałam darczyńców na rezygnację z pomocy konkretnej rodzinie sugerując wpłatę na kuchenkę oraz zawistnych komentarzy jak ten, cyt: "wiele osób ma zal,że wszystko poszło do Pani Celiny a można było kupić sporo żywności dla wielu rodzin". Wyjaśniam, że to były pieniądze dla p.Celiny i nikt nie miał prawa ruszyć z nich złotówki na żywność dla innych rodzin.Zamykając ten wątek życzę wszystkim Państwu ABY NIC WAM SIĘ NIE ZEPSUŁO. Jeśli się zepsuje to życzę powodzenia w samodzielnym organizowaniu pomocy.
AGNIESZKA.P.
Pani Aneto szybciej zrozumieją dzieci niż niektóre Panie z forum. Ale jakos muszą być w centrum uwagi a że tak to już lekka przesada.PANI DOMINIKO PRZEPRASZAM ZA TEN POST,(MOŻE I POZOSTAŁE W KTÓRYCH MA PANI UCZUCIE ŻE PANIĄ OPISAŁAM) MIE CHCIAŁAM PANI URAZIC, I ZROBIĆ PRZYKROŚCI.
Oskarzenia wobec tak dobrych osob?!?
Ludzie... kazdy czegos potrzebuje, ale nadgorliwoscia niczego sie nie zyska.
Ja wybralam rodzine i to bardzo trafnie jak na swoj pierwszy raz.
Choc niewiele moglam zrobic wzruszyly mnie reakcje za te dobne upominki.
A tym czasem w tak zepsutym swiecie rowniez opuszczam szlachetną paczkę, gdyz to co tu się dzieje mija się calkowicie z celem.