8 grudnia 2025

Trening pomagania, czyli mistrzowie sportu znów ze Szlachetną Paczką

Na co dzień biją rekordy i przekraczają granice ludzkich możliwości. Tym razem Aleksandra Mirosław, Bartosz Zmarzlik i siatkarze Bogdanki LUK Lublin: Wilfredo Leon, Marcin Komenda, Kewin Sasak, Aleks Grozdanov robią coś spektakularnego – niosą pomoc razem ze Szlachetną Paczką. „Robiąc niewielki krok, możemy zrobić coś wielkiego” – zachęca Bartosz Zmarzlik. W ten sposób pomogą pani Marii i jej synom, by ta zima była dla nich ciepła i pełna radości. Dołącz do najlepszych, bo to wielka rzecz tak pomagać. Wejdź na www.szlachetnapaczka.pl i wybierz rodzinę. Możesz to zrobić jeszcze do 12 grudnia.

W tym roku sportowcy pomagają rodzinie pani Marii, która nagle została sama z dwoma synami i chorobą neurologiczną, która odbiera jej siły. Nagle, bez pożegnania, odszedł ojciec. Jego serce stanęło, a życie rodziny pękło na dwie części: przed i po.  

Rodzina utrzymuje się z renty i zasiłków. Po opłaceniu rachunków, zostaje po 858 zł na osobę na miesiąc. Od niedawna chodzą do psychologa – uczą się żyć na nowo. O troskach w życiu tej rodziny można opowiadać długo, ale to właśnie szczegóły najtrafniej pokazują, z czym mierzy się każdego dnia. Chłopcy nie mają zimowych kurtek, bo z zeszłorocznych wyrośli. Nie mają też butów na mróz.  Pani Maria marzy o firankach.  Niby nic, bo to tylko kawałek materiału, ale dla niej to odrobina bieli i światła w świecie, który nagle bardzo pociemniał. 

„Dla mnie najbardziej urzekające w tej historii jest to, że oni nie mieli wielkich potrzeb. Wszystko sprowadza się do podstawowych rzeczy, jak kurtki i buty zimowe, które w obecnym okresie są niezbędne do funkcjonowania” – mówi Aleksandra Mirosław.   

Takich rodzin, które wciąż czekają na swoich darczyńców są tysiące.  

To wielka rzecz tak pomagać.

Wilfredo Leon wraca pamięcią do czasów, gdy sam potrzebował pomocy i dziś chce to dobro przekazywać dalej:  

„Też byłem w takiej sytuacji, że dostałem dużo pomocy. To było dawno. A dzisiaj, jeśli mam możliwość pomagać innym, to chcę to zrobić. Dlatego pomagam tym, co mają trudniej. Mam nadzieję, że da im to trochę więcej radości i kiedyś, tak jak ja, będą pomagali innym. Szlachetna Paczka od wielu lat angażuje ludzi, którzy chcą pomagać. To jest fajna inicjatywa, która dociera do młodych i starszych serc. To jest coś niesamowitego, że każdy może się przyłączyć i dołożyć coś od siebie”.  

Zrób pierwszy krok – jak sportowcy

W sporcie i w pomaganiu najważniejsze jest zrobienie pierwszego kroku. „W sporcie – w moim przypadku – to pójście na ściankę wspinaczkową. A w pomaganiu, w dzisiejszych czasach to łatwe. Wystarczy wejść na stronę internetową Szlachetnej Paczki i wybrać rodzinę” – wyjaśnia Aleksandra Mirosław.  

Ten pierwszy krok – jak zapewniają sportowcy – może prowadzić nie tylko do zwycięstwa w sporcie, ale też zwycięstwa dobra nad obojętnością. A technika działania w obu przypadkach – sporcie i pomaganiu – jest podobna:  

  1. Najpierw jest decyzja – że chcesz coś zrobić.  
  2. Potem ruch – wyjście z domu na trening albo wejście na stronę www.szlachetnapaczka.pl.  
  3. Trzeci krok – jak w sztafecie – przekazanie dalej pomysłu znajomym, współpracownikom, członkom swojej rodziny: “Zróbmy paczkę razem!”.  
  4. Wspólne emocje – drużyna, która razem przygotowuje Paczkę, czuje to samo, co sportowcy przed ważnym wydarzeniem: ekscytację i poczucie, że robi się coś wielkiego. 
  5. A potem jest Weekend Cudów – Paczka trafia do rodziny. Ten moment można przyrównać do przekroczenia mety: wysiłek, zaangażowanie i serce włożone w pomoc zamieniają się w radość, wzruszenie i dumę. 

          Tak wygląda trening pomagania, który zamiast na podium prowadzi do… zmiany czyjegoś życia na dobre. 

          To wielka rzecz tak pomagać.

          Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści zapisz się na newsletter

          Zapisuje się