1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011

Każdy człowiek jest odkrywcą - wywiad z Jaśkiem Melą

autor: Piotr Buras Piotr Buras
25.11.2010
tagi: Jasiu Mela, przygoda, odkrywca, walka
Każdy człowiek jest odkrywcą - wywiad z Jaśkiem Melą
Jasiek Mela. Fot. Serwis fotograficzny Fundacji Jaśka Meli POZA HORYZONTY
Baza danych potrzebujących pracuje pełną parą! Przyłącz się do nas i wybierz rodzinę, która dzięki Tobie spędzi wspaniałe Boże Narodzenie! 

W tym gorącym okresie swojego wsparcia udzielił nam Jasiek Mela – podróżnik, zdobywca obu biegunów, a także Elbrusu i Kilimandżaro. Niestrudzenie przekonujący innych, że warto marzyć i podążać za swoimi marzeniami. A przede wszystkim człowiek wrażliwy na los wszystkich tych, którym w życiu jest trudniej. Z Jaśkiem rozmawia Izabela Tomella.

Izabela Tomella: Jasiu, chciałam rozpocząć tę rozmowę od podziękowania, że tym wywiadem zechciałeś w pewnym sensie dołączyć do SZLACHETNEJ PACZKI, ale pomyślałam sobie, że tak naprawdę jesteś w niej od dawna – Twoje zaangażowanie, pasja, otwartość na innych, gotowość do pomocy – powodują, że bez żadnej przesady można Cię nazwać Paczkowiczem Honoris Causa : ) A według Ciebie, jakie określenie wyraża najpełniej, to, kim się czujesz?

Jasiek Mela: Mógłbym na swojej wizytówce napisać „uśmiechacz”, bo przede wszystkim staram się pokazać radosną stronę życia tym, którym nie specjalnie do śmiechu. Ale moja rola to tylko cząstka naszej pracy, bo gdyby nie Agnieszka i Weronika, z którymi prowadzimy fundację Poza Horyzonty, moje uśmiechanie nie dotarłoby za daleko.

IT: Zgodziłeś się zostać ambasadorem "Roku walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym" ogłoszonego przez Unię Europejską. Jego celem jest między innymi walka ze stereotypami na temat biedy i zwiększenie świadomości społecznej na ten temat. Jestem ciekawa, jakie są Twoim zdaniem najpowszechniejsze i najbardziej szkodliwe stereotypy dotyczące ubóstwa i jak można je zmienić?

JM: Według mnie najbardziej demobilizującym stereotypem jest to, że na wiele sytuacji (w tym i ubóstwo) nie da się nic poradzić. Wielu ludzi myśląc o ekologii mówi: „co zmieni mój papierek rzucony na chodnik? Choćbym całe życie zajmował się tylko śmieceniem, w skali świata niewiele zaśmiecę”. Ale gdyby każdy myślał w ten sposób, to już byłby
globalny śmietnik. Najgorszym ubóstwem nie jest brak pieniędzy, lecz brak perspektyw. Trzeba pokazywać, że z każdej trudnej sytuacji da się wyjść, a każdy człowiek może być komuś potrzebny.

IT: Często mówisz, że słowo „niemożliwe” istnieje tylko w naszej głowie, a przekraczanie kolejnych granic dodaje energii do dalszego działania. Myślę, że masz świadomość, że dzięki Tobie, wielu ludzi nabrało odwagi i wiary w to, że bez względu na okoliczności mogą zmienić swoje życie na lepsze. A jak Ty czujesz się w roli odkrywcy, przecierającego trudne
szlaki?

JM: Każdy człowiek jest odkrywcą. Ba, odkrywcą całego świata, bo żyjemy w czasach, w których można zrobić wszystko. Lecieć do Gwatemali badać piramidy Inków, pomagać budować studnie w Afryce jako wolontariusz, przejechać świat na stopa. O ile tylko nam się chce. Ludzie dzielą się na tych, którzy zabijają czas i tych, dla których doba jest zbyt krótka. Ja zawsze żałuję, że śpiąc tracimy tyle czasu na robienie ciekawych rzeczy.

IT: Wiem, że w czasie Twoich dalekich i bliskich podróży ważne są dla Ciebie spotkania z ludźmi. Czy ostatnio także zdarzyło Ci się spotkanie, które Cię poruszyło lub zainspirowało?

JM: W podróży dużo ważniejsze, niż miejsce w które jedziemy, jest to, z kim tam jedziemy. Ja mam to wielkie szczęście, że mam przy sobie ukochaną kobietę, moją Anię, która mnie inspiruje. Wzajemnie odkrywamy nowe rzeczy. Ona uczy się ceramiki i złotnictwa, ja zakładam ciemnię fotograficzną i zbieram starocie pełne niezwykłych historii. Chcielibyśmy kiedyś założyć albo najlepiej przejąć stare kino i puszczać filmy z projektorów z ubiegłej epoki. Zobaczymy, co czas nam przyniesie.

IT: Jasiu, jesteś mistrzem świata w dzieleniu się pozytywną energią – czy chciałbyś przekazać coś naszym wolontariuszom, którzy już teraz wykonują pracę, dzięki której wiele rodzin będzie miało w tym roku radosne Święta?

JM: Pamiętajcie, że dzieląc się sobą z innymi zawsze zyskacie. Ja, pracując w fundacji, nie zarabiam pieniędzy, ale dostaję coś dużo cenniejszego – poczucie sensu i dobrze wykonanej roboty. Uważam, że nie ma nic fajniejszego niż wrócić wieczorem do domu i zmęczonym kłaść się spać uśmiechając się samemu do siebie, gdy wiemy, że dzięki
nam ktoś inny się uśmiecha. Pamiętajmy, że życie nie jest sprawiedliwe i niektórzy mają trudniej niż inni, a my jesteśmy po to, by to troszkę wyrównać i pomóc innym cieszyć się z życia.

IT: Dziękuję za rozmowę

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni