1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011
ZBIORKA PUBLICZNA

Pomidorowe spotkanie i nie tylko

18.11.2010
Pomidorowe spotkanie i nie tylko
Każdy sposób jest dobry, żeby wyjść naprzeciw drugiego człowieka… Codziennie przechodzimy obok tylu ludzi. Każdy ze swoimi radościami, troskami, marzeniami. Czasem wystarczy zatrzymać się na chwilę i wyciągnąć rękę. To przecież tak niewiele.
Choć akcja trwa i trwa, przed nami najważniejszy moment. Kilka dni dzieli nas od startu, otwarcia BAZY RODZIN. Sztaby już gotowe, rodziny cały czas odwiedzane. Na twarzach Wolontariuszy radość i chęć niesienia pomocy, tej konkretnej. Puk, puk… I za chwilę uśmiechnie się szczęście. Czasem tak niewiele trzeba, żeby dać komuś nadzieję. Słowo, miły gest. Są jednak sytuacje, kiedy to nie wystarcza, kiedy trzeba dać trochę więcej. Pamiętam jeden z wakacyjnych dni, dość dawno temu, chodziłam do podstawówki. Byłam w domu razem z moją mamą i siostrą. Cieszyłyśmy się z wolnego czasu. Puk, puk… To pewnie jakaś koleżanka. Pobiegłam szybko otworzyć. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu w drzwiach stał jakiś nieznany mężczyzna. Zapytał, czy jest ktoś dorosły. Oczywiście zawołałam mamę. Nasz Gość poprosił o coś do jedzenia. Pamiętam, że robiłyśmy mu wtedy kanapki z działkowymi pomidorami i wędliną. Nieznajomy był zachwycony ich smakiem. Dlaczego o tym? To była konkretna pomoc. Ten mężczyzna umiał o nią poprosić. Nie chciał pieniędzy, był głodny. I akurat, kiedy akcja zbliża się wielkimi krokami, przypomniałam sobie o tych pomidorach. To przecież nie one są najważniejsze. Przede wszystkim liczy się zainteresowanie drugim człowiekiem. Teraz kiedy odwiedzamy różne miejsca, najbardziej możemy przekonać się o tym, jak ważne jest zauważenie drugiej osoby. Rodzina, u której ostatnio byłam z wielkim wzruszeniem dziękowała za odwiedziny. Najbardziej jednak urzekły mnie dzieci. Maluchy wyciągały zeszyty, chwaliły się ocenami, zabawkami. Czuły się ważne. To podziałało w dwie strony. Najważniejszy w tym wszystkim był kontakt, dlatego wydaje mi się, że SZLACHETNA PACZKA, to tak naprawdę SZLACHETNE SPOTKANIE. A ja bardzo się cieszę, że mogę w nim uczestniczyć.
Komentarze:
Dodaj komentarz 1
  • Edyta
    2010-11-22 22:31:49
    Cytuj
    Tak sobie myślę, że jako wolontariusz otrzymałam bardzo wiele - poczucie, że jestem potrzebna :)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni