Są jeszcze obawy, czy rodzina znajdzie swojego darczyńcę. Ale to zmartwienia na później. W pierwszej kolejności myślisz o działaniu. Zresztą gdzieś w głowie zawsze kołacze myśl, że ty też możesz zostać darczyńcą. Poprosisz znajomych, rodziców, może pan ze składu budowlanego, tak jak w tamtym roku, dorzuci farby i środki grzybobójcze.
My wiemy już, że Paczka uczy i uwrażliwia. Pozwala też snuć myśli, że podarowane dobro powraca. I ta nasza rodzina, hmy… kiedy poprawi swoją sytuację też będzie chciała dzielić się i pomagać. A może ta rodzina wygra kiedyś w totka i zostanie najhojniejszym darczyńcą w historii Paczki? I każdemu dziecku z naszej Paczki kupi wymarzoną rzecz – zabawkę, buty, a może psa? A może rolki lub 5 kg czekolady z orzechami? Książkę? Scrablle? Firmowe jeansy, których nigdy nie miało? Właśnie! Można dopisać paczkę do rzeczy do zrobienia po wygraniu miliona. Gdzieś między rzuceniem pracy, SPA dla koleżanek, pomocą w renowacji klasztoru w Lubiążu. Każdy z nas ma taką swoją listę…
I tak rozmarzając się, wychodzi jeszcze jedna prawda o Paczce - nasi darczyńcy są wielce wspaniali i niezawodni, bo nie wygrali w totka, a i tak dzielą się tym, co mają. Ale nie tylko to – oni spełniają marzenia, przywracają wiarę, zmieniają życie… A tych wartości nie da się zliczyć…
A wracając na ziemię – już postanowione, jutro kolejne spotkanie z rodziną.
(ers)

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta