Pani Dorota jest matką samotnie wychowującą szóstkę dzieci. Dodatkowo opiekuje się swoją przewlekle chorą, siedemdziesięciosiedmioletnią mamą, Panią Stefanią. Mniej więcej 5 miesięcy temu Pani Dorota została zwolniona z pracy z przyczyn od niej zupełnie niezależnych. Ściśle rzecz ujmując, brakuje pieniędzy na wszystko, a sytuacja jest naprawdę trudna. Niemniej od początku wizyty, do samego jej końca naszą rozmówczynię wypełniała, mogłoby się zdawać nieadekwatna do zaistniałej sytuacji, pogoda ducha, a z twarzy nie schodził uśmiech. Historię swojego życia przedstawiała z niezwykłą pokorą, bez wyrzutów i pretensji do świata. Pani Dorota zaznaczyła, że w zasadzie najbardziej czego obecnie pragnie, to znalezienie pracy, by móc wydźwignąć rodzinę z dołka finansowego. Podczas wizyty miałyśmy okazję poznać resztę mieszkańców. Dzieci pani Doroty bez wątpienia przejęły po mamie ambicję, pracowitość, ale także pogodne usposobienie do świata. Prawie wszystkie są sportowcami. Ich półki wypełniają liczne trofea i medale. Niezwykle poruszające było wyjawienie głównego marzenia dwójki najmłodszych chłopców i ich własnego sposobu na jego realizację. Otóż Krzysiowi (12 l.) i Karolkowi (11 l.) marzą się ciepłe buty na zimę, na które oszczędzają pieniążki, głównie z reszty z zakupów, po które mama ich wysyła. Rówieśnicy chłopców zwykle mają dalej idące wymagania co do marzeń np.: nowa komórka, gra komputerowa, itd. Ponadto jest też tak, że niewiele kosztuje spełnienie tych zachcianek - wypowiadają życzenie, a ono w niedługim czasie jest realizowane przez rodziców. Dlatego też ta prostota marzeń synów Pani Doroty oraz ich sposób na urzeczywistnienie pragnień był ujmujący i bardzo nas wzruszył.
Pisząc ten artykuł nasunął mi się pewien obraz, który sądzę, dobrze określa i zarysowuje sytuację wyżej scharakteryzowanej rodziny. Myślę, że Pani Dorota, jej dzieci, a także mama, funkcjonują obecnie jak świetnie wyposażony młyn, z prawidłowo działającymi częściami. Jednak brakuje mu podstawowego źródła zasilania, które mogłoby pobudzić i wznowić jego prawidłowe i prężne działanie. W tym przypadku, takim elementem wznawiającym dobre funkcjonowanie byłaby praca dla Pani Doroty, dzięki której mogłaby wyjść z problemów finansowych.
Moim marzeniem jest, by ten „młyn” mógł ponownie wrócić do wydajnej pracy, by poszczególne jego części nie uległy zepsuciu, przez brak możliwości na prawidłowe funkcjonowanie.
A.B.
Pisząc ten artykuł nasunął mi się pewien obraz, który sądzę, dobrze określa i zarysowuje sytuację wyżej scharakteryzowanej rodziny. Myślę, że Pani Dorota, jej dzieci, a także mama, funkcjonują obecnie jak świetnie wyposażony młyn, z prawidłowo działającymi częściami. Jednak brakuje mu podstawowego źródła zasilania, które mogłoby pobudzić i wznowić jego prawidłowe i prężne działanie. W tym przypadku, takim elementem wznawiającym dobre funkcjonowanie byłaby praca dla Pani Doroty, dzięki której mogłaby wyjść z problemów finansowych.
Moim marzeniem jest, by ten „młyn” mógł ponownie wrócić do wydajnej pracy, by poszczególne jego części nie uległy zepsuciu, przez brak możliwości na prawidłowe funkcjonowanie.
A.B.

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta