1% KRS 00 00 05 09 05
Edycja 2011

Magia pomagania

autor: Joanna Joanna
28.12.2011
Magia pomagania
Fot. M. Mierzwińska
Miałam wiele wątpliwości zaczynając akcję Szlachetna Paczka. Pierwszy raz w naszym rejonie – czy to się uda?  Wiele rzeczy mnie zaskoczyło – ogrom materiału do opanowania, testy do zaliczenia, bardzo szczegółowe ankiety i zaraz myśl - kto będzie chciał z nami o tym wszystkim rozmawiać? Darczyńcę mamy poszukać sami – jak? A jeśli nikt się nie odważy – sam ma kupić, zapakować i jeszcze przywieźć do magazynu, – kto się na to zdecyduje? Akcja w naszym rejonie w ogóle nieznana, każdy pytał: ale, o co w tym chodzi, pierwsze słyszę, o to coś nowego.  Podjęłam się tego wyzwania, więc nie było odwrotu.
Udało się skompletować Super drużynę. Zaledwie 5 osób, ale zapał ogromny. Wielką motywację do działania uzyskałam po rozmowach z rodzinami. Ten bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem pozwolił zrozumieć, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. To były trudne rozmowy.  Ludzie biedni to ludzie dumni. Nikt nie skarżył się na swój los, nie domagał się pomocy. Każdy powtarzał staram się sobie jakoś radzić, dzieci są najważniejsze, dla nich musi przede wszystkim wystarczyć. Te spotkania dodawały dodatkowej energii do działania, przekonania, że muszę ich wesprzeć. Dałam tym ludziom nadzieję, nie mogę ich zawieść. Oczekiwania na publikację rodzin i zaraz pytanie czy jesteśmy gotowi na takie pomaganie? Ogromne zaskoczenie, gdy 19 listopada o godzinie 00.26 pierwszy darczyńca wybrał naszą rodzinę. Nie mogłam w to uwierzyć! Jest nadzieja, to jest możliwe, jeszcze tylko 6 rodzin. Zdziwienie było jeszcze większe, gdy o 11.18 i 17.18 kolejni darczyńcy wybrali rodziny. Bardzo mnie to ucieszyło, więc jednak jest w nas potrzeba mądrego, konkretnego pomagania. Następni darczyńcy zostali zachęceni przez bezpośrednie rozmowy – szkoły, a nawet chór Jana Pawła II.  Z systemu znikały koleje rodziny, a do nas zgłaszały się kolejne osoby oferujące swoją pomoc. Skłoniło to nas do odwiedzenia jeszcze jednej rodziny, którą mogliśmy obdarować rzeczami już otrzymanymi.  Gdy tylko pojawiła się w systemie 6 grudnia, natychmiast znalazł się kolejny darczyńca. Tym sposobem 8 naszych rodzin otrzymało świąteczną nadzieję na lepsze jutro, a ja wiarę w ludzi. Finał był niezwykłym przeżyciem.  Nasi darczyńcy z wielką radością opowiadali o przygotowaniu paczek dla rodzin. Martwili się nawet czy to nie za mało, czy nie za skromie, czy oni na pewno się z tego ucieszą. Zwracali uwagę na to, że bardzo dobre w akcji jest to, że wiedzą, komu pomagają, że mięli radość z poszukiwania konkretnych prezentów dla konkretnych osób.  Dwóch darczyńców zaoferowało chęć dalszej pomocy dla rodziny. To jest bardzo budujące. Ludzie chcą siebie nawzajem wspierać, czasem trzeba tylko wskazać kierunek, być pośrednikiem. Wizyty u rodzin z paczkami – ogromne emocje. Każda z rodzin, u których byłam, nie spodziewała się, że otrzyma pomoc. Wypełniliśmy ankiety, owszem, – ale, sądzili, że i tak nie znajdą się osoby, które zainteresowałaby się ich sytuacją. Poza tym myśleli, że to będzie jedna paczka, taka jedna Szlachetna Paczka!  Dzieci cieszyły się dosłownie wszystkim. Co prawda dzieliły rzeczy: jedzenie- to dla ciebie mamo, a słodycze między siebie, stale jednak było słychać: o jacie, o zobacz, ale super, ja nie mogę… Łzy, radość, niedowierzanie, zachwyt, zdziwienie - na przemian. Piękny dzień pełen emocji i wzruszeń i dla rodzin i dla mnie. Poczucie spełnienia i ogromna ulga – udało się.
Niby koniec, jednak został jeszcze ten szczególny prezent dla darczyńcy- ankieta zwrotna oraz laurki od dzieci. To jest faktycznie bardzo ważne, żeby napisać te kilka słów osobom, które poświeciły wiele czasu, pieniędzy i emocji, żeby przygotować paczki. Jedna z moich wolontariuszek otrzymała telefon od darczyńcy, właśnie za te piękne słowa podziękowania, za relację - popłakała się ze wzruszenia, powiedziała, że to najpiękniejszy podarunek dla niej na święta.
Szlachetna Paczka ma w sobie magię przyciągania ludzi, którzy wzajemnie sobie pomagają. Każdy zyskuje coś dla siebie. Wolontariusz - radość i spełnienie, darczyńca – świadomość realnej pomocy i satysfakcję, rodzina – nadzieję i wiarę w drugiego człowieka.
Dziękuję wszystkim moim Wolontariuszom za to, że im się po prostu chciało, za trud, zaangażowanie chwile zwątpienia i motywowania się nawzajem. Dzięki wspólnej pracy akcja w naszym rejonie zakończyła się wielkim sukcesem nas wszystkich: wolontariuszy darczyńców i rodzin. Dziękuję!

Komentarze:
Dodaj komentarz 0
Aby dodać komentarz musisz być zalogowanym użytkownkiem. Zaloguj się lub zarejestruj jeżeli nie masz jeszcze konta
Partnerzy strategiczni
Partnerzy
Patroni medialni