Bez surówki
19.11.2010
Stoję na Dworcu Głównym w Opolu. Zimno. W myślach obliczam ile par rękawiczek udało mi się zgubić w zeszłym sezonie. Staram się nie zauważać mężczyzny, który trzymając w brudnej ręce brudną plastikową reklamówkę, zbliża się w moim kierunku.
Odruchowo wstrzymuję oddech.
Mężczyzna mówi, że jest głodny.
Za wszelką cenę staram się nie oddychać. Odpowiadam, że mam jedną bułkę, ale bez niczego.
Mężczyzna dziękuje.
Schylam się żeby rozpiąć plecak
Mężczyzna mówi, że chciałby 50 groszy na taką bułkę z surówką (czy wiem jak ona się nazywa?)
Zapinam plecak zupełnie zapominając o nieoddychaniu.
Pociąg kolejny raz stanął na peronie w Brzegu i zamarł jak gdyby zapomniał, że nie dotarł jeszcze do celu podróży. Mikroklimat przedziału i zapach, którego tak uparcie chciałam nie czuć, wraca moje myśli do spotkanego mężczyzny. Bycie prawdziwie głodnym to abstrakcja. Między zajęciami, w biegu, bez śniadania? – problem rozwiązuje batonik z wydziałowego automatu. Pod koniec miesiąca okazuje się, jak wiele potraw można przyrządzić za pomocą makaronu, pomidorów i serka topionego. Na co dzień kiełkująca gdzieś z tyłu głowy świadomość, że tam gdzieś znajduje się świat, w którym istnieje głód i zimno nie poraża tak bardzo. Chyba, że ten świat zastępuje nam drogę wyciągając rękę. Władze miast i ośrodki pomocy ostrzegają, że nie należy dawać pieniędzy żebrakom na ulicy. Cynicy śmieją się, że producenci wyrobów wino-podobnych nie potrzebują aż takiego wsparcia. Filozofujący pytają czy za złotówkę można kupić spokój sumienia. Po drugiej stronie obdarty mężczyzna o proszących oczach, umorusane dziecko, babuleńka nisko przygarbiona nad kartonikiem z modlitwą. Nie ma prostych odpowiedzi. Czekając aż pociąg ruszy piszę palcem po brudnej szybie: pomagać mądrze
Szukając biletu natrafiam na bułkę (taką bez surówki). W domu powinnam mieć jeszcze trochę serka topionego. W sam raz na kolację.
- POLECANE
- Czy ten szampon ma fajny zapach?(4)
- Bez surówki(4)
- Anioły pod moją choinką(3)
- Szkoła szlachetnych serc(3)
- Ostatnio drużyna Paczki spisała się znakomicie. Wspomnienie(1)
- NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
- Drogi Darczyńco!(1)
- Bez surówki(1)
- Szkoła szlachetnych serc(1)
- OSTATNIO KOMENTOWANE
- Drogi Darczyńco!(1)
- Szkoła szlachetnych serc(1)
- Bez surówki(1)

Komentarze:
Dodaj komentarz 1-
Janina
2010-11-27 14:46:20
Cytuj
to bardzo złożony problem.KONIECZNIE chciałabym poznać adres do rodziny,której fragment reportażu oglądałam dwukrotnie w TV.Bohaterka -matka - WDOWA -nastoletniej rodziny sama boryka się z niezasłużonym losem.Gdyby mi Ktoś mógł przyjść z pomocą w ustaleniu adresu.Mieszkają w walącej się chatce na wsi i Dzieciaczki wyglądają na wielokrotność trojaczków ,jest Ich tak dużo ,że nie policzyłam .Uprawiaj kawałek ziemi,chowają drób i mimo tak trudnych warunków,żadne z Dzieci nie trafiło do domu dziecka.Będę wdzięczna za podpowiedź w jaki sposób do Nich dotrzeć bez po średników.Pozdrawiam Wszystkich Wrażliwych Ludzi-Jania
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta