1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011
ZBIORKA PUBLICZNA

Nie można nie marzyć

20.11.2010
Nie można nie marzyć
www.sxc.hu
Siwe włosy, pomarszczona twarz, zniszczone ręce. Pogodny, ale drżący  głos, śmiejące się, lecz smutne oczy. 50- letnia, doświadczona przez życie kobieta.  Stara się przekonać nas, że nie jest najgorzej, że sobie radzą. Przecież się starają, przecież robią wszystko, co mogą.

Pytam o zaległości w opłacaniu czynszu. – Są. Są bardzo małe i je opłacimy. Sami zdołamy. Tylko jeszcze nie teraz. Nie dzisiaj, nie jutro, ale zapłacimy. Zastanawiam się jak?! Przecież miesięczny dochód nie stanowi nawet połowy koniecznej opłaty za mieszkanie.. Jak mają żyć, jakim cudem ta kobieta jest tak spokojna. Ścisnęło mi się serce. Trzymam uśmiech, choć to niełatwe.

Bała się powiedzieć, że czegoś chce , bo jest nauczona , że nic  Jej  się nie należy. Każdemu, ale nie Jej. Kolejki do szczęścia Jej nie dotyczą.  Zapytana o marzenia milczy. Nie marzy?  Nierealne. Każdy przecież o czymś marzy, każdy musi mieć marzenia, ludzie bez marzeń nie istnieją – powtarzam sobie w myślach. A może marzył.. Do czasu. Teraz kiedy nie można nawet stwierdzić : „ledwo starcza do pierwszego”, bo od dziesiątego, po opłaceniu części czynszu nie ma już pieniędzy na nic więcej. Kiedy każdy dzień to walka o kolejny. Kiedy nie da się ugotować obiadu dla dzieci, bo zakup składników jest niemożliwy.

- Proszę to jeszcze przemyśleć. To ma być coś drobnego, szczególny upominek, niekoniecznie kosztowny. Cisza. Rozumiem, że kobieta nie chce niczego dla siebie. Pytam więc dalej. - Coś dla syna? Przecież ma dopiero 15 lat – jestem pewna, że sam wiedziałby, o co poprosić. Dla męża?  Bardzo chcę, by coś wymyśliła. Żywność i środki czystości to minimum. Tak, wiem - dla nich nieosiągalne. Ale jest okazja otrzymania czegoś więcej. Prawie błagam, by wymieniła cokolwiek. Choć obrus
w kratkę, książkę, którą zawsze chciała mieć, albo nowy wazon. Zależy mi bardziej od Niej, by coś w końcu od kogoś dostała! Ciągle cisza. Intensywnie myślę co podpowiedzieć.. Postanawiam sobie, że nawet jak nie znajdzie się chętny do pomocy, ja wszystko kupię sama. Niech tylko zdoła  o coś poprosić. Argumenty nie robią na Niej najmniejszego wrażenia. Przygląda się moim nieudolnym staraniom i słucha. Spokój tej Kobiety jest wszechogarniający. W końcu mówi pogodnym tonem - Nie chcę niczego takiego, nie potrzebuję prezentu. Jest tego tak pewna, że nie śmiem już drążyć tematu. - Jestem szczęśliwa gdy wszyscy jesteśmy zdrowi i nikt nie jest głodny.  
Komentarze:
Dodaj komentarz 1
  • Gosia
    2011-09-25 14:24:17
    Cytuj
    Marzenia czasem sie spełniają..Moim marzeniem jest aby spełniły się marzenia moich dzieci...Kropla dobroci i miłości znaczy więcej niż ocean rozumu.PozdrawiamMarzenia czasem sie spełniają..Moim marzeniem jest aby spełniły się marzenia moich dzieci...Kropla dobroci i miłości znaczy więcej niż ocean rozumu.Pozdrawiam
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni