TO PRAWDZIWA HISTORIA.

Wolontariusze Szlachetnej Paczki słyszą ich co roku tysiące. Niestety.

Półtora miliona Polaków żyje w nędzy, w warunkach stanowiących
bezpośrednie zagrożenie dla psychofizycznego rozwoju człowieka.
A obecna pandemia może podwoić tę liczbę.

Raport powstał po to, by upomnieć się o tych, którzy biedni byli już wcześniej,
zanim pojawił się koronawirus, często całe życie.

To również prawdziwe historie, które dzieją się wokół nas, często w sąsiedztwie.
Niektóre tak dramatyczne, że ciężko w nie uwierzyć.

Otwórz oczy. I serce.

Bo w tym roku wsparcie dla najsłabszych jest potrzebne jak nigdy wcześniej.

Polska 2020. Obok nas. Fakty o Biedzie.

Ponad 900 tys. dzieci doświadczyło ubóstwa.
300 tys. żyje w skrajnym ubóstwie.

Ponad 1,5 mln Polaków borykało się ze skrajnym ubóstwem w 2019 r.
Życie poniżej tego minimum stanowi zagrożenie dla psychofizycznego rozwoju człowieka.

Do 3,7 mln (10% populacji)
do końca bieżącego roku wzrośnie liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie w wyniku wzrostu bezrobocia i spadku PKB spowodowanych pandemią koronawirusa (szacunki MFW).

W 84% rodzin,
które otrzymały pomoc Szlachetnej Paczki, jest przynajmniej jeden chory lub niepełnosprawny członek rodziny.
Co trzeciej z nich nie stać na pokrycie comiesięcznych kosztów leczenia, w tym na wykup leków.

Co szósta rodzina,
która otrzymuje pomoc Szlachetnej Paczki, żyje bez dostępu do łazienki. 6% nie ma bieżącej wody.

Średni dochód na osobę
w rodzinach objętych wsparciem Szlachetnej Paczki to – po odliczeniu stałych kosztów utrzymania
12 zł na dzień. „Średni” oznacza, że w wielu rodzinach kwota ta jest znacznie niższa.

7 NIESZCZĘŚĆ - PRAWDZIWE HISTORIE

7 NIESZCZĘŚĆ - PRAWDZIWE HISTORIE

UCIECZKA DO WOLNOŚCI

Mieszkanie było małe, zagrzybione. Za to wreszcie bezpieczne – pani Aneta przeniosła się do niego, gdy jej mąż zaczął nadużywać alkoholu i używać przemocy. Wcześniej taki nie był, wszystko zmieniło się wraz z kłopotami finansowymi, ale dziś kobieta nie chce już do tego wracać. Mąż nie żyje. Zacisnęła zęby i robiła wszystko, by jak najmniej ucierpiały jej dzieci. Zatrudniała się, gdzie się dało, głównie sprzątała, często od świtu do nocy. W końcu udało się – przeprowadzili się do większego mieszkania, bez grzyba, ze starego zostały tylko pluskwy w łóżku, które przez to trzeba było wyrzucić. Cena? Pęknięcie rdzenia kręgowego i praktyczna niezdolność do pracy. W nowym mieszkaniu właściwie nie mają mebli.

OCIEPLENIE KLIMATU

Nawet jej samej trudno uwierzyć, że to było tak niedawno. Pani Aneta miała męża, dwóch synów, córkę, normalne życie. Najpierw zmarł mąż, potem straciła pracę, razem z dziećmi przeprowadziła się do mniejszego mieszkania. Nie pomogło. By załatać dziury w domowym budżecie ratowała się chwilówkami. Dawały oddech, ale na chwilę. Potem robiło się jeszcze gorzej. Syn tego nie wytrzymał. Powiesił się. Znalazła go jego siostra. Rzuciła się, by ratować brata, ale było za późno. Przypłaciła to załamaniem nerwowym i pobytem w szpitalu psychiatrycznym. Pani Aneta musiała się zająć jej dziećmi. Marzenia? Brak. Potrzeby? W pierwszej kolejności buty i żywność.

SZCZĘŚCIE TO... KIEDY ŚPISZ W SUCHYM ŁÓŻKU

Kacper cierpi na autyzm, zapalenie tarczycy, a niedawno wykryto u niego nowotwór jamy ustnej i gardła. Pani Justyna wychowuje go sama. Konieczność całodziennej opieki nad Kacprem sprawia, że nie może podjąć regularnej pracy. Ich mieszkanie to jeden pokój, za łazienkę służy dziecięca wanienka ustawiona w kuchni. Potrzeby? - Łóżko. Kacper moczy się w nocy, przez co materac, na którym śpi, jest już w opłakanym stanie.

SZCZĘŚCIE TO... CZYSTE UBRANIE I BIEŻĄCA WODA

Od pani Bronisławy śmierdzi. Wstyd jej, bo jest tego świadoma, ale od dawna nie ma dostępu do łazienki. Dom, w którym mieszka, nie był remontowany od lat. I nie będzie, bo niby kto miałby to zrobić? Samotna, schorowana staruszka, której ból sprawia wykonywanie podstawowych czynności? Gdy była zdrowa, prała ręcznie, dziś nie ma już na to siły. Sąsiedzi? – Ta wioska umarła – tłumaczy kobieta. – Wszyscy, których znałam, wyjechali albo są na cmentarzu. Może ja też powinnam już pójść do piachu? Tak byłoby najłatwiej, już by nie bolało.

SZCZĘŚCIE TO... 25 ZŁ NA KARCIE TELEFONICZNEJ

To miesięczny limit, którego pan Jan stara się nie przekraczać. Z oszczędności i żeby nie robić kłopotu. Ma 90 lat, 1600 zł emerytury, a w pandemii najbardziej brakuje mu kontaktu z dziećmi. Najchętniej dzwoniłby do nich codziennie, ale wie przecież, że mają też swoje sprawy, nie chce im się narzucać. Zdrowie na szczęście mu dopisuje, więc jak najwięcej się rusza. A jednak nie opuszcza go lęk. Co będzie, gdy mimo przestrzegania wszystkich zaleceń i tak zachoruje? Odetną go od świata, zamkną na covidowym oddziale i naprawdę nie spotka się już nigdy z synem i córką? Czy wtedy będzie mógł jeszcze do nich zadzwonić?

JAK CZŁOWIEK

Kiedyś bardzo chciał założyć rodzinę, ale jakoś nigdy się nie udało. - Nie potoczyło się – mówi pan Jan. Tak jak i wiele innych spraw w jego życiu. Po tym, jak wykryto u niego nowotwór, stracił pracę. To był najgorszy czas. Zdarzało się, że brakowało mu pieniędzy nawet na bilet autobusowy do szpitala. Dostał rentę, ale wtedy pojawiły się też inne choroby: jaskra, łuszczyca, problemy z kręgosłupem. - Nie ma co udawać: żyję w biedzie – przyznaje. W mieszkaniu socjalnym, które zajmuje, brakuje nie tylko toalety, ale nawet krzeseł. To o nich marzy, o krzesłach, o tym, żeby móc przynajmniej usiąść przy stole. Jak człowiek. Nawet jeśli wie, że będzie przy nim siedział zupełnie sam.

DOBRE ŻYCIE

- Miałam dobre życie, skromne – mówi pani Wanda. Pracowała fizycznie, wychowała syna, kilka lat temu pochowała męża. – Zawsze byłam zaradna – dodaje z dumą. – Umiałam oszczędzać. I nadal umie. By nie wydawać więcej niż ma (a ma niewiele), często chodzi do lasu. Na spacer, z psem, ale przy okazji zbiera grzyby, jagody, z których robi przetwory, no i szyszki. Szyszek zbiera najwięcej. Zimą pali nimi w piecu.

JAK TY MOŻESZ POMÓC?

Wokół nas żyją ludzie w ubóstwie, niezawinionej biedzie. Nie wyciągają ręki po pomoc. Często nie mają nadziei, że coś się zmieni, że ktoś zainteresuje się ich losem. I wtedy pojawiają się Wolontariusze i Darczyńcy Szlachetnej Paczki. Poznają sytuację Rodzin i odpowiadają indywidualną, mądrą pomocą. Razem docieramy do tych, którzy mieli mniej szczęścia niż my, by nieść im nadzieję i przywracać godność.

Wspierając Szlachetną Paczkę
pomagasz najbardziej potrzebującym.

Pomóż Rodzinie w potrzebie

zrób Szlachetną Paczkę
i podziel się szczęściem

WYBIERAM RODZINĘ

Wpłać na 
Szlachetną
Paczkę

by jej pomoc docierała do nowych miejsc i rodzin w potrzebie

WPŁACAM, BY POMÓC

Wesprzyj
Dziecko

z niską samooceną, by uwierzyło w siebie - pomóż z Akademią Przyszłości

WSPIERAM DZIECKO

Zaangażuj swoją firmę

i realizuj wspólne projekty CSR ze Szlachetną Paczką

CHCĘ WIĘCEJ INFORMACJI

POBIERZ RAPORT

Pobierz pełną treść
Raportu o biedzie

  • 7 kategorii biedy, 7 nieszczęść - opisy
  • 38 prawdziwych historii ludzi dotkniętych
    przez 7 nieszczęść
  • 32 strony faktów, których 
    powinieneś być świadomy
POBIERAM RAPORT
Pobieram Raport