Kiedy myślę o Paczce nie zastanawiam się, co ona mi dała, lecz przede wszystkim zastanawiam się, co ja komuś z siebie ofiarowałam. Czy potrafiłam zarazić uśmiechem, napełnić kogoś radością, nadzieją, czy faktycznie przełamałam własne stereotypy, by móc udzielić komuś konkretnej pomocy…? Pytam siebie także, czy stanęłam na wysokości zadania i sprawiłam, że rodzina, którą się zaopiekowałam, będzie potrafiła podźwignąć się z marazmu i zacząć nowe, lepsze życie? Odpowiedzi na te pytania nie zawsze są twierdzące… Pomaganie wymaga poświęceń, empatii, wyrozumiałości, wrażliwości, otwartości, wytrwałości i, bezdyskusyjnie, szlachetności. Wierzę, że każdy człowiek jest z natury dobry; jednak to od niego w dużej mierze zależy, jaką drogę wybierze i czy na tej drodze zawsze (albo przynajmniej z reguły) zwyciężać będzie dobro. Dlatego wierzę też, że każdy z nas jest zdolny do niesienia pomocy bliźniemu. Wystarczy odrobina chęci i czasu, by uczynić kogoś weselszym, by dać impuls do zmian na lepsze. Skłamałabym mówiąc, że Paczka nie zostawiła śladu w moim sercu. Cieszę się ogromnie, że mogłam kogoś uszczęśliwić, udowodnić, że w młodzieży tkwi potencjał niewyczerpanej ochoty niesienia dobra, że pokazałam skrzywdzonym ludziom, iż nie należy tracić wiary w drugiego człowieka… Szlachetna Paczka i mnie uczyniła szczęśliwą. Poznałam wspaniałych ludzi, dzięki którym nauczyłam się, jak mądrze pomagać, dzięki którym poczułam się potrzebna, którzy pozwolili mi rozwinąć skrzydła i odkryć swoją wartość. Nie zapomnę o ich dobrym słowie, pomocnej dłoni, życzliwym uśmiechu i wielkim sercu, co potrafili nieraz okazać i nadal okazują. Chciałam podziękować moim cudownym Liderom za zarażenie mnie chęcią pomagania i za całą ich prostotę i dobroć, jestem Wam, drodzy, dozgonnie za to wdzięczna. Warto przywołać słowa Mark’a Twain’a : ,,Strońcie od ludzi, którzy bagatelizują Wasze ambicje. Maluczcy zawsze tak postępują; prawdziwie wielcy będą upewniać Was w przekonaniu, że i Wy możecie osiągnąć wielkość.‘’ Spotkałam również iście sympatycznych i fantastycznych Wolontariuszy Dziękuję, że mogliśmy się poznać; liczę na kolejne spotkanie w przyszłym roku, a może i nawet poza akcją?
Paczka wciąga i prawdziwie uzależnia, mówię to z całą odpowiedzialnością ;) Już teraz wiem, że za rok też chcę uczestniczyć w kolejnej edycji, o ile będzie taka sposobność (nie śmiem w to wątpić !). Pozytywne emocje gwarantowane! Udział w Szlachetnej Paczce uwrażliwia na nawet najmniejszą krzywdę. daje siłę do pokonywania przeciwności losu, czyni rzeczywistość radośniejszą, sprawia wreszcie, że czuje się sens istnienia.

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta