W 2005 r. poniżej minimum egzystencji żyło 43,5% osób w rodzinach małżeństw z 4 i więcej dzieci na utrzymaniu, około 21% osób - w rodzinach małżeństw z 3 dzieci na utrzymaniu i około 15% - w rodzinach niepełnych (samotnych matek lub ojców z dziećmi na utrzymaniu). W Polsce bieda ma twarz dziecka: stopa ubóstwa skrajnego wśród osób do lat 19 wynosi 18%. Dzieci do lat 19 stanowią około 40% osób żyjących w skrajnym ubóstwie, natomiast dzieci w wieku poniżej 14 lat – 28%.
Aż sześć listów
Pani Jolanta samotnie wychowuje sześcioro dzieci: Karolina i Kuba chodzą do gimnazjum, Piotruś, Maciek i Ania są wciąż w szkole podstawowej, a najmłodsza 4-letnia Wiktoria zostaje z mamą w domu. Piotrek jest alergikiem, musi przyjmować specjalne leki. Ogrzewanie w mieszkaniu pani Jolanty i jej dzieci jest piecowe, na zimę trzeba kupować węgiel.
Pani Jolanta zdecydowała się sama wychowywać dzieci, bo miała już dość awantur męża alkoholika. Dzieci dużo chorowały, musiała zwolnić się z pracy, aby się nimi opiekować. Obecnie utrzymują się z zasiłku rodzinnego i okresowego z MOPS-u oraz alimentów. Średnio w miesiącu na osobę przypada 267 złotych. Lekarstwa dla Piotrka kosztują 60 zł.
- Nawet pralka odmówiła posłuszeństwa przy takiej ilości prania – mówi pani Jolanta. By polepszyć sytuacje finansową swojej rodziny zapisała się na kurs komputerowy. Jednak wciąż trudno znaleźć jej pracę, zwłaszcza, że musi zajmować się Wiktorią.
W zeszłym roku dzieci pisały listy do Świętego Mikołaja. Wiktoria mówiła, że Mikołaj nie może o nich zapomnieć, bo dostanie aż sześć listów.
Badania przeprowadzone przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie pokazały, że w rodzinach korzystających z pomocy społecznej tylko co trzecie dziecko odżywia się właściwie. Co dziesiąte cierpi na poważne niedożywienie: nie spożywa trzech posiłków dziennie, posiłku z mięsem lub rybą przynajmniej co drugi dzień, owoców czy warzyw. Co ósme jest głodne co najmniej raz w tygodniu.
Blisko połowa dzieci nie ma odpowiedniego ubrania, co trzecie nie ma swojego łóżka z pościelą. Tylko jedno na ośmioro dzieci wyjeżdża raz w roku na wakacje, co trzecie dziecko nie obchodzi żadnych uroczystości: świąt Bożego Narodzenia, swoich urodzin. Jedna rodzina na dziesięć nigdy nie ma pieniędzy, by wykupić lekarstwa, gdy ich dzieci chorują.
Są też takie dzieci, którym brakuje niemal wszystkiego: z listy potrzeb niezbędnych do zaspokojenia, by dziecko mogło prawidłowo się rozwijać odpada niemal połowa. To właśnie dzieci z rodzin wielodzietnych – nie patologicznych, rzadko z problemem alkoholowym. Często kochających i ciepłych, tylko bez ogrzewania i z przeciekającym dachem. Tragicznie biednych.

Komentarze:
Dodaj komentarz 3797Ja tez niepowiem dostałam sliczną paczkę od swojefgo darczyncy,dzieci byly zadowolone bardzo z paczki.My jestesmy tez rodzina wielodzietna ja jestem po usunieciu nerki i klopoty ma ze sledziona,ale zyc trzeba i wychowac dzieci i oby jak najdluzej.
Tak czytam komentarze i się zastanawiam,czemu nasze dzieci muszą być takie smutne? Osobiście znam parę takich wielodzietnych rodzin,do której sama należę. Im też jest ciężko,też mają kryterium przekroczone.Tak nie jest tylko na wsi,ja mieszkam w Katowicach.
W MOPS jestem bogata,bo mam kryterium przekroczone i nie ma zmiłuj się,nie daję rady.Mam ich 5-ciu. I każdego trzeba ubrać,dać jeść,wyszykować do szkoły...
O Świętach możemy tylko pomarzyć,bo nas nie stać.I gdyby nie świetlica środowiskowa na którą chodzi dwójka dzieci i przyniosą pieczywo,ewentualnie drożdżówki,to nawet by zjeść nie miały co.
Bo często niestety na te pieczywo nie mam. Pozdrawiam rodziny wielodzietne i życzę Wesołych i Spokojnych Świąt.
Tak jak i na inne Święta,bo takie nie pierwsze.
Są ludzie którzy chcą pomóc bezinteresownie.Dziękuję.
Pomimo tego,iż Święta już minęły i paczki zostały dostarczone to napewno jest jeszcze wiele rodzin w potrzebie. U nas również nie ma punktu odbioru paczek a jestem chętna pomóc, może nie mam dużych możliwości, ale wspólnie z przyjaciółmi i rodziną chcemy podzielić się tym co mamy. Proszę pisać a postaram się pomóc w jaki kolwiek sposób. izak855@wp.pl
Serdecznie pozdrawiam.
malgorzata
przyszlam z kosciola z dziecmi i siedze i mysle..bez chleba bez obiadu bez pieniedzy..4 dzieci pyta co jest do jedzenia.co robic?rozplakalam sie..dobrze ze dla najmlodszego mam mleko bo dali z opieki..ja z mezem to od wczoraj nie jedlismy i chodzimy z kata w kat co dac dzieciom zjesc..do obiadu jedno jest drugiego niema z produktow...mlodsza corka podchodzi-mamus nie placz kocham cie i to jest wlasnie potega rodziny wielodzietnej..pusty zoladek ale wielka milosc w sercuPodaj swojego maila. Chcialabym sie z Toba skontaktowac. Pozdrawiam
Mam pytanie do mam,mialby ktos do odania rzeczy chlopiece na 3 latka i kozaczki rozmiar 24
malgorzata
przyszlam z kosciola z dziecmi i siedze i mysle..bez chleba bez obiadu bez pieniedzy..4 dzieci pyta co jest do jedzenia.co robic?rozplakalam sie..dobrze ze dla najmlodszego mam mleko bo dali z opieki..ja z mezem to od wczoraj nie jedlismy i chodzimy z kata w kat co dac dzieciom zjesc..do obiadu jedno jest drugiego niema z produktow...mlodsza corka podchodzi-mamus nie placz kocham cie i to jest wlasnie potega rodziny wielodzietnej..pusty zoladek ale wielka milosc w sercuBardzo mi bliskie to co piszesz.Moje dzieci też często zadają pytanie co jest do jedzenia,a ja często nie wiem co powiedzieć.Ziemniaki,chleb i wszystko inne jest dla mnie zbyt drogie.Bardzo często mamy same ziemniaki,wtedy staram się je przynajmniej zapiec,bo same z wody to są suche po prostu.
Pozdrawiam wszystkich i wytrwałości życzę,chociaż wiem,że to bardzo trudne przy tych wszystkich zmartwieniach.
malgorzata
pragne wam wszystkim bardzo podziekowac za wiare na lepsze jutro.za mile slowa.pomoc.p Agnieszce.p.Ani.p.Anecie...poprostu wiem ze bedzie teraz lepiej bo robi sie cieplej ma dworze i maz juz ma troche pracy u ludzi...i mam nadzieje ze choc na ten chleb nie zabraknie.pozdrawiam was kochaniOptymizmem powiało:)))
Jak świeci słońce za oknem,ja też mam taką nadzieję,że ta bieda w końcu musi minąć.W końcu musi być lepiej.
Ja wiem,że to trudne,ale optymistyczne myślenie daje chęci do życia i walki z codziennością.Pozdrawiam wszystkich :)
Życzę wszystkim siły i wytrwałości:)
Ja i dzieci-dziękujemy bardzo:)
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Nie mam stałego dostępu do internetu korzystam w bibliotece więc na maile odpowiadam po dłuższym czasie .
obce od dziecka.Pochodzę z rozbitej rodziny,Ojciec nas zostawił i
nawet nic od niego nie dostałam nawet przysłowiowej czekolady.Było
ciężko marzyłam sobie że ja dam swoim dzieciom w przyszłości wszystko
to czego ja nigdy nie miałam a niemialam nic tylko ta bieda .Starałam sie
mimo wszystko uczyłam sie skonczyłam szkole srednia i tu
zaczeły sie problemy .Chciałam sie dalej uczyc i pewna szkoła wszedzie
sie ogłaszal ze za darmo o żaka chodzi i po3miesiacach
nauki wystawili mi rachunek 740zl wiec zrezygnowalam bo nie mialam
pieniedzy i to bylo 3.5roku temu a dług rosnie jakies odsetki i straszą
mnie sądami do dzis a ja naprawde nie ma żadnych dochodów bo od dwoch
lat jestem Matka 2letniego synka ktory jest alergikiem i ma skaze białkowa
musi miec diete bezmleczna i mleko dla niego tez jest inne i drogie
kosmetyki do pielegnacji skory i proszek do prania tez jest dla alergikow
.Synka wychowuje wraz z Ojcem dziecka mieszkamy na stancji ktorej opłaty
wynosza prawie 750zł a pensja poniżej średniej krajowej.Jest nam bardzo ciężko nawet
nie mamy do kogo sie zwrocic o pomoc syn bardzo czesto chouje leki tez sa
drogie
juz nie wiem jak życ jak życie jest
takie drogie płakac sie chce i ta mysl jak przeżyc nastepny dzien co
zjeśc Bardzo Prosze o jakąkolwiek pomoc !O ODROBINE
DOBREGO SERDUSZKA
SMUTASEK ;-)
Witam mam 25lat przysłowie "biednemu zawsze wiatr wieje w oczy"nie jest miobce od dziecka.Pochodzę z rozbitej rodziny,Ojciec nas zostawił i
nawet nic od niego nie dostałam nawet przysłowiowej czekolady.Było
ciężko marzyłam sobie że ja dam swoim dzieciom w przyszłości wszystko
to czego ja nigdy nie miałam a niemialam nic tylko ta bieda .Starałam sie
mimo wszystko uczyłam sie skonczyłam szkole srednia i tu
zaczeły sie problemy .Chciałam sie dalej uczyc i pewna szkoła wszedzie
sie ogłaszal ze za darmo o żaka chodzi i po3miesiacach
nauki wystawili mi rachunek 740zl wiec zrezygnowalam bo nie mialam
pieniedzy i to bylo 3.5roku temu a dług rosnie jakies odsetki i straszą
mnie sądami do dzis a ja naprawde nie ma żadnych dochodów bo od dwoch
lat jestem Matka 2letniego synka ktory jest alergikiem i ma skaze białkowa
musi miec diete bezmleczna i mleko dla niego tez jest inne i drogie
kosmetyki do pielegnacji skory i proszek do prania tez jest dla alergikow
.Synka wychowuje wraz z Ojcem dziecka mieszkamy na stancji ktorej opłaty
wynosza prawie 750zł a pensja poniżej średniej krajowej.Jest nam bardzo ciężko nawet
nie mamy do kogo sie zwrocic o pomoc syn bardzo czesto chouje leki tez sa
drogie
juz nie wiem jak życ jak życie jest
takie drogie płakac sie chce i ta mysl jak przeżyc nastepny dzien co
zjeśc Bardzo Prosze o jakąkolwiek pomoc !O ODROBINE
DOBREGO SERDUSZKA
Oczko i Smutasek to jedna i ta sama osoba
Oczko
Jeżeli ktoś ma niepotrzebne a w dobrym stanie ubranka rozmiar 98 i buciki rozmiar 25 to bym prosiła :)
Pani Oczko proszę nie ogłaszać się na forum że jest Pani pomoc potrzebna ja Pani proponuję pomoc a Pani pisze że jest Pani z Białogardu ja piszę że jestem z Kołobrzegu i mogę do Pani przyjechać a Pani się wycofuję . Ludzie nie wierzcie tej osobie bo oszukuje coś kręci!!!!!!!!!!!!!!!! To ja proponuję ubrania,pampersy,mleko itp a ona się cofa . Nie rozumię takich ludzi pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja kilka osobą już pomogłam a ona coś kręci.Widać że pomoc jej nie potrzebna!!!!!!!!!!!!!
a tu napisałam ta pani do mnie
Moze Pani pomoc komus bardziej potrzebującemu ja juz mam osobe ktorej zaufałam i ktora mi pomaga Dziekuje Dobrej Nocy
Mam 31 lat, syna 11 lat oraz Córkę 1,6 miesięcy. Moje dzieci są wspaniałe, kochane pomimo tylu problemów są zawsze uśmiechnięte. Próbowałam ułożyć sobie życie na wiele sposobów ale nigdy mi to nie wychodziło, mój były mąż ojciec mojego syna Sebastiana nie miał dla nas czasu, nasze całe małżeństwo spędzał za granicą, raz na jakiś czas przysyłał nam pieniądze, czasem nawet nie wystarczało na artykuły spożywcze, czasami nawet nie starczało na opłaty i musiałam pożyczać od rodziny przyjaciół. Moja Małą córeczka ma tatę który przebywa w zakładzie karnym i nawet nie przysyła nam alimentów i widzicie jakie mam ciekawe życie . Na dzień dzisiejszy mieszkam z rodzicami dwójką braci w małym domku na działkach w którym potrzebny jest remont ale nie ma na to pieniędzy . Bym chciała siebie usamodzielnić ale nie jestem w stanie finansowym oraz psychicznym . Mojej malutkiej córeczce brakuje ubranka czy pampersów jednak mój syn ma także potrzeby ubranka czy buty.
Bardzo dziękuje za przeczytanie mojej wiadomości o moim życiu. Bym była bardzo wdzięczna gdybyście mi Pomogli .
jeszcze raz dziękuje i Pozdrawiam .
ewa
Witam !!Mam 31 lat, syna 11 lat oraz Córkę 1,6 miesięcy. Moje dzieci są wspaniałe, kochane pomimo tylu problemów są zawsze uśmiechnięte. Próbowałam ułożyć sobie życie na wiele sposobów ale nigdy mi to nie wychodziło, mój były mąż ojciec mojego syna Sebastiana nie miał dla nas czasu, nasze całe małżeństwo spędzał za granicą, raz na jakiś czas przysyłał nam pieniądze, czasem nawet nie wystarczało na artykuły spożywcze, czasami nawet nie starczało na opłaty i musiałam pożyczać od rodziny przyjaciół. Moja Małą córeczka ma tatę który przebywa w zakładzie karnym i nawet nie przysyła nam alimentów i widzicie jakie mam ciekawe życie . Na dzień dzisiejszy mieszkam z rodzicami dwójką braci w małym domku na działkach w którym potrzebny jest remont ale nie ma na to pieniędzy . Bym chciała siebie usamodzielnić ale nie jestem w stanie finansowym oraz psychicznym . Mojej malutkiej córeczce brakuje ubranka czy pampersów jednak mój syn ma także potrzeby ubranka czy buty.
Bardzo dziękuje za przeczytanie mojej wiadomości o moim życiu. Bym była bardzo wdzięczna gdybyście mi Pomogli .
jeszcze raz dziękuje i Pozdrawiam .
Ewo napisz prosze do mnie skad dokladnie jestes sama prosze o pomoc.ale gdybys byla zainteresowana mam troche odziezy po corkach w dobrym stanie.pozdrawiam
kremy pielęgnacyjne dla dziecka.Ubranka mam zawsze używane,bo na nowe nas nie stać.Syn często ma infekcje i często potrzebne są lekarstwa.Wizyta w aptece to już wielka dziura w budżecie.Całe życie pod górkę i nic człowieka nie cieszy,na nic nas nie stać.Mam nadzieję ,że nadejdą lepsze dni.
Trzeba wierzyc ze znajdzie sie ktos kto odmieni nasz los,wiara czyni cuda.Pozdrawiam wszystkich goraco.
agnieszka
mam pytanko !jestem z kórnika chciała bym ubiegać się o pomoc lecz żaden wolontariusz domnie nie dotarł mam 6 dzieci i chciała bym abyście objeli moją rodzine pomocą.prosze o wskazówki co dalej mam zrobić.licze na waszą pomoc!! pozdrawiam serdecznie !!!Agnieszka z tego co wiem ,nie mozesz nic zrobic,wolontariusze sami musza Cie znalezsc,takie maja reguły.Ciezko mi powiedziec czy w Twoim rejonie tez działa Szlachetna paczka,mnie w zeszłym roku odnalezli przez szkołe do ktorej chodza moje dzieci.Samemu nie mozna sie zgłaszac.
Katarzyna
Witam wszystkich. Postanowiłam tutaj napisać gdyż została usunięta strona NIE POMAGAJ BIEDNYM i chciałabym się dowiedzieć może ktoś ma informacje dlaczego? Pisałyśmy tam o swoich potrzebach a teraz nawet podawałyśmy tytuły książek i co potrzebujemy do szkoły dla swoich potrzeb.Wiem że ta strona była potrzebna bo nawet kobiety samym pisaniem dodawały sobie nawzajem otuchy.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.Witaj Kasiu dawno ciebie tutaj nie widziałam :):) Cieszę się że wróciłaś:):)
Też byłam zaskoczona że już strony nie ma :(
Może dlatego że niedługo ruszy nowa akcja.Szkoda troszkę bo jak każdy z Nas liczyliśmy na jakąś pomoc a teraz trudno będzie gdyż nie każdy wie teraz że jesteśmy też w potrzebie.Też tak jak ty boję się nowego roku i znów się zaczyna wyprawka szkolna.Pamiętam jak kiedyś było dobrze że książki było można odkupić od tych co skończyły szkołę.A teraz co rok nowy program i nowe wydatki.Ja boję się najbardziej książek do angielskiego i niemieckiego bo one są najbardziej drogie,a gdzie reszta,ubrania,i.t.p.
A dzieci nasze rosną nie stoją w miejscu tak jak my że możemy chodzić w tych samych ciuchach.U mnie syn rośnie i dość szybko ,córka tak samo i gdzie żywność nie wiem,czasami brak już sił na to wszystko.
Małgosiu cuda może się zdarzają ,ja wierzę że uda się nam wszystkim,że każdy z nas dostanie jakąś chociaż malutką pomoc.
Ja tez juz mysle o zimie z kad wziasc na opał.Dzwonilam do skladu opałowego i tona koksu to koszt prawie 1,400 zł,a zima idzie około 1,5 do 2 ton.Niedługo przyjdzie nam w zimnie siedziec.
Wierze ze jeszcze bedzie lepiej,tylko ta wiara mnie trzyma,staram sie szukac choc pracy dorywczej aby było nam lzej,ale jest ciekzo.Ale nie wolno sie poddawac.
Ja teraz zaczęłam na to inaczej patrzeć ,a daleko nie muszę szukać ktoś wyśmiewał się z moich problemów a teraz to samo ma jak ja długi,biedę i.t.p.
Może być kiedyś tak że my też będziemy mieć lepsze życie zobaczysz ,i ja się nie poddaję wierzę w to bardzo głęboko.Trzeba żyć tak jakby jutra nie miało być.
Moniko rozumie cię doskonale i każdy z nas to przeżywa że my może zjeść byle co a dzieci niestety nie mogą dla nich musi być śniadanie,obiad,kolacja i owoce one muszę jeść aby nie mieć anemii ,czy innej choroby. Żyjemy tylko i wyłącznie dla naszych pociech ,nie dla siebie tylko dla nich,oni czasami nie rozumieją naszych problemów one się nie prosiły na świat.
KOCHANE BĘDZIE DOBRZE ZOBACZYCIE ,WIERZĘ W TO ŻE KIEDYŚ NASTĄPI TEN WSPANIAŁY DZIEŃ,ŻE MY KIEDYŚ TEŻ BĘDZIEMY MOGLI KOMUŚ POMÓC W POTRZEBIE !!!!!!!
Katarzyna
Ja już przestaje wierzyć że jutro będzie lepszy dzień,że kiedykolwiek moje życie się zmieni-za dużo złego słyszę i wiecie co jest najgorsze że nie mam nawet w nikim oparcia,pomimo że staram się jak mogę to itak nic mi nie wychodzi.Zbliża się początek roku szkolnego a ja nie mogę zapewnić dzieciom podstawowych rzeczy do szkoły,ubrań a co tu mówić o innych potrzebach.Czasami tak myślę po co mi takie życie?Przecież nie tak miało to wyglądać,dzieci miały mieć lepsze życie aniżeli ja miałam.Do rodziny nie mam poco zwracać się o pomoc gdyż nie mam z nimi kontaktu,nie byłam już u nich aż 5 lat,a oni mnie też nie odwiedzają.Jestem jak taki wyżutek co tylko zawadza.Nie mozesz tak myślec,u mnie tez zbliza sie poczatek roku szkolego i bardzo duzo mi brakuje,na paczatku roku tez beda wołac zaraz kase na wszystkie opłaty.dzieciom juz w szkole z opieki załatwiłam obiady,zeby chociaz miały co zjesc ciepłego,bo bywaja dni ze w domu na obiad maja płatki na mleku.Staram sie zawsze miec cos ciepłego ale nie zawsze sie udaje.
Naprawde trzeba wierzyc ze bedzie lepiej.Nie mozesz tak myslec,dzieci Cie potrzebuja.Ja tez mam chwile załamania ze nic mi sie nie chce,ale staram sie myslec optymistycznie mam 3 dzieci i musze starac sie dla nich zeby były szczesliwe.Nie chce aby mnie widziały załamana i nieszczesliwa.
jednak cały czas jestem pełna wiary na lepsze jutro.Bardzo podoba mi sie stwierdzenie "mery" ze trzeba wierzyc w Anioły Dobroci.
Jakiś czas temu napisałam pierwszy raz na to forum , opowiedziałam w skrócie o moim życiu bo oczywiście wszystkiego nie da się opowiedzieć jeszcze zwłaszcza jak ma sie tak skąplikowane i ciężkie życie jak moje ! mam 32 lata mam dwoje cudownych dzieci synka 11 i córeczkę 1,7 miesięcy wychowuje dzieci sama niestety nie stać mnie na wiele rzeczy a wiadomo ze dzieci potrzebują staram się dać moim dzieciom najważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy ale to wszystko jest takie drogie same pampersy tak wiele kosztują!!a co mówić o odzieży i butach... a artykuły szkolne aż od tego myślenia z kont na to wezmę to głowa mi pęka martwię sie tym ale nie daje po sobie poznać aby dzieci nie zauważyły !!myślę o tym codziennie ,nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc i może też dlatego nikt mi nigdy nie pomógł ... więc proszę teraz pomóżcie mi choć troszkę będę zadowolona z każdej nawet najmniejszej pomocy dla moich dzieci a tagrze i dla mnie !!! ewa
J.Brzozka,A.Jasiocha,K.Hamak,K.Izbinska
Wydawnictwo WSIP rok wyd.2011
Klasa 3:M.E Piotrowska,M.A Szymanska
"Nowe juz w szkole 3"-Wydawnictwo Nowa Era
Warszawa 2011
Niestety rok szkolny zbliza sie nieubłagalnie.
Monika
"Razem w szkole" kl.1 szkoła PodstawowaJ.Brzozka,A.Jasiocha,K.Hamak,K.Izbinska
Wydawnictwo WSIP rok wyd.2011
Klasa 3:M.E Piotrowska,M.A Szymanska
"Nowe juz w szkole 3"-Wydawnictwo Nowa Era
Warszawa 2011
Pani Moniko, udalo sie Pani skompletowac te ksiazki?
Życzę Wam i Sobie że kiedyś przyjdzie taki czas że nie będziemy prosić o pomoc tylko my kiedyś pomożemy komuś .
Ja na dodatek od soboty mam chora na angine corke,wiec na lekarstwa musiałąm wydac ponad 30 zł i to teraz na poczatek roku szkolnego.Boje sie zeby pozostała dwojka sie nie zaraziła od niej,bo wtedy sie załamie.
Ja zeby było taniej i dzieci mogły jesc troche bardziej markowe rzeczy,to chodze z samego rana albo do Netto lub Cerfura i tam kupuje przecenione rzeczy ktore maja koniec terminu.I naprawde mozna kupic tanie rzeczu,ostatnio Danonki kupowałam 4-pak po 99 groszy,lub rozne serki Danio po 69 groszy,lub kupiłam w piatek paroweczki cielece 6 sztuk po 79 groszy,gdzie ja kupie za taka cene,na normalne ceny mnie nie stac.A te rzeczy nadaja sie,nawet jak dzieci jedza 2 dni po terminie. Najgorsze ze trzeba isc na otwarcie sklepu,bo to momentalnie znika z połki a ludzie sobie po prostu wyrywaja z rak.Na poczatku wstydziąłm sie chodzic,ale teraz machnełam reka,najwazniejsze ze dzieci sie ciesza jak przynosze im cos fajnego do jedzenia.Ale jednak nawet na takie przeceny nie stac mnie aby chodzic codziennie,bo te groszowki jak sie zsumuje to tez wychodzi czasem 6-7 zł a codziennie taka suma to spory wydatek,a serek to nie wszystko.
Ja tez boje sie wyciagnac rzeczy z pawłacza ,czy beda jeszcze dobre kurtki i kombinezony z zeszłego roku?czy juz trzeba sie martwic o nowe?
Ale jednak opał bije na głowe wszystko.Od zeszłego roku koks podrozał o prawie 300 zł.A niestety niczym innym nie moge palic,nawet weglem.tylko rozpałka drewnem a pozniej koks.Az sie boje nadchodzacej zimy.
W piatek juz byłam w szkole po dokumenty na stypendium i zwrot na ksiazki,zaraz z rana musze isc do MOPSU.czeka mnie jeszcze kupno mundurkow,gdyz u nas w szkole sa obowiazkowe a koszt jednego to 36 zł i to z krotkim rekawkiem,a sa tak tragiczne ze szkoda gadac.Za ta sume mogłabym o wiele ładniejsze rzeczy kupic,ale taki wymog szkoły.na poczatku roku zaraz o ubezpiecznie wołaja,a dwojka dzieci to gdzies 60-70 zł.Dobrze ze mam chociaz z MOPSU obiady dla dzieci w szkole.
HERBAPECT Junior,na boł gardła HLOROHINALDIN dla dzieci,z witamin na wzmocnienie syrop BIOARON C lub RUTINACEA JUNIOR w tabletkach do ssania dla najmłodszego a dziewczynki starsze moga łyka zwykła RUTINACEA w tabletkach (najlepiej opłacalna jest ta w opakowaniu po 120 sztuk),z syropow
przeciwgoraczkowych to najczesciej kupuje PARACETAMOL(najtanszy)lub czopki eferalgan lub inne,oraz krople
do nosa NASIVIN 0,025%(sa najskuteczniejsze) moga byc inne,jakas masc rozgrzewajaca
typu VapoRub lub jakis zamiennik,oraz jakies kropelki ulatwiajace oddychanie co sie daje na
bluzeczke lub poduszke podczas snu typu OLBAS OIL,ja podalam mniejwieciej
nazwy rzeczy ktore albo najlepiej sie oplaca ilosciowo lub sa
najskuteczniejsze,ale jak bede inne odpowiedniki to tez nic nie
szkodzi.Wogole poszukuje lekow typowych na przeziebienie,odpornosc,przeciwgoraczkowych,jakis witamin dla dzieci,jakies osłonowe na zoładek,bo nieraz dostane antybiotyk za 3 zł a osłonowe kosztuja 15 zł.Jakies herbatki do picia.
Po prostu cokolwiek,juz od corki synke sie zaraził bo juz zaczyna kaszlec,nosem ciaga i lekko goraczkuje.Nawet nie mam co im dac na odpornosc bo zeby był efekt to powinno przyjmowac sie regularnie,ja kupie raz na jakis czas,a pozniej juz brakuje funduszy.
Najmłodsze dziecko ma u mie 4 latka a najstarsze 9.Z gory wszystkim dziekuje.
chcialam cos jeszcze dodac: nie bojmy sie pomagac... jesli mamy taka mozliwosc, robmy to! Pieknie ujął to ks. Jacek Stryczek: lepiej pomoc raz za duzo niz raz za mało.
Moja druga prosba: jesli pomagamy np. komus z tutejszego forum, piszcie o tym, dajcie jakis znak, krotki komentarz, to moze przekonac innych do dzialania. Jesli ktos ma watpliwosci typu: jak pomoc, komu pomoc, czy pomoc, piszcie do mnie, postaram sie w miare mozliwosci podpowiedziec co robic. Poza tym piszac o deklaracji pomocy zminimalizujemy pradopodobienstwo zdublowania pomocy albo unikniemy sytuacji, ze komus pomoze kilka osob, a innej nie pomoze nikt.
Ja nawet zaczynam się zastanawiać czy warto tu dalej pisać o pomoc, bo wydaje mi się tak jakby mnie w ogóle nikt tu nie widział i to jest przykre:(
Mi też brakuje to co Pani i wszystkim,szczególności żywności,środków czystości,ubrania dla synka,mleko dla niego a dużo by pisać,ale czy warto:(
"Nowa Era" Spółka z o.o.. Może ktoś z Was ma,ja miałam te książki,ale sprzedałam gdyż moja córka poszła do drugiej klasy nie myślałam że jej będą potrzebne:( A dziś przyszła ze szkoły i powiedziała że musi mieć te książki:(
Bardzo proszę jak ktoś z Was ma .
Są czasem takie dni ze nie chce sie życ, ludzie są tak nie sprawiedliwi, myslą ze jak mieszkam z mamą to wszystko juz mam , nie korzystam z OSP ponieważ prawdo podobnie nie dostała bym bo moja mama pracuje i brat więc po przeliczeniu napewno by przekraczało i by mnie odesłano z kwitkiem ! a przeciez oni mi nie pomagają niedługo skąnczy mi sie zasiłek i nie wim co robic juz sie martwie..... zbliża sie zima nie mam dla córki i syna butów na zime i kurtek bardzo bym sie cieszyła jak ktos udzielił by mi takiej pomocy ....Ewa
Czy posiada może ktoś ubranka dla 2 letniej dziewczynki, spodnie, sweterki,buciki .. bardzo bym była wdzięczna zwłaszcza ubranka na zimę
proszę o pomoc . miłego wieczoru
Jak wiele rodzin jesteśmy w trudnej sytuacji ponieważ w domu pracuje tylko mąż a ją z powodu niepełnosprawności syna nie mogę powrócić do pracy. W tej chwili jestem na urlopie wychowawczym i bardzo chętnie wrocilabym do pracy ale bardzo częste wizyty u specjalistów mi na to nie pozwalają bo chyba żaden szef nie chce pracownika który idzie co chwilę na wolne bo musi iść do szpitala z dzieckiem na kontrol. I tak mija dzień po dniu w którym jest coraz ciężej a wypłata męża coraz mniejsza. Bardzo proszę o pomoc dla mojej rodziny. Potrzebna jest żywność,odzież, oraz chemia. Z góry bardzo dziękuje ludziom dobrej woli. Szczęść Boże.
jestem osoba niepelnosprwna ( jestem po amputacji przedramion w wyniku wypadku).wraz z nażyczonym , ktory od 2 lat tez jest osoba niepełnosprawna ( jest po lekkim wylewie) wychowujemy 3 letnia coreczke.nazyczony nie mial stalej pracy , wiec jak zachorowal , zostalismy z niczym.Zycie nam sie zawalilo.obecnie komornik ściąga mi z ręty 170 zl na zadłużenia ktore mamy w bankach. zostaje mi 380 zl plus rodzinne i czasmi pomoc z gops ( bo czasami dostajemy decyzje odmowna , z braku srodkow na zapomogę).bardzo bysmy chcieli radzic sobie sami ale juz nie dajemy radę.bardzo potrzebujemy pomocy- brakuje na wiele.najbardziej opalu. żywności , srodkow czystości.
jesli chcialby ktoś nam pomoc to prosze o wiadomosc na e-mail lub zadzwonic 883257826
mam dwoje dzieci córke lat15 wzrost;164cm syn 10lat wzros;150cm moze ktos posiada niepotrzebna odziez obówie na zime była bym bardzo wdzieczna. goraco pozdrawiam i porosze o kontakt.
Chciałam bardzo bardzo serdecznie podziękować pani Hani za cudowną paczkę, sprawiła mi ogromną radość ,jestem bardzo wdzięczna .Pani Haniu jest pani cudowną kobietą .DZIĘKUJE
pozdrawiam wszystkich cieplutko; oby kazdy, kto potrzebuje i prosi, otrzymal pomoc...
Kasieńko cieszę się że ci się udało ,jakie to jest bardzo przykre ty nie masz opału a ja mam ogrzewanie na gaz a boję się go włączyć,gdyż już przyszło mi do zapłacenie ,oczywiście z ich prognozy:( Boję się zimy to chyba wszyscy się boją ,którzy mają problemy . Pozdrawiam serdecznie wszystkich .
Prosze odbierz prywatną wiadomosc.
Wiadomo ze tak jak wszystkim brakuje mi najbardziej zywnosci oraz proszku do prania ktory niestety idzie w ogromnych ilosciach.Najgorszy jest brak zywnosci codzinnej typu margaryna,mleko,cos do chleba,cos na zupe,obiad no i oczywiscie dzieci marza o czym słodkim.Nie raz na obiad dzieci jedza płatki na mleku,oczywiscie jak jest mleko w domu.Lepsze dni sa tylko wtedy jak dostane rodzine czy zasiłek,czy maz wypłate,to tego dnia staram sie kupic cos ciut lepszego dzieciom do jedzenia,a pozniej znowu dni gorsze nastaja.
Jedyne z czego sie teraz ciesze to to ze dzieci w miare zdrowe,oraz to ze sa usmiechniete.
Poszukuje jeszcze bluzeczek,sweterkow dla corki na rozmiar 140-152,ma 10 lat prawie ale jest wysoka i szczupła,oraz 2 zestawy poduszka plus kołdra normalny rozmiar.
nie bede pisałą wiecej czego potrzebuje bo lista byłaby długa.Pozdrawaim wszystkich goraco.Nie poddawajcie sie ,trzeba wierzyc ze nadejda w koncu dla nas lepsze czasy.
emilk@
Kochani Ludzie od września nasza sytuacja diametralnie się zmieniła mamy poważne problemy ze zdrowiem a mianowicie ja choruje na nerwice serca biorę leki na serce i na nerwice a mąż od urodzenia ma naczyniaka w prawej części głowy trzeba co pół roku kontrolować poprzez badanie tomografem czy nie rośnie jeszcze w ostatnim czasie ma problemy z błędnikiem silne zawroty głowy i wymioty uniemożliwiają mężowi prace więc jest na zwolnieniu chorobowym.Z jednej strony martwię się i boje o nasze zdrowie i co dalej..kłopotów zamiast ubywać to przybywa .Z drugiej strony cieszę się że mam zdrowego i uśmiechniętego prawie 3letniego synka to jedyne szczęście jakie nas w życiu spotkało .Zima zbliża się wielkimi krokami a tu nawet nie ma za co kupić żywności,odzieży ani obuwia ledwo na leki starcza mimo że mamy jedno dziecko to ciężko nam się żyje z jednej pensji i te opłaty ,lekarstwa,raty a to jeszcze zawsze jakieś dług się zrobi bo brakuje i tak bez końca.Mi Matce jest przykro że nawet dziecku zabawki nie mogę kupić czy lepszego ciuszka ale wiem że nie przedmioty są ważne tylko kochająca się rodzina .Mam prośbę to dla męża chodzi mi o kurtkę zimowa bo ma starą 5letnią która w tym roku już się nie nadaje do noszenia a naprawdę nie stać nas w tej chwili na nić a tak mi szkoda męża bo od jutra wraca do pracy po zwolnieniu na 3w nocy a już jest bardzo zimno będę bardzo wdzięcznaHej Emilk,dobrze Cie rozumiem,ja mam znowu synka chorego na astme i niezyt nosa alergiczny,ktory tez musi byc stale na lekach.Wiem ile to kosztuje.My z jednej pensji musimy utrzymac 5 osob,troje dzieci i my.To teraz pomys jak by Ci dosżła jeszcze dwojka dzieci.W tym dwoje chodiz do szkoły i co rusz na cos wołaja,sniadanie do szkoły trzeba przyszykowac,to wszystko kosztuje .Ale ciesze sei ze moje dzieci sa usmiechniete,nigdy przenigdy przy nich nie okazałam załamania.Wiedza ze na niektore rzeczy nie mozemy sobie pozwolic bo brakuje pieniazkow.Ale to tylko tyle,nie obarczam ich naszymi problemami,sa za małe,po co maja mnie widziec zapłakana czy smutna.Niech sie ciesza zyciem.
Zebym wiedziała ze masz synka w tym wieku to bym miałą ciuszki ,ale oddałam pare dni temu.naprawde super ciuszki bo tez dostałąm od kogos,ale na synka były za małe.Ale bede miała Cie na uwadze.Jest roznica roku miedzy Twoim a moim synkiem,wiec ciuszki i buciki na pewno były by dobre.Szkoda ze nie wiedziałam.Pozdrawiam
anna
Mam do oddania kilka ciuszków dla chlopca , dostalam od znajomej ale mam coreczke , a to typowo dla chlopczyka. kurteczka w bdb stanie na 110 cm , kilka bodów na 86-98, bluza polarowa 98cm, koszula z długim rękawem na 86cm ,dwie koszule z krótkim rękawkiem na 86 i 92 ,i 3 koszulki polo na 86,98cm i rybaczki letnie na 98cm. mam jeszcze traperki nr27 . Może komus to by sie przydało z tym że ja nie będę miała pieniązków na to by to wysłać.Mam pytanie czy duzo by to wazyło wszystko.abym mniejwiecej mogła zorientowac sie w kosztach przesyłki.Mam synka prawie 4 letniego wiec by mi sie przydało.
Juz tak zimno sie robi,ja mam okna w tak kiepskim stanie ze wiekszosc ciepła ucieka przez nie.Mam jeszcze stare poniemieckie okna ,na wymiane nie moge liczyc bo mamy za duze zadłuzenie.Jka sie wstaje rano po nocy to całe okna zaparowane i sie skrapla woda,a zima mroz maluje nam piekne rysunki na oknach,sa tak mocno nieszczelne.Niestety uszczelki nic nie daja.
Moze ktos zna kogos kto ma do oddania jakies okna w lepszym stanie niz moje nie musza byc z PCV,lub mogłabym kupic niedrogo lub nas jakies raty..Czasami az szkoda palic w piecu bo po nocy wszystko ucieka.Ja jestem ze Szczecina.
Oraz mam do oddania ciuszki dla noworodka dla dziewczynki,kolezanka mi przyniosła jakis czas temu i zapomniałam o nich,do tych ciuszkow mam nawet fotki,kolezanka dała mi je aby ktos widział co bierze.sa naprawde zadbane,do tego jest rozek z wkładaem kokosowym,posiada on jednak slady uzytkowania(zmechacenie materiału),po prostu był czesto uzywany.Jak ktos by bł zainteresowany to prosze dacznac,ale tu wysyłka to jakies 13 zł bo troszke to wazy.Jak cos to prosze pisac,chociaz moze tak bede mogła komus pomoc.
Chciała bym bardzo bardzo podziękowac Pani Hani za to co dla mnie robi, jestem tak bardzo wdzięczna za Pani dobre serduszko ,daje mi pani wiele nadziei na lepsze jutro,jest pani moim aniołem , podziwiam panią i uwielbiam za dobroć którą mi Pani daje DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA
Aby oprócz opisu problemu zaznaczyć z jakiego MIASTA jest dana rodzina. Nam wolontariuszom ułatwi to kontakt i pomoże w dotarciu do potrzebującej rodziny.
ja i moje dzieci mieszkamy w Grudziądzu
Są takie dni ze idziesz do miasta ,przechodzisz obok sklepów ,patrzysz na wystawy i to tyle bo nie stac cie na kupno czego kolwiek , ani dla siebie ani dla dzieci .
Dziś otrzymałam paczkę z ubraniami dla siebie od cudownej kobiety . Pani Haniu ubrania są cudne dziękuję z całego serca , jestem bardzo wdzięczna z to że Pani jest DZIĘKUJĘ
Najwazniejsze ze mam opał na zime i to cała tone,bo z kad miałabym wziasc na tone koksu prawie 1.400 zł.To jest ogromna suma,szok zeby opał tyle kosztowal.
Zywnosc i opłaty pochłania ogromna czesc naszych dochodow,wszystko jest tak drogie.Samych opłat co m-c mamy prawie 1,1 tys(a dochod ze wszystkimi dodatkami z MOPRU to niecałe 1600zł na 5 osob.Wiec wychodzi troche ponad 300 zł na osobe,wiec nie przekraczami kwoty 351 zł ktora jest wszedzie uznawana za max jakiej nie mozna przekroczyc aby dostac jakas pomoc.A swieta tuz tuz,ten czas tak szybko leci.Dzieci napisały juz listy do Swietego Mikołaja....
Czasami chciałabym zamknąć się w czterech ścianach i zasnąć i obudzić się po świętach ,ale wiem że to jest nie realne. A najważniejsze że to będą święta takie drugie synka co bardziej wszystko rozumnie,dla nas rodziców jest taka radość jak nasze dzieci rosną,pierwsze słowa ,pierwsze kroki to jest szczęście i dar od Boga że ich mamy :):) Pozdrawiam wszystkich serdecznie :):):)
A ile jest biednych rodzin z dziecmi ktorzy nie maja komputera,internetu i nie maja do kogo zwrocic sie o pomoc.Nie napisza co im potrzebne,nie wyzala sie,tylko wszystko w sobie dusza.Az łza sie w oku kreci jak człowiek pomysli ile dzieci ma biede w domu.Dlatego staram sie dla swoich dzieci jak najlepiej,wole im dac lepszy obiad a ja moge zjesc bułke,byle dziecko cos w miare porzadnego zjadło.
Bardzo bym chciała w przyszłosci tez byc takim Aniołem Dobroci jak Pani Agnieszka czy Pani Hania,moc niesc pomoc innym,odwdzieczyc sie za to wszystko co zrobiły dla mnie,Pomoc innym w potrzebie,a moze nawet przygotowac Szlachetna Paczke,bardzo bym chciała to zrobic to jest moje marzenie.Te dwie kobiety ilu osobom pomogły?Ile dobrego zrobiły?Naprawde to sa prawdziwe Anioły i pewnie niejedna osoba sie ze mna zgodzi.
Mam te ciuszki dla chłopca rozmiar 98.
* kobiecy 2-częściowy kombinezon zimowy/narciarski rozmiar S
* pomarańczowa kurtka dziewczęca/damska rozmiar S
* czarna kurtka dziewczęca/damska rozmiar S
* płaszczyk czarny damski rozmiar XL z kapturem
* kobiecy 2-częściowy kombinezon zimowy/narciarski rozmiar S
* czarna kurtka dziewczęca/damska rozmiar S
Zbliża sie zima a to oznacza choroby zimne wieczory w domu , moją rodzinę juz spotkała choroba moja córeczka zachorowała na gardełko ,juz naszczęscie jest lepiej a ja niestety mam cały czas straszny kaszel az w piersi kuje jak kaszle ,
ale najważniejsze ze dziecko juz lepiej sie czuje . Chciała bym , prosic o pomoc w postaci, żywności i środków czystości , pobierałam żywnosc z caritasu ale niestety ktos podkablował ze magazyn nie sprawia wymogów BHP więc zamkneli magazyn i wstrzymali wydawanie żywnosci i nie wiadomo na jak długo , a to była dla mnie wielka pomoc. Proszę o jaką kolwiek pomoc.
Jak bym mogła prosic o proszek do prania,przy trojce dzieci idzie go bardzo duzo,oraz jesli jest mozliwosc przesłania jakiejs zywnosci byłabym bardzo wdzieczna,moze prosze za duzo...?Kazdy ma swoje kłopoty i problemy,wiec doskonale to rozumiem,bo u mnie tez ciagle pod gorke,a juz duzymi krokami zblizaja sie Swieta.
Pozdrawiam wszystkich goraco
Pozdrawiam wszystkich i bardzo dziekuje:)Wioletta
Ilona
Witajcie. Mogę wysłać ubranka na chłopca 122, przybory szkolne, kilka zabawek, ubrania kobiece nr ok. 38. Mieszkam za granicą, więc wysyłka żywności odpada, ale to, co wymieniłam, jak najbardziej. Pozdrawiam!Witam napisałam na priv do pani.Pozdrawiam serdecznie.
Ilona
Większe ubranka chłopięce też się znajdą! (od znajomych).Witam.Jeżeli byłaby taka możliwość,to bardzo chętnie przyjęłabym.Syn bardzo "podskoczył" do góry:-)i teraz mam problem.
Monik
Witam,mam prosbe poszukje dla dzieci strojow na w-f białe koszulki rozmiar 134 oraz 146 oraz spodenki czarne lub granatowe tez taki rozmiar ,oraz tenisowki(nie sznurowane)rozmiar 31 i 34 oraz białe skarpetki tez taki rozmair jak buta,oraz farbki plakatowe 2 opakowania i plateline.Myslałam ze uda mi sie moze kupic to przed rozpoczeciem roku,ale dzisiejsza wizyta w aptece pochloneła prawie 40 zł,a rozpoczecie roku za tydzien.Nie mam po prostu za co kupic.A przeciez lakrstwa musiałam wykupic.Pozdrawiam wszystkichZwracam sie z wielka prosba do ludzi o otwartym sercu o pomoc.Ida swieta.Ja mam trojke dzieci w wieku 3,6,16 lat.Jestem w bardzo trudnej sytuacji finansowej i jak na razie nic nie wskazuje na to ze sie cos zmieni na lepsze.
Dzieci juz od jakiegos czasu pytaja o Swietego Mikolaja.Chociaz staram sie im tlumaczyc ze nasza sytuacja jest bardzo trudna a one niby to rozumieja to pytaja mnie czy w tym roku pod choinke dostana slodycze,bo jak mowia obie curki ,mamusiu zabawek nie mosi byc,ale bardzo by chcialy otrzymac slodycze pod choinke.Obiecuje im ze postaram sie o to,ale nie wiem czy dam rade.
Dlatego bardzo bym prosila o pomoc byc moze znajdzie sie jakis dobry aniol,ktory spelni marzenia moich dzieci.Z gory dziekuje.Wioletta
Pozdrawiamy
Rodzina Dąbrowskich z Lęborka
Jestem matka dwojki dzieci syn 4 latka a coreczka 7 miesiecy.Mam trudna sytuacje finansowa,po oplaceniu rachunkow brakuje mi na zycie.Do tej pory udawalo mi sie jakos przetrwac ale mimo wszelkich moich staran robia sie zaleglosci w oplatach.Zabrano mi dodatek mieszkaniowy bo nieposiadam zadnego tytulu prawnego do mieszkania i utworzyla mi sie duza zaleglosc.W mieszkaniu jest tylko ogrzewqanie na prad wiec rachunki za okres zimowy znowu wyniosa powyzej 1000 zl.Boje sie zimy ale dla dzieci trzeba grzac.Jz niedlugo Swieta a ja nie wiem czy bedzie mnie stac zeby kupic dziecia cos slodkiego i owoce pod choinke.Dlatego prosilabym ludzi dobrego serca o pomoc.Z gory dziekuje Agnieszka z torunia
Proszę wziąć pod uwagę, że musiałam opłacić każde zamówienie na kuriera, nawet tam gdzie paczka była niegotowa lub adres był błędny.
celinaaaa
witam goraco jestem zmuszona pisac i prosic o pomoc na forum jesli znalazłaby sie osoba ktura miałaby kilka zeszytów grubych w kratke i plecak dla chłopca to bardzo bym prosiła niestety n iebyło mnie stac na nowe a z ubiegłego roku jusz niewytrzymuja szyje i ceruje jak tylko moge ale syn jusz wstydzi sie isc z nim do szkoły bo koledzy maja lepsze nowe niepotargane ,niestety szara żeczywistosc tak jest w gimnazjach naprawde bardzo prosze jesli miałby ktos do oddania byłabym wdzieczna pozdrawiamZwracam sie z wielka prosba do ludzi o otwartym sercu o pomoc.Ida swieta.Ja mam 8-ro dzieci . Obydwoje z mezem niepracujemy , po oplaceniu rachunkow ledwo starcza nam na zycie . Najmłodsze dziecko ma 3 latka , reszta uczy sie . Jestesmy w ciezkiej sytuacji materialnej i finansowej .Przyda sie kazda pomoc , nietsac nas nawet na zakup wegla a wnetki juz zima bd . Mam nadzieje ze sa jeszcze ludzie dobrego serca ktorzy nam pomoga.
Z Gory Dziekuje , Pozdrawiam
Bardzo Proszę o żywność i jakieś środki czystości dla Moich dzieci ...
Bardzo Dziękuję i Pozdrawiam
może Ktoś ma mleko bebilon pepti 2 ,mam receptę ,ale niestety nie mam za co wykupić ,a zostało mi tylko jedno opakowanie,wystarczy jeszcze na kilka dni:(
Aneta
Witam:Bardzo Proszę o żywność i jakieś środki czystości dla Moich dzieci ...
Bardzo Dziękuję i Pozdrawiam
może Ktoś ma mleko bebilon pepti 2 ,mam receptę ,ale niestety nie mam za co wykupić ,a zostało mi tylko jedno opakowanie,wystarczy jeszcze na kilka dni:(
JESTEM MAMA TRÓJKI SLICZNYCH DZIECI W WIEKU SYN 7 LAT, SYN 4 LATKA I NAJMŁODSZA CÓRKA MA 14 MIESIĘCY, JESTEŚMY SZCZĘŚLIWĄ RODZINĄ KOCHAMY SIE, JEDYNY PROBLEM TO BRAK WSZYSTKIEGO, MĄŻ PRACUJE BARDZO SIĘ STARA ALE PRZY TYCH ZAROBKACH JAKIE DOSTAJE MIESIĘCZNIE ( 800ZŁ) TO NA DŁUGO NIE STARCZA, OPRÓCZ TEGO MAM ŚWIADCZENIA RODZINNE NA DZIECI, A MOPS TO JUŻ WSTYD IŚĆ. SAME OPŁATY MIESIĘCZNIE NAS KOŃCZĄ, ZA SAMO MIESZKANIE 19 METROWE MUSIMY PŁACIĆ 425ZŁ BO WODA NAJDROŻSZA A WODOMIERZ TO DLA NAS MARZENIE, A PRĄD BO TYLKO TO JEST WSZYSTKO GOTÓJ, MYJ SIĘ, A KILOWATY JAK OSZALAŁE ZWIĘKSZAJĄ SIE, MAMY ZADŁUŻENIA ZA MIESZKANIE 10000ZŁ, BO Z CZEGO PŁACIC CAŁOŚĆ, A SOCJALNE I ZA DWA LATA NIE PRZEDŁ€ŻĄ UMOWY JAK NIE SPŁACIMY TEGO DŁUGU TYLKO ZROBIĄ EKSMISJE.NIE WIEM CO MAM ROBIĆ, CHCIAŁAM IŚĆ DO PRACY A CO Z DZIEĆMI? PRZEDSZKOLE TO MARZENIE I DROŻYZNA.
PROSZĘ O COKOLWIEK NA ŚWIĘTA DLA DZIECI>
AGNIESZKA
WITAMJESTEM MAMA TRÓJKI SLICZNYCH DZIECI W WIEKU SYN 7 LAT, SYN 4 LATKA I NAJMŁODSZA CÓRKA MA 14 MIESIĘCY, JESTEŚMY SZCZĘŚLIWĄ RODZINĄ KOCHAMY SIE, JEDYNY PROBLEM TO BRAK WSZYSTKIEGO, MĄŻ PRACUJE BARDZO SIĘ STARA ALE PRZY TYCH ZAROBKACH JAKIE DOSTAJE MIESIĘCZNIE ( 800ZŁ) TO NA DŁUGO NIE STARCZA, OPRÓCZ TEGO MAM ŚWIADCZENIA RODZINNE NA DZIECI, A MOPS TO JUŻ WSTYD IŚĆ. SAME OPŁATY MIESIĘCZNIE NAS KOŃCZĄ, ZA SAMO MIESZKANIE 19 METROWE MUSIMY PŁACIĆ 425ZŁ BO WODA NAJDROŻSZA A WODOMIERZ TO DLA NAS MARZENIE, A PRĄD BO TYLKO TO JEST WSZYSTKO GOTÓJ, MYJ SIĘ, A KILOWATY JAK OSZALAŁE ZWIĘKSZAJĄ SIE, MAMY ZADŁUŻENIA ZA MIESZKANIE 10000ZŁ, BO Z CZEGO PŁACIC CAŁOŚĆ, A SOCJALNE I ZA DWA LATA NIE PRZEDŁ€ŻĄ UMOWY JAK NIE SPŁACIMY TEGO DŁUGU TYLKO ZROBIĄ EKSMISJE.NIE WIEM CO MAM ROBIĆ, CHCIAŁAM IŚĆ DO PRACY A CO Z DZIEĆMI? PRZEDSZKOLE TO MARZENIE I DROŻYZNA.
PROSZĘ O COKOLWIEK NA ŚWIĘTA DLA DZIECI>
Mam pytanie Agnieszko dlaczego wsyd do MOPS isc?Ja chodze cały czas i mam zasiłek okresowy,czasami dostane jakis zasiłek docelowy typu odziez ,obuwie,czy troche na opał ,czasmai tez na zewnosc daja pieniadza.Wiec nie rozumiem dlaczego wstyd,ja sie juz sie przyzwyczaiłam,kiedys było mi głupio prosic o pomoc,przeciez nie chodze tam zebrac,zwykły pijak dostanie a Ty dlaczego masz nie dostac,ja regularnie chodze co 3 m-ce,kobieta mnie juz zna,moja sytuacje tez i wszystko ok.To nie wstyd.
Z gory dziekuje.Pozdrawiam
Mam do oddania 2 pary butów roz.37
Buciki są używane, na wiosnę (botki szare i balerinki). Może ktoś będzie potrzebował:)
Oraz fajną kurteczkę jesienną damską roz.M (prawie nowa)
Pokrywam koszty wysyłki.
Błagam ludzi dobrego serca o jakakolwiek pomoc, moze ktoś ma jakieś ubranie po swoich dzieciach,lub zabawki wtedy miałyby cokolwiek włożone pod choinkę,której praktycznie też nie mamy bo już po tylu latach jest strasznie zniszczona o spadają igły, ale w ostateczności to i taka dobra.
dziękuje wszystkim którzy będą chcieli pomóż
Pozdrawiam. agnieszka
AGNIESZKA
Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc dla mojej rodziny zwłaszcza dla dzieci syna w wieku 7 lat, syna w wieku 4 lat i córeczki 14miesięcy. Jesteśmy w coraz gorszej sytuacji, brakuje nam na wszystko, mąż pracuje zarabia 800zł, po zapłaceniu mieszkania i prądu zostaje nam 200zł plus moje rodzinne. Za mieszkanie płacimy 425zł, nie mam dodatku bo jestem zadłużona na 10 000zł, a gazu nie mamy tylko wszystko na prąd.Błagam ludzi dobrego serca o jakakolwiek pomoc, moze ktoś ma jakieś ubranie po swoich dzieciach,lub zabawki wtedy miałyby cokolwiek włożone pod choinkę,której praktycznie też nie mamy bo już po tylu latach jest strasznie zniszczona o spadają igły, ale w ostateczności to i taka dobra.
dziękuje wszystkim którzy będą chcieli pomóż
Pozdrawiam. agnieszka
i prosze jeżeli można o środki czystości mydło szampon i proszek do prania
AGNIESZKA
AGNIESZKA
Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc dla mojej rodziny zwłaszcza dla dzieci syna w wieku 7 lat, syna w wieku 4 lat i córeczki 14miesięcy. Jesteśmy w coraz gorszej sytuacji, brakuje nam na wszystko, mąż pracuje zarabia 800zł, po zapłaceniu mieszkania i prądu zostaje nam 200zł plus moje rodzinne. Za mieszkanie płacimy 425zł, nie mam dodatku bo jestem zadłużona na 10 000zł, a gazu nie mamy tylko wszystko na prąd.Błagam ludzi dobrego serca o jakakolwiek pomoc, moze ktoś ma jakieś ubranie po swoich dzieciach,lub zabawki wtedy miałyby cokolwiek włożone pod choinkę,której praktycznie też nie mamy bo już po tylu latach jest strasznie zniszczona o spadają igły, ale w ostateczności to i taka dobra.
dziękuje wszystkim którzy będą chcieli pomóż
Pozdrawiam. agnieszka
i prosze jeżeli można o środki czystości mydło szampon i proszek do prania
Pani Agnieszko, proszę podac swojego maila. Skontaktuję się z Panią.
Agnieszka
Drodzy Państwo w ramach moich możliwości chętnie pomogę jakiś rodzinie w potrzebie. Proszę o informację komu mogę pomóc.Agnieszka
AGNIESZKA
AGNIESZKA
Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc dla mojej rodziny zwłaszcza dla dzieci syna w wieku 7 lat, syna w wieku 4 lat i córeczki 14miesięcy. Jesteśmy w coraz gorszej sytuacji, brakuje nam na wszystko, mąż pracuje zarabia 800zł, po zapłaceniu mieszkania i prądu zostaje nam 200zł plus moje rodzinne. Za mieszkanie płacimy 425zł, nie mam dodatku bo jestem zadłużona na 10 000zł, a gazu nie mamy tylko wszystko na prąd.Błagam ludzi dobrego serca o jakakolwiek pomoc, moze ktoś ma jakieś ubranie po swoich dzieciach,lub zabawki wtedy miałyby cokolwiek włożone pod choinkę,której praktycznie też nie mamy bo już po tylu latach jest strasznie zniszczona o spadają igły, ale w ostateczności to i taka dobra.
dziękuje wszystkim którzy będą chcieli pomóż
Pozdrawiam. agnieszka
i prosze jeżeli można o środki czystości mydło szampon i proszek do prania
Pani Agnieszko, proszę podac swojego maila. Skontaktuję się z Panią.
DZIĘKUJE SERDECZNIW PANI ZA ZAINTERESOWANIE MOJĄ PROŚBĄ O POMOC
MÓJ MAIL agnieszka.ewa.plaszewska@gmail.com
Agnieszka
Drodzy Państwo w ramach moich możliwości chętnie pomogę jakiś rodzinie w potrzebie. Proszę o informację komu mogę pomóc.pani Agnieszko wysłałam maila do pani z moim mailem
poadrawiam Agnieszka
AGNIESZKA
Agnieszka
Drodzy Państwo w ramach moich możliwości chętnie pomogę jakiś rodzinie w potrzebie. Proszę o informację komu mogę pomóc.pani Agnieszko wysłałam maila do pani z moim mailem
poadrawiam Agnieszka
ja do Pani też kilka minut temu. Pozdrawiam :)
AgaWich, witaj na forum, mamy nadzieje, ze "zabawisz" tu z nami dluzej:)
Mama trojga dziciaczków Agnieszka
POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH
Chciałam podziękować Pani Selwanie Szołek która w ubiegłym roku, mimo iż nie zakwalifikowałam się do paczki zorganizowała naprawdę fajną pakę łakoci dla moich dzieci. DZIĘKUJE!!!
Jest tez czarny plaszcz rozmiar 40 i
zestaw zimowy damski rozmiar S/M (spodnie narciarskie + kurtka), na szczupłą osobe średniego wzrostu.
oraz sportowe lekkie obuwie rozmiar 35-36 (jest napisane 36, ale wypadają dosłownie ciut mniejsze), nie sa to buty typu adidasy, tylko szmaciane sportowe z gumowymi czubkami
Oraz brązowy płaszcz Modeny, prosty, siega do uda, rozmiar ok.42
* czerwony długi płaszcz znalazl wlasciciela
AGNIESZKA
Bogumiła
Witam tutaj wszystkich i pozdrawiam. pisze z prośbą o pomoc dla mojej rodziny. Mam 13cioro dzieci zbliżaja się Mikołajki Święta i jak tu zapewnic moim dzieciom chociaż mała drobniostkę. Zwracam sie tutaj o pomoc do ludzi dobrego serca o jakieś małe podarunki dla moich dzieci. Ja nie pracuje mąż tez utrzymujemy sie tylko z rodzinnego. Tak ciężko wyżyc mi dzieci z miesiąca na miesiąc. Tak wszystko drożeje no naprawdę ciężko to opisać. Bardzo prosze o pomoc dla mojej rodzinki to moj @ wjanik512@poczta.fm jeszcze raz BARDZO PROSZE O JAKĄ KOLWIEK POMOC. POZDRAWIAM.Jestem pełna podziwu aby wychowywac trzynascioro dzieci,sama mam trojke i nie wyobrazam sobie aby dołozyc mi jeszcze dziesiatke.Piszesz ze nie pracujecie z mezem,a jakas pomoc z MOPRU? czy stypedia szkolne? aby dzieciom cos kupic,przeciez przy tak niskim dochodzie na pewno Wam sie nalezy.Poprobujcie,pochodz,popytaj sie to niemozliwe aby nic Ci sie nie nalezało.Pozdrawiam
Aneta
Aneta
Witam:Bardzo Proszę o żywność i jakieś środki czystości dla Moich dzieci ...
Bardzo Dziękuję i Pozdrawiam
może Ktoś ma mleko bebilon pepti 2 ,mam receptę ,ale niestety nie mam za co wykupić ,a zostało mi tylko jedno opakowanie,wystarczy jeszcze na kilka dni:(
Bardzo Dziękuję Ani z Katowic za pomoc której mi udzieliła (dwie puszki mleka)którego tak bardzo potrzebowałam dla synka .Dziękuję Aniu i Pozdrawiam...Zaczynam wierzyć w lepsze jutro.:) Dziękuję
Chciałabym z całego serca podziękować B.J.W.S za płaszczyk oraz ciepłą bluzę dla córki,która ucieszyła się bardzo iż ma ciepłą odzież. Basiu z całego serca jeszcze raz ci dziękuję i życzę abyś miała jak najmniej smutków.Wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco.Kasia
I NIKT NIE ZAPRZECZY JAK TAK SIĘ WYPOWIEM
IŻ MNÓSTWO PRZYJAZNYCH YU DUSZ NAPOTKAŁAM
I DUŻO DOBROCI TU DOSTAŁAM
DZIŚ W PODZIĘCE PISZĘ TYCH SŁÓW PARĘ
ABYŚCIE WIEDZIELI ZE I JA MAM WIARĘ
I W KAŻDYM CZŁOWIEKU SZUKAM DOBREJ STRONY
BO CZŁOWIEK JEST Z MIŁOŚCI I DOBRA DLA DOBRA STWORZONY.
AGNIESZKA Z DZIEĆMI
POZDRAWIAM
P.S.
Z braku czasu nie jestem wstanie odpisywać na wszystkie e-mail, proszę mi nie mieć tego za złe:)
Zostały jeszcze:
* buty-korki dla chłopca rozmiar 35
* sportowe lekkie obuwie rozmiar 35-36 (jest napisane 36, ale wypadają dosłownie ciut mniejsze), nie sa to buty typu adidasy, tylko szmaciane sportowe z gumowymi porządnymi czubkami, w sam raz na WF albo jako obuwie zastepcze na zime do szkoly
otrzymałam dzis paczkę z ubraniami dla synka od cudownej kobiety która sama potrzebuje pomocy a potrafi sie jeszcze podzielic z drugą osobą .
Pani Wioletto bardzo dziękuję
damski czarny płaszczyk-kurtka, jesienno-wiosenny, krótki (tak do bioder) roz.M na wysoką panią około 170cm. Płaszczyk jest dopasowany, wiązany w pasie.
anna
Pani Agnieszko bardzo dziekuje za plaszcz. bedzie akurat na teraz. Dziekujemy także Panu Piotrowi za paczke. Jesteście Złotymi Ludzmi:))Pani Aniu ma pani racje pisząc iż pani Agnieszka oraz pan Piotr są ZŁOTYMI LUDŹMI.:):)Mi bardzo pomogli i nawet mogę napisać iż w dalszym ciągu pomagają,w ostatnich dniach to dzięki im mam uśmiech chociaż na chwilę na twarzy.Tak bardzo przejmują się problemami całkiem obcych sobie rodzin i zawsze pomagają.
Ja są dni że mam chwile zwątpienia i załamania a ostatnio nawet miałam kiepskie myśli to wystarczyło kilka słów od pani Agnieszki i pana Piotra od razu robiło się cieplej na sercu.Jestem im bardzo wdzięczna za wszystko.
TE OSOBY TO PRAWDZIWE ANIOŁY.:) :)
Malutka
Witam bardzo serdecznie.Chciałabym z całego serca podziękować B.J.W.S za płaszczyk oraz ciepłą bluzę dla córki,która ucieszyła się bardzo iż ma ciepłą odzież. Basiu z całego serca jeszcze raz ci dziękuję i życzę abyś miała jak najmniej smutków.Wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco.Kasia
Malutka dziękuję za ciepłe słowa :):):)Tobie i wszystkim tu życzę wszystkiego dobrego:) Dużo uśmiechu :):)
B.J.W.S jeszcze raz ci dziękuję za płaszczyk córka Aneta jest bardzo zadowolona i pasuje jej,także składam ci bardzo duże podziękowania za wszystko.Nie masz sama a dzielisz się tym co masz.Pozdrawiam serdecznie.
Proszę o pomoc, jesteśmy z mamą głodne, jest nam zimno i nie mamy prądu, za pomoc, którą otrzymamy dziękujemy
nr tel do Pani Danuty 721 582 728
Jak tam zadzwonilam to slyszalam wielki smutek w slowach Pani Danuty, powiedziala ze siedza z corka ( lat 13 ) w kurtkach bo tak jest zimno w mieszkaniu.Nie maja prądu i sa głodni. Proszę pomuszcie:(
Ja są dni że mam chwile zwątpienia i załamania a ostatnio nawet miałam kiepskie myśli to wystarczyło kilka słów od pani Agnieszki i pana Piotra od razu robiło się cieplej na sercu.Jestem im bardzo wdzięczna za wszystko.
TE OSOBY TO PRAWDZIWE ANIOŁY.:)
Malutka sa cudowni ludzie z tych Naszych Aniołow. Mysle jednak ze piszemy o dwoch roznych Panach Piotrach, na pewno dwoch cudownych ludziach.
Bardzo dziekuje Pani Ani ktora w imieniu moim wczoraj napisala do Was niestety mam w tej chwili ograniczony dostep do internetu jak pisala Pani Ania nie mam pradu w tej chwili juz nie wiem co mam zrobic mam takie brzydkie mysli nastepny dzien dziecko moje bedzie glodne i siedzialo w zimnym domu nieraz tak sobie mysle ze jak by mnie nie bylo moze by miala lepiej juz mnie to wszstko przytlacza. Mam prosbe moze jest ktos kto moglby mi dzis przynisc cos do jedzenia dla mojej corki i choc pare kawalkow drzewa zebym mogla napalic troszke w piecu wszystko co juz mialam popalilam zastanawiam sie czy nie zaczac rabac mebli ale czy to pomoze .Dlatego zwracam sie z prosba o pomoc bardzo bardzo o nia prosze za co z gory bardzo dziekuje
Danuta
moj nr tel 721582728 jeszcze raz bardzo prosze o pomoc
Piszac czlowiek ma łzy w oczach ale dla dobra dzieci jest wstanie zrobic wszystko:-(
jest tu tyle potrzebujących ridzin...
smutne to bardzo.
Mamy z mężem 4kę dzieci,po zakupie ksiązek we wrześniu nie zapłaciliśmy ani mieszkania-czynszu(wynajmujemy komunalne)ani prądu i ciągle też braki w podstawowych potrzebach.Ja od ciąży i od porodu na lekach.Boję sie grudnia bo idą święta a stoją opłaty i nie ma widoków na poprawę.Mąż na najniższej krajowej dorabia gdzie może.Czasem coś opieka nam da.
Bardzo proszę może ktos zechciałby pomoc,będziemy wdzięczni.
email igulenka-72@wp.pl
Pozdrawiam i z gory Bóg zapłać.
Iga
Witam...jest tu tyle potrzebujących rodzin...
smutne to bardzo.
Mamy z mężem 4kę dzieci,po zakupie ksiązek we wrześniu nie zapłaciliśmy ani mieszkania-czynszu(wynajmujemy komunalne)ani prądu i ciągle też braki w podstawowych potrzebach.Ja od ciąży i od porodu na lekach.Boję sie grudnia bo idą święta a stoją opłaty i nie ma widoków na poprawę.Mąż na najniższej krajowej dorabia gdzie może.Czasem coś opieka nam da.
Bardzo proszę może ktos zechciałby pomoc,będziemy wdzięczni.Ucieszą nas rzeczy na synów-16,15 i7lat coreczka1,5roku.Srodki czystości a przede wszystkim żywnośc.Może ma ktoś zabawki książeczki po swoich dzieciach?
email igulenka-72@wp.pl
Pozdrawiam i z gory Bóg zapłać.
Piszac czlowiek ma łzy w oczach ale dla dobra dzieci jest wstanie zrobic wszystko:-(
Pani Celinko,głowa do góry,może nie będzie aż tak źle,jak Pani zakłada.Poradzą sobie.Muszą :-) Pozdrawiam.
Naprawde nie da sie opisac co czuje ja i moja rodzina.Modle sie o to zebyscie wszyscy otrzymali pomoc na swieta,zeby nikt nie został sam ze swoimi problemami,smutkami.
Zyczę, aby kazdy dostal cos milego na te Święta.
A w jakim wieku jest coreczka?
Zostal mi dzis juz podlaczony.Calkiem inne zycie przynajmniej jest jasno.
Jeszcze raz bardzo bardzo dziekuje
mam coreczkę 20mies.to w taki razie za małe ciuszki mam:)
A jakie leki bierze ,ze jest otyła??może ma problemy z tarczyca?robiła pani badania na tarczyce?
Jak ktos mieszka nie daleko to nawet może podjechac sobie po nie:-) oczywiscie jak ktoś mieszka dalej to wyślę. Pozdrawiam i głowa do góry musi być dobrze.
Ola
Jesli jest ktoś z woj.Śląskiego to proszę pisać mam ubranka na dziewczynkę roczną oraz ubranka na chłopczyka wiek od 3-6lat mam nie których więcej więc się podziele.Jak ktos mieszka nie daleko to nawet może podjechac sobie po nie:-) oczywiscie jak ktoś mieszka dalej to wyślę. Pozdrawiam i głowa do góry musi być dobrze.
A jesli ktos ma ubranka na 9l dla dziewczynki to ja z miła chęcia przyjmę.
Ubranka są nadal aktualne:-)
Cytuj
Nie usuneli na pewno,wiem to od swojej wolontariuszki,po prostu stało sie,nic tego juz nie zmieni,chyba ze cud,ale w to nie wierze,szkoda ze ktos mnie szybciej nie wybrał to wtedy nie musieli by mnie usuwac
Jak mozna dać czlowiekowi nadzieje a pozniej ja mu odebrac. Brdzo mi ciebie szkoda Monik:(
JEDYNIE TO TO ŻE NIE MAM ZA BARDZO ZA CO WYSŁAĆ, NIE MAM PIENIĄŻKÓW NA KURIERA POPROSTU, DLA KOGOŚ KTO ZDECYDUJE SIĘ NA UBRANKA
POZDRAWIAM
UBRANKA DLA CHLOPCA JUZ NIE,
Drugi zestaw to dla bobasa w wieku 6-12 miesiecy, jest tego 28 sztuk , glownie pajace ,bluzeczki spodnie , spiochy,body, rejtuzki, czapki i skarpetki.
Oddam rowniez 2 butelki firmy AVANT 260ml i 330ml i do tego jest 5 nowych smoczkow. Dorzyce kilka grzechotek.
Mając dzieci jest bardzo ciężko,zrozumiałam to teraz ,kiedy nie ma babci która zaprowadzi mi dziecko do szkoły,czy odbierze.Boje sie dnia kiedy dostane ofertę,bo nie wiem jak mała sobie poradzi,czy będzie wiedziała o której ma wyjść,czy ubierze sie tak jak powinna,czy umyje buzie przed wyjściem....jednocześnie nie moge sie tego doczekać.Jest nam ciężko,bo mąż zarabia 1500 zł a samego czynszu mamy 800 zł.Ale nie załuję decyzji bo tam mielismy jeszcze gorzej.Czasem warto podjąć takie ryzyko,bo tkwienie w miejscu gdzie ciągle nic sie nie zmienia ,nie ma sensu.W mieszkaniu które wynajmuję jest pralka,moja stoi w piwnicy,jesli znajdzie sie rodzina która naprawdę jest uboga(ale nie z lenistwa)podaruję.Odbiór osobisty.
PODJEŁA PANI BARDZO TRUDNĄ DECYZJE W SWOIM ŻYCIU, GRATULUJE!!
ŻYCZE PANI WYTRWAŁOŚCI I SPEŁNIENIA MARZĘN
NAPEWNO PANI SOBIE PORADZI W ŻYCIU- TYM TRUDNYM ŻYCIU
POZDRAWIAM AGNIESZKA
Poza tym dzieci klas 1-3 miały całkowity zwrot za książki,oraz dzieci z 3 klas gimnazjum.
Jesli mąż pracuje na pół etatu i zarabia mało,moze żona niech poszuka ,jeśli znajdzie wtedy mąż posiedzi z dziecmi w domu.Trzeba wybierac co lepsze a z czasem wszystko moze sie zmienic.Lodziom mieszkajacym sie nie dziwie,mieszkałam przez ostatni rok,praca była ,ale nie miałam jak do niej dojechać,dlatego wyniosłam sie do miasta.Trzeba próbować,nie można siedzieć i narzekać ,bo to nie zmieni waszego zycia.Dazjecie przykład dzieciom,jeśli widzą że walczycie,same kiedys będą silne,jeśli natomiast widza,że narzekacie i liczycie na czyjąś pomoc,same takie kiedys moga byc.Od nas dorosłych zależy jaki start w zycie będą miały nasze pociechy.
Starałam sie o dozywianie dzieci w szkole,dostałam pomoc,pytałam o pomoc dla nas,pani powiedziała ze jak naprawę będzie nam ciężko i nie bedziemy dawali rady mam przyjść.Duma mi nie pozwala,bo widziała jak jest,ale widziała tez ze stajemy na głowie zeby było lepiej.Daje rade,jak nie ma chleba a jest mąka robie rosół z kluskami lanymi(dziewczyny uwielbiają)czasem naleśniki,stary chleb smażę,są ziemniaki robi placki ziemniaczane.
Jest jeszce jedna ważna rzecz...trudny temat ale bardzo potrzebny.Mamy dwoje dzieci,chcielismy wiecej,ale mamy też łeb na karku i wiemy ze nie mozemy sobie pozwolić na kolejne,bo nie chce mu zgotowac powitania w biedzie.Nie rozumię ludzi którzy mają 3-4-5 dzieci.... Rozumie też ze bieda nie musiała byc zawsze,bywa ze jest dobrze,rodzina ma wszystko i nagle np z powodu utraty zdrowia lub pracy wszystko sie sypie...ale nie rozumie ludzi którzy od lat wegetują i produkują kolejne dzieci narazajac je na ciężkie dzieciństwo.....
Życze wszystkim duzo uśmiechu,zbliza sie grudzień ,najpiekniejszy czas w roku.Niedługo moje dzieci zrobią piękne ozdoby na choinkę(nie mam nic kupnego) z klocków,papierków po cukierkach które zbierały cały rok,karteczek kolorowych itp.Niech te świeta będa szcześliwe dla wszystkich !!!!!!
ja sama pochodzę z rodziny wielodzietnej - kiedyś Rodzicom było ciężko, ale dziś wszyscy sami dajemy sobie radę. Wychowali nas dobrze i dziękuję im za życie, które mi dali. Ja nie odważyłabym się powiedziec, tak jak Pani, żę ludzie "produkują kolejne dzieci"!!! Dzieci się nie produkuje!
Niestety takich rodzin jak Pani nie jest wiele a szkoda .
Pani Monik:
Przecież ja to rozumie ,bo sama byłam w identycznej sytuacji.Nie miałam pieniedzy w kieszeni ,zeby kupić wszystko dzieciom,a oboje są w rocznikach które rozpoczęły nową podstawe programowa ,wiec byłam zmuszona kupic nowe książki,nie mam możliwości odkupienia taniej od kogoś.Ale zapożyczyłam sie bo zależało mi zeby dzieci poszły do szkoły i mogły sie uczyc ,wiedziałam jednocześnie że pieniądze oddam bo będę miała z czego,właśnie ze zwrotu i stypendium.Tez na początku nie wiedziałam jak to zrobie ,ale wiedziałam że muszę cos wymysleć ,dla ich dobra.Co do optymizmu,nie jestem z kamienia i nie raz siedze i rycze bo nie wiem co zrobić,jak sobie poradzić.ale gdyby nie ten mój optymizm nie dałabym rady.Też chciałabym mieć dziecko,bardzo bardzo,mój mąż też ,ale co ja mu mogę zaoferować?Miłość? tym go nie nakarmie ,nie ubiorę z miłości nie spadają lizaki z nieba.Boje sie jak każda z was,do końca miesiąca muszę zapłacić czynsz,jak dotad nie mam widoku na pieniadze a 800 zł to nie mało.Pewnie jutro,pojutrze znów usiade i bede wyła,ale otrząsnę sie .Co miesiąc sie boję ze wylecimy,bo co obchodzi właściciela mieszkania ze ja nie mam?Nie wiem po po prostu muszę mieć i juz .
PANI AGNIESZKO JEST PANI ANIOŁEM, KTORY OTWIERA SZEROKO SERDUSZKO DLA POTRZEBUJĄCYCH.
PROSZĘ PODZIĘKOWAC RÓWNIEŻ PANI MAMIE SYNOM I PANI MAGDALENIE
AGNIESZKA Z RODZINA
Podam przyklad (to tylko jeden z wielu): przychodze do kamienicy, szukam pewnego mieszkania, jest trzaskajacy mroz, przy drzwiach stoi chlopiec i bawi sie puszka, na nogach ma letnie tenisowki, pytam go o nr mieszkania, ciagnie mnie za soba i mowi, ze pokaze. Pokazuje mi swoje mieszkanie. Wchodze do mieszkania, a tam 9 dzieci w 2 pokojach, noworodek na rekach u matki, drugie malenstwo na rekach starszej siostry. Wiekszosc dzieci chora, kaszląca, smarkająca. Zadaje rozne pytania odnosnie ich sytuacji i potrzebnej pomocy. I co slyszę? Lament, narzekanie, slowa zazdrosci... bo inni maja lepiej, bo innym OPS pomaga wiecej, nam mniej... a tu dzieci chore, atopowe zapalenie skory, alergie pokarmowe i w ogole bieda az piszczy. Pracuje tylko ojciec. Powinnam raczej porozmawiac z nimi o tym jak sie zabezpieczac, ale nie moge:( Nie wolno mi, jestem katoliczką.
A moim zdaniem ludzi trzeba uswiadamiac, a kolejne dziecko w tak licznej i tak skrajnie biednej rodzinie powinno byc naprawde przemyślane...
Nie stac nas na wychowanie kolejnego dziecka? To trzeba pomyslec o zabezpieczeniu. (Pomijam sytuacje patologiczne).
Nic juz oczywiscie nie powinno sie zmieniac, gdy dziecko jest juz w drodze. To dla mnie zawsze bedzie swietosc.
Moze kiedys zmienie zdanie temat uswiadamiania takich rodzin, bo przeciez zycie werfyfikuje nasze poglady, ale na dzien dzisiejszy takie jest moje zdanie...
Przepraszam, jesli kogos uraziłam moja wypowiedzią. Po prostu nie mogę patrzeć na biede tych wszystkich dzieci, tej cichej biedy, one nie krzyczą... to zawsze krzyczą rodzice... Dzieci tylko patrzą na nas, doroslych, tymi swoimi wielkimi podkrązonymi oczami i wszystkimi swoimi zmyslami probują nas zrozumiec...
pozdrawiam Agnieszka
Ja z innej beczki.
Szukam pilnie pracy,jako sprzedawca,ale również podejmę jakakolwiek inną.Z każdej pracy mam bardzo dobra opinię.Mam certyfikat Profesjonalnego sprzedawcy Handlowca oraz ukończony ECDL .Szukam sama ale nie jestem w stanie fizycznie być w każdym mieście.Interesuje mnie Wolin,Międzyzdroje,Kamień Pomorski,Świnoujście.Chętnie sama zarobie na świąteczne jedzenie i prezenty dla dzieci.
Kontakt tutaj lub 794 907 167
Edyta
Nie rozumię ludzi którzy mają 3-4-5 dzieci.... Rozumie też ze bieda nie musiała byc zawsze,bywa ze jest dobrze,rodzina ma wszystko i nagle np z powodu utraty zdrowia lub pracy wszystko sie sypie...ale nie rozumie ludzi którzy od lat wegetują i produkują kolejne dzieci narazajac je na ciężkie dzieciństwo.....Nie wyrywaj słów z kontekstu.Napisałam to co powyżej i wyjaśnione jest jakich rodzin dotyczy a nie ze wszystkich z 3-4-5 dzieci....
Możemy pomagać ludziom, możemy być obojętni na ich los ale nie wolno nam ich oceniać.
Takie słowa nie spowodują że ktoś się zastanowi nad posiadaniem kolejnego dziecka, takie słowa tylko sprawiają przykrość ludziom posiadającym już liczne potomstwo.
Jeszcze raz proszę, nie sądźmy innych.
Ja tez nigdy nie myslalam ze bede zmuszona prosic o pomoc, bo sami sobie swietnie rade dawalismy.Po studiach poszlam na staz. W piatym miesiacu stazu( czyli juz praktycznie na finiszu) z wielka radoscia sluchalismy potwierdzenia od lekarza ze bedziemy rodzicami i nie przejelismy sie zbytnio tym ze jednak po stazu niedostalam propozycji zatrudnienia .Moj partner mial swoja firme, swietna prace - na prawde nie myslelismy ze czeka nas w przyszlosci taki wielki kop od zycia.Choroba mojego partnera w momecie gdy pracowal "na czano".kiedys bylo nas stac pomagoc innym a teras sami o taka pomoc prosimy.
Ale wracajac do tematu welodzietnosci to tez jestem za tym by planowac z rozumem przyszlość nie tylko kolejnego dziecka ale przecież calej rodziny.
Ja jestem dumna z 9 tki rodzenstwa i mam nadzieje ze w przyszlosci spelnia sie nasze plany z przed kilku lat i bedzie stac nas jeszcze na dwoje dzieci.
Nie znam sie, nie jestem psychologiem, bardzo mozliwe, ze ma Pan racje i myslenie tych ludzi jest o 180 stopni rozne od mojego... ale patrząc na los tych dzieci, zaryzykowalabym (będąc po odpowiednich szkoleniach) i sprobowala uswiadamiac rodzicow, jak mozna uniknąć zajscia w ciążę. Rodzicielstwo to wielka odpowiedzialnosc, odpowiedzialnosci wymaga także zachodzenie w ciążę w takich ciężkich okolicznosciach jak w przypadku w/w rodziny z 9 dzieci.
Ja tylko nie chce zeby bylo gorzej, zeby komus nie wpadlo do glowy ulec slabosci bez myslenia, ze moze pojawic sie dziesiąte dziecko, na ktore nikt, a zwlaszcza rodzice nie sa gotowi... kolejne glodne dziecko...!!!!!!! nawet myslec o tym nie moge bez bolu glowy, a co dopiero mowic na glos...
Oby nastaly kiedys lepsze czasy dla rodzin wielodzietnych...
To tam powinno sie uswiadamiac rodzicow.
Chodzi mi tylko o to żeby nie oceniać pochopnie ludzi, czasy nastały ciężkie i wiele osób popadło w biedę pomimo tego że kiedyś sobie radzili i cieszyli się swoją dużą rodziną.
Moja rodzina jeszcze cztery lata temu była w dobrej formie, urodziło się nam drugie dziecko, straciłam pracę, pracowałam gdziekolwiek, sprzątałam mieszkanie pomagałam w zakupach opiekowałam się starszymi ludzmi, było w porządku. Po zajściu w kolejną ciąże przy żle dobranych pigulkach (trzy rodzaje sie nie przyjęly), wszystko się posypało, od kiedy urodziła się córeczka (organizm znowu szalał po tabletkach), zdajemy sobie sprawe z mężem że nie stac nas na kolejne dziecko i wszystko robimy aby nie bylo.Przecież dzieci trzeba wychować a nie odchować nie zapewniajac im żadnej przyszłości. one widząc co jest w domu, są uczone od maleństwa że życie tlko tak może wyglądać,że lepiej nigdy nie będzie. Choć są i tacy którzy z tej biedy umieją się wyrwać, poznać lepsze życie.Lepiej uczyć się życia.
ja sama miałam pięcioro rodzeństwa, i do dnia dzisiejszego nie mogę liczyć na żadne z nich, kazde rywalizowało o względy rodziców że jest lepsze,(i może nieraz w rodzinach wielodzietnych tak sie dzieje) i tak pozostało do dziś, wolą się nie kontaktowac, nie wspomóc miedzy sobą, żyją własnym życiem, ale nic, mam swoją rodzine którą kocham i więcej do szczęścia nie potrzeba.
Pozdrawiam agnieszka
AGNIESZKA
CHCIAŁAM PODZIEKOWAC PANI AGAWICH ZA WSPANIAŁE SERCE, KTÓRE WŁOŻYŁA W PRZYGOTOWANIE PACZKI DLA MOJEJ RODZINY.PANI AGNIESZKO JEST PANI ANIOŁEM, KTORY OTWIERA SZEROKO SERDUSZKO DLA POTRZEBUJĄCYCH.
PROSZĘ PODZIĘKOWAC RÓWNIEŻ PANI MAMIE SYNOM I PANI MAGDALENIE
AGNIESZKA Z RODZINA
Pani Agnieszko, to był taki ludzki odruch na wołanie o pomoc. Myślę, że na pewno jeszcze będę mogła Pani pomóc kiedyś. Życzę wszystkiego dobrego.
,,Od sześciu lat walczę z rakiem przeszłam już kilka operacji i ciągle pojawiają się przeżuty .O tym że mam nowotwór dowiedziałam się ,będąc w ciąży .Wielki szok co robić ,co dalej –mnóstwo pytań i żadnej odpowiedzi.Mam 41 lat ,mój mąż 37 ,wtedy o pięć lat młodsi ,jedyne nasze dziecko, mieliśmy tylko siebie ,a jedynym naszym sprzymierzeńcem był Pan Bóg .
Zaczęła się walka o życie moje i naszego nienarodzonego Dziecka, my wierzyliśmy ,choć wielu ludzi i lekarzy przekreśliło nas i nasze życie że Pan Bóg ma inne plany wobec Mateuszka ,usłyszałam usunąć
Ja tego na szczęście nie zrobiłam choć lekarze w Mateuszku widzieli nie dziecko ,które już w łonie mamy czuje i rozwija się –lecz PROBLEM .
.Coraz trudniej uwierzyć ,że to stąd, z Polski pochodził Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II-następca Świętego Piotra-który propagował ochronę każdego życia ,i ostatnie pięć miesięcy które powinny być najpiękniejsze powinnam była się skupić na tym ,jak będzie wyglądać ,kim będzie ,no i taki pytanka które każda mama ,sobie zadaje ,marzy ,ja zadawałam sobie pytania ,a co będzie jak nie przeżyję jak dają sobie radę i milion innych ,na dodatek żaden lekarz nie chciał się podjąć ,prowadzenia tej ciąży. Ale udało się Mateuszek się urodził ,choć problem w postaci choroby został.
Dwa lata później ,mój mąż uległ wypadkowi ,został inwalidą ,po wypadku ,ratowano mu życie miał nie chodzić ,ale też się udało choć niema czuci a penetralnego i musi się cewnikować, Mateusz choć ma pięć lat jest na etapie rozwoju trzy letniego dziecka jeździmy ,z nim na terapię psychologiczno –logopedyczną i jest bardzo ciężko ,ale żyje ,niestety nasze państwo nas nie rozpieszcza ,i często trzeba wybierać ,leczyć się albo żyć ,i przykre to jest gdy człowiek chory musi sam się ratować ,i prosić innych o pomoc
Ta walka stała by się łatwiejsza dzięki pomocy ,podobno dla mnie niema już nadziei, ale w czasie ciąży też niebyło dlatego , mamy nadzieję że będzie mi dane patrzeć jak Mateuszek dorasta i uda się nam wspólnie pomóc synkowi a jednocześnie ,chcemy aby nigdy nie został sam ,a przede wszystkim zacznie mówić ,
Nasza parafia nie prowadzi działalności charytatywnej ,niema również pomocy w ramach dożywiania z UE nasz dochód to 901,zł z tytułu renty męża ,będę wdzięczna za każdą pomoc ,za każdy odruch serca .
Beata Tadeusz I MATEUSZEK
ŁYSEK
Kisielów
Ul GŁÓWNA 51
43-440 Goleszów
Pozdrawiam
Magda
Pozdrawiam raz jeszcze
Monika
Agnieszka76
Pani Beato Łysek, proszę odebrac prywatną wiadomosc.Proszę pisać na maila gregorcsl@interia.pl Pozdrawiam
Hania
Liliana, odbierz wiadomość.DZIĘKUJE NA WIADOMOŚĆ.
Sama mieszkam na wsi ,gdzie pomaganie raczej nie jest ,,w modzie ",czy oddawanie rzeczy po dzieciach ,komuś kto tego potrzebuje ,a przecież jeżeli ma się jedno dziecko ,to no choćby nie wiem co ,to zawsze zostają ,po nim rzeczy,Mati to 134 cm ,29kg mojego szczęścia ,więc jest większy niż jego rówieśnicy ,w przedszkolu zauważyłam ,że jego dwaj koledzy ,mają problem z ubraniami ,zaczepiłam ich mamę ,czy nie potrzebuje ubrań dla chłopców ,popatrzyła na mnie jak na niespełna rozumu ,i długo ją przekonywałam ,że mówię poważnie ,ale w końcu ,przyszła i zabrała ciuszki ,chciałabym aby ,na naszej wsi jeden drugiemu pomagał ,bo tak niewiele trzeba aby wywołać uśmiech
W roku nas zalało ,nie dość że choroba w domu ,na leczenie idzie mnóstwo pieniędzy ,gdy mały jest w przedszkolu ,chodzę i zbieram złom .Mąż musi te parę godzin dać sobie rady sam ,ja inhalatory,telefon i szukam .
Szukałam mebli do pokoju ,tapczanu ,niestety te co mam są no powiedzmy że ledwo się trzymają,bo większość rzeczy które mamy w domu są z odzysku delikatnie mówiąc ,ze zgrozom patrzyłam ostatnio jak ,sąsiad pali meble ,bo wymieniał .
Prosze sprobowac.
Więc reasumując ,jak kiedyś widziało się biedę ,to nie trzeba wiele aby ją rozpoznac
BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY
BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY
BARDZO PROSZĘ O PRZYCHYLENIE SIĘ DO MOJEGO OPISU Z PROSBĄ DLA DZIECI BO TO TYLKO O NIE CHODZI , DZIECI SĄ NAJWAZNIEJSZE WIADOMO ZE KAŻDA MATKA CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA SWOICH DZIECIACZKÓW ZEBY MIAŁY WSZYSTKO , TYLKO SZKODA ZE TAK SIĘ NIE DA , JA STARAM SIE ZEBY MIAŁY JAK NAJLEPIEJ ALE NIE ZA BARDZO TO MI SIĘ UDAJE W TAKICH WARUNKACH , SĄ RÓZNE PRZYPADKI I WARUNKI A MOJE SA TAKIE JAK OPISAŁAM . WIĘC PROSZĘ O PRZECZYTANIE , ZASTANOWIENIE SIE CZY JESTESMY GODNĄ RODZINĄ KTÓRA POTRZEBUJE POMOCY , Z GÓRY JEŚLI KTOŚ ZDOŁA NAM SIĘ POMÓC TO BARDZO DZIĘKUJEMY WRAZ Z DZIEĆMI. KONTAKT ZOSTAŁ PODANY 517549801
Po pierwsze co do używanych ubrań.Kilka dni temu wystawiłam na dwór 3 wory różnych ,bo nikt nie chciał używanych.Niestety ostatnio coraz częściej jest tak ze ci co nie mają ,mają też za dużo w d.....
Nie były byle jakie ,bo dostałam fajne z Niemiec,niestety na moje dzieci rozmiarowo nie pasowały.Ale gwarantuje ,ze gdybym dała ogłoszenie ze oddam telefon,zgłoszenia by mnie zasypały.
Co do mojej wcześniejszej wypowiedzi,wiele osób potraktowało ja dość ostro,ale patrząc na powyższy post,sorry utwiedzam sie w przekonaniu ze mam rację.Bieda piszczy od kilku lat a tu proszę co tam sobie załować.....
Wielodzietna staram sie nikogo nie oceniać ,ale to samo ciśnie sie na usta,nie żal wam dzieci??? Jeśli już są na tym swiecie zróbcie wszystko by miały jak najlepiej,miłościa ich nie nakarmicie.Pomoc ktoś da (mam nadzieję) ale to raz czy dwa a co potem ??? Dzieci rosną i ich potrzeby też ....
Tylko praca was ratuje ,nie pomoc chwilowa,bo ona nic w waszym życiu nie zmieni!
Nie da sie wszystkiego przewidziec, nie da sie wszystkiego zaplanowac w 100%. Ci, co planują doskonale, są biznesmenami w wielkich korporacjach i ich postow tu nie przeczytamy...
Mam identyczne doswiadczenia dotyczace opowiesci ze spodniami dla dziewczynki. Przepraszam, ze zatrzymam sie przy czyms tak błahym jak ubrania, ale niestety to najczestszy prezent w paczce, z ktorym Darczyncy nie trafiaja... Przyznam, ze jeszcze 3 lata temu nie byłam tego swiadoma - dorastające dzieci (ok. 10+) to już swiadomi ludzi, wrazliwi i faktycznie Darczynca mimo szczerych chęci nie zadowoli ich uzywanymi ciuchami w super stanie ale niemodnym krojem... Wiem, ze ciezko to zrozumiec, ale Polska to nie Afryka. Tak jak napisala Magda, dzieci szukają akceptacji wsrod rowiesnikow, smutne jest tylko to, ze przejawia sie to w wygladzie i tym co noszą na zewnatrz a nie wewnątrz :(
Jestem studentką, w luksusach nie żyję, ale sama chętnie podzielę się tym co mam.
Mam jakieś 152 cm wzrostu, szczupła. Oddam w dobre ręce trochę ubrań na zimę (rozmiary xs i s), buty rozmiar 36, pewnie znajdę też trochę zabawek.
Do odbioru raczej na miejscu, w warszawie, bo nie posiadam niestety żadnego środka transportu :/
Chętnie poznam rodzinę w potrzebie, być może będę mogła jeszcze jakoś pomóc.
Pozdrawiam, Magda
uauaua50@gmail.com
Ja szukam pracy,codziennie wychodze w miasto,jak mam internet p[rzeszukuje ogłoszenia,jednocześnie zastanawiam sie "w co ja sie będę ubierała"? Dopuki siedze w domu,wychodzę w miasto jest oki,ale wstyd mi jak przyjdzie mi iść do pracy.Jakoś to przełknę bo jak inaczej.Tez mam marzenia,chciałabym to czy tamto,wiem że przyjdzie kiedys i na nas czas,że w końcu po latach włóczęgi,biedy ,staniemy na nogi.Teraz marzę tylko o pracy,bo ona da mi to czego mi teraz brakuje,poczucie godności ...
Unikamy rodzin, w ktorych osoby pelnoletnie unikają zatrudnienia.
chcę podziękować Cudownej kobiecie za to co dla mnie robi , dziękuje Pani Haniu z całego serca
Gdyby tak wykorzystac bazę 8 000 wolontariuszy... ale sami wolontariusze nie sa tym zaintesowani i to jest przykre. Wystarczy spojrzec w ich opisy - jedyne co moge tam znalezc to plec i wojewodztwo :( Rzadko ktory odbiera prywatne wiadomosci, a jesli już odbierze, to najczesniej na odpowiedz czekam kilka dni lub tygodni..., w tym czasie zdązę pomoc co najmniej kilku rodzinom bez ich pomocy.
Tak, mam żal, bo mozna by to wszystko usprawnic.
Tyle osob prosi o pomoc, wiekszosc z nich zasluguje na nią, ale tak naprawde niewielu z nas pomaga, dlatego to idzie jak krew z nosa ...
Ostatnio miałam już używane,ale w bardzo dobrym stanie ubrania po córce.Zapytałam pani z jednym dzieckiem,czy nie zechciałaby.Nie należy do skrajnie ubogich,pracuje,a córka zawsze zadbana.Przyjęła z wdzięcznością.Córka chodzi w tych ubrankach i bardzo sobie je chwali.
Pozdrawiam wszystkich pomagajacych i szukajacych pomocy.Emi
są ciężkie czasy a to że jedno dziecko wyróznia kolejne to wina rodziców bo robią z takich dzieci księciów albo damy a to nie polega na tym myśle ze rodzice powinni tłumaczyć dzieciom z takich rodzin i nie tylko ze dzieci różnie chodzą ubrane bo nie kazdych rodziców stać na takie rzeczy jakie ma to dziecko !!!!! ale to tylko wina jest po stronie rodziców bo nie uczą w dwie strony (lepszą i gorszą )
Magdalena Słowik
A to co robią Panie: Hania, Agnieszka76, Agawich i Beata to jest właśnie wolontariat, bo poświęcają Panie czas, szukają, wysłuchują, siedzą na forum i śledzą wpisy - to jest normalna praca (choć wielu wcale tak nie uważa), ale nie za pieniądze, tylko za uśmiech na ludzkiej szczęśliwej twarzy - dla niego warto działać.Tak Magdo, zgłaszając się do wolontariatu wiadomo, że będzie się pomagało za darmo i mnie to wystarczy. Wystarczy mi ciche słowo:"dziękuję", wystarczy radość dzieci, które znajdą pod choinką prezenty i to te , o które prosiły w liście do Gwiazdora, wystarczy chwilowy spokój ich matki, która może wyjąć im z szafy ciepłe buty czy kurtkę w lodowaty poranek. Żadne pieniądze tego nie zastąpią. Ale wolontariuszem powinni być tylko Ci co naprawdę poświęcają czas na wyszukiwanie potrzebujących rodzin, którym się chce sprawdzić, kto tej pomocy faktycznie potrzebuje i powinni to robić cały rok a nie raz w roku podczas akcji Paczki.
Agawich
Magdalena Słowik
A to co robią Panie: Hania, Agnieszka76, Agawich i Beata to jest właśnie wolontariat, bo poświęcają Panie czas, szukają, wysłuchują, siedzą na forum i śledzą wpisy - to jest normalna praca (choć wielu wcale tak nie uważa), ale nie za pieniądze, tylko za uśmiech na ludzkiej szczęśliwej twarzy - dla niego warto działać.Tak Magdo, zgłaszając się do wolontariatu wiadomo, że będzie się pomagało za darmo i mnie to wystarczy. Wystarczy mi ciche słowo:"dziękuję", wystarczy radość dzieci, które znajdą pod choinką prezenty i to te , o które prosiły w liście do Gwiazdora, wystarczy chwilowy spokój ich matki, która może wyjąć im z szafy ciepłe buty czy kurtkę w lodowaty poranek. Żadne pieniądze tego nie zastąpią. Ale wolontariuszem powinni być tylko Ci co naprawdę poświęcają czas na wyszukiwanie potrzebujących rodzin, którym się chce sprawdzić, kto tej pomocy faktycznie potrzebuje i powinni to robić cały rok a nie raz w roku podczas akcji Paczki.
Zgadzam się z Panią w stu procentach.
żaneta skiba-borejko
szczecin 71-715
retry 6/38
tel kont 517-549-801
jeżeli jesteśmy godni zaufania to prosimy o pomoc prosimy nawet o sprawdzenie nas w mopr
BEATA
Pani Magdo ,ja nawet nie jestem wolontariuszką ,sama w tej chwili potrzebuję pomocy ,a że zdarza mi się pomóc ,to jest mi tak jakoś lepiej ,największym podziękowaniem dla mnie jest uśmiech dziecka ,i świadomośc ,że dzieciątko nie będzie marzło bo widzę że to noszą :)Dla mnie wolontariusz to nie tylko ta osoba, która ma podpisana umowę, ale ten kto pomaga. Ja się udzielam w szkole - niby pierdoła, ale zawsze beczę jak głupia, gdy moi Artyści kolejny raz zagrają fantastyczne przedstawienie. Cieszę się z tego jak się otwierają na sztukę - tą wielką i tą małą, jak rozwijają swoje talenty, jak się cieszą, gdy nauczyciel im pogratuluje, gdy się śmieje z ich występów kabaretowych. Dla mnie to coś wspaniałego i mam nadzieję, że za kilkanaście lat nadal będą pamiętali tą "wariatkę" (jak niektórzy we wsi mnie nazywają), której chciało się codziennie za darmo biegać na próby, wymyślać scenariusze i dać młodym ludziom szansę na pokazanie się od innej strony. Poza tym jestem członkinią stowarzyszenia, które przejmuje przedszkole od gminy (inaczej by go nie było) i cały czas kombinuję, jak to zrobić, by to przedszkole jak najdłużej przetrwało. Pomagać można na różne sposoby i to jest najpiękniejsze w wolontariacie. Nie uważam się za super bohaterkę, ale uważam, że dobrze czynię:) i dobrze się z tym czuję. A żeby nie było tak cukierkowo to sama mam dużo kłopotów, ale co tam - trzeba pokonywać przeszkody i iść do przodu.
TEN POST DOTYCZY PANI OPISU DO MNIE WIĘC JA GO ODPISUJĘ PANI POST WYŻEJ
Pani Justynie z okolic Czestochowy za pomoc w zakupie opalu bardzo bardzo dziekujemy Paniom Danuta z corka Ola
Magdalena Słowik
Bloga nie prowadzę - kiedyś próbowałam coś tam tworzyć, ale beznadziejnie mi wychodziło... Ale może się jednak jakoś zmobilizuję :)A warto by było:)
Pani Agnieszko ,kiedyś bardzo mądra kobieta powiedziała
ŚW.Matka Teresa Z Kalkuty
PANI AGNIESZKO 76
PANI AGNIESZKO 76
NAPISAŁAM DO PANI NA PRIVA.... PROSZE O ODPIS
A gdzie można zapisać się na taką paczkę,jak to działa?.
Albo już jes za późno,
Mam też ciężką sytuację;ja z nowotworem,córka z kamicą,refluksja i astmą,druga prawie to sama,najmłodsza z paciorkowcem,gronkowcem,astma nie do pozazdroszczenia i wiążące sie inne choroby.
Ja bezrobotna ,maż ...-nie chcę pisać.
Idą święta i ten raz w życiu chciałabym otrzymać coś od losu.
życzeń nie mam,jeżeli nie ma dostatku o wszystko sie przyda,a dzieci wiadomo maja jakieś marzenia.
Proszę o wskazówki.
POZDR.
M.
Gorąco wszystkich pozdrawiam:))))
Nie mam szczęścia w życiu,jedynie do chorób i biedy,ale moze kiedyś...dobranoc,ja już zegnam panie:))
Szczerze powiedziawszy nie da się tego po prostu czytać.
Do diaska, każdemu proszącemu tu jest ciężko i "moja", "nasza" sprawa nie jest najważniejsza, nie musi być zawsze na wierzchu.
Proszę pamiętać że Panie, które tu pomagają są osobami prywatnymi, robią to za własne pieniądze i kosztem swojego czasu. To nie jest jakaś instytucja.
Chciałabym bardzo podziękować pani Agnieszce za zakup opału i za pomoc jaką otrzymuję.Jest pani naprawdę wspaniałą osobą która nie przejdzie obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia.Panu Piotrkowi również gorąco dziękuję za wszystko co robi dla mojej rodziny,jesteście wspaniałymi osobami.Dziękuję również za wsparcie psychiczne i za dobre słowo.Pani Haniu pani też należą się gorące podziękowania za wszystko.Pomagacie ludziom bezinteresownie i za to mogę powiedzieć JESTEŚCIE ANIOŁAMI DOBROCI NA ZIEMI.
Dzięki waszej pomocy i waszemu wsparciu wiem że nie jestem sama w trudnych chwilach i na sercu robi się lżej mając takie osoby blisko.
Jeszcze raz bardzo dziękuję .Kasia z rodziną.
Ja mam prośbę do Wielodzietnej4,napisz mi proszę tutaj lub na priv,jakiej pracy szuka mąż.Mam znajomych w Szczecinie ,byc może razem cos uda sie dla niego znaleźć.Szczecin to ogromne miasto i pracy dla faceta jest mnóstwo,kwestia tylko tego jakiej szuka,jakie ma doswiadczenie itp.Czasem warto sie przekwalifikować ,albo robic dodatkowe uprawnienia na coś,opieka społeczna organizuje kursy,urząd pracy też.Pamiętaj,ze pomoc stąd nawet gdyby jakaś była,będzie chwilowa a wy radzic musicie sobie cały czas,dobrze by było gdyby twój mąż znalazł pracę bo utrzymanie takiej gromadki to nie lada wyczyn dla jednej osoby.
Ja mam dwoje dzieci obie chore,jedna prawie nie widzi,druga nie rosnie,ma problemy z sercem,podejżewaja zespół Noonan lub Turnera,poczytaj o tych chorobach i zobacz co czeka moje dziecko.W najlepszym przypadku nie bedzie miała dzieci i pocierpi na różne schorzenia,w najgorszym siądzie na wózek inwalidzki w wieku 12 lat i będzie czekała na przeszczep .Jeszcze jedno,szkoła podstawowa to nie dramat ,znam kogos kto nie ma jej ukończonej,a jednak ma kilka certyfikatów spawalniczych,jest glazurnikiem i ma uprawneinia na suwnice,bo sam sie w sobie zaparł,by z czyms w życie wystartować.Powodzenia .
MUSIAŁAM TO NAPISAĆ BO W NOCY SPAĆ NIE MOGŁAM JA SAMA PISAŁAM O POMOC NA TYM FORUM, I ŻYCIE DOŚWIADCZYŁO MNIE STRASZNIE, MUSIAŁAM TRZECI RAZ SIĘ DORABIAĆ OD ŁYŻKI CZY TALERZA, JEST NAM BARDZO CIĘŻKO, ALE CZŁOWIEK NIE PATRZY TYLKO NA POMOC OSÓB TRZECICH CZY INSTYTUCJI BO ONE NIE KAZAŁY NAM MIEĆ DZIECI.JA SAMA MAJĄC MALUTKIE DZIECKO CHODZIŁAM Z NIM SPRZĄTAĆ DO PEWNEJ PANI ABY ZAROBIĆ PARĘ ZŁOTY, DA SI Ę WSZYSTKO JEŻELI SIĘ TYLKO CHCE
MYŚLĘ ŻE TO CO NAPISAŁAM NIE URAZIŁAM TYLKO DAŁAM DO GŁĘBOKIEGO PRZEMYŚLENIA,
POZDRAWIAM AGNIESZKA
Napisała Pani dokładnie to co ja chciałam napisac ,
i wcale się nie dziwię że pisze Pani z CapsLockiem ,ja z miłą chęcią oddam nasze choroby ,a pracę sobie znajdę
Co do deski,to nie jest rzecz niezbędna,ja prasuje na ławie albo podłodze.
A z panią Celiną się zgadzam w 100% jeśli się chce to wszystko się uda, nawet najtrudniejszą sprawę rozwiązac .niczego nie ma bez wyjścia!!
pozdrawiam
następna dziewczynka nie ma nogi jezdzi na wózku inwalidzkim porusza sie na rekach nic innego jej nioe pozostaje matka wozi ją do szkoły co powinna mieć indywidualny tok nauczania , ma ona jeszcze 2 rodzeństwa starszego i też korzysta tam gdzie dają ze względu na chore dziecko , chłopiec ma 6 lat jest w wieku mojej córki ma poważna wade serca lekarze dają mu kilka lat a nawet się dziwią ze tak jeszcze funkcjonuje , poprostu walczy ale problem jest taki ze są to cyganie i matka to dziecko bije drze sie i nik za to się nie wezmie drugie dziecko oddała teściom boi sobie nie dawała rady z dwujką bo twierdzi mopr ze to nie jest możliwe ale prawdziwe my sąsiedzi widzimy a mopr jest raz na jakis czas , i takie osoby dostają pomoc bo im sie należy , nie ważne czy jest 1 dziecko czy 5 musi być pomoc nie wazne jest to czy dzieci sa chore czy zdrowe jesli jest ciężki przypadek w rodzinie to powinno się im pomagać i każdy o tym wie ja w tym momencie nie pisze o osobach prywatnych które pomagają z dobrej własnej woli , chciałam jeszcze dodać ze moje dziecko nie może się uczyc w domu bo nie spełnia warunków toku nauczania indywidualnego takie nauczanie jest dla dzieci ciężko chorych , a nie z lekkimi wadami jak moje !! a co do alimentów to też nie rozumiem o co chodzi pani Agnieszce! moze jak pani chce popisac i poprodukować się bardziej to prosze bardzo ale troche jasniej i jeszcze jedno mam 4 -ro dzieci a nie gromadke , nie zycze sobie by pani tak pisała o moich dzieciach
PO PIERWSZE CHCIAŁABYM PANI WSPÓŁCZUĆ NIE ZNAŁAM PANI SYTUACJI ALE SAMA PANI WIDZI ZE OPISYWANIE I DOCINANIE KOMUŚ NIE JEST PRZYJEMNE CO DO SZKOŁY TO NIE RAZ W PUP BEZ PODSTAWÓWKI NIE MA KURSÓW , MOPR NIE DAŁ MI SKIEROWANIA JAK COŚ MAJĄ TO SAMI OFERUJĄ , MĄŻ DAŁ DO PUP 1 ROK TEMU FORMULARZ WYPEŁNIONY NA KURS NA SZTAPLARZA I NIKT SIĘ NIE ODEZWAŁ DO DZIS DO NIEGO , A ZAPEWNIALI ZE ODDZWONIĄ I CO ? CISZA JAK ZAWSZE , WCZESNIEJ NAPISAŁAM JAKO KTO MĄŻ MÓGŁBY PRACOWAC PRZY PRZEŁADUNKU WARZYW OWOCÓW JAKO MAGAZYNIER ALE NIE MA UPRAWNIEN NA WÓZKI WIDŁOWE , JAKO POMOCNIK OGÓLNOBUDOWLANY ITP , POZDRAWIAM
Pomoc moze być wszelaka.Ja poniewaz nie mam możliwości pomóc ani finansowo,ani rzeczowo,staram sie pomóc słowami.Czasem to jest bardzo dobre,wszystko zależy czy trafi i czy dana osoba taka pomocą też jest zainteresowana.Pisze Pani ,że mąż nie pójdzie do pracy,bo chcą na czarno...i co z tego??? Za siedzenie w domu nikt nie płaci.Mój mąż tak pracuje od kilku lat,bo nie ma innego wyjścia.Lepsze to niz myślenie teraz o rencie.....Jeśli złożył wniosek na kurs,to nie czeka az sie odezwą tylko chodzi i dosłownie"truje doope"Jak będa widzieli ze sie dopomina to będa widzieli ze mu bardzo zależy.Kiedy zamieszkaliśmy w Krakowie ,chodzilismy od firmy do firmy i sami pytalismy czy nie potrzebuja pracownika.W taki sposób znaleźliśmy prace.Nie czekalismy na ogłoszenia ani nie liczyliśmy ze ktos nam ja znajdzie,trzeba wsadzić honor i dumę w kieszeń i iść.Nie moge zrozumieć jak można majac 4 dzieci,kupe problemów nie iść do pracy bo ona jest na czarno...sorry.Więc moja rada w skrócie:
1) poszłabym do lekarza po recepte na tabl.anty
2)mąż idzie szukać pracy
3)pani wychowuje dzieci i kończy szkołę
4) mam nadzieję ze wasze zycie wtedy sie zmieni na lepsze.
JA ZAŻYWAM TABLETKI ANTY , - AZALIA
MĄZ OBECNIE SZUKA PRACY
JA DOKANCZAM SZKOŁE I WYCHOWUJE DZIECI
TO WSZYSTKO JEST REALIZOWANE , MĄZ DZWONIŁ ŻE SĄ PRZYJĘCIA W BIEDRONCE , ZOBACZYMY CO Z TEGO WYJDZIE
POZDRAWIAM
duzymi mi wygodnie pisac ja dla nikogo nie jestem nie miła i nie mam do nikogo pretensii bo nie mam o co jej lub ich miec i zachowuje się grzecznie i nie denerwuje sie bo też nie ma o co ja juz wyraziłam pare swoich zdan i na tym przytakne
zobaczymy , może na swieta bedzie mial zatrudnienie jeszcze
Jednak dało trochę wstrząsu dla męża i jest szansa na zarobienie kilku złoty, mój mąż też pracował w agencjach tymczasoeych, na czarno gdzie się tylko dało, też ma problemy ze zdrowiem i to dość poważne, pracował 10 lat w warunkach szkodliwych, piaskował,spawał, wszystko się teraz na zdrowiu odbija. Od 9 roku zycia pracował w polu u ludzi żeby swoim rodzicom pomóż, i jakos nie powie że ta praca jest BE czy tamta beż umowy. Idzie i pracuje,ja w tej chwili mam poważne problemy z nogami a zwłaszcza ze stopami, mnie kazdy zrobiony przezemnie krok tak boli że z bólu to aż wyć mi się chce, a jednak nie pokazuje tego, od czasu do czasu idę gdzieś posprzątac choć raz w miesiącu ale na pampersy dlacórki zarobię czy opłatę do szkoły dla syna
pozdrawiam Agnieszka
Jedna z pań powyżej wspomniała,ze niektóre osoby nieszczerze proszą o pomoc.
I to prawda niestety,nie znamy nikogo na forum.Zresztą u mnie w gminie( mieszkam w środow. wiejskim) znam ludzi dobrze sie mających,no ale cóż,dochody są niskie na papierku,w rzeczywistości zarabiaja krocie i po pomoc uderzają do MOPS-U.SĄ TEŻ OSOBY,KtÓRE ŁATWYM CHLEBEM CHCĄ ŻYĆ,NIC TYLKO PIENIĄDZE ZA NIC (ten Caps Lock to z winy klawiatury).
Myślę,ze tak już będzie w naszym społeczeństwie.
Ja rzadko prosze o pomoc,nawet w GOPS-ie,wstyd mi,mimo,że mam chorobę nowotworową i dzieci bez zdrowia
Radze sobie w różny sposób,zależy o od sytuacji,ale ogólnie o sobie nie myślę,dzieci są ważniejsze,mąż wyjechał i śladu nie ma po nim,totalnie nas ol...ł brzydko pisząc,nie wiem niekiedy nawet jak to jest ,że nie zwariowałam,
łzy i rozmyślanie dołują mnie dość często,ale podnoszę się dość szybko.
Państwo nasze min. jest winne sytuacji ludzi,tak poniekąd myślę.
Ogólnie jednak trzeba cieszyć sie tym co los zsyła,trudy nalezy znieść bo co,nic nie zrobimy,przynajmniej dla dzieci i siebie chcieć żyć.
Oj,ksiązkę by napisał człowiek niejeden o swym życiu...
Jesteście panie fajnymi osobami jak czytam,czasami słowa otuchy są pomocą,zaraz inaczej spojrzymy na problem własny,nawet kogoś.
Ja ze swej str. życzę wszystkim zdrowia,zajrzę moze niebawem.
:)))
Będę się Modlic ża Panią i dzieci bo jedno nas łączy choroba ,karzda z nas chce życ jak najdłóżej ale mamy baaaardzo trudnego przeciwnika ,chciałabym aby jak najdłóżej było dane Pani cieszyc się dziecmi
Powiem Pani że nigdy nie zadałam sobie ,pytania dlaczego ,cieszę się że żyję ,że mąż mnie niezostawił gdy dowiedział się o mojej chorobie ,nigdy też nie przyszło mi do głowy ,jego zostawic ,gdy go sparaliżowało ,można powiedziec że przedtym nam się bardzo dobrze wiodło ,ale wszystko poszło na leczenie i rechabilitację i nieżałuję ani złotówki mąż zaczoł chodzic słabo ,i o kulach ale jednak ,a teraz ten stan trzeba utrzymac
Powiem Pani że zgłosiły się do mnie dwie kochane Panie ,które chcą pomóc ,ale jeżeli to niewyjdzie bo wszystko się może zdażyc ,ale sam fakt że próbuja jest dlamnie czymś wspaniałym
Pani Marzenko powiem Pani że jeżeli z tego portalu dostanę choc dobre słowo ,lub kartkę na Święta ,i będzie mi dane z Wami jeszcze tu byc ,to jest warto
a już szczytem marzeń będzie pogadac z Wami następnym roku
nie powiedziałam że są nie szczere ,ale nie grzeczne
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci będą miały owoce,słodycze i tak wogóle żywność.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jestem tak smutna ,zawiedziona,nie wiem jak ująć moje odczucia..
Biorę jednak siłę nie wiem skąd.
Bieda przytłacza,wspominam dzieciństwo w niedostatku,małżeństwo również nie różowe,chciałabym tak bardzo wyrwać kilka miłych,dobrych chwil z niego,ale nie mogę,nie ma w mojej głowie ani sercu czegoś takiego.Może dlatego,ze myślę jak źle było i jest.
A mąż zawsze mnie okłamywał ,patrzył mi w oczy i kłamał i krzyczał i szarpał,nawet niedawno,najgorsze jest to,żę mówił,ze nieprawdą jest to wszystko.
Jeździliśmy na tzw."lampy" niszczył mnie psychicznie zamiast wspierać,nie pracował jak zwykle kiedy potrzebowałam pieniędzy na leczenie ,nie pracował kiedy cała moja rodzina potrzebowała łożenia na nas.
Także mam cięzko,bardzo,czasem wysiadam,ale jak długo tak będzie??
Ni pisze by wzbudzic litość,to odp. na post pani Beaty,niestety,ale jest mi ciężko bardzo też duchowo i dobrze poczytać kilka miłych słów nawet jesli nie otrzymamy innej pomocy chociaż tym nie nakarmimy czy ubierzemy dzieci,ale jest lżej dla wszyskich.
Pozdr.wszystkich:))
Pani Haniu dziękuje że potrafi Pani pochylić się nad biedniejszym...
Dziękujemy.
Link...
Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
Dar istnienia
Gdy jest Ci źle, nie martw się
Od czego są marzenia
Życie ma smutku chwile
Pełne cierpienia
Szkoda na nie łez, nie smuć się
Odrzuć złe wspomnienia
Życie niesie każdemu miłość
Spójrz przed siebie i uśmiechnij się
Najważniejsza jest nadzieja!
Pieknie to ktoś napisał..... prawda zawarta w kilku słowach.
:)
Proszę troszkę mniej emocji.
Agnieszka
A rada dla Pani,prosze pójść do optyka i poprosic o wystawienie zaświadczenia czy faktury dla opieki społeczne(chodzi o pokazanie im ile one kosztują) i napisać o zasiłek celowy na zakup okularów dla dziecka,nie moga odmówić.Poza tym miesiac w ta czy w tą nie zrobi róznicy-naprawdę.
Co do medalika-ja też nie mam a moja córka też idzie do komuni,poświeci w innym dniu i juz.Na książeczki mieliśmy czas do dzis i co głowe mi urwą?Nie,bo to też moze poczekać w końcu komunia w maju.Proszę sie nie przejmować takimi drobiazgami.
Pani Edyto pójdę dziś do optyka i wezmę rachunek, u nas książeczki były święcone już ksiądz zbierał pieniądze już w pażdzierniku, ja zapłaciłam dopiero tydzien temu, ale to była rata którą ma być również pokryte przystrojenie kościoła, prezent dla kościoła i dla księdza,byłam zdziwiona jakie prezenty , przecież dziecko do komuni to obowiązek , a ksiądza też obowiązek żeby przygotował ale człowiek przecież się nic nie odezwie bo wstyd. Jedynie muszę zbierać w lutym na drugą ratę
pozdrawiam Agnieszka
Czy można prosić o nie używanie DUŻYCH LITER i o używanie kropki "."
Bardzo dziękuję pani Agnieszce i pani Małgosi za wspaniałe ubrania dla dzieci BARDZO,BARDZO DZIĘKUJĘ katarzyna z rodziną :)
Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
Liliana ty piszesz ,ze twoja córcia jest mała,moja ma 114 cm wzrostu :)To dopiero krasnalek.
Przeglądałam dzis wpisy do róznych reportazy,pomijam ze większość nie na temat,ale jeden był chyba najsmutniejszy jak nie straszny.Pani pisze ze ma 10 oro dzieci i z jedenastym jest w ciąży ! Boze toż to trzeba naprawde taką kobitkę wziąć za łapę,zaprowadzic do lekarza ,który jej uswiadomi sposoby zabezpieczania,potem do psychologa który uswiadomi na co naraza swoje dzieci! Co to za bzdury,ze jest niż i powinniśmy sie cieszyc z rodzin wielodzietnych???Chcą zasilić Polske kosztem tych biednych dzieci?Co za bzdury,że tam jest miłość?U mnie jest dwójka i tez bardzo sie kochamy,ale miłością dzieci nie wyżywimy!!!Nie sztuka cieszyc sie że dziecko ma chlebek i nawet cos na nim.Dziecko ma wiele innych potrzeb,wiele marzeń ,które im się nie spełnia przez nieodpowiedzialnych rodziców!Co za bzdury ze trzeba facetów uswiadamiać.Kobiety trzeba uświadomić ,bo to one nosza i rodza te dzieci a w końcu moze dojść do tego,ze nasta ciąża po prostu ja kiedys wykończy.I nawet najbardziej uswiadomiony facet nie da sobie z gromadą rady....
Serio dzieciom z takich rodzin dałabym wszystko ,ale matce podarowałabym podwiązanie jajników,ostro wiem ,ale jak inaczej przemówic co niektórym do rozumu?
Jest tyle ważnych pytań bez odpowiedzi. Kto znałby odpowiedź chociaż na ich część, byłby najmądrzejszym człowiekiem świata.
Wczoraj się zastanawiałam: gdyby zaoferowano mi spełnienie jednego mojego życzenia, jak by ono brzmiało... pomyślałam właśnie o tej mądrości, ale wciąż nie wiem czy to dobre życzenie, pewnie są lepsze... Myślę, że fajny sprawdzian dla każdego: jakie by było Wasze życzenie?
Żeby matki rodziły dzieci ,odpowiedzialnie i zdrowe ,a nie żeby to był sposób na życie
Ja marzę aby moje dzieci nigdy w życiu nie zaznały w swoich rodzinach biedy,aby znalazły godną pracę,aby skończyły szkoły.
A przede wszystkim marzę aby w naszym kraju było godne życie dla wszystkich,aby ludzi nie dzielili na biednych i bogatych.Aby dzieci które są w Domu Dziecka znalazły rodziny zastępcze,aby zaznały miłości !!!!!!!!!!!! To chyba jest najważniejsze moje marzenie.Ilekroć przechodzę koło Domu Dziecka ,chce mi się płakać.Tych marzeń jest bardzo dużo i mam nadzieję że choć część się spełni:):)Marzę abym w Nowym Roku moje życie obróciło się o 180 stopni ,i chciałabym bardzo abym też mogła komuś pomóc w następnym roku :):) I będę do tego dążyć :):) Pozdrawiam wszystkich cieplutko:)
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci będą miały owoce,słodycze i tak wogóle żywność.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jeśli miałoby to być jedno,to podobnie jak ty wybrałabym mądrość dla wszystkich przyszłych i teraźniejszych rodziców,byc moze wtedy i ja byłabym lepszym rodzicem.Myślałam róznie o jedzeniu żeby nie zabrakło nikomu,o pierdołach.Ale moja córka która od poniedziałku jest chora w domu dzis mi mówi "Mamuś jak ja marze o Tofifi"
Taka drobnostka a nie moge spełnić jej marzenia..... więc chyba tej mądrości żebysmy wszyscy wiedzieli jak i co robic żeby i nam i naszym dzieciom było dobrze,by nie musiały marzyc o czekoladkach...ech
-------------------------------
LILIANA
czy twoja córcia bierze hormon wzrostu ?Moja jest na etapie szukania przyczyny,po badaniach genetycznych(jak sie okazało źle zrobionych) odrzucili zespół Noonan i zespół Turnera,ale własnie przez to ze źle zrobili nadal nic nie wiem.
Ale w sumie nia miałam wyjścia.Od kilku lat jesteśmy 700 km od rodziny ,nie mamy tu nikogo.Ostatnio mojej matce wygarnełam bo nie wytrzymałam.Chwaliła sie jak do wnusi (od mojego brata) chodza na urodzinki,ze prezent kupili ble ble ble.Więc jej powiedziałam ze to ze moje wyjechały to nie znaczy ze babci i wujków juz nie maja.Ona na to że my daleko itd,powiedziałam że poczta jeszcze istnieje i drobiazg moga wysłąc dziewczynkom....One widza i nie są głupie,dzieci sa bardzo mądre i chyba odporniejsze i silniejsze niz my.Powodzenia.
W szkole nie powinni organizować takich dni,bo ja zdobyłam pieniądze,ale co z tymi którzy nie mieli skad wziąć?W tamtym roku była taka sytuacja,jedno dziecko miało nie dostac .Akurat na szczęście miałam.Zapłaciłam,potem wychowawczyni mi powiedziała ze to chłopiec z poatologicznej rodziny,tatuś chlał a mamusia zbyt mocno go kochała zeby zostawić.Z dziewczynami zaniosłyśmy mu rowerek po Oliwii i troszke słodyczy.Naprawdę jestem przeciwna takim świetom w szkole!
--------------------
I wiecie co babeczki,poczytałam posty i cholerka moja córcia tu pisze :)Wraca po 16 ej to ja podpytam,diablica jedna.
Apeluję do Was abyscie wygłaszali swoje zdanie - macie święto prawo powiedziec NIE, NIE ZGADZAM SIE lub zaproponować niższą składkę. Jesli ktos rzuci argumentem typu: "przeciez nic nie da sie kupic za to", mowimy: trudno, zamiast zabawki moze byc woreczek slodyczy, a na to wystarczy nawet najmniejsza składka.
To jest moje zdanie.
Pozdrawiam i zycze, aby zadna mama nie musiala sie martwic w te Swieta...
(ale zyczenie... co?:) chyba nikomu sie nie spelni...)
Wiec zycze Wam, abyscie miały JAK NAJMNIEJ zmartwien:)
Aga ja Tobie życzę tego samego podwójnie bo ty martwisz sie za siebie i za innych :)
A ja nie wierze juz w szlachetna paczke, poniewaz rowniez mam ciezka sytuacje, maz alkoholik, dwa wyroki za znecanie nad rodzina,od pazdziernika sama utrzymuje dwojke dzieci z tego co dorywczo zarobie(tj. okolo 300zl plus rodzinne 239 zl)bo maz nie daje nic na utrzymanie,na alimenty czekam juz prawie dwa miesiace bo komornik nie ma z czego mezowi sciagnac. Nie mam na oplaty, na jedzenie na nic. W zeszlym roku liderka woj. warminsko mazurskiego mowila ze w tym roku ktos do mnie zajrzy z wolentariuszy i cisza.
W tym roku swieta znowu beda smutne, poniewaz nie jestem w stanie zrobic ich chociazby dzieciom.
Pozdrawiam
Chciałabym aby zdrowie powróciło do naszej rodziny,niestety gdy nie ma zdrowia to za żadne skarby świata się go nie kupi. Jeśli jest zdrowie to też inaczej jest,jak niektórzy wiedzą już mam partnera który od 2009 roku choruje i teraz to już 3 poważna choroba z którą musimy nauczyć się żyć i przyjąć ją jak przyjaciela bo inaczej nie mogę o tym napisać.
Do puki partner był zdrowy to i życie nasze było inne,sami dbaliśmy o dom o rodzinę a teraz niestety jesteśmy skazani na pomoc ANIOŁÓW.
Bardzo dziękuję kochanym ANIOŁOM za pomoc jaką mamy od nich.
Chciałabym aby te nasze marzenia się spełniły.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.Kasia
Wczoraj młodsza wpadła do kuchni jak myślałam co mam i co moge zrobic do jedzenia i krzyczy"mamusiu napisałam list do świetego Mikołaja,wyślesz jutro?"
Po jaką cholere ja tego uczyłam,po co wciskałam jej bzdury ze on istnieje.Wiem ze znów poprosi o szklanke mleka i ciasteczko,bo on lubi....
Otwieram i czytam."Kohany mikolaju,ty mnie kohasz i ja ciebie tez i mam zyczenie zebys mi pszyniusl farby bo mi sie koncza i lalke ktora moge ubierac i sanki albo nie bo tu nie ma górki i zanies tez prezent do mojej pszyjaciolki wiki bo ona jest biedna.Kocham cie !!!"
Robimy wszystko co tylko mozliwe zeby stanac na nogi ale na naszej drodze ciagle staje cos,jak nie praca na czarno,bez ubezpieczenia,to cud jesli wogole wypłaca.Wynioslam sie ze wsi,bo nie moglam znieść zycia tam,nie stac nas bylo zeby po kazda pierdole dojezdzac do miasta.No to mam cieplo w tylek,wygodne mieszkanie i....nic.Nie moge znaleźć pracy,w srode wlascieiel przyjdzie po czynsz i prad,jedyne 1050 zl,wyplaty 1500 (o ile wyplaci)70 zl okulista,musze z dziecmi isc do lekarza-prywatnie!bo tak wlascieiel jak i pracodawca maja to gdzies ,pierwszy ze bez meldunku nie moge byc bezrobotna,drugi ze bez zatrudnienia nie ma ubezpieczenia.Korzystam z tego ze internet jeszcze jako taki mam,wysylam CV dla siebie i męża,on wyjedzie wszedzie,nie jest typem faceta lenia,pracuje od 16 roku zycia.Każdy miesiac jakos zlatuje,ale swieta ,okres przedswiateczny powinien byc wyjatkowy.Zawsze cieszylam sie jak zawieszali ozdoby,uwielbialam wychodzic na miasto wieczorkiem i patrzec,gdzies gra kolęda...naprawde wyjatkowy nastrój.Tym razem nie wyjde,nie moge,nie mam sily.Wszystko oddalabym dzieciom,ale jestem matką do niczego...Przepraszam ale musialam sie wygadac ,tu nikogo nie mam...
I proszę nie myśleć ze pisze to po to by lawiną poszły paczki-nie, ja po prostu musialam wyrzucic to z siebie,a są bardziej potrzebujący.Jest wyzej kobieta walcząca z rakiem,jest matka nie majaca rąk -mam nadzieje ze w te swieta nie zostaną sami,że ktoś im pomoże....ulżyło mi wiecie?
Również chętnie oddam kurteczkę dla dziewczynki,kolor rudy bardzo ocieplana,kożuszkiem ,zapinana na expres z kapturem,rozm miedzy 110 a116?
----------------------------
Do chetnych na ubranka na prawde nie jestem w stanie pokryć kosztów wysyłki :(
Wiem, ze to byloby trudne dla Pani, ale na pewno zamkneloby im sie buzie słowami: po prostu mnie nie stac - albo kupie chleb dla dzieci albo dam na skladke...
Wiem, ze ciezko mowi sie o wlasnych problemach, zwlaszcza finansowych... mogla Pani porozmawiac z wychowaca, na pewno by zrozumial/-a... i nastepnym razem zrobil dyskretna uwagę.
Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
Pozdrawiam
XXX u mojej starszej w szkole też ,robią figurki z masy solnej maluja ,do tego jakieś swieczki,kartki świąteczne i wszystko idzie na szkołę.Dzis miała dac prezent za 20 zł ,na szczęście koleżanka wyrozumiała i poczeka,ja zas nie moge sie doczekać paczki najmłodszej,co oni tam wrzuca za 30 zł.
U młodszej nikt sie nie odezwie bo to wielkie państwo i nie chca by ich dzieci miały byle co,wiec jedna czy dwie osoby nic nie wskurają.
-------------------------------
Aha i komplecik spodenki z koszulka sportowe nieaktualne :)Jadą do Poli
na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
na wsi . W tym budynku jest wilgoć i grzyb budynek nie jest ocieplony
posiada 2 pokoje kuchnia i łazienka . Pomieszczenia są zimne i ciasne
posiadają 54 metry 2 . Jest nam bardzo cieżko żyć w tych małych
pomieszczeniach . Mamy 4 dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności którzy
potrzebują mojej opieki lecz jest trudno im to zapewnić z braku pieniędzy
których brakuje na żywność opłaty środki czystości i opału na zimę którego
jeszcze nie zakupiliśmy z powodu braku pieniędzy . Bo też trzeba kupować
leki a żyjemy tylko zasiłku rodzinnego i zasiłek dla bezrobotnych i co
opieka pomorze potrzebujemy żywności, środków czystości , pościeli , kołder
do przykrycia , i węgla. Bardzo proszę może nam ktoś pomoże a szczegulnie
tym chorym dziecią spędzić Wigilię. Bożego Narodzenia . Podaje swój adres
Zawadzka Anna Choczeń 19 m 8 poczta 09-228 Ligowo woj. Mazowiecke telefon
kont 515 357 624 Pozdrawiam Anna z Mężem i dziećmi .
Pozdrawiam
Iwona
Witam, piszę dopiero po raz drugi. Jakiś tydzień temu napisałam, że mogę komuś zaoferować ubrania po moich dzieciach. Efekt przeszedł moje oczekiwania. Zgłosiło się tak wiele osób, że byłam niesamowicie zaskoczona. Niestety, jak to w takim wypadku bywa nie wszystkim da się pomóc. Obiecałam Pani Agnieszce ubrania po moim synu, zostały mi jeszcze ubrania po córce (146-152). Nie ukrywam, że wolałabym oddać komuś, kto mieszka w okolicy Krakowa (ze względu na koszty wysyłki). W pracy również moje koleżanki i moi koledzy zaangażowali się w tę akcję.Pozdrawiam
Wysłałam wiadomość do wolontariuszy z Krakowa, by znaleźli rodzinę, której można w ten sposób pomóc - jak na razie nie mam od nich odpowiedzi, ale skontaktuję się z kimś innym.
Oddam też kilka zabawek edukacyjnych dla dziecka w wielu do 1,5 roczku.
Moze ma ktoś spodnie typu rurki na dziewczyne szczupłą wzrost 155 cm ?
IWONA Z może miałabyś coś sportowego spodnie czy bluzy?
Pola komplecik wyśle w poniedziałek poleconym :)
Edyta
Violka mała bardzo sie ucieszy :)Moze ma ktoś spodnie typu rurki na dziewczyne szczupłą wzrost 155 cm ?
IWONA Z może miałabyś coś sportowego spodnie czy bluzy?
Pola komplecik wyśle w poniedziałek poleconym :)
Będę coś pewnie miała, ale ze spodni to raczej takie sportowe luźne, nie rurki z tych mniejszych rozmiarów.
---------------------------------------
Aktualna bardzo ocieplana kurtka(płaszczyk) naprawde cieplutka i sliczna-nie ma chętnych? przypomnę rozm 110-116 dla dziewczynki
Zlituj się na demną noszę 40
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci będą miały owoce,słodycze i tak wogóle żywność.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci będą miały owoce,słodycze i tak wogóle żywność.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci nie będą miały owoców,słodyczy i tak wogóle żywności.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci nie będą miały owoców,słodyczy i tak wogóle żywności.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci nie będą miały owoców,słodyczy i tak wogóle żywności.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Jestem matką trójki dzieci w wieku 16,6,3 lat.Jest mi bardzo ciężko.Już zbliżają się święta a ja nie wiem jak sobie poradze i co powiem dzieciom.Dzieci proszą mnie o słodycze na święta a ja nie wiem czy będzie mnie na to stać.Wogóle nie umiem wyobrazić sobie świąt gdy dzieci nie będą miały owoców,słodyczy i tak wogóle żywności.Są dni ,że nie mam na podstawową żywność np na chleb.Proszę ludzi dobrej woli o pomoc.Wioletta z Torunia
Chętnie komuś pomogę choć drobną sumką.
Proszę pisać : globus02@onet.pl
Mała
BEATA napisałam na priv.pozdrawiam:-)Ja Tobie też
Kochane mamy ,przy każdej KURII jest Fundusz obrony życia oni mogą założyc konto,objąc chorego dzidziusia adopcją miłości,nie nie zabrac zorganizowac ,pieniążki ,warto tam zastukac,no niestety ,działa to w stosunku do dzieci ,a ja się do wózka już niezmieszczę.
A wiecie czemu dziecko chore na raka żyje dłóżej od dorosłego-bo się niepoddaje i wam też nie wolno .
Dominika
Witam, mam do oddania ciuszki po dziewczynce od 0-6 miesięcy,są to głównie letnie ciuszki bo córka jest z maja ale mam też ocieplany śpiworek, dresiki, bluzeczki, czapki, skarpetki itd. Świece do chrztu itp.Mam też do oddania zadbane ciuchy dla kobiety rozmiar 40-42-44, spodnie,bluzki, różne, w tym też eleganckie, kurtkę zimową- brązowy płaszczyk rozmiar XXL, wychodzi tak rozmiar 42-44, do kolan, z kapturem. Szaliki zimowe, rękawiczki takie młodzieżowe (fioletowe w żółte paski).
Oddamy też spodnie męskie bojówki, dżinsy rozmiar 108 w pasie.
Wszystkie ciuchy są zadbane, używane ale nie zniszczone.
Wolałabym oddać osobiście ze względu na koszty wysyłki ale jakby co to będziemy kombinować.
Pozdrawiam.
Nazywam się Alina i jestem z małej wsi na Mazowszu . Jestem mężatką i matką dziewięciorga dzieci. Do momentu gdy mąż pracował nie potrzebowałam pomocy. Było też całkiem inaczej gdy wszystkie dzieci mieszkały z nami, ponieważ pracowały i pomagały nam. W obecnej sytuacji troję z nich założyło swoje rodziny i nie mieszkają już z nami. Jednak jeszcze dawaliśmy sobie radę pomagała nam moja mama. Wszystko rozsypało się gdy w listopadzie ubiegłego roku mama zmarła a w marcu w wypadku zginą mój najstarszy syn, który bardzo mi pomagał gdyż pracował w zakładach mięsnych. W chwili obecnej mieszka z nami dwóch synów i trzy córki. Najstarszy syn nie pracuje, dwie córki uczą się jedna w gimnazjum druga zaś w technikum. Mąż nie pracuje gdyż jest po wylewie i otrzymuje 400 zł renty. Ja również nie pracuję ponieważ choruję. Utrzymujemy się z zasiłku rodzinnego, renty i niewielkich dochodów z gospodarstwa.Mieszkamy w starym drewnianym domu bez łazienki. Duża część pieniędzy idzie na leki dla mnie i męża oraz na bilety dla dziewczyn do szkoły. Często brakuje nam na żywność.
Jeśli ktoś mógłby udzielić nam jakiejkolwiek pomocy była bym bardzo wdzięczna.
z góry dziękuję.
Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
Mam 3 dzieci w wieku 8,12 i 16lat.Najmłodszy syn jest niepełnosprawny wymaga stałej rehabilitacji,mąż od 8 lat choruje na cukrzycę i ma problem ze znalezieniem pracy.Brakuje nam żywności , środków czystości .
Pozdrawiam serdecznie
AGNIESZKA
Bardzo dziękuje Pani Iwonie za ubranka dla synka, i prezenty dla moich dzieci. Pani Iwonojest Pani wspaniałą osobą.No proszę Pani Agnieszko, to Pani dzieci będą miały trochę prezentów pod choinkę w tym roku :)
Dzięki Iwonce będę miała choinkę i lampki :)
Aktualna bardzo ciepła kurteczka :)
AGNIESZKA J
Zwracam sie do ludzi o otwartym sercu.Mam dwojke dzieci syn 4 latka i coreczka 8 miesiecy.Maz ciezko pracuje lecz po oplaceniu rachunkow ledwo starcza na zycie.Ida Swieta a my jestesmy w coraz gorszej sytuacji finansowej.Przyda nam sie kazda pomoc,zywnosc,srodki czystosci.Moze ma ktos jakies ubrania dla chlopca chetnie przyjme.Bylam dzis u okulisty z malutka na wizyte czekalam 3 miesiace,znowu masc i antybiotyk.Moze tym razem to cos pomoze okaze sie w ciagu dwoch tygodni,jesli nie bedzie miala operacje na usuniecie jeczmienia(gradowki)z powieki.Niewiem co juz robic.Popsula mi sie pralka,poprostu na same swieta wali sie wszystko.Mam nadzieje ze sa ludzie dobrego serca ktorzy nam pomoga.Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
Pani Agnieszko, czy pani córeczka je mleko modyfikowane czy jest na piersi?
Proszę powiedzieć czy coś z tych rzeczy dla malutkiej się Pani przyda:
- płyn do kąpieli dla niemowląt dobrej firmy - jest pakowny w małe buteleczki po 50 ml
- krem lub mleczko do ciała pielęgnacyjne dla niemowląt - też pakowane jako próbki, ale w środku są pełnowartościowe kosmetyki
- herbatka granulowana Bobovita jabłko z melisa
- mydełko Kajtek
- 2 kaszki Bobovita (nie pamiętam teraz smaków)
Nie mogę teraz za wiele kupić, ale mogę powyższych rzeczy raczej nie wykorzystam, więc chętnie się podzielę. Wszystko jest oczywiście nowe, fabrycznie zapakowane. Jeśli coś by się Pani przydało, to proszę podać swój adres.
jest Pani WOLENTARIUSZKĄ, prawda może może mam Pani informacje, pomysł ,gdzie mogę zwrócic sie ,do jakiej instytucji ,o pomoc w uzyskaniu, opartunków ,igieł strzykawek ,poprostu ,środków medycznych które nie są refundowane ,przez NFZ
bo ja już wysiadam ,i skończyły mi się pomysły
A co do pomocy Pani, to tak jak obiecalam przygotuję ją w miare moich mozliwosci. Prosze mi na priva napisac ile tygodniowo zuzywają Panstwo tych rzeczy. Pozdrawiam
Edyta
Huhajcie i trzymajcie kciuki ,może będę miała pracę:) :) :) Jak się uda to ja chyba na kolanach pójdę do kościoła ;)Tylko co ja z moja malunią córcia zrobię,czy to to się umyje,uczesze(włosy do pasa),czy da radę otworzyc i zamknąć drzwi,czy nic jej się nie stanie jak bedzie sama w domu wrrr tego sie obawiam,no i czy klucza nie zgubi ....ale musimy spróbować.Edytko cieszę się razem z Tobą, widzisz, w końcu jest jakieś światełko :)Córeczka poradzi sobie, jak wiele innych dzieci, a my zawsze będziemy się martwiły o nasze pociechy :)
Pozdrawiam
Ale mi się pyszczysko uśmiechnęło ,a rzadko się smieję
Bóg ZAPŁAC ANIOŁKU
BEATA
Pani Iwonko dziękuję za dresy ,podkoszulki ,a szlafrok jest bezbłędny ,i Pani mówi że nie nadają się do szpitala ,Ale mi się pyszczysko uśmiechnęło ,a rzadko się smieję
Bóg ZAPŁAC ANIOŁKU
Pani Beatko, tym bardziej się cieszę, że mogłam choć wywołać uśmiech :)
Bardzo dziekuje,
Pozdrawiam
Z dala włosami świecąc srebrnymi,
Idzie staruszek, Mikołaj święty,
By dobrych ludzi szukać na ziemi.
Do Was też zajrzy z pewnością,
przyniesie Wam radość kochaną
i może coś jeszcze do tego,
coś pewnie wspaniałego.
By życie piękniejszym się stało,
niczego Wam nie brakowało,
a serce Wam mocniej zabiło
i coś Wam się dobrego wydarzyło.
_____________$$$$$$
___________$$$$$$$$$$
_________$$$$$$$$$$$$$$
_______$$$$$$$$$$$$$$$$$
______$__________$$$$$$$$
______$$$$$_________$$$$$$
_______$___$$$$$$_____$$$$
______*$$$_$_$$_$$_____$$$
______$_$_$**_$_$_$$$__$$$
______$(O)___(O)_$_$$_*$$$
_____$$__________$*$_$__$$$
__$*__$____*___$$$__$__*_$$
_$*_____*$$$*________$__.**
_$*_______*_________*$_****
__$*________________*$_***
_$$$$*___________*$$§§§
_$$$$$$$$*_______*$$$§§§§
$$$$$__$$$_$$_$$$$$$$$$§§§
$$$*__*$$$$$$$$$$**$$$$§§§§
$$$*__*$$$$$$$$$*__$$$$$§§§
_$$$$*$$$***$$$*__$$$$§§§§
__$$$*$$$*$$$*$$$$*$*_$$§§§
_____$$$$*$$$*$__$$$$$$$§§
_____$*$$*****___*$$$$$$§
_____$*________________*$
_____$$*_*__*_*$$_*_*__*$
______$$$$_$$$$$$$$$_$$$
________$_______$_____$
________$*______*____*$
_______$$$$$$$$$$$$$$$$
___$$$$$$$$$$**$$$$$$$$$
_$$$$$$$$$_______$$$$$$$$
$$$$$$______________$$$$$
♥◊#◊ WSPANIALEGO,
___◊#◊✿ UDANEGO DNIA,
_____♥◊#◊ RADOSCI W SERCU,
________◊#◊✿ MIKOLAJKOWEGO
____________♥◊#◊ ŻYCZĘ WAM
Chciałabym prosić o to czy nie miał by ktoś mleka bebiko 2 i kaszek dla mojej córci 7 miesięcznej ? jeśli ktoś jest chętny to prosze o pomoc w takiej postaci z góry dziekuje i pozdrawiam
I WSZYSTKICH SPEŁNIONYCH MARZEŃ
wielodzietna 4
witam wszystkich ,wszystkiego najlepszego z okazji mikołajekChciałabym prosić o to czy nie miał by ktoś mleka bebiko 2 i kaszek dla mojej córci 7 miesięcznej ? jeśli ktoś jest chętny to prosze o pomoc w takiej postaci z góry dziekuje i pozdrawiam
Ja mam wolne dwie puszki mleka Hipp Combiotik 2. Jeśli by je Pani chciała, to proszę mi przysłać swój adres.
Poli i mały dostał też komplecik :)
A teraz wiadomości ode mnie...
Pracy nie mam :( niestety nie mam jak dojechać.Praca od 6 rano a ja autobus mam o 6:30 najwcześniejszy a dojechać muszę 20 km.Także szukam dalej.Jakby tego było mało,mąż rano miał wypadek,rozbite auto doszczętnie,zbieraliśmy na nie przez 2 lata odejmując sobie od gardła wszystko,za aż 900 zł....Wjechał na oblodzona jezdnię,drogowcy dopiero po 3 h posypali lód i to po kilku interwencjach policji.Mój mąż był trzeci,po nim rozbiły sie jeszcze 2 auta :(
Efekt jest taki że on już tez nie ma jak dojechać do pracy,wyjeżdżał codziennie o 4 rano zeby dojechac 100 km czasem wiecej i teraz już tez jest bez pracy :(normalnie mam dość tego dnia :( Sprzedałam dzis telefon,zeby miec jedzenie na kilka dni,jutro go wysyłam,wiec jakis czas mnie nie będzie ,bo z niego miałam internet.Jak sobie jakis załatwie ,i będzie miał opcje internetu na pewno do was zajze.
Jedynie kochana Iwonka sprawiła że sie usmiechnełam.Iwonko bardzo ci dziękujemy,za ubrania,słodycze,zabawki.Jesteś niesamowita kobietą ,mam nadzieje ,ze to dobro którym obdarowujesz wróci do ciebie ze zdwojona siłą.
Ruch ma to do siebie ze nażucaja ci swój towar i pilnuja byc nie wstawiała swojego a maja dość mało konkurencyjne rzeczy.Nie patrzyłabym też na to ze jest przystanek bo na biletach nie zarobisz ,moze troszke na papierosach ale też niewiele.Zorientuj sie czy dużo ludzi mieszka w pobliżu i czy są konkurencyjne dla ciebie sklepy np chemia,kosmetyki.Jeśli jest ich sporo lub w ogóle są zastanowiłabym się .Zorientuj sie co byś w nim sprzedawała,czy miałabys czym przyciagnąć klienta.Powodzenia
Każdy ma problemy finansowe, jedni większe drudzy mniejsze.
Ale mimo to lubię i pomagam.
Życzę miłego wieczoru w ten Mikołajkowy dzień :)
Izaa
wielodzietna 4, a jaki rozmiar ubranek Pani córeczka obecnie nosi ?ubranka nosi moja córcia 74/80 a jeśli mleko Pani posiada i chce Pani oddac to jestem bardzo chętna
moja najstarsza córka dostała w szkole gre planszową czerwony kapturek , mini bąbonierkę z puzlami i kostkę rubika składka była po 20 złotych na paczke dla kazdego dziecka a moje pozostałe 2 dostały po mikołaju małym do tego 3 bombeczki w netto po 1,99 były i 2 mandarynki , chociaż tyle dostały , pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Zaczynam sie dziwnie czuc, czytając takie wypowiedzi... Niektore mamy NIC nie daly swoim dzieciom, niektóre dzieci NIC nie dostały... wiec dlaczego płaczecie, ze Wasze dzieci dostaja TYLKO kinder-jajo? czy bombki? czy tylko mandrarynki! to jest AZ! takim zachowaniem uczycie je wszystko przeliczac na kase! a przeciez tu chodzi o dowód pamieci i miłosci... i to Wszystko!
TU CHODZIŁO O UŚMIECH DZIECI NA TWARZY KRÓRY MIAŁY , DZIĘKI BOGU
TU CHODZIŁO O UŚMIECH DZIECI NA TWARZY KRÓRY MIAŁY , DZIĘKI BOGU
Nie wszyscy się potrafią dokładnie wyrazić, w emocjach i pośpiechu piszą szybko i niestarannie. Mnie też się to zdarza. Ale mimo wszystko w żaden sposób nie odczułam, by pani Wielodzietna 4 czy pani Poli NARZEKAŁY.
Nie podoba mi się ta nagonka na Wielodzietną 4. Każdy popełniał w młodości błędy - ale każdy ma całe życie, żeby je naprawiać. Chciałabym, żeby to forum było dla wszystkich, żeby wszyscy się tu dobrze czuli.
To tyle. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam.
Poli
Moje dzieci dostały po kinder jajku i tez sie cieszyły,tylko na tyle było mnie stac,niestety musiałam opłacic im Mikołaja w szkole,lecz to tez tylko wyjscie do kina,i zadna zabawka po kinie nie zostaje.Takie czasy,dobrze ze choc na kinderki miałam.Fajnie wyszło ,bo byliśmy na Mszy -ksiądz wspominał o Mikiołaju a tu czekał na nas!!!
Zaczynam wierzyć razem z dziecmi.
DZIĘKUJEMY!
Proszę nie traktować mojej wypowiedzi jako obrażanie się czy tzw. fochy.
Wiele rzeczy złożyło się na moją decyzję.
Haniu, publicznie dziękuję Ci, bo jesteś nie tylko dla innych Aniołem, ale przede wszystkim dla mnie. Nikt mnie tak nie wspierał jak Ty, bez Ciebie już dawno bym się poddała. Dziękuję ze Twoją determinację i ciepłe słowa. Wiele się od Ciebie nauczyłam. Myślałam, że jestem wrażliwa, ale to nic w porównaniu z Twoją wrażliwością.
Dziękuję wszystkim Paniom oraz Panom, którzy pomagali i z którymi miałam wielki zaszczyt współpracować. To własnie dzięki Wam, wciąż wierzę w dobro w ludziach.
I dziękuję wszystkim Paniom, którym mogłam choć troszkę pomóc, wiele się od Was nauczyłam... Podziwiam Was za wolę walki... Jesteście herosami! Nigdy się nie poddawajcie. Pozostaniemy w kontakcie jak dotychczas. Za wszystkie pochopne osądy bardzo przepraszam...
Chciałabym bardzo z całego serca podziękować panu Piotrkowi za paczki Mikołajkowe dla dzieci.
Dziś od wychowawczyni z 2 klasy dowiedziałam się iż mój 8 letni syn sam zrezygnował z wycieczki do teatru na Mikołajki(wyjazd mają dopiero 19 grudnia)-powiedział do pani tak:JA NIE CHCĘ JECHAĆ DO TEATRU BO TATA JEST W SZPITALU I MAMUSIA POTRZEBUJE NA DOJAZDY DO SZPITALA I MUSIMY OSZCZĘDZAĆ.
Kochany jest ten mój syn bo tak się troszczy o drugą osobę ale z drugiej strony tutaj nie ma żadnych rozrywek dla dzieci,kina też nie ma no i on tylko jako jedyny nie pojedzie do teatru.
Pozdrawiam serdecznie.Kasia
Dzisiaj kilka mam podziękowało nam za prezenty mikołajkowe dla dzieci. To były malutkie prezenciki, kilka słodkości. Mamy za to dziękowały. Nie narzekały, że małe, że tylko tyle...
A Ty Poli- zastanów się, dlaczego pisząc, że mogłaś kupić dzieciom tylko kinder-niespodzianki, nie wspomniałaś, że dzieci miały w zeszłym tygodniu wspaniały bal mikołajkowy i dostały słodycze do domu...
Pani Ilono, to nie jest kwestia atakowania. To jest kwestia ludzkiej przyzwoitości.
Hania
Agnieszko, Ty byłaś i jesteś dobrym duchem tego forum. Najlepszym.Pani Haniu to prawda co pani pisze o pani Agnieszce to jest ANIOŁ na ziemi.
Pani też jest wspaniałą kobietą i ANIOŁEM.
Bardzo serdecznie i gorąco pozdrawiam.
Nie bede wiecej pisac bo zaraz wszystko obroci sie przeciwko mnie
agnieszka toruń
moje dzieci nic niedostały i poszły spać z nadzieja ze ten mikołaj jeszcze przyjdzie tej nocy ze jednak o nich nie zapomni kazały mi nawet otworzyć okno żeby miał jak wejść i by się ucieszyły nawet z lizaczka którego nie mam za co im kupićChętnie wyślę coś Pani dzieciaczkom pod choinke. proszę o kontakt:)
Poli
Tak miały bal Mikołajkowy z Caritasu,ale dzis rozmawiamy o dniu 6 grudnia i co dzieci dostały dzis ,dlatego napisałam o tym,bal był prawie tydzien temu i jak wtedy paczki dostały do reki to nie mogłam im zabrac i dac dzis pod poduszke,bo tych słodyczach juz dawno sladu nie ma.A dla nich liczy sie data 6 grudnia,jak to dla dziecka,bo wiedza ze tego dnia Mikołaj cos przynosi.Nie bede wiecej pisac bo zaraz wszystko obroci sie przeciwko mnie
Przepraszam że się wtrącę ale wydaje mi się że troszkę przesadziłaś z tym opisem a wiesz czemu?
Ja mam czworo dzieci i dostały paczki już w sobotę przed Mikołajkami i wiesz co zrobiłam podzieliłam młodszym dzieciom te paczki aby miały na kilka dni słodycze-nie na jeden dzień i w taki sposób miały też dziś w dniu Mikołaja a nawet jeszcze na dwa dni zostawiłam.
Nie obraź się ale zawsze można to jakoś zrobić aby podzielić.
Na tym forum jestem już ponad rok.Spotkałam tu dwie wspaniałe osoby Hanię i właśnie Ciebie Agnieszko.Dzięki Wam zaczęłam inaczej patrzeć na świat ,dzięki Tobie Agnieszko mieszkamy tu gdzie mieszkamy tak kochani groziła Nam eksmisja ,ale dzięki właśnie Agnieszce udało się wyjść z tego bagna w jakim byliśmy. I ty mówisz że zaczynasz wątpić w siebie i w to co robisz??? Nawet nie pisz tak ,nie wolno Tobie ,nie rób mi tego bo ja zacznę znów się poddawać i tracić nadzieję :( Tracić wiarę w siebie :(:( Pomogliście tu wiele osobą :):)
Wiesz Agnieszko powiem tak ŻAŁUJĘ BARDZO ŻE NIE SPOTKAŁAM CIEBIE I HANIĘ ZANIM ZDARZYŁO MI SIĘ W ŻYCIU TAKIE NIESZCZĘŚCIE :(:( A wiecie dlaczego ???? Bo teraz może myślicie że tak piszę bo mi pomogliście i pomagacie ,ale to nie prawda!!!!!!!!! Nigdy w życiu nie spotkałam tak cudownych osób jak wy obie.WSZYSCY MÓWIĄ ŻE JESTEŚCIE ANIOŁAMI NASZYMI ,ALE JAK WAS ZABRAKNIE TO KTO ZAJMNIE SIĘ NAMI OWIECZKAMI ?????? KTO POWIE CHOCIAŻ MIŁE SŁOWO ,KTÓRE CZASAMI TAK BARDZO BRAKUJĘ ????????
Ludzie powinni się jednoczyć w takich chwilach a szczególnie teraz gdzie idą Święta:(:(
Dziewczyna ma już po prostu dość czytania/słuchania tylko narzekań i kolejnych próśb. Każdego dnia daje z siebie wszystko, kosztem swoim i swojej rodziny a otrzymuje w zamian takie DURNE wypowiedzi jak dzisiejsze.
Myślicie drogie Panie że Pani Agnieszka ma pieniądze na Wasze potrzeby z nieba, muszę zburzyć Wasze wyobrażenia, nie ma. Pomaga Wam za swoje pieniądze, chodzi i błaga ludzi by Wam pomagali. Płaszczy się w Waszym imieniu przed innymi bo Wam duma nie pozwoli niejednokrotnie tego zrobić. Ona pokornie zgina kark by Wam się lepiej żyło.
Nie oczekuje w zamian Waszego dziękuję, raduje i smuci się z Wami a Wy macie jeszcze czelność komentować Jej działania i słowa.
Ciekawe co teraz się stanie z wieloma osobami tu piszącymi prośby jak zabraknie Pani Agi. Wraz z Nią odejdą pewnie i Ci anonimowi darczyńcy dla których była wzorem, których "molestowała" o jeszcze troszkę wysiłku o jeszcze jeden cukierek czy mydełko.
Brawo, po prostu brawo.
szary_ludz
Po przeczytaniu dzisiejszych komentarzy po prostu się zagotowałem i rozumiem dlaczego Pani Agnieszka napisała takie słowa.Dziewczyna ma już po prostu dość czytania/słuchania tylko narzekań i kolejnych próśb. Każdego dnia daje z siebie wszystko, kosztem swoim i swojej rodziny a otrzymuje w zamian takie DURNE wypowiedzi jak dzisiejsze.
Myślicie drogie Panie że Pani Agnieszka ma pieniądze na Wasze potrzeby z nieba, muszę zburzyć Wasze wyobrażenia, nie ma. Pomaga Wam za swoje pieniądze, chodzi i błaga ludzi by Wam pomagali. Płaszczy się w Waszym imieniu przed innymi bo Wam duma nie pozwoli niejednokrotnie tego zrobić. Ona pokornie zgina kark by Wam się lepiej żyło.
Nie oczekuje w zamian Waszego dziękuję, raduje i smuci się z Wami a Wy macie jeszcze czelność komentować Jej działania i słowa.
Ciekawe co teraz się stanie z wieloma osobami tu piszącymi prośby jak zabraknie Pani Agi. Wraz z Nią odejdą pewnie i Ci anonimowi darczyńcy dla których była wzorem, których "molestowała" o jeszcze troszkę wysiłku o jeszcze jeden cukierek czy mydełko.
Brawo, po prostu brawo.
Ma pan rację pani Agnieszka wszystko co robi to robi z czystego serca i niestety kosztem swojej rodziny.
Mam nadzieję że to co pan napisał da niektórym osobom troszkę do przemyślenia i zmienią swój tok rozumowania.
Co to będzie jak jej zabraknie na forum?
Pozdrawiam serdecznie.Kasia
Proszę się nie dziwić że niektórym czasem puszczają nerwy czy mają wszystkiego dość. Z tego co się orientuję Pani Agnieszka i Pani Hania przygotowały i wysłały kilkadziesiąt paczuszek Mikołajowych dla dzieci Pań z forum. I nie chodzi i liczbę bliską 10 lecz raczej 100. Proszę więc wyobrazić sobie jaki to nakład pracy a przede wszystkim jaki KOSZT. I to za własne pieniądze!! Tak więc nie można mieć pretensji do kogoś że jest czasem zniechęcony tym wszystkim.
Proszę mi wierzyć, darczyńcy to nie dyrektorzy banków tylko najczęściej zwykli ludzie, którzy się po prostu dzielą tym co mają. Niejednokrotnie kosztem własnej rodziny czy własnych potrzeb. Czasem jest wybór czy kupić sobie buty na zimę czy pomóc komuś ale przychodzi refleksja że ktoś nie ma na chleb, więc zostaje tylko nadzieje że nie będzie za zimno na chodzenie dalej w półbutach.
To są wybory przed jakimi codziennie stają darczyńcy.
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię.
Wspaniała akcja jaką jest Szlachetna Paczka ma tyle wspólnego z pomocą jaką Panie otrzymują że Wasze prośby są na Jej forum i część osób jest wolontariuszami Paczki.
Tak więc proszę nie sądzić że to co otrzymujecie to pochodzi z jakiś zasobów wielkich, to pochodzi od ludzi prywatnych, którzy dzięki takim osobom jak m.in Pani Agnieszka dzielą się tym co mają.
Odpowiem Pani co będzie na forum jak zabraknie Pani Agnieszki.
Bieda będzie i wołanie o pomoc jak teraz ale nie będzie już tego który mógłby to usłyszeć i odpowiedzieć.
I to jest straszne.
Nie będę wymieniała nickami ale posłuchajcie.Moja córka 9 ego ma urodziny ,wczoraj otworzyłyśmy paczke i powiedziałam jej ,ze zabawke ma na urodzinki a słodycze na Mikołaja.Nie ważne ze kilka dni wcześniej.To samo dotyczy balu,dzieci nie sa głupie i można im wytłumaczyc "że dzis do ciebie przyszedł Mikołaj a do innych dzieci przyjdzie 6 ego bo nie zdarzyłby inaczej dotrzec do wszystkich dzieci"To tylko przykład.Poza tym pisanie "bo moje dzieci nic nie dostały i poszły spac bez prezentu" jasna chciałabym mocniej! Toż to można było lizaka kupić i dac dziecku!Nie musi byc przecież wór super prezentu!
Szary-ludziu to ktos ma kilka kont???Nie ładnie!!!!!!
I taka moja mała dygresja .
Karuzelę wielkości,jakości prezentów nakrecaja dorośli.Tak jest z komunią ,urodzinami itd.Kiedyś jak ja miłam 8 lat i szłam do komuni wyznacznikiem biedy lub bogactwa była sukienka długa lub krótka.Śmieszne ale my dzieci kiedys tak uwazaliśmy,zawsze lepiej miała dziewczynka w długiej sukni i te w krótkich jej zazdroscili.
Teraz prezenty komunijne to szczyt wszystkiego,ale czyja to wina dzieci????
W maju pojechałam na komunię do chrześniaka,szef nie wypłacił pieniedzy,nie mielismy ani grosza,ale przyjaciel nas poratował i pozyczył.Sama podróz kosztowała mnie prawie 600 zł ,prezent kupiłam uzywany play stations czy jakos tam,zapłaciłam 250 zł.Było mi tak łyso ze powiedziałam małemu ze jak bedę miała pieniażki kupie mu jakąs gierke.Teraz srednio raz na 2 tyg mam telefon czy kupiłam a pokazywać sie tam juz nie chcę.Moje dziewczyny nawet nie snią że taka gre dostana kiedykolwiek,ale znaja umiar,wiedzą ze jest ciężko i nie tylko my ale wiele ludzi ma ciężko i nie oczekują cuców a jedynie pamięci.I teraz weźmy np dziecko które rozumie i np cieszy sie ze dostało samochodzik,idzie do szkoły a tam dzieci chwala sie tym co dostały,ten laptopa,tamten skuter itd.Logiczne ze siła rzeczy zazdrości i jest mu przykro ale rozumie.To wszystko wina dorosłych którzy w oczach innych chca byc naj we wszystkim!A za wszystko obrywaja niczemu winne dzieci.Rozpisałam sie ale chciałabym dodać tylko jedną rzecz.Idą święta ,rozumię że ktoś chciałby pomocy by te swieta były inne,lepsze.Ale pisza ludzie że jest zawsze źle,że nie maja opału,na leki,na czynsz,na prąd.Ktos pomoze zapłąci rachunki,kupi węgiel itd.Ja tylko jestem ciekawa jak wy kobiety sobie poradzicie potem?Bo ta pomoc nie jest długofalowa,ale chwilowa i co dalej?Zmienicie miejsce proszenia czy zaczniecie przynajmniej próbowac cos zmienic???
Szłam kiedys ulicą ze starsza córka ,miała wtedy 7 lat.Spotkałam swoja kuzynkę ,chwilę pogadałyśmy i rozeszłyśmy się .Moja córa szarpie mnie za rękę i pyta "mamus a kto to był?" A ja jej mówię "ciocia Ewa twoja Chrzestna..."
Moje dziecko nawet nie wiedziało kim ona jest!
Wieczorem owa Ewa dzwoni do mnie i ma pretensje dlaczego moja córka nie wie kim ona jest.A jej na to"bo ona cie nie zna i nigdy nie widziała,nigdy nie przyszłaś,nie pokazałaś sie !"
A ona wiecie co powiedziała? "No wiesz bo ja nie mam kasy,a wiesz jak to jest jak sie idzie do dzieci,trzeba chociaz czekolade przynieść"Odpowiedziałam jej"ze na czekolade dla dzieci mnie stac ,ze powinna przyjść wziąć dziecko na kolana,pogadac ,pobawić sie z nim"To jest wazne a nie czekolady i inne pierdoły!
Pilna Pomoc
Złotoryja Dodane przez justyna 15:40, 08 Lis 2011
Matka samotna poszukuje ubranek dla dziewczynki noworodka dopiero urodzona 56 cm przebywa w szpitalu jest nie przygotowana do wyjścia ,a sama wychowuje dzieci mąż jest nie osiągalny,rodzice mieszkają daleko ja jako koleżanka moge jej pomóż i sąsiedzi ją wspomagają.Jeśli ktoś z Państwa ma niepotrzebne,a chciałby oddać łóżeczko,wózek,kocyk,rożek,pościel do łóżeczka,prześcieradełka,wanienke,ręczniki kąpielowe dla maluszka itp;to byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.Pproszę o kontakt na e-mail justyna-placek@wp.pl i numer tel.514-574-839
------------------------------------------
[b]Poszukuję ubranek (#118242) 2011-09-26 22:13:23
Poszukuję ubranek dla noworodka kocyk rożek łóżeczka wózka wanienki pościeli do łóżeczek prześcieradełek kołderki podusie ręczniczki dla noworodków ciuszki i różne rzeczy jeśli ktoś z państwa ma niepotrzebne a chciałby oddać za darmo to byłabym bardzo wdzięczna matka już urodziła córeczkę 56cm przebywa w szpitalu jest nie przygotowana do wyjścia sama wychowuje dzieci rodzice nie są w stanie jej pomóż ale i tak nie mieszkają razem koleżanka została sama mąż jest nieosiągalny proszę o kontakt na e-mail i numer tel 514-574-839
-A właściwie niech ma jak chce,ważne ,że o nas pamiętał...i z tak daleka przysłał kogos(sam sobie odpowiedział)
Hania
Pani Ilono. Agnieszka nie atakowała Wielodzietnej. Anie wcześniej ani dzisiaj. Zwróciła tylko uwagę, że Mikołajki to dzień malutkich prezentów i trzeba się nimi cieszyć, a nie narzekać. Agnieszka, którą bardzo podziwiam i szanuję nikogo na forum nigdy nie obrażała.Dzisiaj kilka mam podziękowało nam za prezenty mikołajkowe dla dzieci. To były malutkie prezenciki, kilka słodkości. Mamy za to dziękowały. Nie narzekały, że małe, że tylko tyle...
A Ty Poli- zastanów się, dlaczego pisząc, że mogłaś kupić dzieciom tylko kinder-niespodzianki, nie wspomniałaś, że dzieci miały w zeszłym tygodniu wspaniały bal mikołajkowy i dostały słodycze do domu...
Pani Ilono, to nie jest kwestia atakowania. To jest kwestia ludzkiej przyzwoitości.
Droga Haniu, nie wydaje mi się,żebyś musiała wytykać POLI fakt, że nie napisała o jakimś tam balu. Wiedziałaś zapewne o tym w zaufaniu a nie po to, żebyś wyrzucała to teraz publicznie na forum. Ja jestem w kontakcie z Poli cały czas i też wysłałam do niej paczki z jedzeniem, odzieżą i prezentami dla dzieci pod choinkę, i nie opowiadam na forum o jej sytuacji. Też jestem Wolontariuszem i jestem Darczyńcą i zaskoczyłaś mnie swoją postawą. Uważam, że pewnych faktów z życia ludzi, którym się pomaga nie powinno się publicznie komentować. Poli bardzo przeżyła to, że niektóre osoby na tym forum napadły na nią. Właśnie przeczytałam od niej maila pełnego żalu. Nie możemy wytykać ludziom faktu, że dzieciaki dostały paczkę cukierków jakoś tam nadprogramowo i dywagować nad jajkiem-niespodzianką. Zaczyna mi się nie podobać to dokąd zmierza ta dyskusja ostatnia.
Jest jeszcze jedna rzecz która moim zdaniem nie powinna sie zdarzyć.I nie jest to objaw zazdrosci z mojej strony,co to to nie,jestem daleka od takiego czegoś.W wielu miejscach gdzie pomoc płynie,na wielu forach podobnych do tego,sa pewne zasady których tutaj nie ma.Mianowicie Panie które otrzymały pomoc powinny inne chcące pomóc im powiadomic o tym fakcie.Ewentualnie napisać na forum ze "dostałam to i to,już dziekuje ,brakuje mi tylko tego" Po co to pisze ... być moze więcej osób mogłoby otrzymać taką pomoc a tak leci ona do jednej osoby od kilku,po co ??? Ja wiem że to często są poufne wiadomości,moze nie kazdy darczńca chce by o nim pisano,ale można napisac ze "dostałam juz słodycze i jedzenie,brakuje mi chemii" Nie wiem co o tym sądzicie.To troszke jak "ja wezme co sie da a inni niech sie martwią"Myślę że darczyńcy mieliby dużo wiecej radości mogac pomóc większej ilości osób,może podzielić to co mają na więcej osób.
Szary ludz wspomniał o tym ze ktos uzywa kilka kont,nie wiem skad to wie,ale jeśli tak jest to strasznie nieładnie.
Dlaczego bal mikołajkowy jest tajemnicą, a jajko- niespodzinka nie jest? Nie można ciągle i nieustannie szukać współczucia. Trzeba szukać pozytywów, dobrych chwil, dzielić się nimi z innymi... Dlaczego nie można opowiedzieć o czymś miłym co spotkało dzieci z okazji Mikołajków?
Hania
Do Agawich.Dlaczego bal mikołajkowy jest tajemnicą, a jajko- niespodzinka nie jest? Nie można ciągle i nieustannie szukać współczucia. Trzeba szukać pozytywów, dobrych chwil, dzielić się nimi z innymi... Dlaczego nie można opowiedzieć o czymś miłym co spotkało dzieci z okazji Mikołajków?
Bo nie tego dotyczyła rozmowa. Dotyczyła prezentów mikołajowych na 6 grudnia. I ja nie odebrałam wypowiedzi Poli jako narzekania.I z tego co tu wyczytałam nie tylko ja.
Pierwszy raz wypowiadam się w tym miejscu, chociaż czytam wasze wypowiedzi regularnie od rozpoczęcia tej edycji Szlachetnej Paczki. Zgadzam się z wieloma słowami które padły w powyższym poście Pani Edyty i kilkoma jeszcze innymi przedmówcami.
Ale do rzeczy-jestem od dawna takim właśnie anonimowym darczyńcą, który robi swoje, wyłapuje informacje od potrzebujących, pisze prywatna wiadomość i załatwia to co trzeba, ale po zobaczeniu i przeczytaniu tego wszystkiego tutaj niestety mam dość! Jak widzę wciąż te same osoby ciągnące na kilka frontów od nieświadomych ludzi dobrej woli to niedobrze mi się robi, sama do niedawna byłam taką naiwną osóbką, i pomagałam rodzinom nie sprawdzając co i jak, są to osoby m.in. z tego forum, tutaj się wypowiadające! W tym roku wysłałam około 80 paczek,i wiecie co? ani jedna z tych osób nie wspomniała tutaj że to już dostała (to do postu Pani Edyty), tylko wciąż, post, za postem marudzą.
Dla jasności, nie mam na myśli wypisywania tutaj peanów pochwalnych na moją cześć i dziękowania publicznie bo absolutnie nie o to mi chodzi, ale o zwykłą uczciwość, dzięki której pomoc będzie mogła trafić do większej liczby osób.
Posta napisałam po to by prosić innych darczyńców, działających na własną rękę, aby zanim kolejny raz bezinteresownie wyciągną do kogoś pomocną dłoń, sprawdzili w miarę możliwości czy ten ktoś na to zasługuje. Może właśnie rozwiązaniem jest kontakt i uzyskiwanie potrzebnych informacji od Pań czynniej działających, jak wspomniane wyżej Hania i Agnieszka.
Pozdrawiam
Mamy inne podejście do tej sprawy.
Skoro ktoś narzeka, to też niech się dzieli dobrymi wieściami. Nie przyszło mi do głowy, że bal dla dzieci to "wywlekanie na światło dzienne faktów".
Słuchajcie kochane,ja muszę wysłać telefon,wiec nie bedzie mnie ,bede bardzo teskniła bo jesteście jedynymi z którymi rozmawiam.Gdybym nie pokazała sie do świąt chciałabym WSZYSTKIM złozyc zyczenia najcudowniejszych ŚWIĄT BOZEGO NARODZENIA,żeby usmiech nie schodził wam z buzi,zeby cokolwiek co pojawi sie na stole było dla was bardzo wazne i cieszyło.Buziaki ogromne dla Iwonki,dziekuje ci za nieoceniona pomoc,buziaki równiez dla Agnieszki za wsparcie duchowe.Buziaki też dla wszystkich pomagajacyh i oczekujacych pomocy.Oby nastepny rok był lepszy!
Następnie co do urzytkownika Szary Ludz to zgadzam się z Panią Ilonką , bo ta osoba tylko komentuje w sęsie takim jak nie podoba mi sie ty robisz zle to nie ładnie itp obraza innych bardzo dużo ma do powiedzenia ale nie koniecznie na temat , jedno z czym się zgadzam do jego wypowiedzi o Pani adze 76 z tym się zgodze ale reszta nie koniecznie , i chciałam jeszcze powiedzieć ze bal mikołajkowy na którym było dziecko to nie jest nic do ukrycia poszło bo nadazyła sie okazja karitas zapisał dziecko i poszło , miało nie iśc bo co ? tego nie rozumiem
Moje dziecko nie poszło np na paczke bo nie uczęszcza na swietlicę którą mamy kolo kościoła nie spojrzeli ze trudno ze wielodzietność czy cos innego , a tu chociaż dzieciaczek skorzystał i ja sie np cieszę bo ktoś miał okazje ! dziecko chociaż zobaczyło na czym polega bal , myśle ze nie urazam tu nikogo bo nie chce mimo to że na mnie tu najechało wiekszosć ludzi i to fakt ze wyłączyłam się z forum bo mam słaba psychikę i musiałam odpocząc i pomysleć to nie jest tak ze bede tu i niech jeżdzą po mnie jak po nie wiadomo kim ! ja jestem tylko mamą 4 dzieci jak każda mama , pozdrawiam tu wszystkich serdecznie i pisze po raz kolejny nie napisałam tego zeby kogoś urazić , i troche a nawet bardzo jest to że ludzie z 1 forum zywią się taka nienawiścią do kolejnych osób bo jesteśmy tu po pomoc i żeby się też odwdzieczyć innym co nam pomagają jak oczywiście mamy ,
POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE :) :) :)
Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
I jeszcze wam powiem tylko tyle przy takim podejściu ludzie którzy mogą pomóc będą nas omijac szerokim łukiem ,BRAWO
Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt ,BO TEGO SIĘ CZYTAC NIEDA
mam takie do pani pytanie z kąd moze pani akurat wiedziec kto doznał biedy a kto nie , to ze ktoś np ja pisałam tylko co do paczki na 6 grudnia to nie znaczy ze nie doznałam biedy !!! tu się pani myli a kradzierz mleka czy pampersów to swoją drogą fakt to nie ja tylko koledzy ale dzięki temu miałam , nie lubie jak ktoś kogoś nie zna i ocenia , a pani tak własnie robi , troche nie ładnie i nie pisze tego co do swojej osoby bo nie tylko ja czy pani była w takiej sytuacji , jest dużo takich osób co kradną i mają bo nasz kraj taki jest 68 zł na dziecko a za granicą 1500 euro i gdzie tu jest sprawiedliwość dziwnie tu niektórzy się wypowiadają np nie chciałam ale zrobiłam i co to ma być ?
P.S. Postarajmy sie byc bardziej Polakami, a mniej "Polaczkami" - mysle, ze kazdy rozumie te roznice! Pozdrawiam
BEATA
To jest mój ostatni wpis ,,,WIELODZIETNA 4" jak mnie na to nie stac to nie używam ,,PAMPERSÓW " ale pieluchy tetrowe ,taniej ,i ekologicznieOj, no i teraz wielodzietna 4 mogłaby odpisać, że te tetrowe też musiałaby najpierw uprać, a potem jeszcze skądś wziąć proszek do prania...
Zaznaczam, że nie opowiadam się po żadnej ze stron, tylko chcę pokazać, że takie przepychanki do niczego konstruktywnego nie prowadzą.
Plizzzzzz, wróćmy do meritum.
Popatrzcie, jak to jest w dzisiejszych czasach. Nie tak dawno temu większość Polaków solidarnie klepała biedę. Jeśli nie pomagała rodzina, to już nikt. Dziś - dzięki Internetowi i takim stronom jak ta - można łączyć obcych wcześniej sobie ludzi. Czy to nie wspaniałe? Jest to jakiś lek - może często nieudolny, ale jest - na pogłębiające się różnice Polaków w zasobności portfela.
Nie gardźcie innymi.
A w mojej bramie stoi las! Od poniedziałku ojciec właściciela kamienicy, w której mieszkam, sprzedaje choinki. Po lewej prawej stronie przejazdu stoją sosny, po lewej świerki. Jest cudnie!
BEATA
To jest mój ostatni wpis ,,,WIELODZIETNA 4" jak mnie na to nie stac to nie używam ,,PAMPERSÓW " ale pieluchy tetrowe ,taniej ,i ekologicznieJA nie twierdze ze ma sie pani wycofać z forum , ale jeśli by pani nie miała na cos to ciekawe czy by pani nie używała , wątpie w to ! prosiłaby pani o pomoc jak każdy kto jest tu na tym forum , powiem tak niech pani nie komentuje mnie a ja nie bede pani bo z tego co widze to pani od początku mnie komentowała bez problemu !!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam
Hania
Do Agawich.Mamy inne podejście do tej sprawy.
Skoro ktoś narzeka, to też niech się dzieli dobrymi wieściami. Nie przyszło mi do głowy, że bal dla dzieci to "wywlekanie na światło dzienne faktów".
I dla POLI i dla mnie zabrzmiało to jak zarzut. Wycofuję się z forum, bo nie mam ochoty na dyskusje. Pozdrawiam
POPIERAM W 1000% PANI zdanie takie przepychanki jakie tu są to do niczego nie prowadzi dobrego ani fajnego , ja np nie jestem tu po to zeby się uzerać z mamam
iinnych dzieci tylko potrzebuje pomocy , pozdrawiam Pani Izo
I WIEM ze nie obstaje Pani za zadną stroną tylko chce pani wyprostować atmosfere na forum , jeszcze raz pozdrawiam serdecznie
celinaaaa
wiecie jak jusz pisałam wczesniej maż znalazł prace ja w trakcie jego desperackich poszukiwan zamiesciłam kilka ogłoszen wykonam remont mieszkania malowanie panele flizowanie itp. bo takimi żeczami zajmuje sie maż .wiecie że teraz odziwo na tyle firm budowlanych zaczeły sypac sie telefony i wiecie nadczym sie zastanawiam nad założeniem działalnosci gos[podarczej takiej jednoosobowej popytałam w urzedzie jaki wiaża sie z tym opłaty i powiem wam ze jeżeli jest to pierwsza tego typu działalnosc przysługuje przez dwa lata minimalna składka na ubezpieczenie zdrowotne w wysokosci 360 zł z groszami zaczynam myslec że mogłoby sie to udac co WY otym myslicie?zalezy to od ilosci zlecen oraz od tego ile się ma czasu na wykonanie roboty jeśli się ma własną działalnośc to trzeba za to być bardziej odpowiedzialnym niż tak jak się robi remont kobiecie np za 500 zł szpachlowanie,gruntowanie i malowanie i termin jak sie da np 3 dni bo sciany muszą obeschnać po szpachl;owaniu i gruncie , a jak sie człowiek spózni to może być nałozona kara z nieterminowego wywiązania sie z robota i to też zależy dla kogo co i jak sie robi , muj mąz np wolałby normalnie bez zadnej działalnosci jest to prostrze , lepsze i wygodniejsze ale to też zależy od osoby jak ona woli ? ale jesli jest tyle chętnych to powodzenia rzycze oby tak dalej :) :) ciesze się ze cos sie udaje :)
celinaaaa
wiecie jak jusz pisałam wczesniej maż znalazł prace ja w trakcie jego desperackich poszukiwan zamiesciłam kilka ogłoszen wykonam remont mieszkania malowanie panele flizowanie itp. bo takimi żeczami zajmuje sie maż .wiecie że teraz odziwo na tyle firm budowlanych zaczeły sypac sie telefony i wiecie nadczym sie zastanawiam nad założeniem działalnosci gos[podarczej takiej jednoosobowej popytałam w urzedzie jaki wiaża sie z tym opłaty i powiem wam ze jeżeli jest to pierwsza tego typu działalnosc przysługuje przez dwa lata minimalna składka na ubezpieczenie zdrowotne w wysokosci 360 zł z groszami zaczynam myslec że mogłoby sie to udac co WY otym myslicie?chciałabym dodać że jak się ma działalność , firmę to też można nie ujrzeć własnych pieniędzy jedynom wygranom w takim przypadku może być np sprawa sądowa o odzyskanie wynagrodzenia ale nie zawsze się wygrywa a jak się wygra to moze tez byc tak ze nie ma komornik jak zciągnąć z tej osoby tego wynagrodzenia bo zawiesi srodki czy upadłosc firmy lub ją zawiesi i komornikowi bedzie wpłacał po 20 -50 złotych a pózniej komornik umorzy postępowanie i napisze w nim ze osoba nie jest ściągalna
nie pisze tego po złosci tylko znam bo wiem jak koledzy mojego męza lądowali z takimi przypadkami a teraz robią na umowe i mówią że załują bo zostały długi w zusie i u ludzi bo brał zlecenia robili je i nie wypłacał im pieniędzy ten co dawał zlecenia i niby wielka firma a oszuści jak nic , dużo jest teraz firm co kantują ludzi marznacych i charujących w takie zimno
ale jak pisałam poprzednio to zalezy od osoby co ona sama sądzi na ten temat
życzę jak najlepiej i pozdrawiam
Przeczytałem wszystkie dzisiejsze posty i pomogło mi to rozwiać dręczące mnie ostatnio wątpliwości co do przebywania mojej osoby na tym forum.
Chciałbym na pożegnanie bardzo podziękować Pani Hannie i Pani Agnieszce za wszystkie cenne rady i miłe słowa.
Życzę wszystkim by sytuacja w jakiej się znaleźli zmieniła się na lepsze. Aby nadchodzące Święta dały Wam nadzieję i wiarę na lepsze jutro.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Piotr
Agnieszka76
zaczynam wątpić w siebie... i w to co robię... i w to co piszę...Proszę nie traktować mojej wypowiedzi jako obrażanie się czy tzw. fochy.
Wiele rzeczy złożyło się na moją decyzję.
Haniu, publicznie dziękuję Ci, bo jesteś nie tylko dla innych Aniołem, ale przede wszystkim dla mnie. Nikt mnie tak nie wspierał jak Ty, bez Ciebie już dawno bym się poddała. Dziękuję ze Twoją determinację i ciepłe słowa. Wiele się od Ciebie nauczyłam. Myślałam, że jestem wrażliwa, ale to nic w porównaniu z Twoją wrażliwością.
Dziękuję wszystkim Paniom oraz Panom, którzy pomagali i z którymi miałam wielki zaszczyt współpracować. To własnie dzięki Wam, wciąż wierzę w dobro w ludziach.
I dziękuję wszystkim Paniom, którym mogłam choć troszkę pomóc, wiele się od Was nauczyłam... Podziwiam Was za wolę walki... Jesteście herosami! Nigdy się nie poddawajcie. Pozostaniemy w kontakcie jak dotychczas. Za wszystkie pochopne osądy bardzo przepraszam...
Witam Pani Agnieszko proszę nie przekreślać tego co już Pani zrobiła jest Pani wspaniałą osobą która bezinteresownie pomaga ludziom w potrzebie jestem bardzo dumna i pełna podziwu dla Pani trzeba mieć wielkie serce żeby tak się poświęcać OGROMNY SZACUNEK DLA PANI!!!!!ŻYCZĘ PANI WSZYSTKIEGO DOBREGO:)GŁOWA DO GÓRY!!! POZDRAWIAM CIEPLUTKO.
Powiem szczerze, że z radością obserwowałem jak dyskusja nabiera tempa , ale i też z pewnym niepokojem, że coś niebawem pęknie.
Nie ma co ukrywać ludzie są różni. Jeden chce pomóc- bo może i ma potrzebę. A drugi będzie starał się to wykorzystać.
Obserwując rozwój sytuacji na tym forum mam mieszane uczucia. Myślę, że nie koniecznie wszystkie dary idą tam gdzie powinny iść. A chyba każdy z nas chciałby aby rzeczy przesłane były odpowiednie spożytkowane.
Myślę,że należało by postawić sprawę jasno. Jak zrobiono to na innych forach.
- skierować prośbę do admina strony o ujawnienie kto się loguje pod kilkoma nickam. Pozwoli to zweryfikować część nieuczciwych użytkowników wnioskujących o pomoc przez to forum.
- druga sprawa na zaś, to kwestia już samej pomocy.
Jest osoba, która zamieszcza anons o pomoc na stronie. Znajduje się osoba chętna do pomocy. Chcąc nie chcąc potrzebne są dane adresowe do wysyłki. Osoba w potrzebie wysyła dane wiadomością prywatną do osoby, która chce pomóc, a ona weryfikuje ją w odpowiednich organach MOPS, OPS czy ksiądz pobliskiej parafii ect.
Wiem z autopsji, że to się sprawdza i ja pomagam TYLKO na takiej zasadzie. Przez to miałem okazję poznać wspaniałych ludzi pomimo ich trudnej sytuacji. Zapewniam Państwa, że satysfakcja z takiej słusznej pomocy jest nie do opisania.
Po trzecie, nie ukrywam, ze bardzo przyjemnie czytac o sobie mile rzeczy... Ale nie idealizujmy... Chcialabym choc w czesci byc taka, jak tu piszecie... Śmiało możecie nazywać Hanię Aniołem... bo chyba tylko ja wiem, ile ona poświęciła, żeby zdobyć dla Was, to co zdobyła. Pamietam, jak cieszyła sie z każdej kołdry, które potem mogła Wam wysłac. A potem cytowała mi słowa podziekowan od Was i płakałysmy ze szczescia, że taka kołderka daje tyle radości dzieciom i rodzicom. Hania prawie straciła pracę... Znam więcej szczegółów, którymi się przecież nie chwali, po prostu widzę co robi i tylko domyślam się jakim kosztem.
Podsumowując - Hania wciąż tu jest, Agawich jest, XXX jest, Szary_ludz na pewno tez nie odpusci, choc pisal co innego i wielu innych wspanialych Darczyncow:) ja tez bede sie tu krecic, lecz troche w innej formie niz dotychczas. Tak łatwo sie zniechecam:) Życzę wszystkim zdrowych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia:)
Ps.Marcin, swietny pomysl!!! Moze pogadasz z adminami? a moze w koncu normalne forum otworzą?
żywnośc ,proszek ,pościel ,no i Mati jest w niebo wzięty bo dostał pościel z TOMKIEM -POCIĄGIEM
i nie piszę bo muszę ale chcę
Zuzanna 123
Witajcie, mam do oddania ciuszki po córeczce na 3.5 - 4 latka i synku na 6 - 7 lat, zabawki również. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia:)witam napisałam na privi , pozdrawiam
Mądra pomoc da dużo wiecej radosci,choc oczywiscie nigdy nie bedzie tak pieknie zeby sie nie sparzyć.
Z mężem przeglądalismy też osoby z listy,myslelismy ze dalibysmy radę komus pomóc,ale niestety potrzeby tych ludzi sa ogromne,musielibyśmy odebrać im szanse by pomóc drobiazgiem,dlatego nie wybraliśmy nikogo.Ale utkwiła mi w pamieci rodzina ,chyba ze slaska.Matka chorujaca na raka utrzymująca 5 byków ,najmłodszy 18 lat i żaden nie może znaleźć pracy....ech...Pomogłabym tej biednej matce ..tylko jej...
Proszę może jeszcze raz przeczytać, tym razem ze zrozumieniem...
No czytam i czytam i cały czas wychodzi mi na to że jestem kolejną kombinatorką :-)))), ale zostawmy to.
Miłego wieczoru życzę.
Pozdrawiam
wynagrodzenie niestety dostanie dopiero w styczni ,niebede ukrywac byłam dzis w GOPS niestety tam jest jeszcze cieżej pani przyjeła moja prosbe ale niestety powiedziała ze na dzien dzisiejszy niemaja jusz zadnych pieniedzy i jezeli by ktos zrezygnował bedzie dzwonic .w co niewieze ze ktos zrezygnuje boje sie tych swiat pozdrawiam wszystkich goraco
Dlaczego mąż nie złoży pozwu o zmniejszenie alimentów?
a o zaniżanie jest ciezko kolega dostał zanizenia 20 złotych gdzie nie miał dochodu zadnego na papierze , tylko fuchy . ale można prubowac zawsze , nie wszedzie sedziny sa takie same
POZDRAWIAM MIŁEGO WIECZORU WSZYSTKIM ZYCZYMY
Pozdrawiam Cieplutko i dziekuję za e-mail .
Edyta
Ceniacaanonimowość to ty kochana przeczytaj mnie ze zrozumieniem.Miałam na mysli to ze swoim postem zwróciłas uwage na bardzo wazna rzecz na którą ja tez zwróciłam,mianowicie ukrywanie przez potrzebujące faktu ze pomoc już otrzymały,sama pisałas ze te osoby są tutaj.Tylko to miałam na myśli ;)ja tez to zauważylam,chetnie wysle paczke osobie naprawde potrzebującej.W tamtym roku moja sasiadka dostała ,przyjechał caly bus towaru,tylko ta rodzina wcale tego nie potrzebowala poprostu naciągneli wielu ludzi i zabrali tym co naprawde potrzebuja pomocy
Wysłałam do pani Iwony Z mail w sprawie pampersów ale nie wiem czy dotarł. Proszę o jakiś kontakt
Kamila
Izaa
[...].W domu tylko mąż pracuje zarabia niecały 1000 zł. a z tego jeszcze płaci alimenty na dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa 650 zł.Do utrzymania sześcioosobowej rodziny zostaje mi 330 zł.[...]Dlaczego mąż nie złoży pozwu o zmniejszenie alimentów?
Odpowiem na to w prosty sposób , mąż miał już taką sprawę i sędzia powiedział mu ,że takie są potrzeby dzieci ,a jak niebędzie płacił to zawsze może dostać jeszcze wyższe alimenty.Gdyby to było możliwe to napewno byśmy z tego skorzystali, a kto nie próbuje jeśli jest to możliwe.Ja nie siedzę z założonymi rękoma tylko próbuję robić co mogę .Całe życie pomagałam takim ludziom jak ja a gdy ja potrzebuję pomocy spotykam się z ludzką podejrzliwością .To nie na tym polega ,żeby się nawzajem oczerniać i szukać spisków tylko na tym ,żeby sobie pomóc. Wkażdym z miast jest MOPS i inne instytucje w ,których można sprawdzić każdego potrzebującego ,więc nie rozumiem tych przepychanek słownych na forum.Napisałam tylko raz ,że będę wdzięczna za pomoc ,jeśli ktoś nie ma ochoty pomóc to nikt go do tego nie zmusi ,tylko po co w takim razie siedzi na tym forum? Ja chcę teraz tylko podziękować tym kobietom które angażują się całym sercem w to co robią i za to ,że istnieją Wiem ile je to kosztuje . Chylę czoła. I jeszcze Wielodzietnej 4 za to ,że stanęła w mojej obronie . Pozdrawiam.
karo71
Witam.Po przeczytaniu postów w których było pełno przepychanek chciałam się wypowiedzieć:Ludzie bądzmy wdzięczni Aniołom którzy nam pomagają ,bo robią wiele dobrego,ale jak ktoś da palec to niektórzy by chcieli całą rękę.Anioły mogą nam pomóc na święta czy przy kupnie leków lub art.szkolnych i za to bądzmy tym Aniołom wdzięczni że będziemy mieli lepsze święta ,że ktoś o nas mysli,ale nie liczmy na to że ktoś będzie nas utrzymywał przez cały rok,bo to my mamy dzieci ,my jesteśmy rodzicami i to my musimy zadbać o byt.Niektórzy dziękują za otrzymanie paczki a w następnym poście już proszą znów o pomoc .A przecież niektórzy mieszkają w dużych miastach gdzie prac dorywczych jest pełno ,ja mieszkam w grajdołku i utrzymuję rodzinę tylko z prac dorywczych,ale sprzątam ,myję kibelki i tym podobnie ale nie wybredzam tylko jestem zadowolona .Też korzystam z pomocy społecznej bo dochód na osobę nie przekracza 200 złotych ,ale chodzę i pytam się o pracę i też mam wiele róznych problemów zdrowotnych.Ja wiem że każdemu jest ciężko ale nasze Anioły to też ludzie i też mają problemy i też chorują .Radość sprawia nie tylko otrzymana paczka ale również dobre słowo .Pozdrawiam wszystkich i Aniołów i potrzebujących i życzę wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt.Mam albę i wianek dla dziewczynki na 122-128 ,podaruję ze szczerego serca.Pozdrawiam.Przepraszam ,ze sie wtrace ale ja rowniez zgadzam sie z tym ze jest wiele osob ktore poprostu naciagaja wszelkie osrodki pomocy itp....tez mam taka sasiadke ukrywa ze jest samotna matka a maz pracuje zagranica co miesiac dostaje wielkie paczki i pieniadze z MOPRu .....za co ? Za to ze klamie!!! To dziew ze ludzie wierza takiej pijaczce...ale to nie mi osadzac,wierze tylko w to ze kiedys to wszystko sie odwroci!!
Popatrzmy same na siebie, dlaczego tak się dzieje ,dlaczego proszę o pomoc. Może trzeba coś w swoim życiu zmienic, z czegoś zrezygnować. W dzisiejszych czasach kiedy niczego nie brak w sklepach, wszystkiego pod dostatkiem. Przecież można pomyśleć jak oszczędzić chociażby tym że założe zegar na tańszy prąd, załoze wodomierz aby czynsz był mniejszy, pójde posprzątam żeby były pieniążki na obiad. Piszecie Panie Ze dziecko dostało czekoladę,tylko na mikołaja,bo nie było więcej. Są dzieci które dostaną serek homo i są szczęśliwe bo na co dzień go nie mają. A maluszki że obiadki potrzebne, przecież to drożyzna, nie lepiej ugotować w domu taką zupkę? taniej wyjdzie ja całą trójkę wychowałam na domowych zupkach. Drogie panie zastanówmy się nad sobą dlaczego tak jest, nie wierzę że MOPSY CZY MOPRY nie pomagają.
wszystkie Panie które tu pomagają w jakikolwiek sposób czytając wasze przepychanki której pomoc bardziej potrzebna zniechęcą się wcześniej czy pózniej i wtedy co? nagle sie polepszy wasz byt? bo nie będzie pomocy?. Do kogo wtedy będziecie miały pretensje, komu będziecie wtedy dogadywać ?
Zastanówcie się trochę nad tym co piszecie
karo71
Bardzo serdecznie dziękuję Pani Magdalenie Słowiki pani J.Kowalik za maseczkę i tubę do inhalatora.Dziękuję kobietki.Pozdrawiam.Cieszymy się, że mogłyśmy pomóc - ja tylko znalazłam osobę, która miała taki inhalator. Mam nadzieję, że teraz już będzie lepiej. Pozdrawiam:)
Kamila
Witam.Wysłałam do pani Iwony Z mail w sprawie pampersów ale nie wiem czy dotarł. Proszę o jakiś kontakt
Kamila
Niestety, ale coś forum nie działa zbyt dobrze i z wczoraj wiadomości dopiero dzisiaj mi się wyświetlaja, a na skrzynkę nic nie otrzymałam, proszę napisać ponownie.
Z gory dziekuje.Pozdrawiam Agnieszka z torunia
Dlaczego tak PILNIE potrzebujesz deski do prasowania...? Mogłabyś mi odpowiedzieć, bo nie ukrywam, że jestem trochę zdezorientowana...
Szukajmy różnych innych rozwiązań :)
Anna J.
Co do deski do prasowania, to któraś z Pań napisała,że jej jest zupełnie niepotrzebna ,ponieważ prasuje na ławie.Szukajmy różnych innych rozwiązań :)
---------------------------------
Ja prasuje od niedawna,bo nie miałam zelazka i nie mam deski
.Prasuje na podłodze rozkładam koc lub ręcznik,ewentualnie na stole,ławie :)
LILIANA
Witam wszytskich bardzo serdecznie..Mam prosbę jezeli ma ktos odziez na 110/116 to ja z chęcią przyjmę dla swojej córeczki..najbardzej zależy mi na duzych rozmiarach bidy iz cieszko jest znalez a córka przy dializach musi miec noszone boby..i wazne zeby się rozciagały na brzuszku bo ma duży brzuszek..pozdrawiam i już dziekuje...Jaką długość musi mieć body od ramienia do kroku mierzone na płasko?
Agnieszka76
Kochani, tyle wołan o pomoc... teraz i ja się dołączam, musze to zrobic - bardzo prosze o pomoc dla pewnej rodziny, bo sama juz nie dam rady. Szukam pomocy dla rodziny z Mazur, rodzina jest sprawdzona, bardzo uczciwa, mieszkają w cięzkich warunkach w wilgotnym mieszkaniu. Wlasnie sie o nich dowiedzialam. Małżenstwo z 1,5-rocznym synkiem. Matka z porażeniem mózgowym, a ojciec stracił pracę, a nowej za nic nie moze znaleźć, stad ich wołanie o pomoc. Kochani, może ktos z Was dysponuje jeszcze srodkami, za ktore mogłby przygotowac dla nich paczkę z pieluchami dla dziecka do 25 kg (to chyba dada5), mleko bebiko3, proszek, szampon, mydło i chociaz troche zapasow jedzenia dla doroslych... (mysle, ze najlepsze by były konserwy, chociaz z 3-4 puszki)? Bede bardzo wdzieczna... a w szczegolnosci ta rodzina.Ja mogę zrobić małą paczuszkę z tego co mam w domu i może nawet udałoby mi się wysłać jutro. Proszę o kontakt na priv
Dziękuję
Dorota
Witam . Na początku napiszę ,iż próbowałam skontaktować się z P.A z Torunia ,ale od wczoraj się nie odzywa - jak to mówią - nic na siłę . Chciałam jej chociaż trochę w miarę możliwości pomóc. I teraz zgłupiałam . Jeżeli jest tu ktoś kto potrzebuje ubrań dla chłopca wiek do 6 lat oraz trochę żywnośći. To zapraszamja pisałam do tej Pani kilka dni temu i odpisała. Może poprostu niemiala dostepu do internetu.
agnieszka toruń
witam serdecznie jak wszystkie na forum jestem matka samotnie wychowująca troje wspaniałych chłopców w wieku 8,7 i 6 lat utrzymujemy się z zaś rodzinnego oraz alimentów na dzieci ja nie mogę podjąć stałej pracy ponieważ średni syn choruje na astmę oskrzelową oraz ma atopowe zapalenie skóry potrzebuje specjalne kosmetyki jak emolium które są bardzo drogie dzieci szybko rosną brakuje ubrań i obuwia przeważnie po opłaceniu rachunków niestarcza na życie zepsuła nam się lodówka dzieci proszą o łózko piętrowe bo nie maja gdzie spać no i w dodatku idą święta dzieci pytają czy chociaż w tym roku odwiedzi ich św. mikołaj nie wiem co mam odpowiedzieć im bo nie stać mnie na prezenty ich marzeniem są klocki lego i gry edukacyjne jeśli istnieje jakiś dobry duszek na tym świecie to bardzo chętnie go uściskam bo moje życie jest bardzo ciężkie pozdrawiamPani Haniu,
W tym roku z grupą przyjaciół bierzemy udział w tej szlachetnej akcji.
Proszę o kontakt na mail growup@wp.pl , chętnie pomożemy spełnić marzenia Pani dzieci, aby tak bardzo oczekiwany przez wszystkie dzieciaki pan z siwą brodą odwiedził i Wasz domek.
Rafał
wynagrodzenie niestety dostanie dopiero w styczni ,niebede ukrywac byłam dzis w GOPS niestety tam jest jeszcze cieżej pani przyjeła moja prosbe ale niestety powiedziała ze na dzien dzisiejszy niemaja jusz zadnych pieniedzy i jezeli by ktos zrezygnował bedzie dzwonic .w co niewieze ze ktos zrezygnuje boje sie tych swiat pozdrawiam wszystkich goraco
Ja osobiście dziekuję :
Iwonce za paczke i łańcuszek i za to że jeszcze ma siłe wysłuchiwać moich narzekań ;)
Pani Basi za różaniec
Poli :)
Agnieszce za miłe słowa
Pani Hani za dobre chęci i wielkie serce :)
i wszystkim z którymi spędziłam tutaj czas.:):):)
Poli z
Niestety ale samo sprawdzenie osób proszących o pomoc w instytucjach to nie wszystko, gdyż wiele z nich dostaje pomoc od darczyńców którzy się nie ujawniają, tak jak ja do niedawna, a niestety ta szczerość i prawdomówność o której wspomina Pani celinaaa jest często tylko w teorii, wielu obdarowanych się do tego nie przyznaje mając na celu ugrać dla siebie jak najwięcej.
Żeby nie było niedomówień-nie mam na myśli WSZYSTKICH, bo pewnie znajdą się osoby uczciwe!
Cieszę się,że tu trafiłam,choć tak póżno.Piszę, bo chciałam podzielić się z Wami moim spostrzeżeniem i zarazem chęcią uzyskania od Was miłego słowa w tym trudnym dla mnie czasie.Otóż,moja rodzina miała taką możliwość,aby uczestniczyć w tegorocznej edycji "Szlachetnej Paczki",ale...Była taka możliwość teoretycznie,bowiem,jak się póżniej zorientowałam, dzwonił do mnie wolontariusz"Szlachetnej Paczki".A ,że w tym czasie 13.11.,miałam nieczynny telefon,z powodu awarii,to nie doszło do połączenia,a co za tym idzie wolontariusz nie dotarł do mnie,czy też mojej wielodzietnej rodziny.Dzieci mając w pamięci zeszłoroczną paczkę i obecne poruszenie w tv,zaczęły dopytywać się czy w tym roku dostaną super paczki.Odpowiedziałam,że nie będzie w tym roku paczki,bo nikt do nas się nie zgłosił,a w zasadzie nas nie zgłosił.No i dzieci nie mogą się z tym oswoić.A szczególnie te młodsze,którym tłumaczę,że jest tak i tak,a one w raz tego nie akceptują.Te starsze i owszem,rozumieją,choć też przebąkują,że super byłoby,gdyby...i tu następuje wymiana takich i innych rzeczy.
A mamy ich czworo w wieku szkolnym i piątą córkę już dorosłą i wnuczkę.Nie powiem,że jest beznadziejnie,ale teżnie jest super.Pracuje tylko mąż ,dorywczo,a ja jestem bezrobotna i poszukująca pracy.Jestem zmuszona korzystac z MOPRu,bo nie dalibyśmy inaczej rady.Mieszkamy w lokalu socjalnym,gdzie wszystko jest na prąd.Podgrzanie wody,ogrzewanie mieszkania,to wszystko jest na prąd.Zimowe rachunki nas ruinują,więc niewiele zostaje na resztę.Grudzień,to taki miesi ąc,że mnie przeraża już sama myśl o świętach i opłatach za mieszkanie-energię.A żyć trzeba i to nie z powietrza.
Trochę się "wygadałam",choć to nie to,co wsparcie słowem i nie wszystko zawarłam.Ale przynajmniej wylałam z ziebie jakąś niemoc i bezsilność na sytuację.
P.S.
Jeśli jest tu ktoś,kto mógłby odstąpić mi trochę ubrań(nie będę prosić o nic więcej,bo to już nie czas,bo koniec akcji),to będę bardzo,bardzo wdzięczna.Potrzebuję dla siebie kurtkę zimową,lub płaszczyk,roz.M-L z tych bardzo ocieplanych,bo mam problem zdrowotny z odpornością organizmu i najmniejszy chłód ,mocno mi dokucza.Po prostu muszę nakładać po kilka warstw ciuchów na siebie i na górę i na dół.Ponadto kurtkę zimową dla męża,roz.L(wzr.170 cm.) i jakiekolwiek ubrania dla dzieci,a w szczególności kurtki zimowe,ocieplane dla córek: 8 i 9 letnich(wzr.,116-122cm.),jakieś spodnie dla syna 11 lat(wzr.,140-146) i córkę 13 lat(wzr.,140-146 cm.).Starsza córka i wnuczka mają ubrania od znajomych córki.
Pozdrawiam ciepło wszystkich,tych którzy potrzebują pomocy i tych ,którzy właśnie pomagają.Bez was wiele rodzin pozostałoby z problemem,jak przeżyć najbliższy czas ,zbliżających się świąt.Wielu,nie mogłoby przeżywać radośnie i ciesztć się z rodziną z magii tych świąt,z braku możliwości przygotowania,chociażby uroczystej Wigilii.
Cieszmy się z tego co mamy i daje nam los i Najwyższy tam na górze.
.Czasy są takie jakie są i nie zmienimy tego z dnia na dzień.
Pozdrawiam
Pamiętam jak pytałam się mojej córki co chciałaby dostać pod choinkę wiecie co mi odpowiedziała,szczerze to bałam się jej odpowiedzi bo myślałam że zaraz wymyśli coś ogromnego a ono cichutko " Mamusiu nic nie chcę pod choinkę ,ale chcę abym mogła w te Święta najeść się do syta",uśmiałam się pod nosem i sobie pomyślałam że nawet jak nie pomorze mi nikt to zrobię wszystko aby marzenia córki się spełniły:):)Liczę na to że wszyscy tu otrzymacie ogromną pomoc Kochani głowa do góry. Pozdrawiam Was bardzo gorąco i pamiętajcie nie jesteśmy Sami.
Agnieszka76
Z całego serca dziekuje CENIĄCEJ ANONIMOWOŚC i Pani IWONIE Z za przygotowanie paczek dla rodziny z Mazur:)))) Ta Pani jeszcze nie moze uwierzyc, ze ktos chce jej w ten sposob pomoc. WIELKIE UKŁONY, DROGIE SZLACHETNE PANIE! :)cieszę się z Panią z całego serducha
IWONA Z
Właśnie, może należałoby się zastanowić dlaczego tej pomocy Pani nie otrzymała ? Być może zbytnio się Pani o nią domagała?
witam a co Pani mi chce zasugerować tymi słowami , juz taką samą wiadomość czytałam z tydzien temu ale nie od Pani , więc proszę o wypowiedz kąkretną i dziękuję za odpowiedz jak Pani odpisze , pozdrawiam
- kurtkę i spodnie zimowe, rajstopki, skarpetki, bluzy, spodnie dla chłopca 1,5- 2 lata,
- zabawki( samochody dla młodszego chłopca)
- nowe puzzle dla chłopca 500 elementów - nowe, w folii, bo mój starszy syn dostał, ale nie bawił się
- pościel dla dzieci do łóżeczka, kocyk
Wszystkie te rzeczy są używane, ale w bardzo dobrym stanie. Może nawet jeśli ktoś dla siebie nie potrzebuje, to zna kogoś, kto chciałby z tego skorzystać.
to ich adres
Marzena i Jerzy Skrzydło
Gruszów 47
58-533 Mysłakowice
Wszystkim życzę by te świeta nie były smutne, żeby wszystkie dzieci miale pełne brzuszki, by w te świeta każdy zapomnial chociaż na chwilkę o zmartwieniach i troskach. I niech się spełnią marzenia karzdego z Was.
Mała
Pani Izo,mam nadzieję,że zdążyłam wysłać do Pani wiadomość.Internet mi szwankuje."Pół dnia" siedziałam,by napisać tą jedną wiadomość.Dziękuję Pani bardzo serdecznie za zainteresowanie:-)Tak Pani Wiolu, wiadomość dostałam i już nawet na nią odpisałam :)
Wcześniej pisałam, co mogę przesłać. Może coś się przyda? jeśli tak, proszę napisać do mnie na priva.
Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, niech pisze na priv. Postaram się pomóc.
Kobieto! Ty się zastanów nad sobą, Ty potrzebujesz pomocy? Owszem ale terapeuty. Rozumiem można raz wpaść ale nie cztery razy! Piszesz że wychowałaś się w biednej rodzinie i to samo fundujesz swoim dzieciom. Co robicie, Ty i mąż- aby wasza sytuacja się zmieniła?! Nic. Czekacie aż ktoś się zlituje nad Wami i coś da za darmo. Ile już czasu Twój mąż jest bez pracy?
Mi jest niepotrzebna opinia z Mopsu, wystarczyło że wpisałem w googlach twoje dane i mi wyskoczył twój profil na nk czy facebooku.
Po zdjęciach widzę że dobrze się Wam mieszka, a po ogłoszeniach jakie piszesz na facebooku że sprzedajesz też różne rzeczy np. sprzedam tanio legginsy 2 pary za 30 złotych; albo SPRZEDAM SANDAŁKI ROZMIAR 26 I 28 NOWE BEZ GWARANCJI CENA OD 1 SZTUKI, i co?? dostajesz za darmo a później sprzedajesz. Za to twój wspaniały mąż (Marcin) na fb pisze tak: "jestem zabawny :) :) kocham swoja zone ! :) i dzieciaczki :)mam zone Zanete wraz z 4 dzieciaczkow :) kocham ich bardzo :)" w rubryce praca- brak, ukończone szkoły- brak. Dziwię się że jeszcze nikt nie chciał Wam zabrać dzieci. Patologia rodzi patologię. Na tatuaż było Cię stać.
Wam po prostu pracować się nie chce, wykorzystujecie ludzi. Jeszcze masz wątpliwości dlaczego nikt nie chce Wam pomóc? Po co? Żebyście mieli co sprzedać? A te Panie które wysłały Ci mleko, gdyby zrobiły to samo co ja to by mleka nie wysłały. Dlatego pracy szukać a nie liczyć na darmochę!
duża rodzina
Witam serdecznie wszystkich i chcę powiedzieć Pani Joannie która pisze o tym że dziś otrzymała szlachetną paczkę ,cieszę się razem z Panią bo ja takiej szansy nie otrzymałam żywność ,słodycze na kilka dni to po prostu szczęście .Jest w tym wszystkim jedno ale że otrzymała Pani rzeczy brudne,poszyte,popsute zabawki to w pewnym stopniu może być przykre ale powinniśmy wiedzieć że Darczyńcami nie są tylko milionerzy i biznesmeni którzy ofiarują nam swoją pomoc .Więc nie wymagajmy rzeczy nowych ze sklepu ,tylko takich które nam się przydadzą i za każdą pomoc będziemy ogromnie wdzięczni.Wielki szacunek dla Darczyńców i oczywiście nie zapominajmy o naszych ANIOŁACH którzy w naszym imieniu proszą o pomoc dla nas.Pozdrawiam i przepraszam za swój post ale ja nikogo nie chciałam urazić ...Elkasama Pani pisze rzeczy potrzebne .własnie stoja 2 kartony rzeczy nie na wymiar zamale .Ja obecnie pomagam juz3lata na portalu za 0pl oddaje rzeczy dziele sie czym moge z innymi ale nie zepsute zabawki.mozna powiedziecpod choinkę.ciesze sie ze zostalismy wybrani owszem tylko zal mi męza po zawale jak to dzis przezył
NO WIDZI PAN PO PIERWSZE MIESZKANIE DOSTAŁAM JAKO WYCHOWANKA RODZINY ZASTEPCZEJ PO 3 LATACH W NOWYM BUDOWNICTWIE PO KAPITALNYM REMONCIE , WIEC MIESZKA MI SIE SUPER TO FAKT BO MIESZKAŁAM POPRZEDNIO W MIESZKANIU GDZIE JEST WILGOC MIESZKAŁAM TAM 20 LAT I NA DZIEN DZISIEJSZY MAM ASTMĘ!! PO DRUGIE NA FACEBOOKU NIE MUSZE WPISYWAĆ WSZYSTKIEGO DOBITNIE BO NI9E JEST TO OBOWIĄZKOWE , PO TRZECIE 2 DZIECI BYŁO PLANOWANE A 2 Z WPADKI BO NIE BYŁO ZABEZPIECZENIA ,PO CZWARTE TO RZECZY KTÓRE MAM WYSTAWIONE NP SANDAŁKI TO KUPILAM I OKAZAŁY SIĘ ZA DUŻE I MAM NA NIE PARAGON ZE KUPILAM A LEGGINSY KUPIŁAM I SA ZA MAŁE WIĘC NA CO MI ONE ZEBY LEŻAŁY I BLAKŁY ZA SPRZEDAZ ICH MOGĘ SOBIE KUPIC WIĘKSZE NA MUJ ROZMIAR ! SPRZEDAJE JESZCZE CIUSZKI PO NAJMNIEJSZEJ CÓRCE ZEBY JEJ KUPIĆ WIĘKSZE NATOMIAST NIE WSZYSTKIE RZECZY KTÓRE SA NA TEJ STRONIE SĄ MOJE BO SPRZEDAJE KOLEŻANKOM KTÓRE NIE MAJĄ INTERNETU ! KOLEJNA RZECZ TO NIE RZYCZE SOBIE BY MI PAN UBLIZAŁ BO TU PAN SOBIE ZA DUZO POZWALA!!!!!!! A JAK SIE NIE WIE CZEGOS TO TRZEBA ZAPYTAĆ A NIE PISAC ZE JESTEM WYŁUDZACZKA!!!! O MNIE WIE TYLKO 1 OSOBA CAŁA PRAWDE NA TYM FORUM!!!!!! A RESZCIE SPOWIADAC SIE NIE MUSZE !!! DOBRANOC PANU
Czy mozna wkładac do paczek rzeczy uzywane? Owszem, ale w dobrym stanie, CZYSTE!!! zszyte tak, aby nie bylo tego widac, nie cerowane! i nie z epoki PRLu, zaden nastolatek, chocby nie wiem jak biedny, nie ubierze niemodnych ciuchow. Do paczek nie wrzuca sie rzeczy, ktore zbywaja. Szlachetna Paczka ma byc darem serca, a nie pozbywaniem sie domowych SMIECI. Wolonatriusz powinien Darczyncy zwrocic uwage, wiem ze to ciezkie, ale nie wolno pozwalac na takie przygotowywanie paczek...
wielodzietna 4
DO KACPERNO WIDZI PAN PO PIERWSZE MIESZKANIE DOSTAŁAM JAKO WYCHOWANKA RODZINY ZASTEPCZEJ PO 3 LATACH W NOWYM BUDOWNICTWIE PO KAPITALNYM REMONCIE , WIEC MIESZKA MI SIE SUPER TO FAKT BO MIESZKAŁAM POPRZEDNIO W MIESZKANIU GDZIE JEST WILGOC MIESZKAŁAM TAM 20 LAT I NA DZIEN DZISIEJSZY MAM ASTMĘ!! PO DRUGIE NA FACEBOOKU NIE MUSZE WPISYWAĆ WSZYSTKIEGO DOBITNIE BO NI9E JEST TO OBOWIĄZKOWE , PO TRZECIE 2 DZIECI BYŁO PLANOWANE A 2 Z WPADKI BO NIE BYŁO ZABEZPIECZENIA ,PO CZWARTE TO RZECZY KTÓRE MAM WYSTAWIONE NP SANDAŁKI TO KUPILAM I OKAZAŁY SIĘ ZA DUŻE I MAM NA NIE PARAGON ZE KUPILAM A LEGGINSY KUPIŁAM I SA ZA MAŁE WIĘC NA CO MI ONE ZEBY LEŻAŁY I BLAKŁY ZA SPRZEDAZ ICH MOGĘ SOBIE KUPIC WIĘKSZE NA MUJ ROZMIAR ! SPRZEDAJE JESZCZE CIUSZKI PO NAJMNIEJSZEJ CÓRCE ZEBY JEJ KUPIĆ WIĘKSZE NATOMIAST NIE WSZYSTKIE RZECZY KTÓRE SA NA TEJ STRONIE SĄ MOJE BO SPRZEDAJE KOLEŻANKOM KTÓRE NIE MAJĄ INTERNETU ! KOLEJNA RZECZ TO NIE RZYCZE SOBIE BY MI PAN UBLIZAŁ BO TU PAN SOBIE ZA DUZO POZWALA!!!!!!! A JAK SIE NIE WIE CZEGOS TO TRZEBA ZAPYTAĆ A NIE PISAC ZE JESTEM WYŁUDZACZKA!!!! O MNIE WIE TYLKO 1 OSOBA CAŁA PRAWDE NA TYM FORUM!!!!!! A RESZCIE SPOWIADAC SIE NIE MUSZE !!! DOBRANOC PANU
CHCIAŁAM JESZCZE DODAĆ ZE JA PISAŁAM ZE NIE MAM BIEDY NA CODZIEN TYLKO ZE AKURAT NA CHWILE OBECNĄ A CO DO DZIECI TO SA TAK ZADBANE ZE NIE MA PODSTAW NA ZABRANIE MI ICH , MAM DOBRE TEŻ WARUNKI MIESZKANIOWE I OPINIE Z MOPR KTÓRA NIE JEST TEŻ ZŁA CHYBA WIDAĆ JAK MOJE DZIECI WYGLĄDAJA NA ZDJĘCIACH BO BYNAJMNIEJ UZYTKOWNICY TU CZESCI WIDZIELI RACZEJ MOJE 4 CÓRKI . A W DOMU MAM ŁADNE NP MEBLE BO WYCHOWANEK RODZINY ZASTEPCZEJ DOSTAJE NA PEŁNOLETNOSC WYPRAWKĘ W KWOCIE 5 TYSIĘCY NA ZAKUP WŁASNIE RZECZY W POSTACI MEBLI ALBO ROBOTÓW KUCHENNYCH DYWANÓW CZY LAPTOPA :) I PISAŁAM ZE NA CO DZIEN NIE MAM BIEDY TYLKO MNIE DOTKŁA TERAZ BO MAZ UTRACIŁ PRACE A RZECZY KTÓRE DOSTAJE TO MAM DLA DZIECI I LECĄ W OBIEG DLA MOICH KOLEZANEK Z OKOLICY , A GDY COS KUPIE ZA MAŁE LUB ZA DUŻE TO SPRZEDAJE BY KUPIC W ROZMIARZE , A SANDAŁKI MAM ,NIE SPRZEDAŁAM BO STWIERDZIŁAM ZE POCZEKAJĄ NA MLODSZE DZIECI I NA LATO BĘDĄ AKURAT JAK ZNALAZŁ, WIEC PROSZE NIE WYGADYWAC BZDUR BO ZA POMÓWIENIA NP O TYM ZE WYŁUDZAM I SPRZEDAJE A TAK NIE JEST SA WYROKI SĄDOWE , WIĘC NIECH PAN SIE ZASTANOWI CZY WARTO OSOBE OBCZERNIAC????? PO TO SĄ MOJE DANE ZEBY MOZNA BYŁO MNIE SPRAWDZIC W MOPRZE . DOBRANOC PANU
Oczywiście, zwracam honor Pani Wielodzietnej, nigdy wódki razem nie piliśmy - jak to słusznie Pani ujęła i na "Ty" nie będę się do Pani zwracał.Dziękuje za wiadomość na priv.
Gdybyście Państwo uczciwie zapracowali na pieniądze to poznalibyście ich wartość. Mając tyle co macie wstydziłaby się Pani prosić o pomoc. Są rodziny, które naprawdę potrzebują. Nie żyją w takim luksusie jak Pani.
Proponuję wysłać męża do pracy, albo samej jej szukać. Do opieki nad dziećmi nie potrzeba dwojga. A nie karmi Pani piersia.
Pozdrawiam.
każda z osób tu piszących potrzebuje pomocy,ale nie takiej samej...
jedni potrzebują żywności,inni ubranek dla dzieci a jeszcze inni
tylko wsparcia psychicznego i podpowiedzi odpowiedniej drogi.
Sama mam trójeczkę dzieciaków i wiem że nie jest tak łatwo
ale to właśnie do nas należy zapewnienie dzieciom godnego życia,
na tyle godnego żeby głodne i brudne nie chodziły,żeby na lekarstwo
dla nich mieć,żeby widziały że to co robimy to z miłości do nich
a nie tylko z obowiązku rodzicielskiego.
Nie dołączyłam teraz do darczyńców gdyż za późno w to "weszłam"
ale na przyszły sezon już mam pan jak zorganizować ludzi wokół
siebie:),mam nadzieję że się uda ,a tym czasem pozdrawiam wszystkich
piszących i czytających to forum.
Kasia
by mieć takiej bazy osób potrzebujących pomocy.
CO jakiś czas lider takiego okręgu mógłby monitorować czy nic
się nie zmieniło i aktualizować listę potrzeb.
Wiem że "Szlachetna paczka" działa w takim okresie super ale wiem
że nie tylko na święta ludzie potrzebują pomocy.
Może wiecie o takim miejscu gdzie można poszukać kogoś kto jest w mocnej
potrzebie.Gdzie można przeczytać opis Rodziny i wybrać.
pozdrawiam raz jeszcze
Kasia
Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę DOBRYCH świąt.
...."Dlaczego rodziny wracają do bazy?
To, że czasem pojawia się liczba 0 a poten nagle 1 oznacza jedną z dwóch sytuacji: rodzina wróciła do bazy ze względu na to, źe darczyńca nie dostarczył paczki lub też dostarczona pomoc jest niekompletna. Staramy się aby każda rodzina otrzymała pełnowartościowe prezenty, ponieważ każda paczka musi być SZLACHETNA. Taka sytuacja może potrwać kilka dni, póki wszystkie paczki nie zostaną dostarczone i zweryfikowane.'...
Proszę bardzo ,już o nic więcej ale to jest mi baaardzo potrzebne
A moze jakas zrzutka na opal...? Moze wspolnie udaloby sie kupic chociaz pol tony wegla...? Oczywiscie wplat mozna by dokonywac bezposrednio na konto wybranego skladu opalu w Polsce. To taka luzna propozycja...
Każdy inny wolontariusz (np. XXX, Agawich, Kacper) może chętnym wskazac rodziny, ktorą warto objąć pomocą rzeczową po Świetach.
Zależy mi aby jasno i konkretnie ustalić kto, co i komu, aby ta pomoc się nie powielała dla jednej rodziny, a druga i kolejna zostawały z niczym.
Jeśli możliwa będzie taka współpraca, jak najbardziej jestem za.
I jeszcze jedno:
Posegregowałam właśnie rzeczy które zostały mi przekazane od darczyńców, a nie pasowały do profilu rodziny której organizowałam Szlachetną Paczkę, więc z przyjemnością przekaże komuś dla kogo będą niezbędne.
Wielka paka wędruje do Pani o nicku enka, ubranka dla chłopca 1,5 roku wędrują do rodziny z Mazur którą tu opisała Pani Agnieszka76, zostało mi jeszcze:
-ogromna paka modnych, firmowych ubrań dla nastolatki lub młodej kobiety, rozmiar M, na wzrost 164, jest tego tak dużo że można bez problemu podzielić na 2-3 rodziny, jeśli takie się znajdą;
-zestawik 2 kombinezonów, kilku ubranek, smoczka (oczywiście nowego) dla dzieciaczka tak do 6 miesięcy;
-spodnie damskie lniane w rozmiarze 16, to jest chyba 44.
Jeśli ktoś zainteresowany to proszę PW, gdybym nie odpisała komuś na wiadomość to znaczy że rzeczy już znalazły właścicieli.
Bieda ma wiele twarzy.Jest nabyta i wrodzona :)
Ostatnio stwierdziłam ze to w sumie fajny sposób na zycie :)Popłakać i miec wszystko,bez pracy,bez wysiłku.
Czy biednym jest ten który ma 2 tys i 1000 opłat czy ten co ma 1 tys i 300 opłat?Trzeba wejść w rodzinę by zobaczyc jak jest naprawdę.Mopsnie jest wiarygodny bo niektórzy nauczyli sie kombinować i ukrywac faktyczne dochody.Bo przecież nikt mi nie wmówi ze kobieta która pisze :
Jestem matką 13-dzieci które bardzo kocham. Ja nie pracuje gdyż zajmuje się swoją rodziną.Mój mąż również nigdzie nie pracuje więc jest nam ciężko utrzymać naszą rodzinę. Pewnie jest dużo osób które tak jak i ja i moja rodzina czekają z niecierpliwością na to iż może moja rodzina otrzyma tą niewiarygodną pomoc. Niestety do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej pomocy.Jest nam bardzo ciężko. Chciałabym prosić o jakieś wsparcie.Proszę może ktoś zmieni moje życie i mojej rodziny.
pisze prawdę ???Aż z daleka jedzie kantem....
Bieda to brak mebli? Deski do prasowania?Pieniędzy?
Ja tego wszystkiego nie mam,ale nie smiałabym prosic o takie rzeczy,bo to sa rzeczy które predzej czy później mozna zdobyc.Mam piękna tapetę pod ścianą ułozona z ubrań :) i co z tego,czy z tego powodu jestem biedna?Moja córcia ma 2 zabawki,czy z tego powodu jest biedna?
Dlaczego niektórzy oczekuja ze ktos za nich pospłaca rachunki?To kazdego z nas obowiazek dopilnowac tego a jak nie dajemy rady to koniec jezyka za przewodnika,nie czekamy az dług urosnie,tylko idziemy grzecznie prosić o rozłozenie na raty.Że sieta bedą biedne?W tysiacach rodzin takie beda ,w mojej też ,ale nie załamuje sie ,dziewczyny powiedziały ze chca tylko pierogi.I beda ,narobie tyle zeby było na 3 dni :) i wszystkim nam będzie sie smiała geba.Kwestia podejscia,bo nikt nikogo nie będzie utrzymywał cały rok i ratował tyłka z kazdej niewygodnej sytuacji.Pomyslcie ze sa wieksze tragedie niz brak deski czy kiełbasy na chleb.Są matki które krzyczą bo im dziecko umiera a nie stac ich na cholernie drogie leki!!!!To na tyle ,bo czasami az mi niedobrze od słodzenia i płaczu...tutaj
chętnie pomogę rodzinie gdzie są dzieciaki,dziewczynki.
Mamy trzy takie pięknotki a ciuszki mi nieraz zostają więc chętnie się podzielę.
Córki mają 7 i 6 lat a najmłodsza 11 miesięcy więc jak jakaś rodzinka z takimi
kobietkami to akurat,mam też zawsze więcej słodyczy bo dziewczyny sporo dostają a ja potem obdzielam na około dzieci. może ktoś potrzebuje paczkę z podstawową żywnością typu makarony,ryż czy inne. Te "kilka złotych" zawsze się znajdzie żeby coś posłać i sprawić że choć jedna więcej buzia się uśmiechnie...
Jeśli więc są takie sprawdzone Rodziny to ja proszę bo nie mam czasu i możliwości sama sprawdzić choć wiem że i u nas w Krakowie jest mnóstwo takich...
Pani Agnieszko76! znakomity pomysł z tą wymianą, chętnie wskaże rodziny które są w potrzebie.
Też mogę coś dorzucić do węgla.
Pozdrawiam.
46 9484 1121 3001 0113 5367 0001
Bank Spółdzielczy Brodnica O. Nowe Miasto Lubawskie
Będę wdzięczna za każda złotówkę
krystyna ostrowska
Ale może faktycznie ktoś dysponuje takim jeździkiem dla synka i móglby Pani pomoc?
ma długi ale to jest nasze życie i my musimy zapewnić sobie byt ,ktoś nam może pomuc w okresie zimowym kupić leki czy żywność a Pani od razu podaje nr konta resztę zostawiam bez komentarza.Proszę się rozejrzeć za jakąś pracą dorywczą np.sprzątanie mieszkań czy mycie okien.
i na tym koncze pisac bo nie chce mi sie tłumaczyć co chwilę tego samego , pozdrawiam
Kacper
Też mogę coś dorzucić do węgla.
Pozdrawiam.
To i ja się dorzucam do węgla
DO PANA KACPRA
jeśli już chodzi o ścisłość i dokładność to
są kosmetyki na jednym ze zdjęć:)
U Pana Marcina na fb :)
ale to tylko tak dla wyjaśnienia,
że tu chyba nie chodzi o zazdrość...
Hipp wydaje się być małą próbką
którą dostaje się w szpitalu a BabyDream
to niedrogie kosmetyki a Tormentiol polecam
przy mocnych odparzeniach dzieciątek i jest tani:)
ale to wszystko tylko,dla myślę zakończenia tej
"szarpaniny postowej" bo przecież nie o to
tu chodzi na tym forum i szkoda takimi wpisami
zniechęcać osoby czytające.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wzajemnej życzliwości:)
Kasia
KasiaKrak79
Pani Żaneto,jeśli już chodzi o ścisłość i dokładność to
są kosmetyki na jednym ze zdjęć:)
U Pana Marcina na fb :)
ale to tylko tak dla wyjaśnienia,
że tu chyba nie chodzi o zazdrość...
Hipp wydaje się być małą próbką
którą dostaje się w szpitalu a BabyDream
to niedrogie kosmetyki a Tormentiol polecam
przy mocnych odparzeniach dzieciątek i jest tani:)
ale to wszystko tylko,dla myślę zakończenia tej
"szarpaniny postowej" bo przecież nie o to
tu chodzi na tym forum i szkoda takimi wpisami
zniechęcać osoby czytające.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wzajemnej życzliwości:)
Kasia
NO TAK ALE SAMA WIDZI PANI Z MAŁEJ PRUBKI SZPITALNEJ ZROBIĄ Z CZŁOWIEKA BOGACZA , PRZECIEZ TO NIE MOJA WINA ZE MAM W DOMU TAK JAK MAM I ZE SIĘ BARDZO STARAM , NAPISZA JESZCZE ZE POWINNI MI ZABRAC DZIECI , I CZY TO JEST NORMALNE WG PANI , PANI KASIU ? WYSTRUJ I CODZIENNA DBAŁOSC O WSZYSTKO TO NIE POMOC OD INNYCH BO JA NAPRAWDE SIE STARAM I NIE ZERUJE NA INNYCH BO WIERZE I WIEM ZE SĄ BIEDNIEJSI BEZ OBRAZY ODEMNIE , JA TO PODKRESLAŁAM PISZĄC NA FORUM ZE NIE JESTEM BARDZO BIEDNA LECZ NA CHWILĘ OBECNĄ POTRZEBUJE POMOCY BO MĄŻ STRACIŁ PRACE , CZY TO CIĘZKO ZROZUMIEC? A O TORMENTIOLU WIEM :)TO FAKT JEST SUPER NA ODPARZENIA BO SZYBKO I SKUTECZNIE DZIAŁA:) POZDRAWIAM PANIĄ SERDECZNIE I PRZEPRASZAM ZE Z KAPSLOKIEM PISZE ALE MAM TROCHE PROBLEM ZE WZROKIEM , MYŚLE ZE CHOCIAZ PANI MNIE JAKOS ROZUMIE BO TEZ MA PANI 3 DZIECI :)
Chyba muszę przewartościować swoje nastawienie do uczciwości i prawdziwych zamiarów niektórych ludzi.
Do wielodzietnej4:to,co pani pisze,że ma pięknie w mieszkaniu i dzieciom nie brakuje w zasadzie niczego (bo pani się bardzo stara),a tylko niekiedy brakuje drobnych rzeczy,to chyba świadczy o tym,że sobie pani radzi.Za sprzątanie klatki dostaje pani pieniądze,sąsiedzi i znajomi przynoszą dzieciom słodycze i wiele innych rzeczy...Powinna się pani z tego cieszyć,bo nie każdy tak ma.Nie rozumiem,czego pani jeszcze chce.Mogłaby pani czasem przestać oglądać czubek własnego nosa i postawić się na miejscu innych rodziców,którym jest na co dzień o wiele gorzej od pani i nie płaczą,że do szczęścia potrzebują tylko ptasiego mleczka.Bo ja z każdym pani komentarzem zauważam,że tylko tego pani brakuje.Wcześniej myślałam,że kilka osób się na panią uwzięło.Ale to nie to.One po prostu dostrzegły to,czego na pierwszy rzut oka nie widać.A poza tym - pani za głośno domaga się pomocy.Nie tylko pani jest na świecie i nie tylko pani chce pomocy.Tak,bo pani jej CHCE.A inni jej bardzo POTRZEBUJĄ.Troszkę więcej pokory,a będzie dobrze.I to,że dzieci mają nowe,wygodne łóżka do spania i piękne meble,to jest bardzo dużo.Proszę mi uwierzyć.A z jedzeniem dla nich też chyba sobie pani świetnie radzi w ten czy inny sposób.To chyba wszystko.Nie mogłam się powstrzymać.
Pani Marto moje dziecko śpi na łóżku ze śmietnika ,meble też z tego samego źródła ,ale ja proszę Boga ,o parę lat życia ,
Agnieszka76
Chetnie wskażę zweryfikowane rodziny, ktorym potrzebna jest długofalowa pomoc, zwlaszcza w okresie zimy. A moze znalazlby sie Darczynca z grubym portfelem, który moglby zafundowac komus chociaz pol tony opalu...? Niestety, to spory koszt - tona wegla w Polsce waha sie od 700 do 850 zl.A moze jakas zrzutka na opal...? Moze wspolnie udaloby sie kupic chociaz pol tony wegla...? Oczywiscie wplat mozna by dokonywac bezposrednio na konto wybranego skladu opalu w Polsce. To taka luzna propozycja...
Każdy inny wolontariusz (np. XXX, Agawich, Kacper) może chętnym wskazac rodziny, ktorą warto objąć pomocą rzeczową po Świetach.
Aguś czy Ty masz na mysli już kogoś konkretnego z tym opałem? Ja się też dorzucę tylko napisz jak to zorganizować mądrze.
Ja też mieszkam z mężem i dzieckiem w super warunkach, a jednak w chwili obecnej klepiemy biedę( nikt by nie powiedział że mamy tak zle).Oboje mieliśmy super płatne prace, a teraz zostaliśmy bez pracy i z kredytem:/ Ale ja dorabiam roznosząc ulotki, mąż też na fuchy chodzi. Na rate i skromne życie mamy. Byleby do wiosny,może jak zacznie się sezon to mąż znajdzie dobrą pracę:)
Mała
Witam.Chyba muszę przewartościować swoje nastawienie do uczciwości i prawdziwych zamiarów niektórych ludzi.
Do wielodzietnej4:to,co pani pisze,że ma pięknie w mieszkaniu i dzieciom nie brakuje w zasadzie niczego (bo pani się bardzo stara),a tylko niekiedy brakuje drobnych rzeczy,to chyba świadczy o tym,że sobie pani radzi.Za sprzątanie klatki dostaje pani pieniądze,sąsiedzi i znajomi przynoszą dzieciom słodycze i wiele innych rzeczy...Powinna się pani z tego cieszyć,bo nie każdy tak ma.Nie rozumiem,czego pani jeszcze chce.Mogłaby pani czasem przestać oglądać czubek własnego nosa i postawić się na miejscu innych rodziców,którym jest na co dzień o wiele gorzej od pani i nie płaczą,że do szczęścia potrzebują tylko ptasiego mleczka.Bo ja z każdym pani komentarzem zauważam,że tylko tego pani brakuje.Wcześniej myślałam,że kilka osób się na panią uwzięło.Ale to nie to.One po prostu dostrzegły to,czego na pierwszy rzut oka nie widać.A poza tym - pani za głośno domaga się pomocy.Nie tylko pani jest na świecie i nie tylko pani chce pomocy.Tak,bo pani jej CHCE.A inni jej bardzo POTRZEBUJĄ.Troszkę więcej pokory,a będzie dobrze.I to,że dzieci mają nowe,wygodne łóżka do spania i piękne meble,to jest bardzo dużo.Proszę mi uwierzyć.A z jedzeniem dla nich też chyba sobie pani świetnie radzi w ten czy inny sposób.To chyba wszystko.Nie mogłam się powstrzymać.
Po dzisiejszych przemyśleniach wiem jedno - nie będę narzekać, bo
1. mam pracę
2. ja i dzieci jesteśmy zdrowi
3. znam lekarzy i jeśli czegoś potrzebuję, przyjmują mnie prywatnie za darmo z z sympatii i znajomości,
4. mam sie w co ubrać i moje dzieci mają całe szafy ubrań
5. nie jesteśmy głodni
6. mam rodzinę, która choć biedna, nie pozwoli mi zginąć
Nie piszę tego po to, aby się chwalić. Po prostu sama wychowuję dwóch synów i choć mam dobrą pracę, nie starcza mi do pierwszego, bo kredyt na mieszkanie i rachunki pochłaniają prawie w całości mój dochód. Mam jednak od kogo pożyczyć i staram się z innymi dzielić. :) Pewnie wg niektórych "standardów" jestem biedna, ale patrząc na tych, którzy mają mniej- jest naprawdę dobrze. Może czas, by każdy zmierzył się ze swoimi zasobami i wypisał też uczciwie, co ma, a czego NAPRAWDĘ potrzebuje. Warto zaglądać na to forum - człowiek uświadamia sobie, że ma bardzo wiele :)
Postanowiłam napisać, po przeczytaniu niektórych wpisów. Dzisiaj dostałam PACZKĘ, bardzo za nią dziekuję, dała mi nadzieje i siłę do walki. Znalazłam sie w trudnej sytuacji głównie z powodu choroby syna, ma AUTYZM, prosze wszystkich o wpłaty liczy się naprawde każda złotówka. Szkoda, że nie dostalismy żadnych pomocy logopedycznych, ale może jak się uzbiera troszkę pięniędzy na koncie fundacji, kupimy sami.
Mam wykształcenie wyższe, ale od ambicji zawodowych i lepszej sytuacji materialnej, wazniejsze jest w miare dobre funkcjonowanie Marcela. Wy też możecie się do tego przyczynic.
http://zusmiechem.free.ngo.pl/?marcel,129
Jesli jest ktos tu na forum kto chciałby nam kupić pomoce logopedyczne, albo ma po swoim autystycznym dziecku, będę bardzo wdzięcznna. Mój nr tel 781-267-545 Iwona
2.Mam zdrową , śliczną corkę z ktorej jestem bardzo dumna.
3.Nie mam rąk, ale już nie pamiętam jak to jest je mieć, więc wcale mi ich tak bardzo nie brakuje.
4.Nie mam pracy , bo nikt nie chce we mnie uwierzyc.Nikt nie chce dac mi szansy sie wykazac.Przecież nie mam tylko rąk a nie rozumu.
Mimo wszystko uwarzam ,że mam bardzo wiele.
Może ktos ma do odsprzedania "Ruchomy alfabet" J.Cieszyńskiej, i serie "kocham czytać" Winieckiej. Niestety nowy alfabet kosztuje prawie 300 zł, a potrzebuje go pilnie, pracuje z synem logopedycznie metodą krakowską.
Ponownie proszę o pomoc dla Marcela
http://zusmiechem.free.ngo.pl/?marcel,129
więc jeśli ktoś potrzebuje to proszę pisać.
Ania
anna
1. mam wspaniała rodzinę - córkę, narzyczonego rodziców i rodzenstwo.Chociaż w biedzie to zawsze razem.2.Mam zdrową , śliczną corkę z ktorej jestem bardzo dumna.
3.Nie mam rąk, ale już nie pamiętam jak to jest je mieć, więc wcale mi ich tak bardzo nie brakuje.
4.Nie mam pracy , bo nikt nie chce we mnie uwierzyc.Nikt nie chce dac mi szansy sie wykazac.Przecież nie mam tylko rąk a nie rozumu.
Mimo wszystko uwarzam ,że mam bardzo wiele.
Aniu, wierzę w Ciebie. Jesteś cudnym człowiekiem. Szkoda, że nie mam swojej firmy, zatrudniłabym Cię od razu! Pozdrawiam.
Ręce mi opadły jak przeczytałam kilka wpisów,doszłam do wniosku że połowie tutaj niczego nie brakuje a jedynie przydałoby się .A darczyńcom,którzy wydali własne pieniądze,starali się jak tylko mogli by pomóc,szczęka by opadła.....Pozdrawiam.
jak to rozwiązać? ja już nie mam żadnych pomysłów.
IWONA Z
Mam jeszcze do oddania osobie potrzebującej odzież rozmiar 40-38.Proszę o kontakt wraz z danymi na skrzynkę.
Witam.
Pani Iwono,weszłam na stronę i forum po dwóch dniach od pierwszego postu i ku mojemu zadowoleniu przeczytałam Pani info o chęci oddania ubrań.Więc za moment napiszę na priv do Pani.
Pozdrawiam.
chcę bardzo podziękowac pewnej Pani o imieniu Hania za paczkę , otrzymałam dzis rano , Pani Haniu gdy otworzyłam paczkę moja córeczka wie pani co wzieła ? koc i sie okryła nim i chodziła tak i sie szczyciła mówiąc moje moje .... dziękuje Pani
niespodzianka na priv.
Pozdr.
I tego się trzymam.
To jak balsam po tym co człowiek czasami
tu może przeczytać.
A ja to tak żałuję że za późno dotarłam do
paczki ale już mam 3 osoby chętne do pomocy
na przyszły sezon:)
a teraz próbuję "wyłowić" kogoś komu
np.zwykła paczka żywnościowa,świąteczna
dałaby radość.Wiem że to nie wiele ale
w tym tygodniu zacznę swoje zakupy świąteczne
więc pomyślałam że tym razem mogę kupić
trochę więcej i podzielić dla jakiejś
rodzinki,żeby dzieciątka mogły mieć w miarę
normalne święta...
ściskam mocno wszystkich a Magdalenie
wielki szacunek za wszystko...
Kasia
Lilianę proszę o kontakt na pw w sprawie ubranek.
Ja również tu poznałam bardzo dużo wspaniałych osób które pomogły mi i materialnie i dobrym słowem.
Nie wiem jak będą te święta wyglądały dla mnie i szczerze mówiąc boję się tych świąt te wszystkie zmartwienia,choroby,nie mam już sił.
Jeśli znajdzie się ktoś kto może chociaż mnie wysłuchać,wesprzeć psychicznie będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam serdecznie.
Malutka
Kochani tak czytam te wszystkie posty jak piszecie że rodziny obdarowane bardzo się cieszą z tego co otrzymują i ja również się cieszę że są ANIOŁY które nas nie zostawią w potrzebie,nie przejdą obojętnie i zawsze podadzą pomocną dłoń.Ja również tu poznałam bardzo dużo wspaniałych osób które pomogły mi i materialnie i dobrym słowem.
Nie wiem jak będą te święta wyglądały dla mnie i szczerze mówiąc boję się tych świąt te wszystkie zmartwienia,choroby,nie mam już sił.
Jeśli znajdzie się ktoś kto może chociaż mnie wysłuchać,wesprzeć psychicznie będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam serdecznie.
Kochana czasem dobre słowo zdziała cuda,ja nie mogę zaoferować wiele ale nie są mi obce ludzkie dramaty i jeśli masz ochotę pogadać to zapraszam .
DZIŚ DOSTAŁAM PACZUSZKĘ BARDZO SIĘ UCIESZYŁAM Z NIEJ :) ŚLICZNE BODZIKI I PÓŁŚPIOSZKI :)PO PROSTU SŁODZIUTKIE :) CHCIAŁABYM PODZIĘKOWAĆ ZA TE CIUSZKI SLODZIUTKIE ORAZ MLECZKO DLA AURELKI I SŁODYCZE DLA MOICH DZIECIACZKÓW :) NAPRAWDE SIĘ UCIESZYŁAM MIMO TEGO ZE KTOŚ NA MNIE ZWRÓCIŁ UWAGE ZE PROSIŁAM DLA DZIECKA :) JEST PANI KOCHANA , ANIOŁ PO PROSTU :) NIE UMIEM TEGO OPISAĆ JAK OTWIERAŁAM TĄ PACZKE OD PANI :) BYŁAM URADOWANA PO PROSTU :) CHCIAŁAM POWIEDZIEC ZE CIUSZKI SĄ DOBRE NA NIUNIE MOJĄ W SAM RAZ :)
JESZCZE RAZ BARDZO , BARDZO , BARDZO PANI DZIĘKUJE Z DZIECMI , DZIECI ZA SŁODYCZE A JA ZA AURELIĘ I TO ZE POŚWIĘCIŁA NAS PANI SWOJĄ UWAGĄ , ZYCZE PANI WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA KTÓRE SIĘ JUŻ DO NAS ZBLIŻAJĄ :) I POZDRAWIAM SERDECZNIE Z CAŁĄ RODZINĄ :)
karo71
alba i ubranko do chrztu znalazły własciciela,pojadą do Pani enka .serce się raduje że można komuś pomóc .Witam,
Bardzo dziękuję za tą pomoc.Jest to duże wsparcie dla mnie,a w zasdzie dla mojej rodziny.W innym przypadku musiałabym przeznaczyć na to kilkadziesiąt złoty ,a nawet i lepiej.A tak,dzięki dobrej duszy, w osobie karo71,mam wiele w tym temacie z głowy.
Bóg zapłać za to i za mile słowa,przez telefon.
Życzę wszystkim spokoju ducha i sił w dążeniu do lepszego jutra.
Zdrowych i spokojnych świąt.
Pozdrawiam.
Witam wczoraj dostałam paczkę, były łzy radosci i szczęscia, darczyńcą były młode studentki, sprzedawały ciastka na uczelni żeby zrobić mojej rodzinie paczkę. Po chwili euforii, uswiadomiłam sobie,że ja też mogę pomóc. Podzieliłam się troszkę paczką z koleżanką, samotna mam z 2 dzieci. Dzięki młodym dziewczyną teraz z paczki cieszą się 2 rodzinki + moja mama,
Apeluję do innych, jeli darczyńca da dużo żywnoci i chemii, napewno macie wokoło siebie kogos z kim możecie się podzielić.
http://zusmiechem.free.ngo.pl/?marcel,129
Koce są już u nas w domu:)
Bardzo bardzo dziękuję .
Nigdy w życiu byśmy sobie nie kupili ,bo zawsze sa inne wydatki.
JEST PANI WIELKA !
Agnieszka76
Zgodnie z obietnicą śpieszę ogłosić i serdecznie podziękować za pierwszą wpłatę na WĘGIEL od XXX :)))) (200 zł)Agu, ale gdzie wpłacać? Miałaś napisać.
mam takie gry do wydania po moim synku
Alfabet, w srodku są literki na plastikowych kwadracikach
oraz
Gra Elektroniczna
Moze przydadzą się komuś.
agnesbyd
jeśli można to byłabym chętna na alfabet jak również gre elektroniczna miałabym fajne prezenty dla synówAGA DAJ SZANSĘ INNYM NA PREZENTY TWOI DOSTALI ZE SZLACHETNEJ.
mam kilka propozycji:
1. prosiłbym rodziny potrzebujące ze Śląska o kontakt, inne również z tym że większość pozyskanych przez nas darczyńców woli znać rodzinę której pomocy udziela.
2. wczoraj z innymi wolontariuszami doszliśmy do wniosku że uczciwie będzie jeśli będziemy nieśli pomoc potrzebującym z naszej okolicy, po prostu potrafimy wtedy dobrze ocenić sytuację.
3. przed świętami chcielibyśmy swoją pomoc skupić w formie: opału, żywności, ciepłej odzieży, podstawowych lekarstw, drobiazgów pod choinkę oraz jak się uda to choinkę z ozdobami- aby każdy mógł poczuć magię świąt. Dlatego jeśli ktoś z darczyńców czytających tego posta zechce kontakt potrzebującej rodziny to proszę o wiadomość na priv.
Pozdrawiam wszystkich,
Kacper z Gromadą :)
Pani IIono dziekuje za pizamke i czapki Sebus spal w nich dzis w nocy:)jak tylko zobaczyl to zalozyl i juz nie chcial zdjac.Jeszcze raz bardzo dziekuje :)
Kacprze - jesteście super !!!
jak myślicie? lepiej pomóc jednej rodzinie konkretnie czy większości ale po trochu? Bo my już mamy dylemat. A w okresie przed świątecznym chcielibyśmy jak największej ilości osób.
Potrzebne buty damskie, rozmiar 40/41 mogą być zimowe kozaki albo adidasy.
Potrzebne zabawki pod choinkę.
Ma ktoś do oddania jakąś kartę rabatową do apteki albo wie w której jest najtaniej??
Pozdrawiam:)
Kacper
Kochani,jak myślicie? lepiej pomóc jednej rodzinie konkretnie czy większości ale po trochu? Bo my już mamy dylemat. A w okresie przed świątecznym chcielibyśmy jak największej ilości osób.
Potrzebne buty damskie, rozmiar 40/41 mogą być zimowe kozaki albo adidasy.
Potrzebne zabawki pod choinkę.
Ma ktoś do oddania jakąś kartę rabatową do apteki albo wie w której jest najtaniej??
Pozdrawiam:)
Moim skromny zdaniem lepiej pomóc każdemu po trochu. To, że dajemy coś komuś w potrzebie materialnego to jedno, ale drugie to, że tym darem podbudowujemy kogoś psychicznie, że nie jest całkiem sam. I właśnie ze względu na ten drugi aspekt opowiadałbym się za pomocą większej ilość rodzin, nawet jeśli nie zaspokoi się wszystkich potrzeb od razu. Przede wszystkim trzeba chyba w święta napełnić tyle głodnych brzuszków ile się tylko da :)
pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie wolontariuszy darczyncow jestescie wielcy dziekuje za kazda pomoc i włozone w to serce Bóg Zapłac!!!
Kacper
Kochani,jak myślicie? lepiej pomóc jednej rodzinie konkretnie czy większości ale po trochu? Bo my już mamy dylemat. A w okresie przed świątecznym chcielibyśmy jak największej ilości osób.
Potrzebne buty damskie, rozmiar 40/41 mogą być zimowe kozaki albo adidasy.
Potrzebne zabawki pod choinkę.
Ma ktoś do oddania jakąś kartę rabatową do apteki albo wie w której jest najtaniej??
Pozdrawiam:)
Ja też myślę, że lepiej pomóc kilku osobom, niż jednej.
Zabawki jakieś konkretne potrzebne? Z jakiej kategorii wiekowej, chłopiec/dziewczynka?
Magdalena
Witam jestem matka trojki wspaniałych dzieciaczkow mam dwe corki w wieku 10 i 9 lat oraz synka 3 latka utrzymuje sie z zasiłku rodzinneo i prac dorywczych meza!ja nie mam mozliwosci podjecia pracy poniewaz jestem po ciezkiej chorobie ledwo uzłam z zyciem poniewaz lekaze w szpitalu dawali mi miesiac gdyby zastrzyki nie zadziałały cała trojka dzieci sa alergikami ja oprocz mojej przebytej choroby mam zwyrodnienie kregu szyjnego problemy z kolanami ale nie skarze sie nie narzekam.Panie ze szlachetnej pCZKI ODWIEDZIŁY MNIE I ZAPROPONOWAŁY POMOC bardzo sie ucieszyłam poniewaz nie stac mnie aby kupic dzieciom prezenty na swieta a i swieta beda skromne nie otrzymałam jeszcze paczki ale wiem ze mam otrzymac i uwazam ze powinno sie cieszyc z kazdej nawet najmniejszej pomocy a nie pisac dostałam stary telewizor moge oddac liczyłą pani na nowa plazme????to juz nie jest bieda tylko proba wyłudzenia dorobienia sie za czyjes szlachetne serce 'ludzie zamiast krytykowac powinniscie byc szczesliwi ze jest gdzies ktos kto nie przeszedł obojetnie patrzac na wasza trudna sytuacje tylko wyciagnał reke i nie czekac na nowy sprzet na extra kosmetyki super nowe modne ciuchy .uwazam ze jezeli ktos czeka na taka paczke w 100%na nia nie zasługujepozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie wolontariuszy darczyncow jestescie wielcy dziekuje za kazda pomoc i włozone w to serce Bóg Zapłac!!!
Do Magdaleny
Ujmę to tak.
Jeżeli już dotrze do Pani Szlachetna Paczka z prezentami dla dzieci, tak bardzo wyczekiwanymi. To mam nadzieję, że będą to takie prezenty jakie dzieci sobie wymarzyły. I kiedy będą je rozpakowywały, to w tym dniu spełnią im się marzenia i może poleją się łzy szczęścia. Z całego serca życzę tego Pani. Oby nie okazało się, że zamiast wymarzonych prezentów dzieci dostaną stary telewizor!
jak myślicie? lepiej pomóc jednej rodzinie konkretnie czy większości ale po trochu? Bo my już mamy dylemat. A w okresie przed świątecznym chcielibyśmy jak największej ilości osób."
Moje dzieciństwo i młodość to niewyobrażalna bieda i pasmo upokorzeń. Najgorsze było to, że wydawało mi się, że cały świat ma nas gdzieś. Dlatego, jeśli się kogę wtrącić, też uważam, że nawet mała paczuszka i dobre słowo daje pewność, że nie jest się samemu na świecie.
Miałam już nic nie pisać, bo tak naprawdę to dochodzę do wniosku, że krytyka mojego postu, to chęć podlizywania się innym i ugrywania dla siebie, ale tu wydaje mi sie kompletnie nie o to powinno chodzić, jest sporo rodzin, które prywatnie podziękowały mi , że napisałam i też jest im przykro, a boją się cokolwiek napisać, bo oberwą tak jak ja! Słuchajcie ja z rodziną jeszcze kilka lat temu nie żyłam w biedzie, nie było mi łatwo, bo ciężko pracowałam w biurze nawet po kilkanaście godzin, często nie było świąt bo była praca i robiłam to wszystko dla dzieci, dzieliliśmy się często z innymi i mielismy z tego radość...choroba Gabrysia, to nie jest choroba, którą można wyleczyć, którą można zoperować, to nie nowotwór, że jest jakaś szansa, jakaś rehabilitacja, cudowne leki, NIE!!!, my nie mamy po co chodzić po fundacjach i prosić o zbiórki, o pomoc, że jest szansa, z kardiomiopatią przerostową szansy tak naprawdę nie ma i syn niestety o tym wie! stara się jak moze uczy się, żeby kimś być jeśli się uda przetrwać, bo z tą diagnozą to pozostaje tylko modlitwa i cuda... Gabryś się potrafi obwiniać, że gdyby nie jego choroba to bracia mieliby inaczej, lepiej! Ja nie czekałam z dziećmi na plazmę i ja tu nic nie chciałam wyłudzić od nikogo i nie chcę nic!!!!! Najstarszy syn we wrześniu tego roku dowiedział się , że ma tą samą chorobę co Gabryś, tylko w początkowym stadium, już też nie może ćwiczyć na w-f, w styczniu idzie do szpitala na operację zatok, on marzył o nowej piżamie pod choinką, Gabryś marzył o tym, żeby w domu było duże drzewko, żeby najmłodszy braciszek się cieszył i że zrobią razem łańcuchy i zabawki z papieru kolorowego, ale Kochani wczoraj chłopcy mieli sporo radości jak tym co się nadawało z naszej paczki podzieliliśmy się z innym i były łzy szczęścia, że komuś pomogliśmy, tylko nikt nie chce telewizora!!!! a tylu z Was pisze , że ludzie nie mają i by się cieszyli, proszę jeśli ktoś potrzebuje, my go oddamy chętnie....Na początku spotkania, że szlachetną paczką, wypełniliśmy ankietę, a potem były marzenia i czekanie, teraz wspaniale się podzieliliśmy z innymi i na nic już nie czekamy , czekamy na spokojne święta, wierząc , że jeśli na ziemi jest tak jak jest , to po śmierci będzie nam lepiej, życzę wszystkim radosnych świąt
Pani Agnieszko moje gg 3843148, nr tel 781-267-545, najbardziej zależy mi na zwykłych grach edukacyjnych takich z obrazkami i podpisami, co do alfabetu, to jest to opracowany przez prof Jadwigę Cieszyńską i specjalnie ułozony alfabet do ćwicznia czytania i mowy u dzieci autystycznych, do tego jest seria książeczek opracowana przez jej siostrę dr. Winiecką,
Nie chce być odebrana jako niewdzięcznica, ale inny zwyczjnie na tym etapie się nie przyda, może znajdzie się kto komu to sprawi radosć.
Na alfabecie prof. Cieszyńskiej i książeczkach dr. Winieckiej, pracuje z Marcelem neuro logopeda, są efekty bo syn umie powtórzyć to, tu,da, niestety jeszcze sam nie mówi nic.
Problem jest w tym, że aby terapia dawała naprwdę efekty to powinnam z nim ćwiczyć w domu codziennie, ale koszt alfabetu to prawie 300 zł i książęczek 180 zł.
Wiecie Państwo ja trochę rozumiem rozgoryczenie niektórych tu piszących, bardzo mi zależało na tych pomocach i chcociaż bardzo ucieszyła mnie żywnosć to zdecydowanie wolałabym pomoce.
Możę znajdzie się kto kto by nam kupił chociaż ksiażeczki, mój nr tel 781-267-545, na dzień dzisiejszy taki zakup przekracza moje możliwosci, miesięczny koszt terapii i rehabilitacji syna to ponad 1000 zł, a jestemy na początku drogi.
Tu naprawdę liczy się każda złotówka
http://zusmiechem.free.ngo.pl/?marcel,129
nie mogę uwierzyć w swoje szczęscie.
Słuchajcie Marcel będzie miał swój alfabet i książeczki !!!!!!!!
Anna13
Szanowni Państwo!Miałam już nic nie pisać, bo tak naprawdę to dochodzę do wniosku, że krytyka mojego postu, to chęć podlizywania się innym i ugrywania dla siebie, ale tu wydaje mi sie kompletnie nie o to powinno chodzić, jest sporo rodzin, które prywatnie podziękowały mi , że napisałam i też jest im przykro, a boją się cokolwiek napisać, bo oberwą tak jak ja! Słuchajcie ja z rodziną jeszcze kilka lat temu nie żyłam w biedzie, nie było mi łatwo, bo ciężko pracowałam w biurze nawet po kilkanaście godzin, często nie było świąt bo była praca i robiłam to wszystko dla dzieci, dzieliliśmy się często z innymi i mielismy z tego radość...choroba Gabrysia, to nie jest choroba, którą można wyleczyć, którą można zoperować, to nie nowotwór, że jest jakaś szansa, jakaś rehabilitacja, cudowne leki, NIE!!!, my nie mamy po co chodzić po fundacjach i prosić o zbiórki, o pomoc, że jest szansa, z kardiomiopatią przerostową szansy tak naprawdę nie ma i syn niestety o tym wie! stara się jak moze uczy się, żeby kimś być jeśli się uda przetrwać, bo z tą diagnozą to pozostaje tylko modlitwa i cuda... Gabryś się potrafi obwiniać, że gdyby nie jego choroba to bracia mieliby inaczej, lepiej! Ja nie czekałam z dziećmi na plazmę i ja tu nic nie chciałam wyłudzić od nikogo i nie chcę nic!!!!! Najstarszy syn we wrześniu tego roku dowiedział się , że ma tą samą chorobę co Gabryś, tylko w początkowym stadium, już też nie może ćwiczyć na w-f, w styczniu idzie do szpitala na operację zatok, on marzył o nowej piżamie pod choinką, Gabryś marzył o tym, żeby w domu było duże drzewko, żeby najmłodszy braciszek się cieszył i że zrobią razem łańcuchy i zabawki z papieru kolorowego, ale Kochani wczoraj chłopcy mieli sporo radości jak tym co się nadawało z naszej paczki podzieliliśmy się z innym i były łzy szczęścia, że komuś pomogliśmy, tylko nikt nie chce telewizora!!!! a tylu z Was pisze , że ludzie nie mają i by się cieszyli, proszę jeśli ktoś potrzebuje, my go oddamy chętnie....Na początku spotkania, że szlachetną paczką, wypełniliśmy ankietę, a potem były marzenia i czekanie, teraz wspaniale się podzieliliśmy z innymi i na nic już nie czekamy , czekamy na spokojne święta, wierząc , że jeśli na ziemi jest tak jak jest , to po śmierci będzie nam lepiej, życzę wszystkim radosnych świąt
Szlachetna Paczka to akcja, która zakłada s z l a c h e t n ą pomoc. Po to są ankiety, żeby rodziny wypełniły, czego potrzebują. Darczyńca powinien wziąć pod uwagę, że jeśli na liście nie ma słodyczy, to znaczy, że rodzina ich nie chce. Jeśli na liście nie ma telewizora, to znaczy, że rodzina go nie potrzebuje. Darczyńca powinien zachować się odpowiedzialnie. Wiadomo, że nie zawsze jest w stanie zaspokoić w s z y s t k i c h potrzeb rodziny, ale to nie znaczy, że ma się pozbywać starych sprzętów z domu, których przez 20 lat nie udało mu się wyrzucić, wychodząc z założenia, że biedak i tak powinien się cieszyć i siedzieć cicho, bo jest biedny i głupi pewnie jeszcze. Z tego, co zrozumiałam, Anna 13 o telewizor nie prosiła. Inna pani dostałą brudne ubrania. Co to ma być?! Ja bym się poczuła upokorzona dostając brudne ubrania. Jeśli pomoc nie pochodzi z potrzeby serca a jedynie podbudowuje ego darczyńcy, to zła droga. Proszę, wczujcie się w sytuację rodziny, która czeka na konkretną , obiecaną pomoc, chociaż minimalną a dostaje atlas samochodowy Citibanku! Jeszcze dorosły jest odporny na niepowodzenia i zawiedzione nadzieje. Ale dzieci? Nie możecie nazywać niewdzięcznym kogoś, kto po prostu chce, aby szanowano go jako człowieka! Litości!
Ja też czasem daję coś, co akurat mam w domu albo coś co jest mi już niepotrzebne, ale po warunkiem, że obdarowywany WŁAŚNIE TEGO potrzebuje. Staram się dzielić, a nie pozbywać tego co zawadza.
iwsia
Własnie odebrałam telefon, Pani Aneto z po prostu nie wiem jak Pani dziękować,nie mogę uwierzyć w swoje szczęscie.
Słuchajcie Marcel będzie miał swój alfabet i książeczki !!!!!!!!
Myślę, że podziękowanie Marcelka po pracy z tymi materiałami będzie zarówno dla Pani, jak i dla mnie najwspanialsze i najbardziej bezcenne :-)
Książeczki może jeszcze w tym tygodniu dojdą, podałam Pani numer telefonu, żeby kurier mógł się skontaktować przed dostarczeniem. Alfabet niestety będzie dostępny dopiero w połowie stycznia, ale będę pilnować tematu :-)
GDYBY KTOŚ ZNALAZŁ WCZEŚNIEJ GDZIEŚ W SPRZEDAŻY RUCHOMY ALFABET, TO BARDZO PROSZĘ O WIADOMOŚĆ, bo ja obdzwoniłam trochę miejsc i nigdzie nie ma w tej chwili.
Aneta
GDYBY KTOŚ ZNALAZŁ WCZEŚNIEJ GDZIEŚ W SPRZEDAŻY RUCHOMY ALFABET, TO BARDZO PROSZĘ O WIADOMOŚĆ, bo ja obdzwoniłam trochę miejsc i nigdzie nie ma w tej chwili.
A może Pani wkleić link, zeby zobaczyć jak ten konkretny alfabet wygląda, bo znalazłam kilka różnych "ruchomych alfabetów"...
http://www.logopedia.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=2967&category_id=87&option=com_virtuemart&Itemid=51
Dla chłopca rozm 98 kurtki na wiosne 3 szt, 2 bezrękawniki
Wszystkie rzeczy sa modne, w bardzo dobrym stanie
KRYSTYNA
Może ktoś ma jakiś większy samochodzik? lub jeździk na mojego synka ma 1,5 roku....krysianml@op.lPani Krystyno napisałam do Pani na maila.
Joanna
witam,dziś juz troche ochlonelam i postanowiłam ,że wypiore rzeczy odplamie i co sie nadaje oddam dalej ale tak aby osoba chcaca to wziąsc nie byla rozszczarowana,Kurki piorę .jedna udalo sie doprac cieszę się .przykro ,że otrzymalam brudne a kazdy grosz liczę ,na prad pozyczałam ,bo juz mieli wylaczyc teraz nastepny rachunek bedzie nie wiem co dalej.Dostalam za zwrot podrecznikow u starszego syna fajnie ,chce to na wegiel ,bo jeszcze poltora tony mi brakuje na ta zimę na pol mam .jeszcze o tone bede sie martwic oraz kredytami na podreczniki,na zrobienie ogrzewania w domu ,bo kominiarz zamknal nam komin .prywatna kamienica czynsz spory ,remonty samemu trzeba zrobic ale sie mieszka,bo gdzies trzeba wazne ,ze meldunek dal.Buty na zime ,rekawiczki,kurtki i bielizna ,zywnosc to bylo bardzo potzrebne abym mogla choc czesc pieniedzy przekazac na leki co 2 tyg.sym ma zmienione masci łuszczyca maz juz sie nie leczy na nia nie stac go tym bardziej ze po zawale i stale leki i tak bierze je co 2 dni aby na dluzej byly.w domu mam 9 recept kolejnych do realizacji trudno nie dam rady.w opiece nie intereuje ich wykupienie ich.moze dostane jakis celowy nie iem.wazne ,ze chlopcy dostali obiady jedno zmartwienie z glowy.a najbardziej ucieszylabym sie z pracy ktora szukam ponad rok jak tylko maz zachorowal.wtedy dawal rade nas utrzymac.wszystko co moglam sprzedalam na leczenie syna ,walka o niego ,ze sam.prof.placek wzial go pod skrzydla i silne leki podal ,skutek byl taki ,ze syn po poludniu nic nie widzial.oj przezylo sie.teraz praca i bedzie dobrze.moze nowy rok mi ja przyniesie.NADZIEJA JESZCE U MNIE NIE ZGASŁA.POZDRAWIAM.co mogę wystawiam na postalu ze zdjeciami zapraszamWiesz co Asia szkoda że nie masz sumienia i narzekasz jak bardzo ci źle, widzę że tak u mniesz opowiadania pisać i każdy się na to bierze jeśli nie masz na buty to niech mąż przestanie jeżdzić do pracy i tracić na paliwo 300 skoro może dojeżdzać PKS i straci o połowe mniej można wiele rzeczy by wymieniać jak nie ma się co jeść to się człowiek cieszy z tego co ma a nie robi afery bo rzeczy używane ,brudne zniszczone sprzedaj samochód wszystkie komputery to będziesz miała na odzież i obuwie RESZTĘ POZOSTAWIE BEZ KOMENTARZA
Joanna
witam,dziś juz troche ochlonelam i postanowiłam ,że wypiore rzeczy odplamie i co sie nadaje oddam dalej ale tak aby osoba chcaca to wziąsc nie byla rozszczarowana,Kurki piorę .jedna udalo sie doprac cieszę się .przykro ,że otrzymalam brudne a kazdy grosz liczę ,na prad pozyczałam ,bo juz mieli wylaczyc teraz nastepny rachunek bedzie nie wiem co dalej.Dostalam za zwrot podrecznikow u starszego syna fajnie ,chce to na wegiel ,bo jeszcze poltora tony mi brakuje na ta zimę na pol mam .jeszcze o tone bede sie martwic oraz kredytami na podreczniki,na zrobienie ogrzewania w domu ,bo kominiarz zamknal nam komin .prywatna kamienica czynsz spory ,remonty samemu trzeba zrobic ale sie mieszka,bo gdzies trzeba wazne ,ze meldunek dal.Buty na zime ,rekawiczki,kurtki i bielizna ,zywnosc to bylo bardzo potzrebne abym mogla choc czesc pieniedzy przekazac na leki co 2 tyg.sym ma zmienione masci łuszczyca maz juz sie nie leczy na nia nie stac go tym bardziej ze po zawale i stale leki i tak bierze je co 2 dni aby na dluzej byly.w domu mam 9 recept kolejnych do realizacji trudno nie dam rady.w opiece nie intereuje ich wykupienie ich.moze dostane jakis celowy nie iem.wazne ,ze chlopcy dostali obiady jedno zmartwienie z glowy.a najbardziej ucieszylabym sie z pracy ktora szukam ponad rok jak tylko maz zachorowal.wtedy dawal rade nas utrzymac.wszystko co moglam sprzedalam na leczenie syna ,walka o niego ,ze sam.prof.placek wzial go pod skrzydla i silne leki podal ,skutek byl taki ,ze syn po poludniu nic nie widzial.oj przezylo sie.teraz praca i bedzie dobrze.moze nowy rok mi ja przyniesie.NADZIEJA JESZCE U MNIE NIE ZGASŁA.POZDRAWIAM.co mogę wystawiam na postalu ze zdjeciami zapraszamWiesz co Asia szkoda że nie masz sumienia i narzekasz jak bardzo ci źle, widzę że tak u mniesz opowiadania pisać i każdy się na to bierze jeśli nie masz na buty to niech mąż przestanie jeżdzić do pracy i tracić na paliwo 300 skoro może dojeżdzać PKS i straci o połowe mniej można wiele rzeczy by wymieniać jak nie ma się co jeść to się człowiek cieszy z tego co ma a nie robi afery bo rzeczy używane ,brudne zniszczone sprzedaj samochód wszystkie komputery to będziesz miała na odzież i obuwie RESZTĘ POZOSTAWIE BEZ KOMENTARZA
W naszym społeczństwie pokutuje mylne przekonanie o biedzie, bo czym jest bieda.
Czy tym, że nie masz wyremontowanego mieszkania, nie masz podstawowych sprzętów, nie masz wykształcenia, ale za to masz kilkoro dzieci i męża który kilka lat szuka pracy.
Mam swoje mieszkanie, mam 2 komputery, telewizor plazmowy, a nawet zmywarkę.
Jednoczenie wyższe wykształcenie i 4 dzieci. Troje jest niepełnosprawnych ( 2 ma astmę), najmłodsze dziecko ma autyzm.
Do niedawna miałam samochó - sprzedałam,żeby pojechać na wizyte do lekarza 400 km, mąż pracuje w delegacji za 1500 zł msc,
Czy dlatego, że w zyciu się czegos dorobiłam to mam to wszystko sprzedać, bo inaczej nie jestem biedna ?
Wiecie czym jest bieda, tym kiedy wchodzisz do sklepu i najpierw patrzysz na cenę, kiedy twoje dziecko nie jedzie na żadną szkolną wycieczkę, kiedy kolejny raz rozkładasz rachunek za swiatło, wtedy kiedy kolejny dzień na obiad frytki, bo najtańsze.
W zeszłym roku mąż stracił pracę, szukał nowej ponad pół roku, znalazł nową wydawało się, że wszystko ok, to u najmłodszego zdiagnozowano autyzm.
Poprzednie swięta Bożego Narodzenie urządziłam za 100 zł,
Niestety rozumiem doskonale niektóre osoby na tym forum, ale są tu też tacy, którzy uważają, że mają wyłącznosć na narzekanie.
Te Swięta będą wyjątkowe, dostalismy paczkę, a dzisiaj jedna z Pań obiecała Marcelkowi tak ważne dla niego pomoce.
Nie atakujcie innych, że mają lepiej, bieda ma różne oblicza.
iwsia
Czuję niesmak czytając ostatni post.W naszym społeczństwie pokutuje mylne przekonanie o biedzie, bo czym jest bieda.
Czy tym, że nie masz wyremontowanego mieszkania, nie masz podstawowych sprzętów, nie masz wykształcenia, ale za to masz kilkoro dzieci i męża który kilka lat szuka pracy.
Mam swoje mieszkanie, mam 2 komputery, telewizor plazmowy, a nawet zmywarkę.
Jednoczenie wyższe wykształcenie i 4 dzieci. Troje jest niepełnosprawnych ( 2 ma astmę), najmłodsze dziecko ma autyzm.
Do niedawna miałam samochó - sprzedałam,żeby pojechać na wizyte do lekarza 400 km, mąż pracuje w delegacji za 1500 zł msc,
Czy dlatego, że w zyciu się czegos dorobiłam to mam to wszystko sprzedać, bo inaczej nie jestem biedna ?
Wiecie czym jest bieda, tym kiedy wchodzisz do sklepu i najpierw patrzysz na cenę, kiedy twoje dziecko nie jedzie na żadną szkolną wycieczkę, kiedy kolejny raz rozkładasz rachunek za swiatło, wtedy kiedy kolejny dzień na obiad frytki, bo najtańsze.
W zeszłym roku mąż stracił pracę, szukał nowej ponad pół roku, znalazł nową wydawało się, że wszystko ok, to u najmłodszego zdiagnozowano autyzm.
Poprzednie swięta Bożego Narodzenie urządziłam za 100 zł,
Niestety rozumiem doskonale niektóre osoby na tym forum, ale są tu też tacy, którzy uważają, że mają wyłącznosć na narzekanie.
Te Swięta będą wyjątkowe, dostalismy paczkę, a dzisiaj jedna z Pań obiecała Marcelkowi tak ważne dla niego pomoce.
Nie atakujcie innych, że mają lepiej, bieda ma różne oblicza.
Czy jak ktoś ma maciupeńkie pole, samochód osobowy, samochód dostawczy, ciągnik, maszyny rolnicze, garaż, stodołę, chlew, jest bogaty? Może to sprzedać? Nie, nie może, bo te rzeczy obsługują jego pracę. Czy jak ktoś, kto nie jest rolnikiem, mieszka na wsi, ma nie mieć samochodu? Nie, bo do praca jest w mieście a do miasta rzadko kiedy z małych wiosek jeżdżą autobusy. Czy jak ktoś nie sprzeda komputer, będzie miał prawo nazywać się biednym? Otóż czeka go coś jeszcze gorszego - wykluczenie społeczne. Ma Pani rację - bieda ma różne oblicza.
To mi sprawiło największą radosć.
Pamiętajcie, drobny gest tak duzo daje
Ja również czuje nie smak z tego że joanna narzeka na ubrania wydaje mi się że jeśli dostała jeszcze żywnośc to powinna się choć z tego cieszyć a nie narzekać
Ja również czuje nie smak z tego że joanna narzeka na ubrania wydaje mi się że jeśli dostała jeszcze żywnośc to powinna się choć z tego cieszyć a nie narzekać
jedno moge powiedzieć i zapytać czy jak miałybyście kobitki do wyboru kupić jedzenie lub zapłacić ratę kredytu co byście wybrały bo ja bym wybrała jedzenie
a rata no trudno musiałaby poczekać
jedno moge powiedzieć i zapytać czy jak miałybyście kobitki do wyboru kupić jedzenie lub zapłacić ratę kredytu co byście wybrały bo ja bym wybrała jedzenie
a rata no trudno musiałaby poczekać
agnesbyd
Akurat tą osobe znam osobiście i uważam to co uważam.jedno moge powiedzieć i zapytać czy jak miałybyście kobitki do wyboru kupić jedzenie lub zapłacić ratę kredytu co byście wybrały bo ja bym wybrała jedzenie
a rata no trudno musiałaby poczekać
Ja tak często robię, że wybieram np. opłatę za przedszkole, a jedzenie biorę na "krechę". Wole mieć zapłacone rachunki i trochę mniej zjeść, niż potem się martwić, że mi prąd wyłączą. Rata się sama nie zapłaci, a odsetki rosną i się zaczyna płacz. A ta osoba narzekała na ubrania, ale z jedzenia się cieszyła. I dobrze Cię zrozumiałam. Tu nie chodzi o to czy dostała, czy oszczędza itd tylko o to JAK ta paczka wyglądała, bo sorry bardzo - jak się zobowiązujesz do zrobienia paczki, to śmieci tam nie wkładasz - o to mi chodziło. Ja też się zastanawiałam czy wybrałam dobre rodziny - kilka osób mi mówi, że mogłam inaczej, a same tyłka nie ruszyły, gdy prosiłam o pomoc - ale teraz, widząc reakcje obdarowanych, wiem, że dobrze postąpiłam wybierając właśnie ich. Nie pomogę wszystkim na raz, ale po kolei owszem.
iwsia
Pani Aneto znalazłam alfabethttp://www.logopedia.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=2967&category_id=87&option=com_virtuemart&Itemid=51
Dziękuję, szkoda, że dopiero teraz przeczytałam, bo późno, ale już zamówiłam, tylko jutro zadzwonię potwierdzić, czy rzeczywiście mają, bo w wielu miejscach na stronie mieli, a jak dzwoniłam, to się okazywało, że jednak nie. Jak coś będę wiedziała, na pewno dam znać :-)
Izaa
Pani Emilio, być może dzieci Anny13 bardziej by się ucieszyły z tych słodyczy i aniołków właśnie, niż z telewizora. Może telewizor jest 10 razy więcej wart w przeliczeniu na gotówkę, ale może właśnie dziecko wolałoby spać z maleńkim aniołkiem, niż obok telewizora. Darczyńca nie powinien traktować Szlachetnej Paczki jako okazji do pozbycia się niepotrzebnych, zawadzających gratów. Obdarowywanym, jak każdemu człowiekowi, należy się szacunek i w tej sytuacji powinien on się wyrażać w tym, że daję to, o co ktoś prosi i że jest to czyste i sprawne (niekoniecznie wcale nowe) - po to są przecież ankiety Szlachetnej Paczki. Darczyńca mógł wyszukać z listy rodzinę, która potrzebowała telewizora albo po prostu w MOPSie zapytać, czy jest ktoś w okolicy komu się przyda i też czułby się spełniony. A dzieci Anny13 i ona sama uniknęli by bardzo przykrego rozczarowania, a mieli taaaką nadzieję, że spotka ich coś miłego. Zawiedziona nadzieja bardzo boli...Ja też czasem daję coś, co akurat mam w domu albo coś co jest mi już niepotrzebne, ale po warunkiem, że obdarowywany WŁAŚNIE TEGO potrzebuje. Staram się dzielić, a nie pozbywać tego co zawadza.
Dziękuję bardzo za zrozumienie i pozdrawiam:) Ania
Ilona
Anna13
Szanowni Państwo!Miałam już nic nie pisać, bo tak naprawdę to dochodzę do wniosku, że krytyka mojego postu, to chęć podlizywania się innym i ugrywania dla siebie, ale tu wydaje mi sie kompletnie nie o to powinno chodzić, jest sporo rodzin, które prywatnie podziękowały mi , że napisałam i też jest im przykro, a boją się cokolwiek napisać, bo oberwą tak jak ja! Słuchajcie ja z rodziną jeszcze kilka lat temu nie żyłam w biedzie, nie było mi łatwo, bo ciężko pracowałam w biurze nawet po kilkanaście godzin, często nie było świąt bo była praca i robiłam to wszystko dla dzieci, dzieliliśmy się często z innymi i mielismy z tego radość...choroba Gabrysia, to nie jest choroba, którą można wyleczyć, którą można zoperować, to nie nowotwór, że jest jakaś szansa, jakaś rehabilitacja, cudowne leki, NIE!!!, my nie mamy po co chodzić po fundacjach i prosić o zbiórki, o pomoc, że jest szansa, z kardiomiopatią przerostową szansy tak naprawdę nie ma i syn niestety o tym wie! stara się jak moze uczy się, żeby kimś być jeśli się uda przetrwać, bo z tą diagnozą to pozostaje tylko modlitwa i cuda... Gabryś się potrafi obwiniać, że gdyby nie jego choroba to bracia mieliby inaczej, lepiej! Ja nie czekałam z dziećmi na plazmę i ja tu nic nie chciałam wyłudzić od nikogo i nie chcę nic!!!!! Najstarszy syn we wrześniu tego roku dowiedział się , że ma tą samą chorobę co Gabryś, tylko w początkowym stadium, już też nie może ćwiczyć na w-f, w styczniu idzie do szpitala na operację zatok, on marzył o nowej piżamie pod choinką, Gabryś marzył o tym, żeby w domu było duże drzewko, żeby najmłodszy braciszek się cieszył i że zrobią razem łańcuchy i zabawki z papieru kolorowego, ale Kochani wczoraj chłopcy mieli sporo radości jak tym co się nadawało z naszej paczki podzieliliśmy się z innym i były łzy szczęścia, że komuś pomogliśmy, tylko nikt nie chce telewizora!!!! a tylu z Was pisze , że ludzie nie mają i by się cieszyli, proszę jeśli ktoś potrzebuje, my go oddamy chętnie....Na początku spotkania, że szlachetną paczką, wypełniliśmy ankietę, a potem były marzenia i czekanie, teraz wspaniale się podzieliliśmy z innymi i na nic już nie czekamy , czekamy na spokojne święta, wierząc , że jeśli na ziemi jest tak jak jest , to po śmierci będzie nam lepiej, życzę wszystkim radosnych świąt
Szlachetna Paczka to akcja, która zakłada s z l a c h e t n ą pomoc. Po to są ankiety, żeby rodziny wypełniły, czego potrzebują. Darczyńca powinien wziąć pod uwagę, że jeśli na liście nie ma słodyczy, to znaczy, że rodzina ich nie chce. Jeśli na liście nie ma telewizora, to znaczy, że rodzina go nie potrzebuje. Darczyńca powinien zachować się odpowiedzialnie. Wiadomo, że nie zawsze jest w stanie zaspokoić w s z y s t k i c h potrzeb rodziny, ale to nie znaczy, że ma się pozbywać starych sprzętów z domu, których przez 20 lat nie udało mu się wyrzucić, wychodząc z założenia, że biedak i tak powinien się cieszyć i siedzieć cicho, bo jest biedny i głupi pewnie jeszcze. Z tego, co zrozumiałam, Anna 13 o telewizor nie prosiła. Inna pani dostałą brudne ubrania. Co to ma być?! Ja bym się poczuła upokorzona dostając brudne ubrania. Jeśli pomoc nie pochodzi z potrzeby serca a jedynie podbudowuje ego darczyńcy, to zła droga. Proszę, wczujcie się w sytuację rodziny, która czeka na konkretną , obiecaną pomoc, chociaż minimalną a dostaje atlas samochodowy Citibanku! Jeszcze dorosły jest odporny na niepowodzenia i zawiedzione nadzieje. Ale dzieci? Nie możecie nazywać niewdzięcznym kogoś, kto po prostu chce, aby szanowano go jako człowieka! Litości!
Dziękuję bardzo za zrozumienie, pozdrawiam Ania
Piszę z perspektywy darczyńcy - nie wyobrażam sobie, że miałabym dać komuś zniszczone rzeczy. Miałam trochę rzeczy po moim synku, bez śladów użytkowania, założone 2-3 razy, ale stwierdziłam, że nie dam, że zapytam najpierw, czy "moja" rodzina je zechce i najwyżej będę przesyłać im później pocztą. W danych rodziny były wpisane słodycze - zadzwoniłam do wolontariuszki i zapytałam, czy dziecko nie jest na coś uczulone, żeby nie było sytuacji, że dostanie karton słodyczy, a nic z tego nie będzie mogło zjeść. Rodzina chciała konserwy mięsne - w sklepie za porządną puszkę trzeba zapłacić ponad 8 zł, więc kupiłam bony upominkowe do sklepu, żeby rodzina mogła sobie za te same pieniądze kupić normalną wędlinę czy mięso, bo te cuda z pseudo-zawartością mięsa za 2-3 zł mnie odstraszają.
I tak naprawdę rozumiem rozgoryczenie obdarowanej nie tym, co trzeba, ja wyszłam z założenia, że daję tylko takie rzeczy, z których sama byłabym zadowolona, nie w sensie podobania się, czy trafienia w gust, bo wiadomo, że z tym różnie bywa.
Jeżeli darczyńca podchodzi do sprawy uczciwie i z sercem, to będzie wiedział, że lepiej dać mniej, ale to, co rzeczywiście się przyda. Bo wtedy jego radość z obdarowania będzie prawdziwa. Tak samo, jak radość otrzymującego.
Aneta
Tak jeszcze odnośnie tych nieszczęsnych ubrań, słodyczy itp.Piszę z perspektywy darczyńcy - nie wyobrażam sobie, że miałabym dać komuś zniszczone rzeczy. Miałam trochę rzeczy po moim synku, bez śladów użytkowania, założone 2-3 razy, ale stwierdziłam, że nie dam, że zapytam najpierw, czy "moja" rodzina je zechce i najwyżej będę przesyłać im później pocztą. W danych rodziny były wpisane słodycze - zadzwoniłam do wolontariuszki i zapytałam, czy dziecko nie jest na coś uczulone, żeby nie było sytuacji, że dostanie karton słodyczy, a nic z tego nie będzie mogło zjeść. Rodzina chciała konserwy mięsne - w sklepie za porządną puszkę trzeba zapłacić ponad 8 zł, więc kupiłam bony upominkowe do sklepu, żeby rodzina mogła sobie za te same pieniądze kupić normalną wędlinę czy mięso, bo te cuda z pseudo-zawartością mięsa za 2-3 zł mnie odstraszają.
I tak naprawdę rozumiem rozgoryczenie obdarowanej nie tym, co trzeba, ja wyszłam z założenia, że daję tylko takie rzeczy, z których sama byłabym zadowolona, nie w sensie podobania się, czy trafienia w gust, bo wiadomo, że z tym różnie bywa.
Jeżeli darczyńca podchodzi do sprawy uczciwie i z sercem, to będzie wiedział, że lepiej dać mniej, ale to, co rzeczywiście się przyda. Bo wtedy jego radość z obdarowania będzie prawdziwa. Tak samo, jak radość otrzymującego.
Pani Aneto, ma Pani rację, tu nie chodzi o ilość paczek, tylko o przydatność zakupionych prezentów dla rodziny, ponadto nagłośnienie obdarowywania przez szlachetną paczkę w mediach, powoduje też u dzieci pobudzenie do marzeń i oczekiwania, nie dajmy cierpieć dzieciom, wszystko co się nadaje po moich chłopakach oddaję innym, ale w uzgodnieniu, czy ktos to chce... serdecznie pozdrawiam:)
WARUNKI DOMOWE NP , PANELE LUB GUMOLEUM , PLASTIKOWE OKNA , GLAZURA I TERAKOTA , TAPETA CZY GŁADZ TO NIE JEDZENIE , NIE OCENIA SIE LUDZI A BO ON MA TAKIE RZECZY I ON JUŻ JEST BOGATY TO MU NIE POTRZEBA POMOCY ,.
mozecie moją wypowiedz oceniac jak chcecie ja wiem swoje i ci co rozumieją o co mi chodzi napewno tez wiedzą , a ci którzy nie rozumieją to pisza własnie chamskie odpowiedzi i taka jest prawda bo poznałam tu trochę osób , co by się nie napisało i jak by się osoba tłumaczyła to i tak napisza że tak nie jest ze człowiek łrze jak ś......... ,brzydko mówiac i ze wykorzystuje pomoce od ludzi pomagających , więc piszcie co chcecie ja wiem swoje już na pewno
POZDRAWIAM SERDECZNIE CAŁE FORUM :)
mam same dobre wiadomości:)
Pierwsza: znalazło się kilka chętnych osób, które chcą się przyłączyć do naszej Gromady
Druga: Nasze odwiedziny skutecznie odstraszają potencjalnych kłamców :P
Trzecia: Jak tak dalej pójdzie to do świąt każdy dostanie jakąś paczuszkę. Węgiel niestety dopiero pod koniec stycznia.
Pozdrawiam serdecznie,
nie mogłem się nie pochwalić naszymi "sukcesami".
dominika
no przykro mi ze nikt nie odezwał sie do mnie :( pozdrawiam serdecznie i pojde szukac pomocy gdzies indziej zycze wszystkim spokojnych swiat :)Pani Dominiko, czy Pani nie przesadza??? Wlasnie tym postem przekreslila sobie Pani pomoc z mojej strony.
A ja na Święta do rodziców jadę !!! Kocham Kujawy :):):):):):):):)
Pozdrawiam :)
A ja na Święta do rodziców jadę !!! Kocham Kujawy :):):):):):):):)
Pozdrawiam :)
Dar od ludzi.
Anna13
Izaa
Pani Emilio, być może dzieci Anny13 bardziej by się ucieszyły z tych słodyczy i aniołków właśnie, niż z telewizora. Może telewizor jest 10 razy więcej wart w przeliczeniu na gotówkę, ale może właśnie dziecko wolałoby spać z maleńkim aniołkiem, niż obok telewizora. Darczyńca nie powinien traktować Szlachetnej Paczki jako okazji do pozbycia się niepotrzebnych, zawadzających gratów. Obdarowywanym, jak każdemu człowiekowi, należy się szacunek i w tej sytuacji powinien on się wyrażać w tym, że daję to, o co ktoś prosi i że jest to czyste i sprawne (niekoniecznie wcale nowe) - po to są przecież ankiety Szlachetnej Paczki. Darczyńca mógł wyszukać z listy rodzinę, która potrzebowała telewizora albo po prostu w MOPSie zapytać, czy jest ktoś w okolicy komu się przyda i też czułby się spełniony. A dzieci Anny13 i ona sama uniknęli by bardzo przykrego rozczarowania, a mieli taaaką nadzieję, że spotka ich coś miłego. Zawiedziona nadzieja bardzo boli...Ja też czasem daję coś, co akurat mam w domu albo coś co jest mi już niepotrzebne, ale po warunkiem, że obdarowywany WŁAŚNIE TEGO potrzebuje. Staram się dzielić, a nie pozbywać tego co zawadza.
Dziękuję bardzo za zrozumienie i pozdrawiam:) Ania
Pani Izo właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam swoją wypowiedz.Ja nie mam na celu nikogo obrazić i nie chcę nikogo urazić,chodzi tylko o to ,że potrzebne są zwykle najprostsze rzeczy jak kołdra,buty,czy tak najzwyklejsza żywność.I to powinno się liczyć tak samo dla potrzebujących jak i dla samych darczyńców.