1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011

RADOŚĆ

autor: Justyna Justyna
18.11.2011
RADOŚĆ
Dla wolontariuszy Szlachetnej Paczki zaczął się okres końcowego odliczania. Za chwilę ich rodzina zostanie wybrana przez darczyńcę, za moment będzie można osobiście podziękować osobom, które są wrażliwe na cudzą biedę i potrafią dzielić się z innymi, wreszcie będzie można znów odwiedzić rodzinę, którą się opiekują i osobiście przynieść im dobrą nowinę....
Znacie uczucie tej radości, gdy dostrzegamy ukochaną osobę wśród tłumu na końcu peronu?
Uczucie radości towarzyszy nam, Wolontariuszom Szlachetnej Paczki, podczas całej akcji. Jednak od chwili otwarcia bazy dla darczyńców, uśmiech na naszych twarzach pojawia się częściej niż zwykle. Każdy poranek zaczynamy od sprawdzenia, czy nasza rodzina została już wybrana, każdy dzień kończymy z nadzieją, że jeśli nie dziś, to jutro na pewno. I gdy to "jutro" już nastąpi, pojawia się pierwszy uśmiech - uśmiech nadziei. Potem są rozmowy z darczyńcą, zwykle bardzo rzeczowe, ale często też zaskakujące: "czy ten duży miś to może mieć 100 cm, czy mam szukać większego?", "jestem w sklepie, czy buty dla Ani mają być różowe, czy niebieskie, bo są takie i takie, nie mogę się zdecydować?", "co mógłbym kupić dla Pani Ewy, bo Ona tylko o marzeniach dzieci mówiła, a ja chciałbym sprawdzić radość całej rodzinie?"...Wtedy też się uśmiechamy, sami do siebie lub do słuchawki.
Nawet, gdy nasza rodzina jest już wybrana cały czas sprawdzamy jak jest w rejonie, czy inne rodziny też zostały wybrane. I odliczamy, jeszcze 15 rodzin oczekuje na darczyńcę...12...7...3... i już!! wszystkie nasze rodziny będą miały wspaniałe, niepowtarzalne święta!
Kiedy radość Wolontariusza Szlachetnej Paczki jest największa? To chyba pytanie retoryczne. Żadne słowa nie oddadzą tej atmosfery, jaka towarzyszy momentowi otwierania paczek - od niedowierzania, poprzez radość, po łzy wzruszenia. A my, ocierając nasze oczy, które jakoś dziwnie nam się "spociły", w tym momencie możemy uśmiechnąć się do siebie, takim uśmiechem, o jakim pisałam na początku, uśmiechem zachwytu, uśmiechem, który zna tylko ten, kto ma świadomość, że właśnie przed chwilą zrobił coś ważnego.

Dlatego, jeśli ktoś mówi: "po co to robisz?", "daj spokój, nie warto", "nie zmienisz świata" - ja w duchu się ... uśmiecham i przypominam sobie takie mądre słowa, które kiedyś przeczytałam - są one zapisane na ścianie przytułku dla dzieci w Kalkucie, którym opiekuje się zgromadzenie sióstr Matki Teresy. Tymi słowami chciałabym zakończyć: 


Ludzie są nierozumni, nielogiczni i samolubni
KOCHAJ ICH, MIMO WSZYSTKO
Jeśli czynisz dobro, oskarżają cię o egocentryzm
CZYŃ DOBRO MIMO WSZYSTKO
Jeśli odnosisz sukcesy, zyskujesz fałszywych
i prawdziwych wrogów
ODNOŚ SUKCESY, MIMO WSZYSTKO
Twoja dobroć zostanie zapomniana już jutro,
BĄDŹ DOBRY, MIMO WSZYSTKO
Szlachetność i szczerość wzmagają twoją wrażliwość
BĄDŹ SZLACHETNY I SZCZERY, MIMO WSZYSTKO
To, co budujesz latami, może runąć w ciągu jednej nocy,
BUDUJ, MIMO WSZYSTKO
Ludzie w gruncie rzeczy potrzebują twej pomocy,
mogą cię jednak zaatakować, gdy im pomagasz,
POMAGAJ, MIMO WSZYSTKO
Dając światu najlepsze, co posiadasz, otrzymujesz ciosy,
DAWAJ ŚWIATU NAJLEPSZE, CO POSIADASZ,
MIMO WSZYSTKO

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni